Pokemon Battles of Shadow
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
No dobra. W końcu co mi szkodzi.
Odcinek 4
W drodze nad morze.
Tails: Ciekawe kto to jest.
Asterix95: To chyba trener pokemonów i wzywa nas na pojedynek.
Lone Star: Co on tam krzyczy?
Chłopak krzyczał że właśnie idzie po pierwszą odznakę i chce poczwiczyc przed meczem. Nazywał się Fred.
Fred: Witajcie! Czy może któryś z was idzie po pierwszą odznakę do Agreela?
Asterix95: Tak. Ja.
Fred: Chcesz walczyc?
Asterix95: Tak.
Lone Star: Zacznijmy mecz. Fred kontra Asterix95. Start!
Fred: Idż Bayleef!
Asterix95: Idż Totodile! Wodny bicz!
Fred: Unik Bayleef!
Asterix95: Jeszcze raz wodny bicz!
Fred: Zkontruj!
Asterix95: Atak pazurami!
Fred: Dzikie pnącza!
Asterix95: O nie Totodile!
Lone Star: Totodile jest niezdolny do walki. Wygrał Bayleef.
Asterix95: Teraz muszę wygrac. Idż Pidgeotto!
Fred: Dzikie pnącza!
Asterix95: Tornado!
Fred: Unik!
Asterix95: Atak dziobem!
Fred: Wygrałeś tą walkę. Ale został mi jeszcze jeden pokemon. Choc mam ich więcej ale gramy dwa na dwa. Idż Raichu! Elektro grzmot!
Asterix95: O nie! Przegrałem.
Fred: Dzięki za walkę może się jeszcze kiedyś spotkamy. Cześc!
Asterix95: Cześc!
Po porzegnaniu nasi bohaterowie ruszyli nad morze. Byl już 50 metrów od morza i miasteczka gdy ngle pojawił się stary znajomy.
Tails: O nie to Kamixus!
Kamixus: Ha! Spotykamy się po raz drugi. Atak...
Kamixus nie powiedział zdania do końca bo zobaczył Bulbasaura i chciał go złapac.
Kamixus: Chicorita ostry liśc.
Tails: Mudkip wodny bicz!
Mudkip pokonał Chicoritę i mógł zaatakowac Bulbasaura. Bulbasaur dzielnie się bronił lecz nie dał rady zwyciężyc.
Tails: Pokeball idż! Złapałem Bulbasaura!
Kamixus: To cześc!
I uciekł. A nasi bohaterowie pobiegli nad morze.
Lone Star: Wreszcie jesteśmy na miejscu.
Asterix95: Chodżmy się kąpac!
Czy spotkają Agreela?
Czy jakiś pokemon ewoluuje?
Czy ktoś złapie pokemon?
Tego dowiecie się w następnym odcinku.
Odcinek 4
W drodze nad morze.
Tails: Ciekawe kto to jest.
Asterix95: To chyba trener pokemonów i wzywa nas na pojedynek.
Lone Star: Co on tam krzyczy?
Chłopak krzyczał że właśnie idzie po pierwszą odznakę i chce poczwiczyc przed meczem. Nazywał się Fred.
Fred: Witajcie! Czy może któryś z was idzie po pierwszą odznakę do Agreela?
Asterix95: Tak. Ja.
Fred: Chcesz walczyc?
Asterix95: Tak.
Lone Star: Zacznijmy mecz. Fred kontra Asterix95. Start!
Fred: Idż Bayleef!
Asterix95: Idż Totodile! Wodny bicz!
Fred: Unik Bayleef!
Asterix95: Jeszcze raz wodny bicz!
Fred: Zkontruj!
Asterix95: Atak pazurami!
Fred: Dzikie pnącza!
Asterix95: O nie Totodile!
Lone Star: Totodile jest niezdolny do walki. Wygrał Bayleef.
Asterix95: Teraz muszę wygrac. Idż Pidgeotto!
Fred: Dzikie pnącza!
Asterix95: Tornado!
Fred: Unik!
Asterix95: Atak dziobem!
Fred: Wygrałeś tą walkę. Ale został mi jeszcze jeden pokemon. Choc mam ich więcej ale gramy dwa na dwa. Idż Raichu! Elektro grzmot!
Asterix95: O nie! Przegrałem.
Fred: Dzięki za walkę może się jeszcze kiedyś spotkamy. Cześc!
Asterix95: Cześc!
Po porzegnaniu nasi bohaterowie ruszyli nad morze. Byl już 50 metrów od morza i miasteczka gdy ngle pojawił się stary znajomy.
Tails: O nie to Kamixus!
Kamixus: Ha! Spotykamy się po raz drugi. Atak...
Kamixus nie powiedział zdania do końca bo zobaczył Bulbasaura i chciał go złapac.
Kamixus: Chicorita ostry liśc.
Tails: Mudkip wodny bicz!
Mudkip pokonał Chicoritę i mógł zaatakowac Bulbasaura. Bulbasaur dzielnie się bronił lecz nie dał rady zwyciężyc.
Tails: Pokeball idż! Złapałem Bulbasaura!
Kamixus: To cześc!
I uciekł. A nasi bohaterowie pobiegli nad morze.
Lone Star: Wreszcie jesteśmy na miejscu.
Asterix95: Chodżmy się kąpac!
Czy spotkają Agreela?
Czy jakiś pokemon ewoluuje?
Czy ktoś złapie pokemon?
Tego dowiecie się w następnym odcinku.
- Dawidek
- Starszy Norman
- Posty: 392
- Rejestracja: czw, 11 sie 2005, 12:28
- Lokalizacja: Jest takie miejsce..
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Asti
- Starszy Norman
- Posty: 472
- Rejestracja: wt, 5 lip 2005, 16:05
- Lokalizacja: Z Europy środkowej
- Kontakt:
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Asti
- Starszy Norman
- Posty: 472
- Rejestracja: wt, 5 lip 2005, 16:05
- Lokalizacja: Z Europy środkowej
- Kontakt:
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Dawidek
- Starszy Norman
- Posty: 392
- Rejestracja: czw, 11 sie 2005, 12:28
- Lokalizacja: Jest takie miejsce..
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
- Tomek 31195
- Norman
- Posty: 227
- Rejestracja: sob, 22 kwie 2006, 16:00
- Lokalizacja: z Tibii
- Kretes245
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 572
- Rejestracja: śr, 5 kwie 2006, 11:35
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Po raz drugi wyłączyli prąd.
Mam tyle lekcji ,że głowa boli ale nie będę przez takie rzeczy zatrzymywac opowiadania. I możecie byc pewni że napiszę trylogię o pokemonach. A ostatni odcinek 3 części pomieści się na dwóch kartkach A3. Asterix95 będzie miał najwięcej pokemonów, ponieważ jest on głównym bohaterem. Powiem tylko że te pokemony są... a lepiej nie powiem jakie są. Mam już przygotowaną całą pierwszą częśc w głowie więc trochę trudno będzie to wszystko zapamiętac bo odcinków będzie sporo. Coś około 50. Albo więcej. Więc trylogia będzie miała około 200 odcinków. Sam nie wiem jak to wymyślę ale jak zacząłem pisac to chyba muszę dojśc do końca. Odcinki będę starał się pisac codziennie ale mogą mi przeszkodzic lekcje. I będzie opużnienie. Albo po raz 3 wyłączą prąd. Co będę dużo gadac. Napiszę ten 5 odcinek.
Odcinek 5
Nad morzem
Gdy nasi bohaterowie się wykąpali Asterix95 przypomniał sobie że mósi miec conajmniej sześc pokemonów aby startowac w lidze cienia. A żeby walczyc o odznaki mósi miec conajmniej trzy pokemony a ma tylko dwa.
Asterix95: Mam tylko dwa pokemony. Nie mogę walczyc z Agreelem. Ale pech.
Lone Star: Nie martw się napewno złapiesz jakiegoś pokemona w drodze na stadion.
Tails: Idż wzdłóż morza to moze jakiegoś znajdziesz i złapiesz.
Asterix95: Dzięki za rady ale nie muszę szukac pokemonów bo tu jest ich pełno ale martwię się że nie dam rady żadnego złapac.
Lone Star: Patrz tam siedzi Meganium!
Tails: Lone Star Meganium to tak potężny pokemon że nie mamy szans by go złapac.
Lone Star: Tam jest Chicorita. A jak ewoluuje dwa razy to będzie Meganium!
Asterix95: Wypatrzyłem lepszego pokemona.
Tails: Jakiego?
Asterix95: Cyndaquila!
Lone Star: To dobry pokemon a jak ewoluuje dwa razy to będzie Typhlosion!
Asterix95: Spróbuję go złapac. Idż Totodile! Wodny bicz!
Cyndaquil zkontrował atak Totodila a potem zaatakował wyrzutnią płomieni która odrzuciła Totodila.
Asterix95: Totodile nie poddawaj się. Frontalny atak!
Tym razem Totodile odrzucił atakiem Cyndaquila. Ale Cyndaquil był tak zły że zaatakował kulą ognia która wymiotła Totodila z pola bitwy. Ale o dziwo Totodile miał jeszcze siłę by walczyc.
Asterix95: Totodile pokaż na co cię stac! Wodny bicz!!!
Siła strumienia wody była tak potężna że prawie dorównywała sile legendarnych pokemonów. Cyndaquil był bez szans.
Asterix95: Brawo Totodile! Idż Pokeball!
Tails: No widzisz udało ci się złapac trzeciego pokemona!
Lone Star: Teraz chodżmy odpocząc.
Asterix95: Masz rację Lone Star.
Tails: Jutro o 12.00 wyruszymy do miasta Sokor gdzie spotkamy Agreela.
Nasi bohaterowie poszli spac bo byli zmęczeni i było póżno. Następnego dnia wstali o siódmej. Zjedli śniadanie. Potrenowali walki Pokemonów i ruszyli do miasta Sokor.
Tails: Wiecie ile musimy przejśc?
Lone Star: Tylko 500 metrów. Już widac miasto.
Asterix95: I widac stadion.
Tails: Wynajmijmy hotel na dwa dni.
Asterix95: Dobry pomysł.
Lone Star: Tak to dobry pomysł.
Kto wygra walkę?
Jakimi pokemonami zagra Agreel?
Dowiecie się w następnym odcinku.
Mam tyle lekcji ,że głowa boli ale nie będę przez takie rzeczy zatrzymywac opowiadania. I możecie byc pewni że napiszę trylogię o pokemonach. A ostatni odcinek 3 części pomieści się na dwóch kartkach A3. Asterix95 będzie miał najwięcej pokemonów, ponieważ jest on głównym bohaterem. Powiem tylko że te pokemony są... a lepiej nie powiem jakie są. Mam już przygotowaną całą pierwszą częśc w głowie więc trochę trudno będzie to wszystko zapamiętac bo odcinków będzie sporo. Coś około 50. Albo więcej. Więc trylogia będzie miała około 200 odcinków. Sam nie wiem jak to wymyślę ale jak zacząłem pisac to chyba muszę dojśc do końca. Odcinki będę starał się pisac codziennie ale mogą mi przeszkodzic lekcje. I będzie opużnienie. Albo po raz 3 wyłączą prąd. Co będę dużo gadac. Napiszę ten 5 odcinek.
Odcinek 5
Nad morzem
Gdy nasi bohaterowie się wykąpali Asterix95 przypomniał sobie że mósi miec conajmniej sześc pokemonów aby startowac w lidze cienia. A żeby walczyc o odznaki mósi miec conajmniej trzy pokemony a ma tylko dwa.
Asterix95: Mam tylko dwa pokemony. Nie mogę walczyc z Agreelem. Ale pech.
Lone Star: Nie martw się napewno złapiesz jakiegoś pokemona w drodze na stadion.
Tails: Idż wzdłóż morza to moze jakiegoś znajdziesz i złapiesz.
Asterix95: Dzięki za rady ale nie muszę szukac pokemonów bo tu jest ich pełno ale martwię się że nie dam rady żadnego złapac.
Lone Star: Patrz tam siedzi Meganium!
Tails: Lone Star Meganium to tak potężny pokemon że nie mamy szans by go złapac.
Lone Star: Tam jest Chicorita. A jak ewoluuje dwa razy to będzie Meganium!
Asterix95: Wypatrzyłem lepszego pokemona.
Tails: Jakiego?
Asterix95: Cyndaquila!
Lone Star: To dobry pokemon a jak ewoluuje dwa razy to będzie Typhlosion!
Asterix95: Spróbuję go złapac. Idż Totodile! Wodny bicz!
Cyndaquil zkontrował atak Totodila a potem zaatakował wyrzutnią płomieni która odrzuciła Totodila.
Asterix95: Totodile nie poddawaj się. Frontalny atak!
Tym razem Totodile odrzucił atakiem Cyndaquila. Ale Cyndaquil był tak zły że zaatakował kulą ognia która wymiotła Totodila z pola bitwy. Ale o dziwo Totodile miał jeszcze siłę by walczyc.
Asterix95: Totodile pokaż na co cię stac! Wodny bicz!!!
Siła strumienia wody była tak potężna że prawie dorównywała sile legendarnych pokemonów. Cyndaquil był bez szans.
Asterix95: Brawo Totodile! Idż Pokeball!
Tails: No widzisz udało ci się złapac trzeciego pokemona!
Lone Star: Teraz chodżmy odpocząc.
Asterix95: Masz rację Lone Star.
Tails: Jutro o 12.00 wyruszymy do miasta Sokor gdzie spotkamy Agreela.
Nasi bohaterowie poszli spac bo byli zmęczeni i było póżno. Następnego dnia wstali o siódmej. Zjedli śniadanie. Potrenowali walki Pokemonów i ruszyli do miasta Sokor.
Tails: Wiecie ile musimy przejśc?
Lone Star: Tylko 500 metrów. Już widac miasto.
Asterix95: I widac stadion.
Tails: Wynajmijmy hotel na dwa dni.
Asterix95: Dobry pomysł.
Lone Star: Tak to dobry pomysł.
Kto wygra walkę?
Jakimi pokemonami zagra Agreel?
Dowiecie się w następnym odcinku.







