Autor8 pisze:Rakietowych, ale szczerze mówiąc jego motyw działania mnie zszokował. Cóż, można powiedzieć: oszalał. Porywał dzieci (Blue, Silver, Karen, Willa i dwóch późniejszych Rakietowych, których imion nie pamiętam), kazał im walczyć, wskrzesił złą organizację, był gotów zabić, opętywał, nie obchodzili go jego poddani... To jest postać jednak negatywna, jednakże z odcieniem pozytywu. I dobrze, gdyż w anime/grach zazwyczaj źli byli czysto źli (no może oprócz N'a).
Odnosząc się najpierw do tego: Pryce miał dobry motyw, żeby osiągnąć sukces. Wiesz, zdobycie piór Ho-Oha i Lugii miało pomóc w złapaniu Celebi i ściągnięciu zza światów Laprasa, którego stracił bardzo dawno temu. Ból musiał być niesamowity, dlatego pchnął go do takich drastycznych środków. Poniekąd, rozumiem jego działanie, jednak przykre jest to, jak postąpił. Nie powinien nigdy reaktywować Zespołu R, czy porywać dzieci. W pewien sposób i tak zostało mu to wynagrodzone, co?
Autor8 pisze:Nowe postacie są ciekawie zaprojektowane. Silver nie jest taki zły jak w grach (właściwie on jest prawie taki jak Zamaskowany - motyw ma nawet dobry, ale jest gotów czynić zło aby osiągnąć cel).
Silver nie był zły w grach. Też miał motywy, o których nie wiedzieliśmy przez większość czasu, bo nie zostały zbyt dobrze wyszczególnione. W HG/SS grach zostało przecież wyjaśnione, że to syn Giovanni'ego i podejrzewam, że w G/S/C (grach) poniekąd o tym wiedział, lub się domyślał. W mandze chciał poznać prawdę na temat wydarzeń z Ho-Ohem, i Blue. Pomagał jej właściwie w rozwiązaniu całej tajemnicy, co było dosyć urocze.
Autor8 pisze:Ciekawie są również przedstawieni liderzy sal w Johto. Są prawie tak samo dobrze rozbudowani jak liderzy w Kanto.
Wątek jest ciekawy i przemyślany.
Korupcja, korupcja wszędzie

.
Autor8 pisze:Crystal... Trochę zbyt perfekcyjnie im wychodziła na początku. Dopiero od tej przygody z Suicunem okazało się, że również ma kilka wad. I dobrze.
Jej misja właściwie była niezła. Uzupełnienie PokeDexa, co wprowadziło pierwszy inny wątek niż łapanie, czy trenowanie Pokemonów. Coś, co powinien zrobić Red i reszta dzieciaków z tym urządzeniem, ale im trochę nie wyszło...

Crystal faktycznie mogła być perfekcyjna, ale to tylko pozory. Uważam, że świetnie, iż pojawiła się wraz z Goldem i Silverem koło nich w odpowiednim momencie, na wyspie Lugii.
Autor8 pisze:Gold, w sumie ta postać wyszła najbardziej negatywnie z całej trójki xD Pomimo młodego wieku, jest egoistą, przeklina i zachowuje się jak jakiś zbok. Wprawdzie często używa pokemony do dobrych uczynków - jednakże najczęściej z powodu, że chce by go podziwiano i wychwalano. Jest świetnym hodowcą, trenerem i przyjacielem, jednakże nie ma zmazy.
Tutaj odniosłem wrażenie, że chcieli otrzymać "Red 2.0", bo na końcu też się mocno zmienił. A, w HG/SS to już nie powiem, ale uważam go wówczas za dojrzałego młodego mężczyznę, pełnego aspiracji na przyszłość. Liczę i to szczerze, że jeszcze w przyszłości spotkamy bohaterów ze starych serii, choćby pod koniec całej mangi. Chciałbym zobaczyć, jak wszyscy posiadacze PokeDexa z różnych regionów stoją koło siebie w finałowej scenie.
Autor8 pisze:Ciekawie są również przedstawieni liderzy sal w Johto. Są prawie tak samo dobrze rozbudowani jak liderzy w Kanto.
Wątek jest ciekawy i przemyślany.
Korupcja, korupcja wszędzie!
Autor8 pisze:Fajnie, że wracają starzy bohaterowie. Szczególnie ucieszył mnie powrót tego dziada Lance'a (który okazał się być miszczem Silvera), a także Bruno i Kogi. Ten pierwszy na szczęście dał sobie już spokój z "pokeutopią" i zajmuje się raczej siedzeniem na tronie. Koga zaś zmienił się przez ten rok - wcześniej był najlojalniejszym sługusem Dżjowaniego, nie zajmował się rodziną (córce jedynie wmawiał, że ma ciągle trenować, aby któregoś dnia mogła służyć z nim dla Giovanniego), rozkazy były dla niego świętością, a walki niczym ważnym. Uratował go Bruno i od tej pory zostali najlepszymi przyjaciółmi. Koga uznał, że sposób myślenia Bruno jest lepszy od jego starego trybu życia.
Podoba mi się też, że powstała w mandze nowa elitarna czwórka (składająca się z Bruno, Willa, Kogi i Karen). W grach praktycznie nie wyjaśniono dlaczego zmieniła się elita. W anime elita występuje tylko gościnnie.
Myślę, że w grach to miało być coś na zasadzie "domyśl się", albo przeczytaj mangę. Nie wiem. W późniejszych seriach, też powrócą niektórzy bohaterowie (przynajmniej do rozdziałów HG/SS, bo w D/P/Pt niestety nie widzimy nikogo ze starych serii, w B/W też nie).
Autor8 pisze:I jeszcze jedna rzecz - konkretniej liga. Łączy ona nadal cechy ligi z anime i gier. Pokazano również proces nabierania znaczenia sal. Wcześniej to były tylko proste miejsca, w których można było potrenować i zmierzyć się z liderem. Zrobiono motyw, że ten kto pokona liderów będzie mógł grać w lidze bez eliminacji. Teraz pokonanie liderów jest niezbędne do wzięcia udziału w lidze (tak jak w grach/anime).
W R/B/G nie było znaczenia odznak większego, oprócz "ich mocy", jak w Yellow. Ech..
