Show must go on.
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
Zrobiłeś to co ci kazano. Użyłeś bardziej sprytu, aniżeli samej łaski bycia tym wybranym, ale jak to mówią.. liczą się efekty, a nie sposoby dojścia do celu. Magowie zrobili resztę za Ciebie.
Chwilę później woda w jeziorze zaczynała przybierać nienaturalnie dziwne kształty. Jej poziom raz rósł na kilkanaście metrów wzwyż, by później jeszcze bardziej zmaleć. Wiedziałeś, że proroctwo wypełnia się właśnie na twoich oczach, a legendarny stwór, który zasnął dawno, dawno temu, właśnie się budzi.
Nie minął zbyt długi okres czasu, a wreszcie ujrzałeś tego, kto stworzył tą krainę.
- JAM JEST CICHY BOGDAN. KTO ŚMIAŁ MNIE PRZEBUDZIĆ I DLACZEGO?! - Zachrypiał potężnym głosem, co delikatnie wypaczało jego same imię, albo.. i określenie do imienia. Nie wiedziałeś właściwie jak to nazwać.
Chwilę później woda w jeziorze zaczynała przybierać nienaturalnie dziwne kształty. Jej poziom raz rósł na kilkanaście metrów wzwyż, by później jeszcze bardziej zmaleć. Wiedziałeś, że proroctwo wypełnia się właśnie na twoich oczach, a legendarny stwór, który zasnął dawno, dawno temu, właśnie się budzi.
Nie minął zbyt długi okres czasu, a wreszcie ujrzałeś tego, kto stworzył tą krainę.
- JAM JEST CICHY BOGDAN. KTO ŚMIAŁ MNIE PRZEBUDZIĆ I DLACZEGO?! - Zachrypiał potężnym głosem, co delikatnie wypaczało jego same imię, albo.. i określenie do imienia. Nie wiedziałeś właściwie jak to nazwać.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
O Cichy Bogdanie! Zmuszony byłem cie wybudzić z twego wielowiekowego snu, gdyż grozi ci straszne niebezpieczeństwo! Pewien zakon złych magów chce twojej śmierci. Wiedzą, że w ten sposób mogą zniszczyć ten świat. Dlaczego źli zawsze dążą do zniszczenia świata, skoro w ten sposób sami też zginą? Musisz ich pokonać! Obecnie ich przywódca wraz ze stworzonym przez siebie chyba potworem idą tu, niszcząc wszystko po drodze. Tylko ty możesz ich powstrzymać! Prosimy, pomóż nam!Narrator pisze:Chodź przerażony tym, co zobaczył, nietoperz powoli wysunął się przed tłum i klęknął na jedno... właściwie to skrzydło, kolana miał zbyt krótkie.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
- NO I GDZIE NIBY ONI SĄ? - Wymamrotał Bogdan. Rzeczywiście.. okolica może i była zniszczona, ale samych winowajców tego chaosu nigdzie nie było widać. - ŚMIESZ SOBIE ZE MNIE ŻARTOWAĆ? TAK? TY GŁUPI LATAJĄCY KAMIENIU Z UCIĘTYM SKRZYDŁEM.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
Nie! Przybędą tu najdalej za godzinę... z moimi pięcioma towarzyszami przebyliśmy długą drogę w poszukiwaniu... pewnego przejścia... trzech z nich zginęło, a jeden został zmieniony w skarpetę... zostało nas dwóch. Tamtych zabili ci przeklęci magowie. Potrzebują ich głów do odprawienia rytuału... rytuału, który ma Cię zniszczyć... musisz mi uwierzyć! Los tego świata zależy od Ciebie!Narrator pisze:Trochę się pospieszył. Minie jeszcze sporo czasu, nim Apogiraffe i Maestr tu dotrą... a mogą wcale nie dotrzeć. To przebudzenie było widoczne z olbrzymiej odległości. Mogli zmienić plany...
Skąd to wiem? Ktoś mi powiedział... wysłannik Alphy... ktoś chce obalić Alphę! Upadły anioł Nestardiel... zbiera Pierwsze Narzędzia, by zyskać dostateczną potęgę... muszę go powstrzymać! A żeby się do niego dostać, potrzebuję Twojej pomocy! Musisz pokonać Maestra i Apogiraffe, nim oni pokonają Ciebie!Narrator pisze:Domyślał się już następnego pytania.
Narrator pisze:Miał nadzieję, że będąc czymś w rodzaju bóstwa, Bogdan będzie należał do tej mniej licznej grupy, która wie wszysto.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
- TWÓJ TOWARZYSZ ZOSTAŁ ZMIENIONY W SKARPETĘ PRZEZ JAKIEGOŚ ŚMIERDZĄCEGO MAGA?! - oburzył się Bogdan. - NIECHAJ TOWARZYSZ PRZESTANIE BYĆ SKARPETĄ I DOŁĄCZY DO TWOJEJ DRUŻYNY. - Dodał.
Minęła chwila, a skarpeta podobnie jak wcześniej fale, zaczęła wyginać się w nienaturalnie dziwnych kształtach. Chwilę później autor stał się ponownie sobą.
Autor: Zostałeś przywrócony do życia. Fajnie, co? Ale wiesz... jest w tym haczyk. Jeśli teraz umrzesz, stracisz dwa życia jednocześnie.
Kilkanaście minut później, atmosfera sielanki miała się już skończyć. W okolicy pojawiła się żyrafa apokalipsy i jej właściciel.
- Wredne jeziora.. Nie dało się ich stworzyć więcej?! - Zbulwersował się Maestr. Najwidoczniej przez ten cały czas błądził i błądził, szukając lokalizacji pierwszego jeziora.
- O proszę.. Mwahahaha! Czekają mnie trzy pieczenie na jedynym ogniu.. A może.. a może nawet i 4? Czy to sam Cichy Bogdan? - zapytał.
- Jak miło pana poznać.. Mwahahah! Żartowałem! Mwahahahah! To takie beznadziejne w końcu i tak pan niedługo umrz.. - tu przerwał. Bestia nie wytrzymała i niczym wielka ropucha, złapała go swoim gigantycznym jęzorem, który chwilę później zniknął w jej przeogromnej paszczy. Nie spodziewałeś się, że pójdzie tak łatwo. Żyrafa apokalipsy i jej właściciel właśnie zostali zjedzeni.. Ale pojawił się jeden mały, jednak wciąż zasadniczy problem...
- CZY PRZYPADKIEM ABY OTWORZYĆ ZAMKNIĘTY PORTAL NIE POTRZEBA CZĘŚCI JEGO STRAŻNIKA? - przeszło ci przez myśli.
Minęła chwila, a skarpeta podobnie jak wcześniej fale, zaczęła wyginać się w nienaturalnie dziwnych kształtach. Chwilę później autor stał się ponownie sobą.
Autor: Zostałeś przywrócony do życia. Fajnie, co? Ale wiesz... jest w tym haczyk. Jeśli teraz umrzesz, stracisz dwa życia jednocześnie.
Kilkanaście minut później, atmosfera sielanki miała się już skończyć. W okolicy pojawiła się żyrafa apokalipsy i jej właściciel.
- Wredne jeziora.. Nie dało się ich stworzyć więcej?! - Zbulwersował się Maestr. Najwidoczniej przez ten cały czas błądził i błądził, szukając lokalizacji pierwszego jeziora.
- O proszę.. Mwahahaha! Czekają mnie trzy pieczenie na jedynym ogniu.. A może.. a może nawet i 4? Czy to sam Cichy Bogdan? - zapytał.
- Jak miło pana poznać.. Mwahahah! Żartowałem! Mwahahahah! To takie beznadziejne w końcu i tak pan niedługo umrz.. - tu przerwał. Bestia nie wytrzymała i niczym wielka ropucha, złapała go swoim gigantycznym jęzorem, który chwilę później zniknął w jej przeogromnej paszczy. Nie spodziewałeś się, że pójdzie tak łatwo. Żyrafa apokalipsy i jej właściciel właśnie zostali zjedzeni.. Ale pojawił się jeden mały, jednak wciąż zasadniczy problem...
- CZY PRZYPADKIEM ABY OTWORZYĆ ZAMKNIĘTY PORTAL NIE POTRZEBA CZĘŚCI JEGO STRAŻNIKA? - przeszło ci przez myśli.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Show must go on.
O potężny, wielki Bogdanie! My, którzy chcemy pokonać upadłego anioła N.e..st.ardiela, musimy dojść do środka tajemniczego świata, jakim jest Cyrku Chaosu!Narrator pisze:Autor wiedział, że musi wreszcie się wtrącić.
Nie możemy przejść przez portal prowadzący do kolejnej części Cyrku bez części strażnika, jaką jest ta żałosna skarpetkowa żyrafa! O potężny, pomóż nam, pomóc Alpha. N...e..s.ta.rdiel chce jego upadku, co oczywiście się nie może stać! Jednakże pomóż nam, daj nam kawałek tej żyrafy, którąś zjadł...Narrator pisze:Zaczął błagania Autor.
Narrator pisze:Miał nadzieję, że Bogdan pomoże komuś w rodzaju "wysłannika Alpha" w wyprawie do kryjówki Nestardiela...
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
Narrator pisze:Czarnoksiężnik wątpił, by Bogdan był w stanie zwrócić im część Apogiraffe. Spodziewał się raczej najgorszego: podróży do wnętrza bóstwa... ale jeśli jest jakaś szansa, to trzeba z niej skorzystać.
Powoli pokiwał głową, na znak, że zgadza się z Autorem.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
Autor:
Bogdan niby zwraca część zjedzonego stwora.. ale cóż... robi to w tak nieudolny sposób, że trafia nią w Ciebie. Cóż.. Teraz już chyba wiesz jak czuły się dinozaury przygniatane meteorem. Tracisz dwa kolejne życia.
Straciłeś kolejne dwa życia. W przypadku kolejnego ożywienia, stracisz kolejne 4. Oczywiście.. w tej rundzie.
Teraz czekasz grzecznie do końca planszy.
Oto wasze szanse:
Czarnoksiężnik:

Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

Czarny:
Oburzony Bogdan zanurzył się ponownie w wodzie. Czułeś, że to prawdopodobnie twoje ostatnie spotkanie z nim.
Miałeś klucz do portalu... ale.. no cóż... Ciężko byłoby go unieść... I to z jeszcze z jednym żywym skrzydłem.
Bogdan niby zwraca część zjedzonego stwora.. ale cóż... robi to w tak nieudolny sposób, że trafia nią w Ciebie. Cóż.. Teraz już chyba wiesz jak czuły się dinozaury przygniatane meteorem. Tracisz dwa kolejne życia.
Straciłeś kolejne dwa życia. W przypadku kolejnego ożywienia, stracisz kolejne 4. Oczywiście.. w tej rundzie.
Teraz czekasz grzecznie do końca planszy.
Oto wasze szanse:
Czarnoksiężnik:

Ż. Art:

Olexo2:

Autor8:
AdamZet27:

Czarny:
Oburzony Bogdan zanurzył się ponownie w wodzie. Czułeś, że to prawdopodobnie twoje ostatnie spotkanie z nim.
Miałeś klucz do portalu... ale.. no cóż... Ciężko byłoby go unieść... I to z jeszcze z jednym żywym skrzydłem.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
AAA! Mój krzyż! Moje skrzydło!Narrator pisze:Nietoperz podleciał powoli do klucza, złapał go, i...
Narrator pisze:No tak. Z rannym skrzydłem go nie uniesie. Ale może z pomocą Pana Potwora... no i można też prosić o pomoc tych fanatyków. W ostateczności - wiedział, jak dostarczano kamienie na budowę piramid. Mając kilka belek albo czegoś podobnego, można też tego spróbować...

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
- Jesteśmy z Tobą wybrańcze. Obudziłeś w naszych sercach nadzieje na lepsze jutro. Jesteśmy Ci niezmiernie wdzięczni. Poprzednie pokolenia ginęły bez świadomości, że śpiący twórca wciąż nad nami czuwa. To my doświadczyliśmy objawienia. To my jesteśmy tymi, którzy pojęli sens istnienia tego świata. Pomożemy z największą chęcią. Twoje życie jest w naszych rękach. - wyrazili chęć pomocy fanatycy. To w sumie dobrze, bo niezbyt chciało mi się dźwigać pozostałości żyrafy.
Minęło kilka godzin a fanatycy zanieśli pozostałości Apogiraffe pod portal.
Minęło kilka godzin a fanatycy zanieśli pozostałości Apogiraffe pod portal.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
Cóż... muszę ruszać w dalszą drogę. Żegnajcie i oby nigdy nie zabrakło wam skarpet!Narrator pisze:Nareszcie. W końcu może przejść dalej... do następnego świata i następnej planszy. Skrzydło szybko się goiło - wkrótce powinien być już w stanie latać. Przyszła pora się pożegnać. Zaledwie portal się otworzył, odwrócił się do fanatyków.
Narrator pisze:Nad jeziorem zostawił swoją cudowną maszynę, więc wiedział, że nie zabraknie. Po tych słowach przeszedł przez portal.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
Portal zamigotał, zaszczekał, zaczął się śmiać.. a potem najzwyczajniej w świecie.. uaktywnił się na nowo, po długim spoczynku.
Naraz w pomieszczeniu, które najpewniej było środkiem portalu, zaczął wydobywać się oślepiający niebieski blask. Wraz z nim poczułeś się lepiej, twoje skrzydło się zrosło, a ty mogłeś już latać.
Naraz w pomieszczeniu, które najpewniej było środkiem portalu, zaczął wydobywać się oślepiający niebieski blask. Wraz z nim poczułeś się lepiej, twoje skrzydło się zrosło, a ty mogłeś już latać.
- Otwórzcie oczy, nie bójcie się.
Jak kazano, tak zrobili.- Nie lękajcie się i przetrzyjcie oczy... Bo równie dobrze możecie mnie przeoczyć. Jestem Evangelagen, ostatni z sześcioskrzydłych. Wypowiedziałem świętą wojnę lordowi upadłych.
- A więc... Evangelagenie... a zresztą.. będę mówił Ci Evan, pewnie się nie obrazisz? - zagadałem. - Powiedz nam.. co robić dalej. Jak sprawić, aby przesunąć się o krok dalej w całym tym chaosie psychodelii.
- Zdecydowanie się obrażę. Nie powinienem, bo pochodzenie tego zabrania, ale nikt nie jest idealny. Nazywaj mnie Evangelagenem. Sprawa wygląda dużo prościej niż wam się wydaje. Nie widzę sensu, aby błądzić w nieskończoności chaosu. Nie widzę powodów by bawić się tu latami.. A wiecie dlaczego? Znalazłem drogę na skróty.
Dotarcie do twierdzy Lorda Upadłych będzie wymagać ukończenia przez was czterech planszy. Co was w nich czeka? Cóż.. lepiej, abyście nie wiedzieli. To, przez co przeszliście teraz było jedynie wersją gry na poziomie łatwym. Kolejne tereny będą mieć poziom trudny, jako ten ogólnie obowiązujący. Gra.. dopiero się zaczyna.
- Czarnoksiężniku, czy widzisz tą kulę? Jeśli się dobrze przyjrzysz, zauważysz w niej przycisk na łapę. Jeśli będziesz gotowy, naciśnij go.
Cała twoja drużyna zostanie przywrócona do życia, a ja wyjaśnię wam zasady i ogólną sytuację na nowej planszy.
Dotarcie do twierdzy Lorda Upadłych będzie wymagać ukończenia przez was czterech planszy. Co was w nich czeka? Cóż.. lepiej, abyście nie wiedzieli. To, przez co przeszliście teraz było jedynie wersją gry na poziomie łatwym. Kolejne tereny będą mieć poziom trudny, jako ten ogólnie obowiązujący. Gra.. dopiero się zaczyna.
- Czarnoksiężniku, czy widzisz tą kulę? Jeśli się dobrze przyjrzysz, zauważysz w niej przycisk na łapę. Jeśli będziesz gotowy, naciśnij go.
Cała twoja drużyna zostanie przywrócona do życia, a ja wyjaśnię wam zasady i ogólną sytuację na nowej planszy.
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Show must go on.
Narrator pisze:Ignorując fakt, że jego skrzydło trudno nazwać ręką czy łapą, nietoperz wcisnął przycisk na kuli.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Potwór
- I'm Monster And I Know it!
- Posty: 341
- Rejestracja: śr, 31 paź 2012, 17:40
- Lokalizacja: Nora Pana Potwora.
- Kontakt:
Re: Show must go on.
Wszyscy:
Zostaliście wskrzeszeni. Starajcie się nie stracić za szybko swoich żyć, czeka najwyraźniej ciężka walka.
Zostaliście wskrzeszeni. Starajcie się nie stracić za szybko swoich żyć, czeka najwyraźniej ciężka walka.
Lubicie piratów, czyż nie? Przed wami kolejna niewiarygodna, tym razem w większej części morska przygoda... pełna niebezpiecznych morskich bestii, rozbójników, opowieści o niesamowitych diamentach i o najśliczniejszej w całej Kaskadowej Valhallii, Królowej Angelisii.
Niestety, nie udało nam się zlokalizować Portalu do kolejnej planszy. To póki co wasz cel numer 1.
Czy jesteście gotowi?
(wymagane 3 odpowiedzi)Niestety, nie udało nam się zlokalizować Portalu do kolejnej planszy. To póki co wasz cel numer 1.
Czy jesteście gotowi?
Pora na dobranoc gdy już księżyc świeci...
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
Dzieci lubią Pana Potwora,
Pan Potwór zjada dzieci..
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Show must go on.
Oj, panie, Evangelagenie... Jakoś niezbyt przepadamy za piratami...Pan Potwór pisze:Wszyscy:
Zostaliście wskrzeszeni. Starajcie się nie stracić za szybko swoich żyć, czeka najwyraźniej ciężka walka.
Lubicie piratów, czyż nie? Przed wami kolejna niewiarygodna, tym razem w większej części morska przygoda... pełna niebezpiecznych morskich bestii, rozbójników, opowieści o niesamowitych diamentach i o najśliczniejszej w całej Kaskadowej Valhallii, Królowej Angelisii.(wymagane 3 odpowiedzi)
Niestety, nie udało nam się zlokalizować Portalu do kolejnej planszy. To póki co wasz cel numer 1.
Czy jesteście gotowi?
Ale morskie przygody zawsze mile widziane... Królowa Angelisia? Ta, która posiada kilka Pierwszych Narzędzi? No dobra, może być ciekawie... Nawet bardzo.Narrator pisze:Autor rzekł słowa po kolejnym zmartwychwstaniu...
A wiesz pan przynajmniej gdzie może znajdować się Portal? Wszelkie informacje mile widziane.Narrator pisze:Bohaterowie zawsze lubili morskie przygody. Butelka rumu, głośne fale i morskie śpiewanie... Któż tego nie lubi?
