Zadanie 3
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Zadanie 3
A więc.
Ja piszę scenariusz.
Kacper robi avki.
Api i Olexo zajmują się scenografią.
Aw szuka jakąś porządnej muzyki.
Jasne? To dobrze.
Ja piszę scenariusz.
Kacper robi avki.
Api i Olexo zajmują się scenografią.
Aw szuka jakąś porządnej muzyki.
Jasne? To dobrze.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Zadanie 3
Wybacz Czarny, ale jestem najgorszą osobą robiącą avki w naszej drużynie. Proponuje zamianę z Awem.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Zadanie 3
Wybacz Czarny, ale jestem najgorszą osobą szukającą muzykę w tej drużynie. Proponuję zamianę z Kacprem.
Btw, my mamy zrobić przeróbki naszych awatarów czy awatarów naszych obecnych przebrań? Chyba raczej to drugie, ale pewności nie mam.
Btw, my mamy zrobić przeróbki naszych awatarów czy awatarów naszych obecnych przebrań? Chyba raczej to drugie, ale pewności nie mam.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
Chyba lepiej będzie przeróbki tych, pod których się podszywamy. Sam o tym nie pomyślałem... dzięki za przypomnienie, Aw.
Dobra, przeczytałem opo. Iii... mamy problem. Wychodzi mi, że absolutne minimum to 14 postaci:
Dobra, przeczytałem opo. Iii... mamy problem. Wychodzi mi, że absolutne minimum to 14 postaci:
- Reksio
- Kretes
- Kogut
- Kornelek
- Sambo
- Kott
- Żabba
- Molly
- Pięć (minmum!) ptaków: Jaskóła, Ptaszor, Szpak i dwa inne.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
Oto, jak mniej więcej będzie wyglądał podział ról:
Osoba 1. Reksio
Osoba 2. Kretes
Osoba 3. Sambo/Kornelek/Żabba/Szpak
Osoba 4. Kogut/Kott/Ptaszor/ptak 1
Osoba 5. Molly/Jaskóła/ptak 2
Błąd w obliczeniach. Jednak jest 13 ról, nie 14. I tak dużo... w każdym razie, osoba 5 to wyłącznie role kobiece, więc myślę, że powinna to wziąć Api. Ja mogę zagrać Kretesa. Podzielcie resztę ról i możecie robić avatary. A, i plakat. Zapomniałem o tym, a też musi być.
Nad scenariuszem pracuję.
Osoba 1. Reksio
Osoba 2. Kretes
Osoba 3. Sambo/Kornelek/Żabba/Szpak
Osoba 4. Kogut/Kott/Ptaszor/ptak 1
Osoba 5. Molly/Jaskóła/ptak 2
Błąd w obliczeniach. Jednak jest 13 ról, nie 14. I tak dużo... w każdym razie, osoba 5 to wyłącznie role kobiece, więc myślę, że powinna to wziąć Api. Ja mogę zagrać Kretesa. Podzielcie resztę ról i możecie robić avatary. A, i plakat. Zapomniałem o tym, a też musi być.
Nad scenariuszem pracuję.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Zadanie 3
To ja będę osobą numer 4.
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
No tak. Zapomniałem o jednej roli... gitarzysta. Da się go osobie 5.
Ok. Scena 1 na próbę. Może być?
Reksio i Atak Ptaków
Scena 1.
Kretes, Molly
Podwórko
Kretes: Nadeszła pora... Molly... wyjdziesz za mnie? [klęka]
Molly: Kretesie... jesteśmy małżeństwem od drugiej części...
Kretes: To nieważne. Autor wymyślił, że nasz ślub ma być teraz. Więc?
Molly: [przewraca oczami] Wymysł autora - rzecz święta... zgadzam się.
Sambo: [głos zza kulisów] Ale ja nie! [Molly znika, zostaje po niej list]
Ok. Scena 1 na próbę. Może być?
Reksio i Atak Ptaków
Scena 1.
Kretes, Molly
Podwórko
Kretes: Nadeszła pora... Molly... wyjdziesz za mnie? [klęka]
Molly: Kretesie... jesteśmy małżeństwem od drugiej części...
Kretes: To nieważne. Autor wymyślił, że nasz ślub ma być teraz. Więc?
Molly: [przewraca oczami] Wymysł autora - rzecz święta... zgadzam się.
Sambo: [głos zza kulisów] Ale ja nie! [Molly znika, zostaje po niej list]

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Zadanie 3
Tak się zastanawiam, czy ktoś będzie czytał didaskalia? W prawdziwej sztuce się wprawdzie nie czyta, ale tutaj... no, nie ma scenografii. Więc na przykład ciężko będzie stwierdzić, czy akcja dzieje się na podwórku czy gdzieś indziej.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
Aw, a jak było w zeszłym roku? Raczej ktoś będzie czytał, aczkolwiek prawdopodobnie będziemy mieli jakąś scenografię.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
Mówcie, co poprawić.
Scena 2.
Kretes, Reksio, Kogut, Kornelek
Podwórko
Kretes: Więc mamy ten list, napisany przez jakiegoś ptaka imieniem Sambo, który jakimś cudem jest moim złym bliźniakiem... żąda on okupu, a jednocześnie z góry oznajmia, że nie wypuści Molly... chce się z nią ożenić, a jednocześnie zostawia nam wszystkie informacje potrzebne do powstrzymania go... nie widzę luk w tym rozumowaniu.
Rex: Ja też nie.
Kornelek: Spokojnie. Namierzenie go tylko na podstawie tego listu zajmie góra pół godziny. Wszak wszechświat wcale nie jest nieskończenie wielki i można cały przeskanować w kilka chwil.
Kretes: To dobrze.
Kornelek: Mam go. Jest na Kurakisie.
Kretes: A dokładniej? Współrzędne geograficzne?
Kornelek: Nie mam pojęcia. Autor stwierdził, że mając do dyspozycji tylko nazwę planety, bez problemu go znajdziecie.
Kogut: Wajhadłowiec gotowy do startu. Możecie lecieć.
Scena 3.
Reksio, Kretes, Jaskóła
Kurakis
Kretes: Proszę nas wpuścić, jesteśmy konduktorami topazu, cokolwiek to jest...
Jaskóła: ??? Nie, nie szukamy kamieni półszlachetnych. Akwizytorom dziękujemy.
Kretes: Ale... w opowiadaniu było, że po tych słowach nas wpuścicie, a my podłożymy bombę, której w ogóle nie zauważycie i tak dalej...
Jaskóła: ...
Kretes: To my już sobie pójdziemy...
Reksio: [w międzyczasie wchodzi przez okno, podstawia bombę i wychodzi; po chwili następuje eksplozja]
Kretes: Spójrz! Wejście do jakiejś krypty! Z pewnością nie znajdziemy tam Samba, ale wchodzimy.
Scena 4.
Reksio, Kretes, Ptaszor
Krypta
Ptaszor: ZJEM WAS.
Kretes: Eee...
Ptaszor: [niespiesznie podchodzi do drzwi i je zamyka] ZJEM WAS.
Kretes: [w stronę publiczności] (Mamy refleks szachistów korespondencyjnych albo bohaterów jRPGa, bo możemy.) [do Ptaszora] Ale... zdajesz sobie sprawę, że w takim mroku ja widzę doskonale, a ty... w ogóle, kurzy ślepoku?
Ptaszor: ...Okej, tego nie przewidziałem... I tak was zjem. [otwiera drzwi]
Kretes: W nogi! [ucieka]
Scena 5.
Reksio, Kretes, Kogut
Las
Kretes: AAA! To szablodziób!
Kogut: [zdejmuje przebranie] No co? Tak mi się kazali przebrać. Też nie wiem, czemu.
Reksio: Ale po co tu przybyłeś?
Kogut: Sambo zostawił wam gdzieś list i oczywiście skontaktował się z nami, nie z wami, bo i po co? Tu macie mapę, cześć! [wsiada na torpedę]
Kretes: Jesteś pewien, że to poleci przez powietrze? Mnie uczyli, że torpedy są przystosowane jedynie do poruszania się w wodzie...
Kogut: Cicho! Nie kwestionuj geniuszu autora opowiadania! [odlatuje]
Scena 6.
Reksio, Kretes
Las
Kretes: Spójrz! Jest list! [czyta] AAAH! To straszne! [pokazuje list] To niemożliwe, żeby mój rodzony brat miał w aż tak głębokim poważaniu ortografię i składnię...
Reksio: To, co chce zrobić, też jest straszne... ale to szczegół. Spuszczenie Trąby Atomowej nie jest aż tak złe...
Scena 2.
Kretes, Reksio, Kogut, Kornelek
Podwórko
Kretes: Więc mamy ten list, napisany przez jakiegoś ptaka imieniem Sambo, który jakimś cudem jest moim złym bliźniakiem... żąda on okupu, a jednocześnie z góry oznajmia, że nie wypuści Molly... chce się z nią ożenić, a jednocześnie zostawia nam wszystkie informacje potrzebne do powstrzymania go... nie widzę luk w tym rozumowaniu.
Rex: Ja też nie.
Kornelek: Spokojnie. Namierzenie go tylko na podstawie tego listu zajmie góra pół godziny. Wszak wszechświat wcale nie jest nieskończenie wielki i można cały przeskanować w kilka chwil.
Kretes: To dobrze.
Kornelek: Mam go. Jest na Kurakisie.
Kretes: A dokładniej? Współrzędne geograficzne?
Kornelek: Nie mam pojęcia. Autor stwierdził, że mając do dyspozycji tylko nazwę planety, bez problemu go znajdziecie.
Kogut: Wajhadłowiec gotowy do startu. Możecie lecieć.
Scena 3.
Reksio, Kretes, Jaskóła
Kurakis
Kretes: Proszę nas wpuścić, jesteśmy konduktorami topazu, cokolwiek to jest...
Jaskóła: ??? Nie, nie szukamy kamieni półszlachetnych. Akwizytorom dziękujemy.
Kretes: Ale... w opowiadaniu było, że po tych słowach nas wpuścicie, a my podłożymy bombę, której w ogóle nie zauważycie i tak dalej...
Jaskóła: ...
Kretes: To my już sobie pójdziemy...
Reksio: [w międzyczasie wchodzi przez okno, podstawia bombę i wychodzi; po chwili następuje eksplozja]
Kretes: Spójrz! Wejście do jakiejś krypty! Z pewnością nie znajdziemy tam Samba, ale wchodzimy.
Scena 4.
Reksio, Kretes, Ptaszor
Krypta
Ptaszor: ZJEM WAS.
Kretes: Eee...
Ptaszor: [niespiesznie podchodzi do drzwi i je zamyka] ZJEM WAS.
Kretes: [w stronę publiczności] (Mamy refleks szachistów korespondencyjnych albo bohaterów jRPGa, bo możemy.) [do Ptaszora] Ale... zdajesz sobie sprawę, że w takim mroku ja widzę doskonale, a ty... w ogóle, kurzy ślepoku?
Ptaszor: ...Okej, tego nie przewidziałem... I tak was zjem. [otwiera drzwi]
Kretes: W nogi! [ucieka]
Scena 5.
Reksio, Kretes, Kogut
Las
Kretes: AAA! To szablodziób!
Kogut: [zdejmuje przebranie] No co? Tak mi się kazali przebrać. Też nie wiem, czemu.
Reksio: Ale po co tu przybyłeś?
Kogut: Sambo zostawił wam gdzieś list i oczywiście skontaktował się z nami, nie z wami, bo i po co? Tu macie mapę, cześć! [wsiada na torpedę]
Kretes: Jesteś pewien, że to poleci przez powietrze? Mnie uczyli, że torpedy są przystosowane jedynie do poruszania się w wodzie...
Kogut: Cicho! Nie kwestionuj geniuszu autora opowiadania! [odlatuje]
Scena 6.
Reksio, Kretes
Las
Kretes: Spójrz! Jest list! [czyta] AAAH! To straszne! [pokazuje list] To niemożliwe, żeby mój rodzony brat miał w aż tak głębokim poważaniu ortografię i składnię...
Reksio: To, co chce zrobić, też jest straszne... ale to szczegół. Spuszczenie Trąby Atomowej nie jest aż tak złe...

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Zadanie 3


(ptaki u Api nie wyszły najlepiej, ale Molly chyba już tak).
Kacper, olexo, wybierzcie swoje rolę.
Mój avek w drodze.
Co do scenariusza, Czarny, pisz bez polskich znaków. Będziemy mogli po prostu kopiować dialogi, a nie przepisywać
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Zadanie 3

Tada, Reksieł.
No więc skoro olexo2 ma urlop, a Api pewno nie wróci do czasu przedstawienia...
To robimy nowe role:
Czarny - Kretes
Ja - Reksio
Kacper - Sambo/Kornelek/Żabba/Szpak/Kogut/Kott/Ptaszor/ptak 1/Molly/Jaskóła/ptak 2/Gitarzysta
No cóż, w każdej scenie jest Reksio i Kretes, więc muszą grać ich dwie oddzielne osoby... Pozostałe postacie musi grać Kacper... Zrobię dwie wersje avka (bez postaci Api i z postaciami Api, może jednak wróci).
Ostatnio zmieniony pn, 27 lip 2015, 13:40 przez Autor8, łącznie zmieniany 1 raz.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Zadanie 3
Scena 7.
Reksio, Kretes, Sambo
Wnętrze Wajhadłowca
Kretes: [włącza monitor Wajhadłowca]
Sambo: AHAHAHAHAH! Zniszczę świat! A teraz, żebyście mogli mnie powstrzymać, spokojnie wyjaśnię wam, że musicie pokonać moich dziesięciu sługusów, a także zdradzę, gdzie oni na was czekają...
Scena 8.
Reksio, Kretes, Gitarzysta
Siedziba Śmierdziela
Gitarzysta: AHAHAHAHAHAH zabiję was moją muzyką! [gra bardzo głośno]
Reksio: Nic z tego... MAMY APARATY SŁUCHOWE!
Gitarzysta: ...Ale w tej sytuacji one powinny tylko zaszkodzić...
Reksio: Niby tak... ale autor stwierdził, że pomogą, więc...
Kretes: [w międzyczasie puszcza z gramofonu syrenę policyjną]
Gitarzysta: ...Mam się teraz przestraszyć, wpaść do jakiejś dziury i skręcić kark, tak?...
Kretes: Eee... tak...
Gitarzysta: Aha. [wpada do jakiejś dziury i skręca kark]
Kretes: No. Jeden z głowy.
Scena 8.
Reksio, Kretes, Szpak, Ptak 1, Ptak 2
Szambola
Kretes: Gdzie tam. To na pewno nie pułapka. Skąd.
Szpak: [pojawia się] Witam. ^^
Kretes: O matku! Ptaki! UCIEKAMY NA KURAKIS!
Scena 9.
Reksio, Kretes, Żabba, Kott
Pałac Żabby
Żabba: Nie, nie wypuszczę Kotta... no chyba, że znowu wygracie w wyścigu i znowu pozbawicie mnie źródła lebiodki, chociaż prawdopodobnie mam tu jakąś straż i nie muszę z wami iść na żadne układy.
Kretes: Wchodzę w to.
Scena 10.
Reksio, Kretes, Kott, Sambo
Podwórko
Kretes: Mamy cię! Mów, gdzie są koguty i Molly!
Sambo: [ściąga przebranie] Tak, to ja, Jean Paul Kretien.
Kretes: ...Okej... mogłeś mnie dotąd zabić bez problemu z pięć razy, trzy razy porwać Molly i kilkukrotnie podbić świat, a jednak robisz to dopiero teraz... nie widzę dziur w twoim rozumowaniu.
Sambo: Ja też nie. [wybucha i zostawia list]
Kretes: [czyta] Więc to była tylko makieta, a prawdziwy Sambo siedzi w budzie z Molly, Kogutami i trąbą atomową, a zamiast normalnie nam zostawić tą wiadomość, jak poprzednie, wydał kupę kasy na jakiegoś robocika, który wybuchnie nam w twarz... dalej nie widzę dziur w tym rozumowaniu.
Kott: Czekaj. Weź to ze sobą. Przyda się. [daje pistolet]
Kretes: Przecież widać, że to na wodę...
Kott: Może nie zauważy...
Scena 11.
Kretes, Sambo
Buda
Kretes: [wyciąga pistolet]
Sambo: ...Przecież to na wodę...
Kretes: Ale autor twierdzi, że w tej chwili powinieneś się przestraszyć i błagać mnie o litość, a potem ja cię poleję wodą i wtedy ty staniesz się dobry i takie tam...
Sambo: Okej. Dam ci szansę.
Kretes: [strzela]
Sambo: [otrząsa się] Nie jestem ani trochę mniej zły. [wysadza trąbę atomową; wszyscy giną]
KONIEC
To tyle. Co poprawić?
Reksio, Kretes, Sambo
Wnętrze Wajhadłowca
Kretes: [włącza monitor Wajhadłowca]
Sambo: AHAHAHAHAH! Zniszczę świat! A teraz, żebyście mogli mnie powstrzymać, spokojnie wyjaśnię wam, że musicie pokonać moich dziesięciu sługusów, a także zdradzę, gdzie oni na was czekają...
Scena 8.
Reksio, Kretes, Gitarzysta
Siedziba Śmierdziela
Gitarzysta: AHAHAHAHAHAH zabiję was moją muzyką! [gra bardzo głośno]
Reksio: Nic z tego... MAMY APARATY SŁUCHOWE!
Gitarzysta: ...Ale w tej sytuacji one powinny tylko zaszkodzić...
Reksio: Niby tak... ale autor stwierdził, że pomogą, więc...
Kretes: [w międzyczasie puszcza z gramofonu syrenę policyjną]
Gitarzysta: ...Mam się teraz przestraszyć, wpaść do jakiejś dziury i skręcić kark, tak?...
Kretes: Eee... tak...
Gitarzysta: Aha. [wpada do jakiejś dziury i skręca kark]
Kretes: No. Jeden z głowy.
Scena 8.
Reksio, Kretes, Szpak, Ptak 1, Ptak 2
Szambola
Kretes: Gdzie tam. To na pewno nie pułapka. Skąd.
Szpak: [pojawia się] Witam. ^^
Kretes: O matku! Ptaki! UCIEKAMY NA KURAKIS!
Scena 9.
Reksio, Kretes, Żabba, Kott
Pałac Żabby
Żabba: Nie, nie wypuszczę Kotta... no chyba, że znowu wygracie w wyścigu i znowu pozbawicie mnie źródła lebiodki, chociaż prawdopodobnie mam tu jakąś straż i nie muszę z wami iść na żadne układy.
Kretes: Wchodzę w to.
Scena 10.
Reksio, Kretes, Kott, Sambo
Podwórko
Kretes: Mamy cię! Mów, gdzie są koguty i Molly!
Sambo: [ściąga przebranie] Tak, to ja, Jean Paul Kretien.
Kretes: ...Okej... mogłeś mnie dotąd zabić bez problemu z pięć razy, trzy razy porwać Molly i kilkukrotnie podbić świat, a jednak robisz to dopiero teraz... nie widzę dziur w twoim rozumowaniu.
Sambo: Ja też nie. [wybucha i zostawia list]
Kretes: [czyta] Więc to była tylko makieta, a prawdziwy Sambo siedzi w budzie z Molly, Kogutami i trąbą atomową, a zamiast normalnie nam zostawić tą wiadomość, jak poprzednie, wydał kupę kasy na jakiegoś robocika, który wybuchnie nam w twarz... dalej nie widzę dziur w tym rozumowaniu.
Kott: Czekaj. Weź to ze sobą. Przyda się. [daje pistolet]
Kretes: Przecież widać, że to na wodę...
Kott: Może nie zauważy...
Scena 11.
Kretes, Sambo
Buda
Kretes: [wyciąga pistolet]
Sambo: ...Przecież to na wodę...
Kretes: Ale autor twierdzi, że w tej chwili powinieneś się przestraszyć i błagać mnie o litość, a potem ja cię poleję wodą i wtedy ty staniesz się dobry i takie tam...
Sambo: Okej. Dam ci szansę.
Kretes: [strzela]
Sambo: [otrząsa się] Nie jestem ani trochę mniej zły. [wysadza trąbę atomową; wszyscy giną]
KONIEC
To tyle. Co poprawić?

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- olexo2
- DZIKI WCIONSZ
- Posty: 317
- Rejestracja: czw, 4 sie 2011, 10:42
- Naklejki: 3
Re: Zadanie 3
Mogem być Sambo.
Zwycięzca Dreams of Paradise, Potwornego Mundialu 3 i zdobywca 5 miejsca w MMS2
pondering drzwi stalowe
Moderuje kolorem takim jak jest normalnie tekst w postach pisany
pondering drzwi stalowe
Moderuje kolorem takim jak jest normalnie tekst w postach pisany

