No, Mątek, skoro już odkopałeś, to pozwól, że ocenię
Hmm... Od czego tu zacząć... To może od tej grafiki, bo to zdecydowanie jedna z najmocniejszych stron komiksu.
Postacie są ładnie wycięte, czasami tylko widać malutkie zgrzyty, poza tym cud-miód. Jednak, jak Kacper dobrze zauważył, rozmiary postaci są dosyć niekonsekwentne. Mam jednak na myśli coś ciut innego, niż porównywanie takiego Reksia z kurą (bo według mnie byliby podobnych rozmiarów i wygląda to należycie) - problem pojawia się przy porównaniu postaci do siebie. Przykład, który od razu rzucił mi się w oczy? Molly względem Kari-Maty. O ile w pierwszych częściach były sobie na równi, tak potem kretonka znacząco "urosła".
Nieco kiepskie przedstawienie mimiki i tego, o czym mowa w komiksie. O co chodzi? Kogut Wynalazca nie wygląda na zajętego poszukiwaniami, a ostatnią rzeczą, na jaką bym wpadła, to to, że Kari Mata trenuje karate. Rozumiem, że ciężko przedstawić coś za pomocą samych wycinków screenów (choć twierdzę, że z twoimi umiejętnościami dałbyś radę), ale wtedy też należy lekko dopasować fabułę.
Dymki za każdym razem są robione na tej samej bazie, co wygląda nieco dziwacznie. Nie są też poukładane, co utrudnia czytanie - pierwsze kwestie powinny być na górze, a ostatnie - na dole. Nie przekrzywiaj dymków! Lepiej poprowadź "ogonek" do miejsca, w którym rzekomy mówca ma stać. Miło jednak, że wszędzie jest taka sama czcionka, chociaż jak mówię, na mniejszą objętość tekstu chmurka powinna być mniejsza.
Co zostało już wytknięte - dialogi są drętwe. Spróbuj do tego podejść na luzie, w końcu nie powiesz mi, że w prawdziwym życiu także zastanawiasz się nad każdą kwestią przez pięć minut. Zastanów się, co postacie mają do powiedzenia w danej kwestii, a potem ubierz to w zdania. Pamiętaj jednak, że o ile w świecie realnym składnia i gramatyka nie raz ubolewa, tak w komiksie takie wyczyny nie są za mile widziane.
O fabule mało co można powiedzieć, ale zapowiadała się ciekawie. W sumie, to szkoda, że teraz coraz mniej powstaje opowiadań i komiksów czysto Reksiowych - przynajmniej jak dla mnie, moda na
potworne opowiadania już się skończyła, bo ani to już nie jest odkrywcze, ani to nie jest już tak bardzo ciekawe.
Ocena... 8/10. Przykro mi trochę, że tego nie skończysz, ale cóż, mówi się trudno. Może spróbowałbyś dłuższego komiksu jednoczęściowego, wtedy może miałbyś siłę na jego dokończenie?