- A więc Ave. Oto i Archipelag Kreacji - zacząłem. - Tutaj fikcja staje się rzeczywistością. Jest to arena rządów bezkresnej wyobraźni, niepodporządkowanej żadnym konturom, kształtom ani proporcjom. O czymkolwiek pomyślę, staje się tworem realnym... Ale tę wersję już znacie.
O czym tylko pomyślisz? O kurde... (//wyobraża sobie Archipelag Kreacji, gdyby to on był jego cesarzem)
Dokąd mamy się udać?
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie. III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015 Tym kolorem moderuję.
Sprawy się znacznie skomplikowały. Destructor w zasadzie przegrał wojnę, ale naraził cały Archipelag na potężne straty. Niedobitki jego armii wciąż spiskują na tych terytoriach i nimi będziecie musieli się zająć. Ja osobiście mam do wykonania bardziej wymagające zadanie, stąd też potrzebuję waszej pomocy. Nie, nie powiem wam jakie to zadanie. I tak nie zrozumiecie. A nawet jeśli, to zajęłoby wam to przynajmniej połowę przeżytych do tej pory lat.
Z tego też powodu musicie mi wybaczyć. Nie będę towarzyszył wam podczas całej odysei. Będę jedynie swoistym naprowadzaczem, kimś, kto będzie wam mówił co macie robić, ale nie będzie w to zbytnio ingerował. Dobiła mnie śmierć Pana Potwora. W ramach refleksji muszę odpowiedzieć sobie na kilka bardzo ważnych pytań. Muszę wydedukować, co rzeczywiście jest obecnie największym zagrożeniem. Muszę walczyć.
Pan Potwór był w zasadzie takim śmiertelnym nieśmiertelnikiem. Kiedy posiadł oko iluzji, mógł podążać za wami w myślach, kształtować waszą potencjalnie przyszłą drogę. Ja na całe szczęście nie potrzebuje tych zbędnych bzdetów. Jestem przecież Cesarzem, czyż nie?
Mogę kierować wami bez użycia jakiegokolwiek z pierwszych narzędzi.
Ale przejdźmy do konkretów: Waszym pierwszym zadaniem będzie uwolnienie kanclerza Onevatho.
Onevatho? Ten kanclerz? Kurcze, trzeba było tak od razu. Oczywiście, że go uwolnimy. W końcu poznamy cesarskiego kanclerza (chociaż raz mieliśmy szansę go poznać, tylko okazało się, że to Destructor i szansa przepadła).
Ale jest jedno "ale" Cesarzu. Musisz nam powiedzieć jak mamy go uwolnić? I co najważniejsze (powielam pytanie Api), kto i w jaki sposób go więzi?
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam: "Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu. Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie. III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015 Tym kolorem moderuję.
Niezwykle ohydne i przebrzydłe kreatury, potężnej postury i wzrostu.. albo i.. o nieciekawym zapachu. Wiecie, ciężko stwierdzić.
Mogą być różni, mogą wyglądać bardziej bądź mniej potwornie. To zależy od tego jakimi się urodzili. Są to w każdym razie Destrukcjanie.
Onevatho jest więziony w tajnej bazie fanatyków, w kanałach Createlotu. Jak możecie go uwolnić? Myślę, że jesteście na tyle kompetentni, że dacie sobie radę. Kiedy traficie już do podziemi, waszym zadaniem będzie znalezienie Rose. Jest to moja stara znajoma. Myślę, że mogłaby wam zdradzić kilka sekretów dotyczących życia w siedzibie Destrukcjan. Musicie być bowiem bardzo ostrożni. Nikt nie może się dowiedzieć o waszym przybyciu. Nikt. Ani fanatycy, ani Archanioły, ani sam Destructor.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam: "Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu. Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
Zgadzam się z Matkiem, który zgadza się z Kretesem, który zgadza się z Api.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie. III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015 Tym kolorem moderuję.
Nim zdążyliście zrobić cokolwiek, oślepiło was żółte światło. Po tym, kiedy już odzyskaliście wzrok, znajdowaliście się w jakimś.. tunelu.
Z kolei ten jegomość nie wyglądał zbyt przyjaźnie.
Może tak pójdziemy w prawo? W końcu nie na lewo, nie?
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie. III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015 Tym kolorem moderuję.
Ten gość nie wygląda na miłego osobnika (widać to już po jego wzroku i kapeluszu), więc ja radziłbym udać się w prawo, bo nie chcę by ktoś znowu przez głupotę zginął. Tak więc, drużyno, robimy mu na złość i idziemy na prawo.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam: "Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu. Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
Drugi kierunek okazał się drogą do jeszcze gorszego piekła.
Ci sami panowie, z tą samą zieloną poświatą. Tym razem była ich czwórka.
- Witajcie. Przyszliśmy po wasze dusze. - zagadał jeden z nich. Czyżby mieli to być jacyś nowocześni przedstawiciele gatunku Mrocznych Panów z Gazowni?