Bóg nie może być ograniczony przez co, co sam stworzyłtakijeden pisze:Dwa paradoksy:
1. Paradoksalne istnienie Trójcy Świętej, która jest zarazem złączona i całkowicie oddzielna.
2. Tzw. "Paradoks omnipotęgi" polegający na tym, że zakładając, że Bóg ma nieskończoną siłę mówimy, żeby zrobił kamień, którego nie może podnieść. Bóg jest wszechpotężny, więc robi kamień, ale po poproszeniu o podniesienie kamienia robi to, bo Jego moc jest nieskończona, więc może to zrobić.
Bóg jest Bogiem. Nie ma określonej płci. Jak mówi KKK:Kretes102 pisze:Chciałbym powiedzieć, że Bóg jest wg mnie wszystkim w co wierzymy. Ogólnie w katolickim kręgu jest przyjęte, że Bóg to stary sędziwy mężczyzna z brodą, który siedzi na tronie i rządzi światem. Skąd wiadomo, że to jest mężczyzna? Może to równie dobrze być ktoś inny. Ale na pewno musi być to człowiek, bo stworzył nas na swoje podobieństwo, czyli, że też jest człowiekiem, ale z tymi dodatkowymi funkcjami, np. sterowaniem czasu, losem świata itp.
Albo:Katechizm Kościoła Katolickiego pisze:Bóg przekracza ludzkie rozróżnienie płci. Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą, jest Bogiem. Przekracza także ludzkie ojcostwo i macierzyństwo, chociaż jest ich początkiem i miarą: nikt nie jest ojcem tak jak Bóg
KKK pisze:Bóg w żadnym wypadku nie jest obrazem człowieka. Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą. Bóg jest czystym duchem, w którym nie ma miejsca na różnicę płci
Nie ma czwartej osoby boskiej. Pozioma belka symbolizuje jedność zachodu i wschodu, a pionowa Boga z ludźmi. Jest też symbolem męki Pańskiej, zbawienia, zmartwychwstania, jedności Trójcy...Kretes102 pisze:Inna kwestia mi nie daje nadal spokoju. Mianowicie to, że są trzy osoby boskie: Ojciec, Syn i Duch Święty. My żegnamy się na znak krzyża, a są trzy osoby, nie cztery. Bo to jest tak: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. A kto jest tym czwartą osobą boską? Nadal wielu ludzi nad tym się głowi i zastanawia, jak to jest, że są trzy osoby, a my się żegnamy na znak krzyża, który ma cztery, a nie trzy belki (wiem, że to dwa połączone ze sobą belki, ale po złączeniu wychodzą cztery). Ciekawe, czyż nie?
Trójca nie jest niczym co stworzyli, bo wszystko nie może istnieć poza Nimi, a Oni mogą istnieć poza wszystkim innym. Nie ma niczego poza Trójcą, tak samo jak Trójca jest poza wszystkim innym. My jesteśmy od Nich zależni, ale Oni nie są. Pustka może albo istnieć, albo nie istnieć - jest wypełnieniem, które powstaje gdy czegoś nie ma. Więc gdy coś jest - pustka nie istnieje. Gdy czegoś nie ma - pustka zajmuje to miejsce. Bóg "zniszczył" pustkę, chaos i zastąpił to ich przeciwieństwami: wszechświatem, pokojem. Bóg sam mógł się stworzyć - On wszystko może, bo wszystko sobie dał. Człowiek nie umie zrozumieć, że kiedyś szczyt hierarchii się kończy, że ktoś zajmuje władzę absolutną, którą ma od wieków. Że stworzył wszystko. I że jest doskonały. Lepiej człowiekowi jest myśleć, że jest ciągle coś wyżej, coś mądrzejszego. Ale tutaj też jest koniec - Bóg istniał całą wieczność przed powstaniem świata. Nie było wtedy czasu ni przestrzeni. Początek był kiedy powstały te dwie substancje, kiedy Ojciec, Syn i Duch Święty je stworzyli. Sami istnieli przed początkiem, ale my nigdy się nie dowiemy, co wtedy robili.Matek pisze:Ja tam uważam, że Bóg to wszystko co sam on stworzył, mianowicie chodzi mi o powietrze. Bóg to powietrze. Sądzę, że sam Bóg to nie jest jakiś człowiek, tylko to dusza która jest w postaci np. rzeczonego powietrza. Zastanawia mnie skąd wziął się Bóg? W końcu ktoś go musiał stworzyć i musiało się też to wszystko jakoś zacząć. Bardzo mnie dziwi to gdyby życie w ogóle nie istniało, nigdy byśmy się nie poznali, a co najważniejsze nie istnielibyśmy, nikt by nie istniał. Nic by nie istniało, nawet świat który nie zostałby nigdy stworzony. Bardzo mnie to ciekawi, choć nie wiem dlaczego. Nie mogę jakby dopuścić do myśli tego, że świat by nie istniał, była by po prostu wielka pustka, chociaż ona też by nie istniała.
Znalazłem ostatnio taki ciekawy link, zobaczcie: http://wobroniewiaryitradycji.wordpress ... tentyczne/
Pozdrawiam, Autor8.

