Trochę powalczyłam ze wszystkim i udało mi się (nareszcie!) wygrać z drobiem chaosu, który jak się okazuje nawiedza nie tylko Magix, a również zwykłe, polskie uczelnie ze wszystkimi przeciwnościami losu. I oto kolejny rysunek, trochę się pobawiłam efektami itd., bo okazało się, że mój telefon ma super opcje w tym zakresie i wydaje mi się, że, no, może to nie jest dzieło, ale jest znośne :DD
Historię do tego obrazka możecie wymyślić sami, a tutaj moja propozycja (spójrzcie po tym, jak już zobaczycie obrazek):
Tutaj jest link do obrazka, a oryginalny (trochę duży) rysunek wrzucam w spoiler na dole.






