przybysz z Kurakis pisze:To wszystkim nie dogodzę...Nie mogę pisać długich i jednocześnie krótkich rozdziałów.
Mogę za to dawać dużo akapitów.
Myślę, że następna część opowiadania będzie mniej więcej taka sama jak poprzednie/ no, może troszkę dłuższa.
<<< Byle było przejrzyste i "dobrze" napisane.
Dobre opowiadanie zawsze się wybroni .
Temat o mnie? ( żart)
O ile pamiętam była taka gra z serii Hugo , coś tam wyprawa po magiczny napój czy jakoś tak...
Ocena opowiadania nie będzie zbyt wysoka, gdyż nie studiujesz regulaminu opowiadań, oraz roździały są krótkie...Z podciągnięciem dam 7/10
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
Dizel pisze:Temat o mnie? ( żart)
O ile pamiętam była taka gra z serii Hugo , coś tam wyprawa po magiczny napój czy jakoś tak...
Ocena opowiadania nie będzie zbyt wysoka, gdyż nie studiujesz regulaminu opowiadań, oraz roździały są krótkie...Z podciągnięciem dam 7/10
To opowiadanie nie ma nic, a nic wspólnego z Hugo. A podobny tytuł jest przypadkowy.
roździały - chyba chodzi ci o rozdziały - są krótkie - niektórzy wolą krótsze, a inni dłuższe.
A co do regulaminu to co było źle?
Jakiś czas nie pisałem tu...
Już od października będę pisał regularnie, a teraz na razie zbieram teket, który potem będę wpuszczał na forum.
Ale zamierzam też w tym tygodniu rozpocząć nowe opowiadanie.
Postaram się pisać w każdym co najmniej raz na tydzień.
Co było to było. Dokańczam opowiadanie. Już w następnych rozdziałach zacznie się na dobre. Liczę na komentarze i przypominam:
- CZY BY URATOWAĆ KURY NALEŻY ZOSTAĆ GWIAZDĄ ROCKA?
- CZY OKNEM TELEPORTU WYMIARU MOŻE BYĆ ZWYKŁA PRALKA?
- CZY PIES I KRET ZDOŁAJĄ POSKROMIĆ KSIĘCIA CHRUMCHRUMA?
- CZY WŁADCA KRZEMIENI - SAMWRON - POKONA DRUŻYNĘ KRZEMIENIA?
- CZY SAM MAKARON POMOŻE ODZYSKAĆ TRON KRÓLOWI?
Tego i wiele, wiele więcej dowiecie się czytając - Reksio i wyprawa po lek
Reksio i Kretes szukali w Chinach miejsca na nocleg.
Kretes chodził w kółko i powtarzał coś o makaronie, Molly i ciepłym fotelu, natomiast Reksio rozglądał się niespokojnie to w tę, to w ową stronę aż zobaczył jakąś dziwną starą bramę. I oczywiście zawołał Kretesa.
- Masz już ten hotel z dobrą kolacją Reksiu, czy co ?
Reksio pokazał Kretesowi łapą na bramę, zaś Kretes odczytał głośno napis na bramie...
- Jaki napis ? A ten napis, proszę bardzo ! Tajemnicze przejście do świąt...
Kretes zaniemówił na kilka chwil i powiedział :
- To jakiś tajemnicze przejście do świąt, o co tu chodzi Reksiu. A nie, pomyłka. Na dole jest dokończanie, a brzmi ...yni Vu - Czang. O ! jak miło ! Ale my szukamy Vu - Czanh, a nie Czang...
- Kretes zawahał się, ale po krótkiej namowie z Reksiem stwierdził, że są różne zmiany językowe i to może być to samo. Reksio otworzył potężną bramę i ruszyli miłym korytarzykiem, a ścianami tego korytarza były...
- Nitki makaronu ? - Zgadywał Kretes.
Nie... Były gigantyczne krzaki żywopłotowe.
Nasi bohaterowie dotarli do jakiegoś starego budynku, który najwyraźniej był świątynią Vu - Czang.
Ze środka świątyni wyskoczył stary kogut - o dość niskim wzroście i rzekł :
- Witajcie, mili przybysze z daleka. Jestem kapłon Czang- Czang, a wy zapewne przybyliście po pokrzywę taotoma.
- No jasne, że tak. No to dasz nam ją?
- Jest w szóstym wymiarze między-portalowym, dlatego musicie się przenieść Oknem Teleportu Wymiaru.
- To przenieś nas kapłonie.
- Potrzeba mi do tego tego Teleportu, a według instrukcji muszę mieć pralkę by go zrobić.
Obok kapłona stały trzy pralki, dlatego Kretes zaproponował kapłonowi użycie tamtych pralek.
- Nie! - Krzyknął kapłon - To nie może być zwykła pralka, musi mieć funkcję suszenia. Ale zapomniałem która z nich ma tę funkcję. Chyba żadna. Trudno. Może być zwykła, ale musimy dodać kilka udogodnień.
Po kilku godzinach tworzenia Teleportu kapłon zawołał triumfalnie i ogłosił:
- To bardzo łatwe urządzenie... Wchodzicie do pralki i włączam pranie zwykłe, wtedy guma Trupeltukionowa naciąga pstryczek widamogionowy, który wlewa do baku 23, 5 mililitra płynu Kretonowego, który wprawia w ruch silnik Elektro-turbo-ultra-wymiarowy, który wywołuje spięcie i przenosicie się w kolejny wymiar, a w dodatku w świątyni gotuje się woda na herbatkę.
- I co wtedy... Zbieramy te pokrzywy i wracamy? - Spytał zmęczony już Kretes.
- Niestety nie. Musicie wykonać jedno zadanko i wtedy wracacie, potem przenosicie się w kolejny wymiar i kolejne zadanko. Aż do szóstego wymiaru. Tam jest ta pokrzywa.
- No to jedziemy. Dla komandora Kretesa i dzielnego psa Reksia to nie robi problemu. - Kretes powiedział to tak wyniośle, że był z tego bardzo dumny.
- Tym razem musicie sprawić by wykupiono na wasz koncert rockowy milion biletów i sprzedano pół miliona płyt. Jak wrócicie to zapraszam na herbatkę.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
Bardzo fajne opowiadanie. Dobrze, że już nie takie krótkie.
10/10
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam. Piszę poprawnie po polsku.
Jako, że trochę nie pisałem to tu oto poniżej przedstawiam wam przypomnienie...
Kogut wynalazca zawiadomił Reksia o tym, że zachorowały wszystkie kury, kari - mata i kornelek, a może ich uratować tylko specjalny wywar - ale potrzeba do niego pokrzywy toatoma, która rośnie w Chinach w Vu - Czanh.
Reksio i Kretes są zmuszeni wyruszyć po tę pokrzywę. Ich pojazdem był nowoczesny samochód, ale jazda nim skończyła się, gdy nasi bohaterowie napotkali na korek drogowy. Wsiedli do pociągu, który w drodze stanął. Ale Kretes już się zajął naprawą pociągu, szkoda tylko, że pociąg po naprawie jechał w tył. Ale nie wiadomo jakim prawem Reksio i Kretes dotarli na miejsce. Szukali noclegu, a znaleźli bramę do tunelu, który zaś prowadził do świątyni Vu - Czang, gdzie naszych bohaterów przyjął troszkę nierozgarnięty kapłon Czang - Czang i wskazał im sposób zdobycia pokrzywy taotoma - muszą przebyć wiele podróży w... pralce - Oknie Teleportu Wymiaru, aż dojdą do miejsca z pokrzywą taotoma. Tym razem - razem pierwszym muszą sprawić by wykupiono na wasz koncert rockowy milion biletów i sprzedano pół miliona płyt...
Nie żałujcie komentarzy, a jak już skomentujecie to wystawię nowy rozdział.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
Komentarz:
Opowiadanie jest super.
Oczekiwanie na następny odcinek to DNO.
Mam nadzieję, że zaraz powstanie i odrodzi się jak feniks z popiołów.
Czekam i czekam...
Chyba sobię powieszę w pokoju licznik - Do premiery kolejnego rozdziału opowiadania Przybysza pozostało: dni-godziny-minuty-sekundy!
Mam nadzieję że zaraz będzie wskazywał size=24]pr-em-ie-ra[/size]!!!
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam. Piszę poprawnie po polsku.
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam. Piszę poprawnie po polsku.