Kraken? Nie, chwila. Czyli oni żyli pod wodą? Z tego co wiem, Kraken nie wychodzi na ląd...Art zamyślił się.
Hmm... Czy słyszał pan o Davym Jonesie?
Kraken? Nie, chwila. Czyli oni żyli pod wodą? Z tego co wiem, Kraken nie wychodzi na ląd...Art zamyślił się.
Narrator pisze:A Autor sobie po prostu rozmyślał i słuchał, co Czarny i Art mówią. Oczekiwał odpowiedzi od pana gubernatora.
Ale wie pan chyba, skąd wypłynęła Aquilla i dokąd płynęła?Narrator pisze:Nie jest w stanie odtworzyć trasy? To komplikuje sprawę. Ale znał chyba cel, do którego płynęła Aquilla, i miejsce, z którego wypłynęła!?

Narrator pisze:Autor dalej sobie milczał i słuchał rozmowy Czarnego i Kapitana/Gubernatora. Rozmyślał, czemu musi odpowiadać na conajmniej 3 osoby... No cóż, trudno. Zawsze da to jakąś korzyść - w tym wypadku nabicie kolejnego posta.
Art czekał znużony, nawet ziewnął.
Czarnoksieznik pisze:Narrator pisze:Nie jest w stanie odtworzyć trasy? To komplikuje sprawę. Ale znał chyba cel, do którego płynęła Aquilla, i miejsce, z którego wypłynęła!?
Ale wie pan chyba, skąd wypłynęła Aquilla i dokąd płynęła?
Kim są ci konfederaci? Może oni mają z tym coś wspólnego?Narrator pisze:Widząc, że nie będzie w stanie dowiedzieć się niczego więcej, Czarnoksiężnik postanowił przejść do działania. Ale najpierw...

Przepraszam, czy ma pan może jakąś mapę morską albo coś podobnego?Narrator pisze:Pozostało więc tylko wypłynąć na poszukiwania.

Dobrze. Nie ma co dłużej przedłużać... najłatwiej byłoby ją znaleźć, jeśli sami się zgubimy (tak sądzę). Musi pan nam dać jakiś statek albo łódź. Nie, oczywiście nie Aquillę. Wystarczy jakaś lekka łódź wiosłowa, w której pomieści się pięć czy sześć osób z zapasem żywności. Może pan płynąć z nami, ale lepiej nie zabierać nikogo więcej... to niebezpieczne.Narrator pisze:No cóż... może to i lepiej? Czarny słyszał kiedyś, że by znaleźć zaginionego na morzu, samemu trzeba się zgubić...

Brzmi lepiej, panie kapitanie.Narrator pisze:Autor stwierdził, że to co pan kapitan powiedział brzmi lepiej.
Nie będziemy pana ani marynarzy wkurzać. Razem odnajdziemy pana siostrzenice!Narrator pisze:Złożył również taką tam przysięgę.