Magix:

Ridlak Ununhex:
Kajtek wskakuje na drzwi i pada ziemie. Prawdopodobnie to efekt użytego na nich zaklęcia. Ktoś powoli zaczyna tutaj nieźle mącić i nie masz do końca pewności kto. Masz tylko swoje przypuszczenia. Prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem będzie kazanie mu zrobienia tego dopiero jak będziesz przechodził do następnego pokoju. Kajtek ze smutną miną błagalnie na ciebie patrzy. Ty jednak z zimną krwią każesz mu poczekać i postanawiasz sprawdzić co tak zawzięcie próbuje doprowadzić do tego, byś do niego przyszedł. Nim jednak próbujesz to zrobić, spostrzegasz, że niezniszczalne drzwi do pokoju 1, które były zamknięte, a później otoczone jakimś zaklęciem, najzupełniej na świecie zniknęły. Robiąc to ukazały bezkresną czarną przestrzeń, która zastąpiła ich miejsce. Masz więc od teraz pewność, że jeśli będziesz przedłużał wykonywanie swoich działań, bądź tkwił przez długo w martwym punkcie - zostaniesz po prostu pochłonięty przez nieopisany czarny bezkształt.
Co by tu zrobić?
a) Idę do "nich", zanim "oni" do mnie przyjdą.
b) Próbuję mimo wszystko znaleźć drzwi do następnego pokoju, mając tym samym nadzieję, że nie natknę się na "nich".
c) Każę Kajtkowi "wypróżnić się" w tym pokoju.
d) Robię coś innego, napisz co.
Australia:

Patryk:
Przerażony biegniesz w kierunku starego młyna. Twoim oczom ukazuje się ognisko, gdzie dookoła siedzą prawdopodobnie najwybitniejsi z gangu Kangurów. Zauważasz też najbardziej wystrojonego z nich. Ma na sobie pióropusz i pali coś w rodzaju fajki. Domyślasz się, że to właśnie ich szef. Prawdopodobnie nad czymś obradują, bo wszędzie słyszysz odgłosy rozmowy.
Co by tu zrobić?
a) Wbiegam na teren spotkania i proszę wodza kangurów o pomoc. Napisz co mówisz.
b) Decyduję się ukryć. Napisz jak i gdzie.
c) Wracam do "tego czegoś", co przed chwilą było Edwardem i każę mu się zjeść.
d) Robię coś innego, napisz co.
Polska:

Anubis:
Maurycy mówi, że musiałbyś dotrzeć do Wielkiego Składu Broni. Należał on do pobliskiego wojska. Jeśli nie wykorzystali wszystkiego, to jest szansa, że coś się znajdzie. Problem jest jeden. Jego teren został obesłany mgłą i nikt nie jest na tyle odważny by się przez nią przedostać.
Co by tu zrobić?:
a) Proszę pingwina po wóz i sam jadę do wielkiego składu broni.
b) Zabieram kogoś z więźniów i jadę z nim/nimi do wielkiego składu broni. Napisz kogo.
c) Pytam Maurycego o coś innego, napisz o co.
d) Robię coś innego, napisz co.
dawid6:
+20 Exp. Udało ci się zakosić przeźroczystą farbę. Dodaj to do aktualnego stanu konta i jeśli wbiłeś poziom - rozdaj nowe statystyki.
Wydało ci się to dosyć dziwne, że tak łatwo się uwinąłeś z tym wszystkim. W geście triumfu wybiegasz z budynku pozorując paniczne okrzyki... Jedyną rzeczą jest chyba to, że wyglądasz dosyć nietypowo... Nietypowo do tego stopnia, że wszyscy zgromadzeni zaczynają cię postrzegać za sapera. Proszą cię o pomoc w zdetonowaniu ładunku wybuchowego, który ma tu podobno lada chwila wybuchnąć.
Co by tu zrobić?
a) Detonuję bombę, której nie mam.
b) Próbuję to jakoś załagodzić. Napisz co mówisz, robisz.
c) Mimo wszystko otwieram prezent.
e) Robię coś innego, napisz co.

Brixen:
- Wiesz, nie chcemy być dla ciebie ciężarem... Nie wiem na co przyda ci się niewidomy słoń i niewidzialny szalony doktor, który nawet nie potrafi mówić.
Co by tu zrobić?
a) Proszę Oxara o przygotowanie mi prowiantu i ruszam dalej w nieznanym mi kierunku.
b) Nadal proszę nowo poznanych przyjaciół o towarzyszenie mi w dalszej wędrówce. Napisz co mówisz.
c) Pytam słonia o to, co stało się z połową schodów.
d) Robię coś innego, napisz co.
Rosja:

Autor:
Andrzej z demonicznym uśmieszkiem na ustach wyciąga z kieszeni klucz i rozkuwa cię z kajdanków. Podaje ci po chwili balonik, w którego masz podmuchać. Był on jednak jakiś wadliwy, bo po dwóch dosyć lekkich wdechach - raczył pęknąć.
Rozkojarzeni policjanci patrzyli na ciebie z niedowierzaniem.
- O matko... Takiego stężenia jeszcze nie widziałem... Czuję, że będzie rekord Guinnessa. - odparł drugi z policjantów.
Co by tu zrobić?
a) Wyjaśniam całą sytuację i mówię dziwne wyrazy, dzięki którymi policjanci będą mogli uznać że jestem trzeźwy.
b) Atakuję. Napisz jak.
c) Uciekam.
d) Robię coś innego, napisz co.
Stany Kretów Zjednoczonych, SKZ:

Waruga:
Dosłownie kilka minut po wylądowaniu zdajesz sobie sprawę, że jesteś wreszcie wolny. Wolność cechuje się swoimi ideałami, jednak te twoje przeplatają się z nienawiścią i zemstą. Przypominasz sobie w końcu, że dawno nic nie jadłeś, a więzienne obiadki nie potrafią jakoś zasycić. Wtedy jak na jakiś cud, przed twoimi oczyma, na drzewie ukazuje się talerz ze skrzydełkiem kurczaka niczym z McDonalda. Zaczynasz rozmyślać nad tym, czy by czasem go nie wziąć.
Co by tu zrobić?
a) Wiedząc, że to pułapka, decyduję się na ucieczkę.
b) Szukam gdzieś haczyka, przecież talerz ze skrzydełkiem kurczaka nie może tak po prostu leżeć na drzewie. Napisz co robisz.
c) Po prostu wspinam się i biorę talerz z kurczakiem.
d) Robię coś innego, napisz co.








