Co tajemniczego was kiedyś spotkało?
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Co tajemniczego was kiedyś spotkało?
No właśnie.Każdy z was musiał przynajmniej raz przeżyć chwilę przerażenia połączonego z fantazją. Mieliście jakieś dziwne widoki przed własnymi oczyma? A może widzieliście jakąś zmorę? Piszcie tutaj swoje przypadki. 
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
-
Gość
- Serpentus snake
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 519
- Rejestracja: czw, 31 lip 2008, 08:42
- Lokalizacja: Gabinet Serpentusa Snake
- Kontakt:
Wydawało mi się,że ktoś jest trymałem papierową gwiazdę potem jakoś dziwnie zesztywniałem,oczy mi się same zamknęły i jak znów odzyskałem władzę w ciele to wtedy gwiazdy nie było :o a patrzyłem na zegarek i jak jakoś jak zesztywniałem to była gdzieś tak godzinka 18.35 a potem 18.36 :o co to było

Είμαι μερικές φορές μέση (που μου χαρακτήρα), είναι ο απόγονος
A volte mi media (che il mio personaggio), è il rampollo
A volte mi media (che il mio personaggio), è il rampollo
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Nie wiem, być może ten papier z którego była ta gwiazda, mógł pochodzić z drzewa rosnącego w jakiejś tajemniczej oazie, w miejscu nie dostępnym dla nas.
No wiem, ze przynudzam, bo chyba nie powiem prosto z mostu, że gwiazda była przeklęta. xD.
A tak w ogóle to kiedyś przechadzałem się do sklepu, i widziałem całego czarnego gościa. Nie, żeby był murzynem , ale po prostu nawet nie miał oczu, nic tylko całą twarz czarną. I nie był to sen, na serio...
A tak w ogóle to kiedyś przechadzałem się do sklepu, i widziałem całego czarnego gościa. Nie, żeby był murzynem , ale po prostu nawet nie miał oczu, nic tylko całą twarz czarną. I nie był to sen, na serio...
Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
-
Gość
To nie zdarzyło się kiedyś - To zdarzyło się DZISIAJ.
Czekałam pod szkołą na moją mamę (miałam dziś próbę tekstu na rozpoczęcie roku). Miała przyjechać na parking koło Plusa (supermarket). Na ten parking wiodą dwie uliczki - Pierwsza obok kiosku druga obok domów. Czekając na mamę zaczęłam przechadzać się wzdłuż szkolnego płotu. Obserwowałam przejeżdżające samochody od strony kiosku. Zobaczyłam zielone seicento - samochód mojej mamy. W środku postać, która ubrana była jak moja mam, siedziała za kierownicą. Nie dostrzegłam twarzy (Szyba była otwarta). Pokiwałam jej. Odwróciłam się aby równo z mamą dotrzeć na parking. Sekundę po odwróceniu się samochodu już nie było. Dwie minuty potem zobaczyłam, że od strony domów nadjeżdża moja mama. Wróciłam do domu.
A teraz moje hipotezy:
Możliwe, że:
-Postać z samochodu, który zobaczyłam nie miała twarzy (nie wiedziałam twarzy, zmarszczek, oczu ani nic).
-Samochód skręcił w uliczkę, której nie było (trawnik tam był i wogóle drzewa. nie dało się przejechać).
-Postać również mi pomachała (zdaje się, że miała podniesioną rękę).
Osądzam, że hipoteza 1 jest najbardziej prawdopodobna ze wszystkich. Pamiętam dużo, bo było to dzisiaj.
Czekałam pod szkołą na moją mamę (miałam dziś próbę tekstu na rozpoczęcie roku). Miała przyjechać na parking koło Plusa (supermarket). Na ten parking wiodą dwie uliczki - Pierwsza obok kiosku druga obok domów. Czekając na mamę zaczęłam przechadzać się wzdłuż szkolnego płotu. Obserwowałam przejeżdżające samochody od strony kiosku. Zobaczyłam zielone seicento - samochód mojej mamy. W środku postać, która ubrana była jak moja mam, siedziała za kierownicą. Nie dostrzegłam twarzy (Szyba była otwarta). Pokiwałam jej. Odwróciłam się aby równo z mamą dotrzeć na parking. Sekundę po odwróceniu się samochodu już nie było. Dwie minuty potem zobaczyłam, że od strony domów nadjeżdża moja mama. Wróciłam do domu.
A teraz moje hipotezy:
Możliwe, że:
-Postać z samochodu, który zobaczyłam nie miała twarzy (nie wiedziałam twarzy, zmarszczek, oczu ani nic).
-Samochód skręcił w uliczkę, której nie było (trawnik tam był i wogóle drzewa. nie dało się przejechać).
-Postać również mi pomachała (zdaje się, że miała podniesioną rękę).
Osądzam, że hipoteza 1 jest najbardziej prawdopodobna ze wszystkich. Pamiętam dużo, bo było to dzisiaj.
- Code
- Starszy Norman
- Posty: 311
- Rejestracja: czw, 28 cze 2007, 07:59
- Lokalizacja: Zgadnij
Gdy miałem pięć lat zobaczyłem na własne oczy ducha! Naprawdę!
Gdy wszyscy w domu spali zechciałem się napić i poszłem w kierunku kuchni. Pojawiła się przedemną niewyraźna, mglista postać. Robiła charakterystyczne: UUUU! Ze strachu schowałem się pod kordłę.
Może pomyślicie, że mówie bzdury, ale tak było... serio...
Gdy wszyscy w domu spali zechciałem się napić i poszłem w kierunku kuchni. Pojawiła się przedemną niewyraźna, mglista postać. Robiła charakterystyczne: UUUU! Ze strachu schowałem się pod kordłę.
Może pomyślicie, że mówie bzdury, ale tak było... serio...
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
Tak naprawdę duchy istnieją. To jest potwierdzone.HEROS pisze:Gdy miałem pięć lat zobaczyłem na własne oczy ducha! Naprawdę!
Gdy wszyscy w domu spali zechciałem się napić i poszłem w kierunku kuchni. Pojawiła się przedemną niewyraźna, mglista postać. Robiła charakterystyczne: UUUU! Ze strachu schowałem się pod kordłę.![]()
Może pomyślicie, że mówie bzdury, ale tak było... serio...
Podobno jest w naszym mieście dom w którym mieszka duch :o


Pozdrawiam Wszystkich użytkowników tego Forum!!!
!!!Bartek!!!
Pssst... Od czasu do czasu piszę pogrubionymi ciemnoczerwonymi literkami
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
Nabijasz się ze mnie?[/quote]HEROS pisze:Tak naprawdę duchy istnieją. To jest potwierdzone.
Podobno jest w naszym mieście dom w którym mieszka duch :o
Nie
Prawdę mówie


Pozdrawiam Wszystkich użytkowników tego Forum!!!
!!!Bartek!!!
Pssst... Od czasu do czasu piszę pogrubionymi ciemnoczerwonymi literkami
- nostadamus
- Norman
- Posty: 223
- Rejestracja: ndz, 4 wrz 2005, 10:32
- Lokalizacja: z miasta na L
- Kontakt:
ja miałem i mam coś takiego:
wczoraj miała do mnie przyjść koleżanka na pizzę z okazji rozpoczęcia ferii na 18. około 12-15 przyszedł do mnie jej tata i powiedział że nieprzyjdą bo... no to jak poszedł pomyślałem sobie że ja jestem nią i w myśli powiedziałem no tato no ale proszę! około 19 przyszli. dzisiaj też podobnie mi się zdarzyło. ale to wygląda normalnie jak kontrolowanie códzych myśli no bo nie dawno coś takiego:
chciałem sobie kupiś The Sims 2 Własny Biznes i rodzice sie nie zgadzali to pomyślałem sobie że jestem moim tatą i że mówię: "wiesz co jedna kupimy ci tą grę" tego samego dnia powiedział prawie to samo
dziwne co nie?
wczoraj miała do mnie przyjść koleżanka na pizzę z okazji rozpoczęcia ferii na 18. około 12-15 przyszedł do mnie jej tata i powiedział że nieprzyjdą bo... no to jak poszedł pomyślałem sobie że ja jestem nią i w myśli powiedziałem no tato no ale proszę! około 19 przyszli. dzisiaj też podobnie mi się zdarzyło. ale to wygląda normalnie jak kontrolowanie códzych myśli no bo nie dawno coś takiego:
chciałem sobie kupiś The Sims 2 Własny Biznes i rodzice sie nie zgadzali to pomyślałem sobie że jestem moim tatą i że mówię: "wiesz co jedna kupimy ci tą grę" tego samego dnia powiedział prawie to samo

powracam!!!!!!!!!!!!! Masz pytanie? chcesz odpowiedzi? pisać na PW
-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Dziwne...nostadamus pisze:ja miałem i mam coś takiego:
wczoraj miała do mnie przyjść koleżanka na pizzę z okazji rozpoczęcia ferii na 18. około 12-15 przyszedł do mnie jej tata i powiedział że nieprzyjdą bo... no to jak poszedł pomyślałem sobie że ja jestem nią i w myśli powiedziałem no tato no ale proszę! około 19 przyszli. dzisiaj też podobnie mi się zdarzyło. ale to wygląda normalnie jak kontrolowanie códzych myśli no bo nie dawno coś takiego:
chciałem sobie kupiś The Sims 2 Własny Biznes i rodzice sie nie zgadzali to pomyślałem sobie że jestem moim tatą i że mówię: "wiesz co jedna kupimy ci tą grę" tego samego dnia powiedział prawie to samodziwne co nie?
Posteruj trochę prezydentem
Ale czasem tak się zdarza, że myślisz o czymś a nagle druga osoba zaczyna o tym mówić, albo myślisz o dawno nieodwiedzanej osobie, a ona nagle dzwoni. To wcale nie wygląda na zbiegi okoliczności.
Artur pisze:Tak samo było z moim dziadkiem i też go nie widziałem przez kilka czy kilkanaście dni, ale rozmawiałem poprzedniej nocy przez telefon...przybysz z Kurakis pisze:Znam kilka osób, którym śniło się :
Taka osoba z rodziny, której dawno nie odwiedzał i dawno nie śniła mu się - przyśniła mu się i ta osoba stwierdziła, że dawno nie widziała tej osoby, która mu się przyśniła i odwiedzi ją - Ale ta osoba tej nocy umarła.
To normalne, czułeś śmierć tamtej osoby. Ja też przeczuwałem i chyba co kilka minut patrzyłem na godzinę w komórce, kiedy zasnąć nie mogłem. Kiedy byłem trochę mały - nie wiele pamiętam, jakieś 8 lat temu - jakoś dziwnie się czułem przed uzyskaniem informacji, że prababcia umarła, to było chyba rano i trochę drzemałem. Ale zapamiętałem jedną rzecz - wtedy padał deszcz (lol).przybysz z Kurakis pisze:A teraz mój przypadek - ale już nie snu... Nagle coś upadło mi na podłogę - z niewiadomych mi przyczyn poczułem dziwny strach i chłód na chwilkę - popatrzyłem na godzinę, później okazało się, że wtedy umarła osoba, którą znałem.
Jak to wytłumaczycie
przybysz z Kurakis pisze:Artur pisze:To normalne, czułeś śmierć tamtej osoby.
Dla mnie to nie jest takie do końca normalne...
Ludzie, którzy się znają mają ze sobą jakiś kontakt dusz :o
Czujemy jak "bratnia dusza" odchodzi z ciała...
Mamy z nią kontakt.
Pewnej osobie po śmierci ojca było bardzo smutno i źle - nawet 2 lata po śmierci. Ojciec objawił się tej sobie i mówił, że cierpi wielkie męki w czyśćcu i prosi o modlitwę. Po odprawieniu mszy za tego ojca, ta osoba poczuła jak jej ojciec wchodzi do Niebios.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:

