Trafiliśmy na całkiem spokojną wioskę. Żadnych wojen, żadnych walk, żadnych granic, żadnych barw... Ech... ten Wiśniewski. Mniejsza, tego nie było.
Lokalna społeczność jest lekko roztargniona, większość nie orientuje się za bardzo w swoim życiu i robią to co muszą robić. Muszą polować na jedzenie, przygotowywać się do srogich, lodowatych zim, a także próbować się wybić do elitarnej grupy, mającej najwięcej do powiedzenia w tym obszarze.
Jako że już poznaliście tutejsze realia, będziecie musieli wymyślić swoje nowe imiona i nazwiska. To tak na wszelki wypadek, żeby nikt was nie rozpoznał. Pamiętajcie, żeby wasze nowe dane pasowały to prehistorycznych realiów.
Jak wygląda rozgrywka?
No cóż, nie jest to nic skomplikowanego. Wszystko jest proste jak epoka kamienia łupanego. Podczas tej alternatywy rzeczywistości, nie ma żadnych bardziej złożonych wątków fabularnych. Waszym celem będzie jedynie dostanie się na audiencję do króla wioski. Jest to tyran, który nie zachowuje się na swoim stanowisku tak jak należy. Ten kto pierwszy obali jego władzę (czyli najpewniej zrobi mu krzywdę, ach.. to szerzenie przemocy) i podburzy lud do rewolucji, zwycięży.
Ale.. To nie takie proste. Król jest zdecydowanym skąpcem. Bo widzicie: Aby wejść do jego miejsca urzędowania, konieczne będzie wpłacenie odpowiedniej ilości pieniędzy.
Musicie zdobyć 8. 600 prapiesos.
Macie na to włącznie 2 dni. Zaraz przedstawię szkic potencjalnych zadań do wykonania.
Więc trzymajcie się tam dzielnie i nie dajcie się nikomu pożreć ^^
ps: Proszę o podanie swoich danych w tym temacie. Będzie to swojego rodzaju potwierdzenie swojej obecności w zabawie.





