A oto wstęp:
Wstęp
Świat został opanowany przez złego demona Aira.
Nikt nie był wstanie z nim walczyc. Wielu rycerzy próbowało ale nikomu się to nie udało.
Pradawne księgi głoszą, że "Gdy świat padnie przed demonem i ostatnia nadzieja zniknie 4 bohaterów chwyci prastare gogle wiatru,wody,ognia i piasku a wtedy staną Barbariansami i uratują świat"
Kretes: Reksiu pokaż mi na chwilę słownik.
Reksiu: Masz Kretesie
Kretes: Tak jak myślałem Barbarians to barbarzyńcy. O matku nie chciałbym byc w skórze tych wybrańów.
Kornelek: A mi coś się wydaje ko ko że to chyba wy będzie barbariansami
Kretes: Coś ty Kornelku przecież w tych księgach napisane jest, że wybrańców ma byc 4 a nas jest 2.
Kogut Wynalazca: A może nie chodzi tylko o was Kretesie?
Kretes: O matku! Czyli mówisz, że to my czterej jesteśmy wybrańcami? No nie wierzę. To skandal! Mam dośc przygód! Mogliby byc czarodzieje, mogłoby byc wehikuł czasu ale walka z demonem to już przechodzi krecie pojęcie!
Reksio: Kretesie przecież nic nie masz do stracenia. A w końcu uratujemy świat.
Kretes: Skąd wiesz, że damy radę. A do stracenia to mam moje gogle! Nie chce ich zamieniac. Ale w końcu mogę iśc jedna przygoda więcej żadna różnica.
Kogut Wynalazca: No i dobrze mamy teraz super team i ruszamy. Tylko muszę zrobic sprzęt...


