The Silent Wood - Rozgrywka

Obrazek
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Autor8 »

Tak, tak, zaczynamy od twarzy. A... słyszeliśmy, że masz Klucz Edenu... Jest możliwość, że nam pożyczysz, jakbyśmy nie znaleźli innego pierwszego narzędzia?
Awatar użytkownika
Alysia
Postrach Siedmiu Mórz
Posty: 239
Rejestracja: wt, 11 lis 2014, 12:26

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Alysia »

- Nie ma opcji. Fragment edenu podtrzymuje aurę Świętych Bagien. Jeśli oddałbym go innej osobie, cała równowaga zostałaby zachwiana, a nasz dom zostałby okryty mrokiem Andromedy.
Slendermole mieszka w puszczy, kilka kilometrów stąd. Na waszym miejscu zacząłbym jednak od Lenabeth. Mieszka na tych bagnach i pełni rolę... cóż... pani ochroniarz.
- Jeszcze takie jedno małe pytanie Statovairusie... - zaczął Maxwell
- tak?
- Myślisz, że to Alysia jest tą o której mówili Natchnieni?
- A czy Alysia jest jego wybranką serca Czarnoksiężnika? - zapytał. Zaczerwieniłam się, pamiętałam dobrze moje początkowe zaloty, te wszystkie próby wywołania zazdrości i innych przypadkowych uczuć.
- Ww.. wyjaśniliśmy to sobie. Nie jesteśmy razem.
- A więc to z pewnością nie ona - powiedział ze spokojem stwór.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Czarnoksieznik »

Gdzie więc znajdziemy Lenabeth?
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Autor8 »

Właśnie, gdzie znajdziemy tą całą "pani ochroniarz"? Musimy jak najszybciej wydostać się z tej planszy.
Awatar użytkownika
Alysia
Postrach Siedmiu Mórz
Posty: 239
Rejestracja: wt, 11 lis 2014, 12:26

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Alysia »

W okolicy... - wymamrotał Stratovairus.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Autor8 »

A może jakieś konkretne konkrety? My nietutejsi...
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Czarnoksieznik »

Dobrze... spróbujemy ją znaleźć...
Narrator pisze:Czarny odwrócił się i ostrożnie ruszył przez bagna w poszukiwaniu Lenabeth. Nie pytał o wygląd, miał plakat z jej zdjęciem.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Z. Art »

Art rozglądał się za Lennabeth.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Awatar użytkownika
Alysia
Postrach Siedmiu Mórz
Posty: 239
Rejestracja: wt, 11 lis 2014, 12:26

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Alysia »

Nim się zorientowaliśmy, Stratovairus ulotnił się w powietrzu. Było to nadzwyczaj dziwne, bo tego typu istoty nie mają żadnego prawa znikać tak po prostu i to w taki sposób. A jeśli już nawet to musielibyśmy coś zobaczyć. Sytuacja napędziła nam nie lada strachu i wywołała jeszcze więcej nerwów.

Zdezorientowani zaczęliśmy błądzić po moczarach, które według ich strażnika, właściciela czy kogokolwiek, miały być święte i zwać się Świętymi Bagnami. Po kilku minutach naszym oczom ukazała się otwarta przestrzeń, wolna od naturalnych zapadni, drzew, czy innych roślin. Wyróżniającym elementem tego miejsca był jednak potężny kamienny stół, otoczony kilkunastoma przeciekającymi krwią totemami.
Awatar użytkownika
Autor8
Lord Protektor
Posty: 2169
Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
Naklejki: 100

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Autor8 »

Totemy przeciekające krwią... Wydaje mi się, że jesteśmy na miejscu. To co? Ktoś chcę dołączyć do herbatki tych panów? Ja osobiście nie, może poczekajmy aż przyjdzie Lennabeth...
Narrator pisze:Autor był pewny, że znaleźli stół należący do Lennabeth. Uważał jednak, że lepiej się do niego na razie nie zbliżać. Cofnął się więc w cień drzew.
Ostatnio zmieniony pt, 23 sty 2015, 14:52 przez Autor8, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Czarny cofnął się w cień drzew i czekał. Mógł po prostu wziąć z któregoś totemu trochę krwi, ale miał niejasne wrażenie, że to się źle skończy.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
olexo2
DZIKI WCIONSZ
Posty: 317
Rejestracja: czw, 4 sie 2011, 10:42
Naklejki: 3

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: olexo2 »

Olexo też się cofnął w cień drzew.
Zwycięzca Dreams of Paradise, Potwornego Mundialu 3 i zdobywca 5 miejsca w MMS2
pondering drzwi stalowe
Moderuje kolorem takim jak jest normalnie tekst w postach pisany
Awatar użytkownika
Alysia
Postrach Siedmiu Mórz
Posty: 239
Rejestracja: wt, 11 lis 2014, 12:26

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Alysia »

No i w pewnym momencie, wszystko, co do tej pory uważaliśmy za totemy, ożyło. Mieliśmy przed sobą powykrzywiane w grymasach rozpaczy postacie, które pod wpływem czarnej magii wyglądały co najwyżej groteskowo. Tak więc zabici w rytuale, jakimś śmiesznym i niewyobrażalnym sposobem raczyli wrócić do życia. Nie był to jednak zwykły powrót. To pachniało na kilometr nekromancją.
- To zbroje paladynów! - zauważył Maxwell. Kret bywał na tych terenach dłużej od nas i miał niezłe rozeznanie na temat wyglądu danych rycerskich społeczności.
Sprawa rysowała się więc jasno. Jeśli udałoby nam się uszkodzić jednego z karykaturalnych osobników, moglibyśmy skreślić jeden przedmiot z wymaganej listy. Sęk jednak w tym, że przeciwników na oko było 3 razy więcej, a wśród nas nie było Celestine, która mogłaby pozbyć się ich praktycznie jednocześnie.
- Maksiu, co myślisz? - zagadałam.
- Myślę że potrzebujemy strategii. - wymamrotał pod nosem.
Awatar użytkownika
Czarnoksieznik
Mistrz Administracyjnej Magii
Posty: 1751
Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
Naklejki: 17
Lokalizacja: z Angmaru

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Czarnoksieznik »

Narrator pisze:Ok... osiemnaście bliżej nieokreślonych istot nieumarłych, prawdopodobnie poltergeistów, zombiaków albo czegoś w tym rodzaju, w ciężkich zbrojach i z bronią, przeciwko sześciorgu... dobra. Zwykle takie stworzenia nie oślepiają blaskiem swej inteligencji i po prostu ganiają za wszystkim, co je zaczepi, ładując się we wszelkie przeszkody... potrzeba tylko jednej, pozostałe to utrudnienie. A skoro są na bagnach, te cosie zaś mają na sobie ciężkie zbroje...
Spróbujcie je rozdzielić i wyprowadzić na mokradła. Trzeba część potopić, bo z tyloma sobie nie poradzimy!
Narrator pisze:Chwyciwszy garść kamieni, rzucił w najbliższych kilku ożywieńców, po czym ruszył pędem przez bagna, wybierając najbardziej grząskie mokradła.
Obrazek
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
Awatar użytkownika
Z. Art
Żaba
Posty: 1643
Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
Naklejki: 5
Lokalizacja: student
Kontakt:

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

Post autor: Z. Art »

Art zerwał się, machnął na dwóch z ożywieńców po czym pobiegł w bagna. Bardzo uważał, by się nie utopić.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!


Mistrz i Małgorzata
<3

Moderuję na pąsowo bo mogę.
Zablokowany