"Wygylyna opowieść"
ODPOWIEDZ
Posty: 4
• Strona 1 z 1
- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
"Wygylyna opowieść"
"Wygylyna opowieść" by AdamMag
Rozdział 1
Kari-Mata wstała tego dnia bardzo rześka i podekscytowana. Przeciągnęła się, energicznie
„wskoczyła” w strój codzienny, uczesała włosy i podeszła do drewnianej ściany budy, na której
wisiał cienki już kalendarz jednodniowy. Kari-Mata zerwała kartkę, na której napisane było „22
grudnia 2011”, po czym powiedziała do siebie z uśmiechem:
- Jutro wigilia! Dziś na pewno będzie masa przygotowań. Uwielbiam tę datę. Brzmi tak dostojnie-
„24 grudnia” ach… Reksiu! WSTAWAJ!
- Już, jeszcze chwila…- powiedział i obrócił się z boku na bok, ciągle leżąc w łóżku.
- Dobra, idę robić śniadanie. Wstawaj więc, bo nie będziesz miał czego jeść.- powiedziała Kari-Mata
śmiejąc się. U Kari-Maty to miała być druga gwiazdka w XXI wieku. Poprzednia jej zdaniem była
pod każdym względem idealna. Nie tylko dla niej ma to być drugie takie przeżycie. Kretes, Molly i
Kornelek, którzy tak samo jak Kari-Mata pojawili się na podwórku dwa lata temu już od tygodnia
rozmawiali ze wszystkimi o tegorocznych obchodach Bożego Narodzenia. Wkrótce Reksio był już na nogach.
Ubrali się w zimowy strój (warto wspomnieć, że tegoroczna zima na podwórku była
bardzo śnieżna i mroźna) i wyszli.
- Zanim pójdziemy do Koguta Wynalazcy musimy odwiedzić Molly i Kretesa, którzy prosili mnie o
przepis na makaron z makiem. Ale ja myślę po prostu nie chcą przespać świąt Bożego
Narodzenia tak jak reszty zimy…
***
- Dryń, dryń!
- Eee! Wstawaj Kretesku, jutro święta, Reksio i Kari-Mata na nas czekają…- powiedziała Molly wiercąc się w łóżku.
Nagle zorientowała się, że kreta nie ma obok niej. Uniosła głowę, aby go znaleźć- nigdzie go bowiem nie widziała.
Wyciągnęła z szafy starą gitarę i uniosła ją nad głowę, w każdej chwili była gotowa do zamachu na potencjalnego
porywacza. Odchyla drzwi do kuchni i nikt nigdy nie zgadnie, kogo tam zobaczyła (w sumie to nie zobaczyła bo było tak ciemno,
że nawet kret nic nie widział). Była to czarna postać, o rubasznej posturze. Molly zamachnęła się i ŁUBU-DU gitarą!
- TO ZA KRETESKA! A-ja! Ło-ja!
- Ała, Molly! Za co ten lewy sierpowy?- powiedziała postać.
- A to ty Kretesku… przepraszam… właściwie co o tej porze roku robiłeś przy lodówce?- zapytała kretonka.
- Ja nic… właściwie to nic.- odpowiedział Kretes ze spuchniętym czołem.
- Ubierz się więc, bo Reksio i Kari-Mata czekają na nas przed kopcem.
- Skąd wiesz, że czekają?
- Prosiłam, aby Kari-Mata dostarczyła mi coś 23 grudnia…
- Pewnie to samo co w tamtym roku…
- Tak.
***
- Jak miło was widzieć! Wyspaliście się?- zapytała się Kari-Mata z czułym wyrazem twarzy.
- A my niby spaliśmy?- powiedziała Molly zawstydzona.
- W każdym razie sen zimowy nie wpłynął pozytywnie na Kretesa… zobacz Kari jakiego ma siniaka na czole!- powiedział Reksio bardzo zdziwiony.
- Tak czy siak jesteśmy gotowi do obchodów świąt Bożego Narodzenia.- stwierdziła Molly jednocześnie zasłaniając uchylającą się buzie Kretesa.
- Chodźmy więc do Koguta Wynalazcy!- powiedziała Kari-Mata i wszyscy ruszyli w stronę warsztatu.
- Zaczekajcie chwile!- powiedział głos zza ich pleców. Był to Kornelek, który biegł w zimowym stroju z paczką w ręku.
- Co ty tu robisz Kornelku?- zapytał Kretes zdziwiony.
- Wczoraj rano pojechałem do Warszawy PKS’em aby znaleźć dla mojego brata prezent i przed chwilą przyjechałem.- odpowiedział.
Przed warsztatem stały już kury, które też czekały aż pojawi się Kogut Wynalazca. Po 30 minutach
wreszcie zza zamkniętych drzwi wysunął się on sam.
- Zapraszam was do środka!
Gdy już wszyscy zajęli miejsca na rozstawionych stołkach kogut podszedł do rzutnika i uruchomił
go. Na wywieszonym na ścianie prześcieradle rzucono obraz dużego spychacza jeżdżącego po śniegu, a Kogut Wynalazca powiedział:
- Witam wszystkich na przygotowaniach do dnia Odśnieżonego podwórka!
Wszyscy oniemieli ze zdziwienia i na całej Sali ucichł gwar nastrojowy dla Bożego Narodzenia.
Co ma znaczyć to co zrobił Kogut Wynalazca?
Co się stało ostatniej nocy?
Jak to się wszystko skończy?
Tego dowiecie się z drugiego rozdziału mojego opowiadania świątecznego, w tytule którego ku waszemu zdziwieniu nie ma błędu.
Rozdział 1
Kari-Mata wstała tego dnia bardzo rześka i podekscytowana. Przeciągnęła się, energicznie
„wskoczyła” w strój codzienny, uczesała włosy i podeszła do drewnianej ściany budy, na której
wisiał cienki już kalendarz jednodniowy. Kari-Mata zerwała kartkę, na której napisane było „22
grudnia 2011”, po czym powiedziała do siebie z uśmiechem:
- Jutro wigilia! Dziś na pewno będzie masa przygotowań. Uwielbiam tę datę. Brzmi tak dostojnie-
„24 grudnia” ach… Reksiu! WSTAWAJ!
- Już, jeszcze chwila…- powiedział i obrócił się z boku na bok, ciągle leżąc w łóżku.
- Dobra, idę robić śniadanie. Wstawaj więc, bo nie będziesz miał czego jeść.- powiedziała Kari-Mata
śmiejąc się. U Kari-Maty to miała być druga gwiazdka w XXI wieku. Poprzednia jej zdaniem była
pod każdym względem idealna. Nie tylko dla niej ma to być drugie takie przeżycie. Kretes, Molly i
Kornelek, którzy tak samo jak Kari-Mata pojawili się na podwórku dwa lata temu już od tygodnia
rozmawiali ze wszystkimi o tegorocznych obchodach Bożego Narodzenia. Wkrótce Reksio był już na nogach.
Ubrali się w zimowy strój (warto wspomnieć, że tegoroczna zima na podwórku była
bardzo śnieżna i mroźna) i wyszli.
- Zanim pójdziemy do Koguta Wynalazcy musimy odwiedzić Molly i Kretesa, którzy prosili mnie o
przepis na makaron z makiem. Ale ja myślę po prostu nie chcą przespać świąt Bożego
Narodzenia tak jak reszty zimy…
***
- Dryń, dryń!
- Eee! Wstawaj Kretesku, jutro święta, Reksio i Kari-Mata na nas czekają…- powiedziała Molly wiercąc się w łóżku.
Nagle zorientowała się, że kreta nie ma obok niej. Uniosła głowę, aby go znaleźć- nigdzie go bowiem nie widziała.
Wyciągnęła z szafy starą gitarę i uniosła ją nad głowę, w każdej chwili była gotowa do zamachu na potencjalnego
porywacza. Odchyla drzwi do kuchni i nikt nigdy nie zgadnie, kogo tam zobaczyła (w sumie to nie zobaczyła bo było tak ciemno,
że nawet kret nic nie widział). Była to czarna postać, o rubasznej posturze. Molly zamachnęła się i ŁUBU-DU gitarą!
- TO ZA KRETESKA! A-ja! Ło-ja!
- Ała, Molly! Za co ten lewy sierpowy?- powiedziała postać.
- A to ty Kretesku… przepraszam… właściwie co o tej porze roku robiłeś przy lodówce?- zapytała kretonka.
- Ja nic… właściwie to nic.- odpowiedział Kretes ze spuchniętym czołem.
- Ubierz się więc, bo Reksio i Kari-Mata czekają na nas przed kopcem.
- Skąd wiesz, że czekają?
- Prosiłam, aby Kari-Mata dostarczyła mi coś 23 grudnia…
- Pewnie to samo co w tamtym roku…
- Tak.
***
- Jak miło was widzieć! Wyspaliście się?- zapytała się Kari-Mata z czułym wyrazem twarzy.
- A my niby spaliśmy?- powiedziała Molly zawstydzona.
- W każdym razie sen zimowy nie wpłynął pozytywnie na Kretesa… zobacz Kari jakiego ma siniaka na czole!- powiedział Reksio bardzo zdziwiony.
- Tak czy siak jesteśmy gotowi do obchodów świąt Bożego Narodzenia.- stwierdziła Molly jednocześnie zasłaniając uchylającą się buzie Kretesa.
- Chodźmy więc do Koguta Wynalazcy!- powiedziała Kari-Mata i wszyscy ruszyli w stronę warsztatu.
- Zaczekajcie chwile!- powiedział głos zza ich pleców. Był to Kornelek, który biegł w zimowym stroju z paczką w ręku.
- Co ty tu robisz Kornelku?- zapytał Kretes zdziwiony.
- Wczoraj rano pojechałem do Warszawy PKS’em aby znaleźć dla mojego brata prezent i przed chwilą przyjechałem.- odpowiedział.
Przed warsztatem stały już kury, które też czekały aż pojawi się Kogut Wynalazca. Po 30 minutach
wreszcie zza zamkniętych drzwi wysunął się on sam.
- Zapraszam was do środka!
Gdy już wszyscy zajęli miejsca na rozstawionych stołkach kogut podszedł do rzutnika i uruchomił
go. Na wywieszonym na ścianie prześcieradle rzucono obraz dużego spychacza jeżdżącego po śniegu, a Kogut Wynalazca powiedział:
- Witam wszystkich na przygotowaniach do dnia Odśnieżonego podwórka!
Wszyscy oniemieli ze zdziwienia i na całej Sali ucichł gwar nastrojowy dla Bożego Narodzenia.
Co ma znaczyć to co zrobił Kogut Wynalazca?
Co się stało ostatniej nocy?
Jak to się wszystko skończy?
Tego dowiecie się z drugiego rozdziału mojego opowiadania świątecznego, w tytule którego ku waszemu zdziwieniu nie ma błędu.

- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: "Wygylyna opowieść"
Heh , nawet fajne .
Z tym tytułem narobiłeś mi zagadki ale wiedziałem że to raczej zamierzona nazwa.
Fajnie wprowadzenie , rozpoczęcie opowiadania . Jak na razie wszystko jest ok , zapowiada się nawet ciekawie . Jak na razie stawiam 8/10 .
Z tym tytułem narobiłeś mi zagadki ale wiedziałem że to raczej zamierzona nazwa.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- AdamMag
- Mag bezczelny
- Posty: 1196
- Rejestracja: śr, 2 gru 2009, 17:21
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Cały świat
Re: "Wygylyna opowieść"
Rozdział 2
Może zachowanie Koguta Wynalazcy było dziwne, ale jeszcze dziwniejsze było to, co stało się w
nocy. Kogut Wynalazca przeżył coś przeciwnego do „snu na jawie”- „Jawa w śnie”. Bo przecież,
jeżeli coś się działo w jego głowie, czy to znaczy, że się nie stało naprawdę? Oczywiście, że nie,
mimo iż może wam się to wydać nielogiczne. Otóż poprzedniego wieczoru Kogut Wynalazca jak
zwykle wieczorem ubrał się w zieloną piżamę, zjadł pyszną kolację i umył dziób pastą i
szczoteczką do dziobów. Po chwili już grzecznie leżał w swoim łóżku okryty kocykiem.
***
Dzisiejsza noc była wyjątkowo zimna. Kogut trząsł się jak z zimna jak kura, chodź nie wiem czy
takie sformułowanie by do niego pasowało. Nagle poczuł, że robi się pod nim mokro, obudził się i
nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Oto szczelnie zamknięty warsztat napełniony był lodowatą wodą,
której ilość stale przybywała. Kogut, aby nie przemoczyć piórek wskoczył zaraz do balii, która
swobodnie pływała po warsztacie. Chwycił za wiosła, które w niej leżały i zaczął nimi machać.
Wkrótce drzwi i okna warsztatu otworzyły się i balia z Kogutem wypłynęła na dwór. Woda, której
ilość cały czas przybywała zakryła już nawet korony drzew i jedyne co było widać to nie kończący
się ocean.
- Co to ma być na ciotkę Rozalindę!?- krzyknął w koło zdziwiony kogut. Wkrótce rosnący poziom
wody stanął i Kogut Wynalazca znowu zaczął wiosłować. Płyną bardzo, bardzo długo. Tak długo, że
był już zmęczony tą jawą w śnie, lecz mimo wszystko nie mógł zasnąć. Nagle z morskich głębin
wynurzył się peryskop, który swoje wielkie oko skierował na osobę Koguta, który przestraszył się
na śmierć i zaczął jak najszybciej odpływać. To nic jednak nie dawało, gdyż zdradliwe prądy morskie
bardzo mu to utrudniały, a peryskop wynurzał się i wynurzał. W pewnym momencie Kogut Wynalazca
zorientował się, że jest to w rzeczywistości Łódź podwodna, które uwielbiał pod względem technicznym
i konstrukcyjnym. Wkrótce na pokład wszedł kogut w szarym płaszczu kapitana. Kogut Wynalazca
aż przemówił z wrażenia:
- DZIADEK!- zawołał z euforią.
- Tak, to ja… Kapitan Nemo… przybyłem, aby cię przestrzec…- zaczął mówić grubym głosem.
- Przed czym?- zapytał z ciekawością Wynalazca.
- Wiem, co planujesz jutro. Odwołaj to, bo inaczej spotkasz się z interwencją tych z góry.
- A co ja niby jutro planuje, jutro jest całkiem normalny dzień!
- Jeżeli nie zmienisz swoich planów, wciągu najbliższych dni nawiedzą Cię trzy duch…
- Świetnie, nie mogę się doczekać dziadku aż ten sen się skończy!- stwierdził znużony Kogut.
- W takim razie precz istoto przyziemna.- rzekł zdenerwowany Kapitan Nemo i wszedł z powrotem
do mrocznego, zardzewiałego Nautilusa, poczym odpłynął.
***
Gdy tylko wstał świt Kogut Wynalazca obudził się w starej przemoczonej bali, trzymając w
skrzydłach dwa stare wiosła.
Jak się rozwinie akcja z poprzedniego rozdziału?
Czy inni bohaterowie na to pozwolą?
Jak zareaguje Kogut Wynalazca na ich ewentualną odmowę na branie udziału w przygotowaniach do dnia "Odśnieżonego podwórka"?
Tego dowiecie się z trzeciego rozdziału mojego opowiadania świątecznego pt. "Wygylyna opowieść"
Może zachowanie Koguta Wynalazcy było dziwne, ale jeszcze dziwniejsze było to, co stało się w
nocy. Kogut Wynalazca przeżył coś przeciwnego do „snu na jawie”- „Jawa w śnie”. Bo przecież,
jeżeli coś się działo w jego głowie, czy to znaczy, że się nie stało naprawdę? Oczywiście, że nie,
mimo iż może wam się to wydać nielogiczne. Otóż poprzedniego wieczoru Kogut Wynalazca jak
zwykle wieczorem ubrał się w zieloną piżamę, zjadł pyszną kolację i umył dziób pastą i
szczoteczką do dziobów. Po chwili już grzecznie leżał w swoim łóżku okryty kocykiem.
***
Dzisiejsza noc była wyjątkowo zimna. Kogut trząsł się jak z zimna jak kura, chodź nie wiem czy
takie sformułowanie by do niego pasowało. Nagle poczuł, że robi się pod nim mokro, obudził się i
nie mógł uwierzyć w to, co widzi. Oto szczelnie zamknięty warsztat napełniony był lodowatą wodą,
której ilość stale przybywała. Kogut, aby nie przemoczyć piórek wskoczył zaraz do balii, która
swobodnie pływała po warsztacie. Chwycił za wiosła, które w niej leżały i zaczął nimi machać.
Wkrótce drzwi i okna warsztatu otworzyły się i balia z Kogutem wypłynęła na dwór. Woda, której
ilość cały czas przybywała zakryła już nawet korony drzew i jedyne co było widać to nie kończący
się ocean.
- Co to ma być na ciotkę Rozalindę!?- krzyknął w koło zdziwiony kogut. Wkrótce rosnący poziom
wody stanął i Kogut Wynalazca znowu zaczął wiosłować. Płyną bardzo, bardzo długo. Tak długo, że
był już zmęczony tą jawą w śnie, lecz mimo wszystko nie mógł zasnąć. Nagle z morskich głębin
wynurzył się peryskop, który swoje wielkie oko skierował na osobę Koguta, który przestraszył się
na śmierć i zaczął jak najszybciej odpływać. To nic jednak nie dawało, gdyż zdradliwe prądy morskie
bardzo mu to utrudniały, a peryskop wynurzał się i wynurzał. W pewnym momencie Kogut Wynalazca
zorientował się, że jest to w rzeczywistości Łódź podwodna, które uwielbiał pod względem technicznym
i konstrukcyjnym. Wkrótce na pokład wszedł kogut w szarym płaszczu kapitana. Kogut Wynalazca
aż przemówił z wrażenia:
- DZIADEK!- zawołał z euforią.
- Tak, to ja… Kapitan Nemo… przybyłem, aby cię przestrzec…- zaczął mówić grubym głosem.
- Przed czym?- zapytał z ciekawością Wynalazca.
- Wiem, co planujesz jutro. Odwołaj to, bo inaczej spotkasz się z interwencją tych z góry.
- A co ja niby jutro planuje, jutro jest całkiem normalny dzień!
- Jeżeli nie zmienisz swoich planów, wciągu najbliższych dni nawiedzą Cię trzy duch…
- Świetnie, nie mogę się doczekać dziadku aż ten sen się skończy!- stwierdził znużony Kogut.
- W takim razie precz istoto przyziemna.- rzekł zdenerwowany Kapitan Nemo i wszedł z powrotem
do mrocznego, zardzewiałego Nautilusa, poczym odpłynął.
***
Gdy tylko wstał świt Kogut Wynalazca obudził się w starej przemoczonej bali, trzymając w
skrzydłach dwa stare wiosła.
Jak się rozwinie akcja z poprzedniego rozdziału?
Czy inni bohaterowie na to pozwolą?
Jak zareaguje Kogut Wynalazca na ich ewentualną odmowę na branie udziału w przygotowaniach do dnia "Odśnieżonego podwórka"?
Tego dowiecie się z trzeciego rozdziału mojego opowiadania świątecznego pt. "Wygylyna opowieść"

- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: "Wygylyna opowieść"
Hm... trochę takie no ... dziwne . Trochę nie zrozumiałem pary rzeczy , ale zdawało mi się że akcja trochę przyśpieszyła . Trzy duchy ? Czyżby duch przeszłości , teraźniejszości i przyszłości ?
No cóż jeżeli tak to powiem że to było trochę przewidywalne . Ale nadal jest ciekawie i dobrze . Ocena to 7,5/10 .
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

ODPOWIEDZ
Przejdź do
- Pożegnanie
- Przedpokój
- ↳ Goście, Goście
- ↳ Regulamin
- Salon Aidem Media
- ↳ Ogólnie o Starej Serii Gier z Reksiem
- ↳ Modowanie
- ↳ Reksio i Skarb Piratów
- ↳ Reksio i Ufo
- ↳ Reksio i Czarodzieje
- ↳ Reksio i Wehikuł Czasu
- ↳ Reksio i Kapitan Nemo
- ↳ Reksio i Kretes w Akcji!
- ↳ Reksio i Kretes - Tajemnica Trzeciego Wymiaru
- ↳ Ogólnie o Nowej Serii Gier z Reksiem
- ↳ Reksio - Miasto SeKretów
- ↳ Miasto SeKretów 2
- ↳ Inne
- ↳ Bolek i Lolek
- ↳ Bolek i Lolek i Tajemnicze Zamczysko
- ↳ Piraci - Korona Władzy
- ↳ Freak Files
- ↳ Ogólne o nowej serii gier
- ↳ Freak Files
- ↳ Gry Edukacyjne
- Pokój Relaksacyjny
- ↳ Opowiadania i Komiksy
- ↳ Opowiadania z Konkursu Literackiego
- ↳ Inne Konkursowe Opowiadania
- ↳ Nasza Twórczość
- ↳ Konkursy
- ↳ Renesans
- ↳ I: Magiczna Niszczarka Zdjęć
- ↳ II: Być Jak Kameleon: Extreme Edition
- ↳ III: Potworne Zaplecze
- ↳ IV:adogzeiN i adogZ
- ↳ V: Królewski Mundial
- ↳ VI
- ↳ VII
- ↳ VIII
- ↳ O różnych innych rzeczach
- Toaleta
- ↳ Kanalizacja
- Korytarz
- ↳ Fandomowe Linki
- Kuchnia
- ↳ O stronie Reksia
- ↳ Plejada Gwiazd
- ↳ Dział Test
- Piwnica
- ↳ Izba Pamięci
- ↳ Rekord Obecności
- ↳ Gwardia Reksia
- ↳ V Gwardia Reksia
- ↳ Koszary Gwardii Reksia
- ↳ Redakcja "Rex News"
- ↳ Numer 1
- ↳ Numer 2
- ↳ Numer 3
- ↳ Numer 4
- ↳ Numer 5
- ↳ Numer 6
- ↳ Siedziba Reksiopedystów
- ↳ Studio
- ↳ Archiwum Konkursów
- ↳ Konkursy Dizla
- ↳ Land Of Immortals
- ↳ Rozgrywka
- ↳ Fabryka Postaci
- ↳ Latający Zamek Magów
- ↳ Błękitne Koloseum
- ↳ Niebiański Teatr
- ↳ Klasztor Sklepienia Chaosu
- ↳ Polana Przeznaczenia
- ↳ Parnas
- ↳ Biały Zamek
- ↳ Karczma pod Czterolistną Koniczyną.
- ↳ Niebo
- ↳ Czyściec
- ↳ Piekło
- ↳ Zgoda i Niezgoda II
- ↳ Jasnowidzący
- ↳ Obóz Jasnowidzących
- ↳ Drużyna na czasie
- ↳ Obóz Drużyny Na Czasie
- ↳ Mr Monster's Show II
- ↳ Revenge Of Mysteries
- ↳ Dreams Of Paradise
- ↳ FIIames Of War
- ↳ Potworiada - Paradajs Edyszyn
- ↳ X² z² Y² - Paradajs Edyszyn
- ↳ Dawno, dawno temu.. Jeszcze przed historią.
- ↳ Viva la Revolución!
- ↳ Piramidalna Paranoja
- ↳ Domena Grincha
- ↳ The Strangers
- ↳ Rzeźnia numer 66
- ↳ HeRoeS
- ↳ Dead's Kitchen
- ↳ Świeżo Upieczeni
- ↳ Świeżo Upieczeni
- ↳ Płonące Fartuchy
- ↳ Płonące Fartuchy
- ↳ Być Jak Kameleon
- ↳ Potworny Mundial II
- ↳ Showdown Time
- ↳ Showdown Time
- ↳ The Rex Tales III: Swan Song
- ↳ The Rex Tales
- ↳ The Rex Tales I: Genesiss
- ↳ ...
- ↳ The Rex Tales II: Dead Winds
- ↳ ...
- ↳ The Rex Tales III: Swan Song
- ↳ ...
- ↳ Libraria Cognita
- ↳ Exegi monumentum aere perennius
- ↳ Vivere Est Militare
- ↳ ..
- ↳ Ubi Amici, Ibi Opes
- ↳ Stan Kont
- ↳ Scio, me nihil scire
- ↳ O Alchemiku
- ↳ Amor Tussisque Non Celantur
- ↳ ..
- ↳ Per Aspera Ad Astra
- ↳ ..
- ↳ Cysterna Chaosu
- ↳ Czarny Staw
- ↳ Ragnarok
- ↳ Mr Monster's Show
- ↳ Chatka Dziadka Mroza
- ↳ Tajny pokój końca eventu
- ↳ X z Y
- ↳ Turniej Rycerski
- ↳ Potworny Teleturniej
- ↳ Diabelski Młyn
- ↳ Mroczne Warcaby
- ↳ Diaboliczne Statki
- ↳ Straszny Spadalec
- ↳ Potworne Scrabble
- ↳ Kółko i Krzyżyk Pod Piecem
- ↳ Mroczne Kalambury
- ↳ Magiczna Niszczarka Zdjęć 2
- ↳ Podwórkowy Mundial
- ↳ Zgoda I Niezgoda
- ↳ Siedziba Smoka
- ↳ Siedziba Smoka 2
- ↳ Siedziba Smoka 3
- ↳ Siedziba Smoka 4
- ↳ Siedziba Smoka 5
- ↳ Siedziba Smoka 6
- ↳ Siedziba Smoka 7
- ↳ Siedziba Smoka 8
- ↳ Siedziba Smoka 9
- ↳ Siedziba Smoka 10
- ↳ Siedziba Smoka 11
- ↳ Siedziba Smoka 12
- ↳ Finalna Kryjówka Smoka
- ↳ Cyrk Chaosu
- ↳ Wrota Chaosu
- ↳ #4. The Celestial War
- ↳ The Celestial War
- ↳ #5. Deus Ex Machina
- ↳ #5. Deus Ex Machina
- ↳ Dawno, Dawno temu
- ↳ #1. Lęgowisko Zażartych Skarpetożerców
- ↳ #2. Kaskadowa Valhalla
- ↳ #3. The Silent Wood
- ↳ #1. Arena Galaktycznej Nieskończoności
- ↳ #2. Przeklęte Ziemie Dullahana
- ↳ #3. Zone Of Terror
- ↳ Zgoda i Niezgoda III
- ↳ Czarne Koloseum
- ↳ Psychiczni i Chorzy
- ↳ Piewcy Śmierci
- ↳ Kingdom Of Penalties
- ↳ Mr Monster's Show III
- ↳ Kocham Cię, Forum
- ↳ Drużyna Czarnego
- ↳ Drużyna Kretesa
- ↳ Trup Pogrzebany
- ↳ Trafiony, Zatopiony
- ↳ Potworiada II
- ↳ Cios za Cios
- ↳ Wonsz Busters
- ↳ Ca$h Rain
- ↳ Kameleon Stajl
- ↳ Potworny Mundial III
- ↳ Noc Creepalionu
- ↳ Starlight Of Fashion
- ↳ Freak Show
- ↳ Konkursy Kretesa102
- ↳ Kretes102 Darkness Lajf
- ↳ Oktoberfeßt
- ↳ Hintergnis, czyli Zaplecze 2
- ↳ Fur Empire, czyli Imperium Fur II
- ↳ Demokratyczno-Cesarskie Anipenińskie Państwo Kabużu i Oldanii
- ↳ Islamska Republika Khaklazji
- ↳ Imperium Krastańskie
- ↳ Islamska Republika Teherii Północnej
- ↳ Erikinana
- ↳ Republika Srbenijska
- ↳ Republika Fioletowa
- ↳ Pact Intercontinental Organizaton
- ↳ Islamic Pact For Free Fur
- ↳ Human Problems
- ↳ Unia Suchtalańska
- ↳ Międzynarodówka
- ↳ Pact for Help Microstates
- ↳ Facist Pakt!
- ↳ Wojna!
- ↳ Imperium Fur
- ↳ Republika Tysterii (Była Republika Guuk)
- ↳ Qi San Xuan
- ↳ Dona i Kaczowia
- ↳ Wielka Republika Lechistanu
- ↳ Socjalistyczna Republika Rapii
- ↳ Wyspa Bolesnego Sortu
- ↳ Związek Wyspiański
- ↳ Tygresja
- ↳ Sojusz Guuk, Rapii, Doni-Kaczowi i Qui San Xuan
- ↳ Sojusz Wielkiej Rep. Lechistanu, Wyspy Bolesnego Sortu i Związku Wyspiańskiego
- ↳ 12 Zaplecze
- ↳ Ścinarka Marzeń
- ↳ Va Theca
- ↳ Czuć Piniądz
- ↳ TOP 10 FORUM!!!
- ↳ Zone of Emperor Fiction
- ↳ Tajny pokój końca eventu
- ↳ Konkurs Literacki
- ↳ RPG
- ↳ Questy Herfindera
- ↳ www.przygodyreksia.aidemmedia.pl/pliki/kretes/forum/reksioforum/viewforum.php?f=questy_herfindera_2
- ↳ Paradoksalna Hiperprzestrzeń
- ↳ Opowieść o Złotym Eterze
- ↳ Recepcja
- ↳ Imperium Rur 3: Cień Robaka
- ↳ Mawaria
- ↳ Rzesza Discordowa
- ↳ Zagłębie Rury
- ↳ Nowe Morawy
- ↳ Donkunta
- ↳ Katelessa
- ↳ Imperium Dizlowskie
- ↳ Dalekie Kraje
- ↳ Związek Wyspiański im. Placka i Ziemniaczka
- ↳ Magiczna Niszczarka Zdjęć 3
- ↳ Noc Duchów
- ↳ Cesarskie RPG
- ↳ Rest in pieces
- ↳ Librarium
- ↳ Xarvazduun
- ↳ "Pod Zakutym Łbem"
- ↳ Wrota Archipelagu
- ↳ Effectrix
- ↳ Neko no Kochi
- ↳ Jakub Blumsztajn
- ↳ Von Kartoffel
- ↳ Verlet Zung
- ↳ Bartłomiej Szkot
- ↳ Jan de Franca
- ↳ Besheb
- ↳ Lochy i Smoki
- ↳ Pustynia Khaarenów
- ↳ Forumowy Tydzień Kreatywności
- ↳ Czerwony Młynek
- ↳ Kasyno
- ↳ Złote Tuby 2016
- ↳ Time And Relative Dimensions In Business
- ↳ Treasure of the Temple
- ↳ Klony Wojen
- ↳ Fast & Cheating
- ↳ ???
- ↳ ????
- ↳ ?????
- ↳ ??????
- ↳ ???????
- ↳ ????????
- ↳ ?????????
- ↳ ??????????
- ↳ Konstantymonopol
- ↳ ????????????
- ↳ ?????????????
- ↳ Canto Anima
- ↳ Serca z Twarogu
- ↳ Gotlandia
- ↳ Ekologiczna Republika Dwóch Stanów
- ↳ Rzeczypospolita Warmińska
- ↳ Neostrada TP
- ↳ Animalistyczna Republika Ludowa
- ↳ Morenkowa Strefa Specjalna
- ↳ Lodziarzowa Republika Narodowa
- ↳ Wodzostwo Zachodniej Borei
- ↳ Liga Dreszczyku
- ↳ Archiwum Ważnych tematów na forum
- ↳ Zapytaj Postacie
- ↳ Shoutbox
- ↳ Zamrażarka Działów
- ↳ Kącik Wróżbiarski Cisza
- ↳ Rex Memy (strona tymaczasowo nie działa)
- ↳ Rex Cites
Wróć do „Inne Konkursowe Opowiadania”
Posty: 4
• Strona 1 z 1
