Kaskadowa Valhalla

Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Art zamyślił się.
Kraken? Nie, chwila. Czyli oni żyli pod wodą? Z tego co wiem, Kraken nie wychodzi na ląd...

Hmm... Czy słyszał pan o Davym Jonesie?
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Autor8 »

Narrator pisze:A Autor sobie po prostu rozmyślał i słuchał, co Czarny i Art mówią. Oczekiwał odpowiedzi od pana gubernatora.
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Pytacie o soczewkę.. Cóż.. ten artefakt pozwala jedynie patrzeć przez pionowe i poziome przeszkody. Nic więcej. Przynajmniej tak twierdzili pewni rozbójnicy morscy podczas... podczas... swoich ostatnich życiowych chwil. Nazywali ją Kaskadową Soczewką. Nie potrafię odtworzyć trasy Aquilli i dlatego przemierzam to morze już od jakiegoś roku... Szukam wyspy, na której.. na której może znajdować się moja Alysia... - powiedział z przekonaniem.

- Davy Jones? Nie, nie znam. To jakiś twój kolega, tak? - zapytał z lekką ironią.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Nie jest w stanie odtworzyć trasy? To komplikuje sprawę. Ale znał chyba cel, do którego płynęła Aquilla, i miejsce, z którego wypłynęła!?
Ale wie pan chyba, skąd wypłynęła Aquilla i dokąd płynęła?
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Autor8 »

Narrator pisze:Autor dalej sobie milczał i słuchał rozmowy Czarnego i Kapitana/Gubernatora. Rozmyślał, czemu musi odpowiadać na conajmniej 3 osoby... No cóż, trudno. Zawsze da to jakąś korzyść - w tym wypadku nabicie kolejnego posta.
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Z. Art »

Art czekał znużony, nawet ziewnął.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

Czarnoksieznik pisze:
Narrator pisze:Nie jest w stanie odtworzyć trasy? To komplikuje sprawę. Ale znał chyba cel, do którego płynęła Aquilla, i miejsce, z którego wypłynęła!?

Ale wie pan chyba, skąd wypłynęła Aquilla i dokąd płynęła?

- Wypłynęła z mojego rodzinnego miasta... ale tam nikt nie słyszał o żadnej wyprawie, a nawet jeśli ktoś słyszał, to nie o tej, przy której straciłem moją siostrzenicę. Nie wiem dokąd płynęła. W tym okresie miałem poważne zatargi z konfederatami. Alysia często pożyczała mój statek i cóż.. jednego razu już nie wróciła..

(No dobra, jeśli chodzi o pytania, nie negocjacje, wystarczy jedna odpowiedź. Przy bardziej złożonych decyzjach, wymagających większej
współpracy, konieczne będzie znowu zdanie większości)
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Widząc, że nie będzie w stanie dowiedzieć się niczego więcej, Czarnoksiężnik postanowił przejść do działania. Ale najpierw...
Kim są ci konfederaci? Może oni mają z tym coś wspólnego?
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Nie sądzę. Wytępiłem wszystkich. Kim są? Bardziej.. kim byli. To taka grupka osób, która myślała że zdoła obalić mój urząd. Teraz najpewniej wszyscy rozmawiają sobie z rekinami, delfinami, albo i pływają w ich.. wnętrzu. w kawałkach oczywiście.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Pozostało więc tylko wypłynąć na poszukiwania.
Przepraszam, czy ma pan może jakąś mapę morską albo coś podobnego?
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Synu, znam te tereny na pamięć. Nie byłbym kapitanem, gdybym potrzebował map.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:No cóż... może to i lepiej? Czarny słyszał kiedyś, że by znaleźć zaginionego na morzu, samemu trzeba się zgubić...
Dobrze. Nie ma co dłużej przedłużać... najłatwiej byłoby ją znaleźć, jeśli sami się zgubimy (tak sądzę). Musi pan nam dać jakiś statek albo łódź. Nie, oczywiście nie Aquillę. Wystarczy jakaś lekka łódź wiosłowa, w której pomieści się pięć czy sześć osób z zapasem żywności. Może pan płynąć z nami, ale lepiej nie zabierać nikogo więcej... to niebezpieczne.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

- Słaby pomysł - poirytował się kapitan. - Nawet gdybym miał jakąś zwykłą łódź, nie przetrwałaby ona tutaj nawet jednego dnia. Zostałaby dawno zjedzona przez rekiny, albo... coś.. większego i.. nie chcecie wiedzieć co! - wykrzyczał, jakby będąc świadomym zagrożenia.
- Niech będzie! Pozwolę wam zostać na Aquilli i rozkażę wszystkim majtkom, aby was szanowali. Brzmi lepiej? - zapytał, już bardziej przyjacielskim tonem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Autor8 »

Narrator pisze:Autor stwierdził, że to co pan kapitan powiedział brzmi lepiej.
Brzmi lepiej, panie kapitanie.
Narrator pisze:Złożył również taką tam przysięgę.
Nie będziemy pana ani marynarzy wkurzać. Razem odnajdziemy pana siostrzenice!
Awatar użytkownika
Pan Potwór
I'm Monster And I Know it!
Posty: 341
Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
Kontakt:

Re: Kaskadowa Valhalla

Post autor: Pan Potwór »

Wtedy też do kajuty wbiegł jeden z majtków i zaczął krzyczeć.
- KAPITANIE! KAPITANIE! BESTIA Z MACKAMI NA HORYZONCIE! JEŚLI CZEGOŚ NIE ZROBIMY, NASZ STATEK ZOSTANIE ZNISZCZONY!!! - Sytuacja więc wyglądała poważnie... a nawet poważniej niż poważnie. Kapitan spojrzał w naszą stronę.
- Macie więc okazję by się wykazać. - powiedział.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Zablokowany