#1

Obrazek
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: #1

Post autor: Z. Art »

Ezuriens leżał i nie mógł oddychać.
Jednakże był przecież barbarzyńcą!
Wstał machinalnie, jak na sprężynie i podbiegł do kotła, po czym... wskoczył do niego.
Nie wiedział, po co.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: #1

Post autor: Autor8 »

ciach ciach
no to cię rozciąłem :lol:
Narrator pisze:Jak powiedział, tak zrobił
Awatar użytkownika
Dawid6
Bezpieczeństwo Forum
Posty: 2178
Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
Naklejki: 7
Lokalizacja: Koło komputera xD
Kontakt:

Re: #1

Post autor: Dawid6 »

//stłumione odgłosy
BLblwwllbblblbelblebbel.

Znaczy to pewnie: KONTYNUUJ.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
Obrazek III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Mistrz Gry
Roz-kreca się
Posty: 21
Rejestracja: czw, 20 paź 2005, 19:32

Re: #1

Post autor: Mistrz Gry »

Ezuriens, który wpadł do wody szybko z niej wyskoczył, bo się poparzył dosyć mocno. Jego skóra była cała w bąblach, więc mógł tylko rozważać, co było gorsze - omdlenie przez zaczadzenie ze strony Doka, czy też woda. Niestety, przez swoją nieostrożność też, uderzył w lustro i je popchnął na ziemię. Tym samym rozwalając na mnóstwo kawałków, a obraz, czyli Wesołe Miasteczko - zaczęło się oddalać. Nie było już drogi powrotnej, a raczej nie można było w żaden sposób jej naprawić. Nie magią.
Niebieskie stworzonka zaczęły się kryć w kącie ze strachem, oglądając całe zajście. Były wystraszone, chociaż jeden chyba był naćpany, bo radosny. Podbiegł nawet do Doka i ucałował go mocno w usta.
Obrazek

- ZOSTAWCIE MOJEGO MISIACZKA! - zawołała Karen, a jej głos rozniósł się jak echo, odrzucając wszystkich stojących przed nią (czyli bohaterów) pod ścianę. Była wyraźnie zirytowana i nie miała zamiaru tak łatwo odpuścić. - NIE POZWOLĘ WAM GO ZABRAĆ, ON JEST MÓJ. POTRZEBUJĘ POTOMSTWA... CHCĘ - zrobiła się cała czerwona, niczym burak, a magma i woda jednocześnie wystrzeliły w górę z kotłów. Zaczęły krążyć wokół niej.
- Nie pozwolę Wam... - wyciągnęła rękę, a strumień magmy poleciał w jej wrogów.
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: #1

Post autor: Z. Art »

Ezuriens nie czuł się najlepiej. I nie mógł otworzyć oczu.
Szedł wymachując rękami dookoła siebie, aż potknął się o coś i runął jak długi. Zemdlał.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Dawid6
Bezpieczeństwo Forum
Posty: 2178
Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
Naklejki: 7
Lokalizacja: Koło komputera xD
Kontakt:

Re: #1

Post autor: Dawid6 »

//pluje piaskiem

KOBIETO NO DALEJ.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
Obrazek III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: #1

Post autor: Autor8 »

AAAA TAAARCZA AKTYWACJA.
Narrator pisze:Avhor użył natychmiast tarczy i tym razem SERIO.
Venger

Re: #1

Post autor: Venger »

W czarnej mgle, zjawił się on - najmroczniejsza z istot i zarazem najstraszniejsza, która występuje w całym świecie Lochów i Smoków. Venger we własnej osobie, większość osób bała się nawet jego imienia wymówić, co dopiero spojrzeć mu w oczy. Był postrachem niczym Lord Voldemort w uniwersum Harry'ego Pottera.
- Dobra robota, Karen - zwrócił się do Khaarenki. Wiedział, że kobieta jest zdolna do wielu czynów, jeśli tylko dostanie odpowiednie motywacje. - Zajmę się już resztą, a Ty bierz się za tego nieudanego maga. Możesz go wykorzystać na tyle sposobów, ile będziesz chcieć.
Zaśmiał się szyderczo, a następnie podszedł do Ezuriusa i wziął jego maczugę. Pierwszy z magicznych przedmiotów, które były potrzebne Vengerowi do przejęcia władzy nad światem wpadł w jego ręce.
- Skończycie wszyscy tak, jak wasz marny przyjaciel... Głupie dzieci - zamachnął się i wystrzelił błyskawicą w stronę, gdzie leciała magma.
Mistrz Gry
Roz-kreca się
Posty: 21
Rejestracja: czw, 20 paź 2005, 19:32

Re: #1

Post autor: Mistrz Gry »

Tarcza odbijała dosyć długo ataki, aż w końcu popchnęła Avtora i Andriewa ponownie w ścianę. Byli coraz słabsi, a musieli jakoś powstrzymać wroga, oraz zatrzymać kradzież magicznych broni przez Vengera. Właściwie po raz pierwszy go widzieli, ale mogli się zorientować trochę, że to nie jest ich przyjaciel.
- Tak jest, Vengerze, mój panie - powiedziała Karen i skierowała się w stronę Dawida, uśmiechając się od ucha do ucha. - Mój skarb.. - nachylila się i ugryzła go delikatnie w ucho.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: #1

Post autor: Autor8 »

Andriew, musisz coś zrobić. Trzeba zatrzymać tego gościa. Weź coś zrób, przyjacielu.
Narrator pisze:Autor dalej siłował się z magmą.
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: #1

Post autor: Z. Art »

Ezuriens zamrugał.
Ten dziad zabrał mu maczugę! Cham jeden!
Podczolgał się do stojącego Vengera i pociągnął go za nogę, aż ten upadł i wypuścił maczugę. Wtedy porwał swoją broń i stanął w gotowości do walki.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
olexo2
DZIKI WCIONSZ
Posty: 317
Rejestracja: czw, 4 sie 2011, 10:42
Naklejki: 3

Re: #1

Post autor: olexo2 »

Oloktor ubrał se pelerynę, i podszedł do Karen, skoczył jej na plecy i zaczął ją boleśnie bić :lol:
Zwycięzca Dreams of Paradise, Potwornego Mundialu 3 i zdobywca 5 miejsca w MMS2
pondering drzwi stalowe
Moderuje kolorem takim jak jest normalnie tekst w postach pisany
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: #1

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Andriew poczekał na odpowiednią okazję, po czym wyskoczył zza pleców Avtora i doskoczył do Karen, unikając strumieni magmy. Używając magicznego kija jako tyczki, przeskoczył nad jej głową i zdzielił nim od tyłu, po czym wziął się za uwalnianie Davida.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Venger

Re: #1

Post autor: Venger »

Venger upadł, a wraz z nim magia magmy opadła. Podniósł się szybko i zobaczył, że stracił magiczną broń. Nie miał wyjścia, jak tylko się ewakuować - w końcu i tak by nie wygrał z swoimi przeciwnikami, skoro głupia Karen nic nie mogła zdziałać. Tylko tym razem się wycofał, następnym razem będzie walczył do samego końca...
Mistrz Gry
Roz-kreca się
Posty: 21
Rejestracja: czw, 20 paź 2005, 19:32

Re: #1

Post autor: Mistrz Gry »

Karen zezłoszczona takim atakiem zaczęła się kręcić wokół własnej osi i skakać, jakby tańczyła "Gangnam Style" dla połamanych. A kiedy Andriew uderzył ją w plecy, a raczej w tyłek Oloktora, ten spadł na ziemię z łomotem i musiał unikać skaczającej Khaarenki. Brakowało do tego wszystkiego mahna mahna i Kermita, który by nagle wyskoczył krzycząc "haaa".
- Ach, wy! - krzyknęła i złapała Oloktora za rękę, zakręcając nim, a następnie rzuciła w stronę Andriewa oraz Dawida. Swojego misiaczka, którego najchętniej schrupałaby z bekonem na kolację. - Mahna, mahna.
ODPOWIEDZ