Zasada działania tunelu czasu.

Obrazek

Czy sofanie w czasie szkodzi na linię? Jak nauczyć się języka jaskiniowców? Czy fanatyzm Ryżokitowców był spowodowany za ciasnymi nakryciami głów? Tu piszemy tylko o czwartej części przygód Reksia.
ODPOWIEDZ
skiper-reksio
Bywalec Nory
Posty: 58
Rejestracja: śr, 18 kwie 2012, 16:37

Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: skiper-reksio »

A więc tak ustawiamy współrzędne czasowe na pilocie i wskakujemy do tunelu.
Wskazówki i cały tunel ustawia się tak żebyśmy trafili do odpowiedniej epoki.
Każda epoka ma swoje wejście.Prehistoria od początku czasów do 4000 p.n.e. Starożytność 4000 p.n.e.-476 r.n.e.
średniowiecze 476 r. -1492 r. renesans 1492 roku -XIX wieku XIX/XX wiek to też epoka teraźniejszość i tu jest problem czas leci do przodu że teraźniejszość nie ma określonego czasu i cały czas leci do przodu tak samo przyszłość .Każda godzina odpowiada innej epoce np: w grze ustawiamy 7:34 rano i wskakujemy do tunelu . Cały tunel ustawia się tak żebyśmy się do tego Egiptu dostali i lecimy do danego roku a nie tylko do jednego.
Co o mojej teorii myślicie ?
takijeden
Norman
Posty: 296
Rejestracja: śr, 18 kwie 2012, 13:12

Re: Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: takijeden »

Dobra teoria, ale nie jestem pewien czy zrozumiałem koniuszek. Wg. mnie za każdym razem idzie się do tego samego roku tylko tyle czasu ile spędziłeś w innych epokach.
Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby ktoś spróbował zrobić ponownie mój stary avatar, ponieważ niefortunnie zgubiłem go.
Czerwony jest tylko, aby zwrócić Twoją uwagę.

Zapraszam na miejsce gdzie wiersze wstawiamy (niektórzy z tego sporo uciechy mamy).
http://www.przygodyreksia.aidemmedia.pl ... =23&t=7922
Spoiler:
Awatar użytkownika
nieznany
Mistrz Gry
Posty: 2045
Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
Naklejki: 4
Lokalizacja: Uniwersum Kreacji

Re: Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: nieznany »

Tak jakby zrozumiałem, ale wątpię, czy poprawnie. Jeśli jednak się nie mylę, to owszem, masz rację. Bardziej mnie jednak zastanawia to, jak ustawienie na prehistorię to 3:00, a na Egipt to już 7:34. Wychodzi na to, że prehistoria to na oko sześć godzin. Jednak wiek XIX to 19:30, zatem właściwa historia trwała co najmniej 12 godzin, nawet bez przyszłości. Jak wiemy, historia trwa około sześć tysiącleci, a prehistoria to cały okres wstecz... Czy tylko mi coś tu śmierdzi?
Obrazek
Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api. :)
Awatar użytkownika
betapat
Się Odezwał
Posty: 4
Rejestracja: ndz, 17 lut 2013, 12:16
Lokalizacja: z westernu

Re: Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: betapat »

nie wiem sądzę że gdy ustawiamy na pilocie np 8:30 wieczorem to włancza się droga do leja i włancza się tylko jedno wyjście i wejście oczywiście . taka sobie teoria wymyślona przy kominku ćwicząc pół obroty :D
Awatar użytkownika
Pan Kreton Dykta 10
Bardzo Stary Norman
Posty: 743
Rejestracja: pt, 8 sty 2016, 20:15
Naklejki: 5
Lokalizacja: Świat Rur
Kontakt:

Re: Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: Pan Kreton Dykta 10 »

A moim zdaniem to jest tak.Godzina pierwsza rano to pierwszy wiek p.n.e,dwunasta to rok 1 n.e,dziewiętnasta trzydzieści to to druga połowa dziewiętnastego wieku.Łapiecie ?Rano to p.n.e,popołudniu to n.e.Od np 19.00 do 19.30 to pierwsza połowa dziewiętnastego wieku ,a od 19.30 do 20.00 to druga połowa dziewiętnastego wieku.Jedna godzina to jeden wiek.


Bardzo milo mi sie wspolpracowalo, ale wierze, ze PKD bedzie wykonywal moje obowiazki lepiej i z gramem mlodzienczego wigoru [...] i mianowac Pana Kretona Dykte na swojego nastepce, samemu przechodzac do Rady Medrcow ~Traktor, 31.05.2019 23:58
Awatar użytkownika
Kaczor Dziennikarski
Norman
Posty: 230
Rejestracja: wt, 11 sie 2020, 03:51
Lokalizacja: Gdzie go wiatr tudzież środki komunikacji miejskiej poniosą
Kontakt:

Re: Zasada działania tunelu czasu.

Post autor: Kaczor Dziennikarski »

Cóż, teza pierwsza kojarzy mi się z teorią wielkiego kolapsu, wedle której Wszechświat na swój sposób "pulsuje", raz rozszerzając, się, raz kurcząc do pojedynczego punktu, potem znów "wybucha" i tak w kółko. Tylko pytanie, czy Tunel Czasu ma prawo istnieć dłużej niż początek jednego Wszechświata, jednej historii, zwłaszcza że jeśli cała masa Wszechświata skupiona jest w jednym punkcie, to ani czas, ani przestrzeń nie ma prawa istnieć, a do poruszania się po niej służy przecież Tunel. Także wszystko zależy od tego jak skonsturowany jest i na jakiej zasadzie działa. Jeśli został przez kogoś skonstruowany, to spodziewałbym się po prostu jakiejś ściany w jakimś punkcie, zależnym wyłącznie od woli konstruktora. Jeśli jest czymś naturalnym, oczekiwałbym raczej czegoś jakby efekty relatywistyczne, że Wehikuł by się sofał, ale czym dalej, tym o krótszy odcinek czasu, aż sofanie o każdą kolejną sekundę rozciągałoby się w nieskończoność i wymagało nieskończonej ilości energii. Tak ja to widzę.

Jeśli jednak przyjąć, że z jakiegoś powodu na końcu tunelu znajduje się połączenie z kolejnym, to i tak niemożliwym wydaje mi się znalezienie identycznego wszechświata, bo to przeczy zerowej zasadzie termodynamiki - pomiędzy poszczególnymi wszechświatami (skoro mają możliwość się różnić) zachodzą losowe zmiany, a żeby taką zmianę odwrócić, trzeba by wykonać pracę (dostarczyć energii). Co miałoby zaś taką pracę wykonywać w podziemnym Tunelu Czasu? Może do tego służą te wszystkie sprężyny, wahadła i szysze? No nie wiem, wydaje mi się, że one po prostu napędzają upływ czasu, a to powtarzanie się czasoprzestrzeni jest dla mnie trochę nieprawdopodobne.
Chyba że przyjmiemy inaczej: zapętlona jest jedna i ta sama historia konkretnego Wszechświata (jeśli o to Ci chodziło Doktor to sorry, nie załapałem). W takiej sytuacji, najprostszym rozwiązaniem jest iż to cały czas ten sam tunel. Ale teoretycznie mógłby mieć taką dodatkową opcję, że poruszamy się w ten sposób po pewnym zbiorze tuneli, które opisują wszystkie możliwe historie Wszechświata utworzone przez wprowadzanie zmian w czasoprzestrzeni za pomocą samego Tunelu Czasu (czy ja naprawdę wchodzę w teorię dziesięciu wymiarów, fuuu). Przykładowo, gdyby RiK sofnęli się do wcześniejszego Tunelu bezpośrednio po urąbaniu nosa Śfinksowi, zastaliby czasoprzestrzeń w takim stanie, w jakim była przed ich pojawieniem się w Egipcie. Gdyby sofnęli się do wcześniejszego Tunelu bezpośrednio po zbudowaniu Wehikułu, znaleźliby się w czasoprzestrzeni pozbawionej ostatniej zmiany zmiany wprowadzonej przez Nostradamusa. To mogłoby może rozwiązać liczne paradoksy deterministycznej czasoprzestrzeni - dałoby się znaleźć taką czasoprzestrzeń, w której Nostradamus usłyszały o Wehikule, ale go nie odbudowali (czy może raczej na odwrót, zbudowali go, ale RiK nie przeżyli przygód z RiWC?).
Po namyśle, jednak nie składa mi się to za bardzo w całość i jestem przekonany, że Tunel Czasu wygląda tak jak to opisałem w pierwszym akapicie. Ale może kogoś zainspirują te moja próby wymyślenia czegoś sensownego w innej konwencji, więc zostawiam.
Mój avatar narysował MRX, za co jestem mu bardzo wdzięczny :love:
ODPOWIEDZ