Kaskadowa Valhalla
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Iris, witaj ponownie. Potrzebujemy twojej pomocy. Zrobimy wiele, by móc dostać się na wyspę Satanderos.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Tratatata. I tak dalej, mówię to samo co oni, jakby co.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
- Satanderos? - zdziwiła się Iris. - Nie moglibyście wybrać jakiegoś bardziej przyjaznego miejsca? Jest tyle ładnych wysp, zaczynając od Twinsei, idąc przez Cardeę, a kończąc załóżmy na Garv... Ale wy akurat chcecie dostać się do najbardziej niebezpiecznej wyspy w całej alternatywie tego świata.
- Jesteśmy świadomi niebezpieczeństwa - stwierdził Olivier.
- Nie powiedziałabym. Wiecie, że jest tam źle i wiecie co może was tam spotkać. Jasne, ale to tylko teoria. Satanderos jest wyspą, na którą spadł ten pierwszy wyrzucony z nieba. Lokalni mieszkańcy kompletnie ześwirowali, zaczęli palić i zjadać małe zwierzątka, niszczyć miejsca kultu, wznosić charakterystyczne dla swoich poglądów budowle... nie pytajcie.
W dodatku znajduje się tam więzienie dla nieumarłych korsarzy. Dlaczego nieumarłych? Są to albo ożywieńcy, albo ci, którzy nie potrafią umrzeć. Chodzą pogłoski, że jeden z nich odnalazł drogę do niejakiej pierwszej krypty.
- Pierwszej krypty? - zapytałem
- Miejsca, które prowadzi do Tenebris, kolebki największych koszmarów, potężniejszych nawet od tych przedwiecznych.
- Jesteśmy świadomi niebezpieczeństwa - stwierdził Olivier.
- Nie powiedziałabym. Wiecie, że jest tam źle i wiecie co może was tam spotkać. Jasne, ale to tylko teoria. Satanderos jest wyspą, na którą spadł ten pierwszy wyrzucony z nieba. Lokalni mieszkańcy kompletnie ześwirowali, zaczęli palić i zjadać małe zwierzątka, niszczyć miejsca kultu, wznosić charakterystyczne dla swoich poglądów budowle... nie pytajcie.
W dodatku znajduje się tam więzienie dla nieumarłych korsarzy. Dlaczego nieumarłych? Są to albo ożywieńcy, albo ci, którzy nie potrafią umrzeć. Chodzą pogłoski, że jeden z nich odnalazł drogę do niejakiej pierwszej krypty.
- Pierwszej krypty? - zapytałem
- Miejsca, które prowadzi do Tenebris, kolebki największych koszmarów, potężniejszych nawet od tych przedwiecznych.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
No, trudno. I tak musimy się tam dostać. Najwyżej znowu wszyscy poginiemy i jeden z nas będzie musiał przejść całą planszę. Prosimy Iris, przenieś nas tam.Narrator pisze:Autor westchnął.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Iris, wiemy, w co się pakujemy. Ale musimy się tam dostać, nawet narażając się na atak "tego pierwszego", by móc pokonać "tego drugiego". Będziemy ostrożni, mamy broń. Zresztą walka z fanatykami wcale nie jest aż tak trudna. Chyba.Narrator pisze:Nietoperz spojrzał z lekkim poirytowaniem na strażniczkę portalu.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Tenebris? Świetnie! Może spotkamy Elegita. Mam dla niego wiadomość od jego brata*.
*który nie istnieje, ale co tam
*który nie istnieje, ale co tam
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
- Dobra, jak coś to ostrzegałam. - powiedziała cichutko Iris. - Jeśli musicie, przechodźcie. Nie będę was zatrzymywać
***
Satanderos:
Klimat tego miejsca był rzeczywiście ponury... Tak ponury, że aż tworzył czarno-białą rzeczywistość chaosu i niepokoju.
Oliver w tym momencie zaczął biegać jak oszalały z miejsca na miejsce. Wyglądał na takiego, który szuka kryjówki. Nie mówił dlaczego tak robi, więc byliście w totalnym zdezorientowaniu i jeszcze w większym szoku.
- A może zobaczył coś przed czym należy uciekać? W końcu... ostatnio widział więcej niż my - pomyślałem.
***
Satanderos:
Klimat tego miejsca był rzeczywiście ponury... Tak ponury, że aż tworzył czarno-białą rzeczywistość chaosu i niepokoju.
Oliver w tym momencie zaczął biegać jak oszalały z miejsca na miejsce. Wyglądał na takiego, który szuka kryjówki. Nie mówił dlaczego tak robi, więc byliście w totalnym zdezorientowaniu i jeszcze w większym szoku.
- A może zobaczył coś przed czym należy uciekać? W końcu... ostatnio widział więcej niż my - pomyślałem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Panie kapitanie, co się stało? Zobaczył pan coś?Narrator pisze:Nietoperz podleciał do Oliviera i zatrzymał go.
Narrator pisze:Jednocześnie rozglądał się na wszystkie strony, gotów zareagować na ewentualne zagrożenie.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Narrator pisze:Autor rozglądał się za wszelkimi możliwościami śmierci (tj. czy coś spada z nieba, czy są tu jacyś źli [to chyba oczywiste, że są... Tylko czy są blisko?]). Uważał, by w żaden głupi sposób nie zginąć "na dzień dobry".
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Czarnoksiężnik:
Podbiegłeś do przerażonego Kapitana. Wyglądał na totalnie zdruzgotanego. W jego oczach kłębił się strach przed czymś potwornym. Wyglądał jak zwierzę w stanie agonii złapane w myśliwską pułapkę, proszące o wymierzenie tego ostatniego ciosu.
- URATUJCIE ALYSIĘ. - wykrzyczał, po czym runął na ziemię. Odsłonił tym samym widok swojego mordercy.
- Hahahah! Tym razem mi nie uciekł. - zaśmiał się. - Panie Potworze, doprawdy ładna sztuczka. Muszę pogratulować pomysłu. - kontynuował. - Zmyślona alternatywa wymiaru zmyślonej alternatywy wymiaru... Hahah! Jakie to zabawne.. Hahah! Kto by pomyślał. Ale nie przewidziałeś jednego, wiesz? Ja zawsze wracam...
- Czego od nas chcesz?! - zapytałem.
- Czego chce... hmmm.. dobre pytanie. Na pewno chcę się z wami pobawić. Wiecie, to taka uproszczona zabawa w kotka i myszkę... albo i w tyranozaura rexa i myszkę. Tak, to wy jesteście myszkami. Jako że posiadłem Soczewkę wymiarów, będzie mi zdecydowanie łatwiej. Nie ukryjecie się przed niczym. - zapewniał.
- Zapewne jesteście ciekawi co z wami zrobię... hmmm.. może niektórzy wylecą w powietrze jak ten dzik z dynią... - powiedział i pstryknął palcami. Olexo rozpadł się na miliardy krwawiących kawałeczków.
Olexo - Teraz już wiesz jak to jest być wszędzie. Tracisz 3 życia. Twoją rolę przejmuje Ż. Art.
Czarnoksiężnik:

Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

- Albo na przykład... - kontynuował.
Podbiegłeś do przerażonego Kapitana. Wyglądał na totalnie zdruzgotanego. W jego oczach kłębił się strach przed czymś potwornym. Wyglądał jak zwierzę w stanie agonii złapane w myśliwską pułapkę, proszące o wymierzenie tego ostatniego ciosu.
- URATUJCIE ALYSIĘ. - wykrzyczał, po czym runął na ziemię. Odsłonił tym samym widok swojego mordercy.
- Hahahah! Tym razem mi nie uciekł. - zaśmiał się. - Panie Potworze, doprawdy ładna sztuczka. Muszę pogratulować pomysłu. - kontynuował. - Zmyślona alternatywa wymiaru zmyślonej alternatywy wymiaru... Hahah! Jakie to zabawne.. Hahah! Kto by pomyślał. Ale nie przewidziałeś jednego, wiesz? Ja zawsze wracam...
- Czego od nas chcesz?! - zapytałem.
- Czego chce... hmmm.. dobre pytanie. Na pewno chcę się z wami pobawić. Wiecie, to taka uproszczona zabawa w kotka i myszkę... albo i w tyranozaura rexa i myszkę. Tak, to wy jesteście myszkami. Jako że posiadłem Soczewkę wymiarów, będzie mi zdecydowanie łatwiej. Nie ukryjecie się przed niczym. - zapewniał.
- Zapewne jesteście ciekawi co z wami zrobię... hmmm.. może niektórzy wylecą w powietrze jak ten dzik z dynią... - powiedział i pstryknął palcami. Olexo rozpadł się na miliardy krwawiących kawałeczków.
Olexo - Teraz już wiesz jak to jest być wszędzie. Tracisz 3 życia. Twoją rolę przejmuje Ż. Art.
Czarnoksiężnik:

Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

- Albo na przykład... - kontynuował.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Kaskadowa Valhalla
Uciekamy!Narrator pisze:Wolał nie wiedzieć, co na przykład. Trzeba działać szybko... w przebłysku odwagi chwycił miotacz sierpów i przyszpilił nim rękaw Neville'a do ziemi.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
Narrator pisze:Autor pobiegł za Czarnym uważając by nie wpaść na jakieś samotne drzewo/deskę/istotę/kamień/ścianę i tym podobne rzeczy. Bardzo uważał by nie zginąć. Był bardzo skoncentrowany na tym.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Czarny:
W momencie kiedy próbujesz strzelić z miotacza w stronę Neville, ten wyjmuje z rękawa coś, co na twoje oko mogłoby być czerwonym rakiem.
- Specyficzna broń - pomyślałeś. Gdybanie nie trwało jednak zbyt długo, bo chwilę później poczułeś na sobie sierpowe ostrze. Wtedy właśnie uświadomiłeś sobie, ze psychopata użył twojej broni przeciwko tobie.
- IDZIE RACZEK NIEBORACZEK JAK USZCZYPNIE BĘDZIE ZNACZEK! Hahahahah! - zaczął się potwornie śmiać. Były to ostatnie pamiętane przez Ciebie chwile, bo wkrótce twoje ciało zostało zmasakrowane przez setki sierpów.
Tracisz trzy życia. Twoją rolę przejmuję autor.
Czarnoksiężnik:
Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

- Niby tylko król skarpetożerców, a jednak posiada jakieś przydatne zabawki... Hahahah - zaśmiał się. - Dobra, później się z wami zabawię. Teraz pora na zabawę w niebie z aniołkami... a może też z gwiazdkami? hihii.. kto wie.. - wymamrotał i rozpłynął się w powietrzu.
W momencie kiedy próbujesz strzelić z miotacza w stronę Neville, ten wyjmuje z rękawa coś, co na twoje oko mogłoby być czerwonym rakiem.
- Specyficzna broń - pomyślałeś. Gdybanie nie trwało jednak zbyt długo, bo chwilę później poczułeś na sobie sierpowe ostrze. Wtedy właśnie uświadomiłeś sobie, ze psychopata użył twojej broni przeciwko tobie.
- IDZIE RACZEK NIEBORACZEK JAK USZCZYPNIE BĘDZIE ZNACZEK! Hahahahah! - zaczął się potwornie śmiać. Były to ostatnie pamiętane przez Ciebie chwile, bo wkrótce twoje ciało zostało zmasakrowane przez setki sierpów.
Tracisz trzy życia. Twoją rolę przejmuję autor.
Czarnoksiężnik:
Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

- Niby tylko król skarpetożerców, a jednak posiada jakieś przydatne zabawki... Hahahah - zaśmiał się. - Dobra, później się z wami zabawię. Teraz pora na zabawę w niebie z aniołkami... a może też z gwiazdkami? hihii.. kto wie.. - wymamrotał i rozpłynął się w powietrzu.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Kaskadowa Valhalla
No dobra... trzeba rozejrzeć się po okolicy. Musimy wiedzieć, co nam jeszcze tutaj grozi. Pewno zaczęła się już rzeź... Ale jakoś przeżyjemy. Dobra, musimy trzymać się razem. Jak coś zauważycie podejrzanego to zawiadamiajcie. Pewno będzie dużo powiadomień, ale co tam...Narrator pisze:Autor nie wiedział, co ma teraz robić. Uznał, że teraz on będzie przez jakiś czas wodzem... do momentu aż nie zginie. Wtedy zostanie sam Art.
Sprawdźmy jeszcze tylko, czy Neville nic nie opuścił, np. Soczewki. Zabierzemy również od zwłok Czarnego Mordercze Narzędzia.Narrator pisze:Wygłosił "mondrom" przemowę Autor.
Po tym pójdziemy prosto.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Kaskadowa Valhalla
Neville wziął najpewniej wszystko ze sobą. Nie był gapą i nie udało mu się niczego zgubić.
Podniosłeś narzędzia, które zabiły Czarnego i razem z Ż. Artem zaczęliście rozglądać się po okolicy. Mimo wszystko wyglądała na opustoszałą, a zapewnienia Iris o tym jak tu jest strasznie wydawały się nie mieć podstaw. Gdyby nie Neville i jego show, prawdopodobnie umarłbyś tutaj z nudów.
Wtedy jak na złość coś zaczęło się dziać. W oddali dało się słyszeć bowiem piosenkę marynarską, morską.. a może i korsarską?
- O proszę, czy na tym budynku nie jest napisane Więzienie? - zapytałem.
Podniosłeś narzędzia, które zabiły Czarnego i razem z Ż. Artem zaczęliście rozglądać się po okolicy. Mimo wszystko wyglądała na opustoszałą, a zapewnienia Iris o tym jak tu jest strasznie wydawały się nie mieć podstaw. Gdyby nie Neville i jego show, prawdopodobnie umarłbyś tutaj z nudów.
Wtedy jak na złość coś zaczęło się dziać. W oddali dało się słyszeć bowiem piosenkę marynarską, morską.. a może i korsarską?
- O proszę, czy na tym budynku nie jest napisane Więzienie? - zapytałem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
