Nazwa tematu mówi chyba sama za siebie, oceńamy żart usera powyżej
skala śmiechu do dyspozycji: głupie takie sobie śmieszne bardzo śmieszne super śmieszne spadłem z krzesła
Ja zaczynam:
Blondynka się nudzi więc dzwoni pod pierwszy lepszy nr na telefonie i ktoś jej odpowiada:
- Dzień dobry jestem pani jasnowidz
- skoro jest pani jasnowidzką to niech pani powie z kim pani rozmawia
- Eee... z panią?
- wow magia!
Taaaak ludzie wróciłem siać chaooos i zniszczenie!!!!
A tak po prawdzie wróciłem bo tża wrócić kiedyś na stare śmieci
Mój awek z cieniem wykonał Mątek
Nauczycielka: Jasiu wytrzyj tablice
Jasiu: Nie
Nauczycielka: Jasiu wytrzyj!
Jasio: No dobrze ale gdzie jest szmatka?
Nauczycielka: W szafie poszukaj.
Jasio szuka szmatki a tymczasem nauczycielka pyta reszte klasy:
Kochane dzieci co byście napisały na moim grobie gdyby umarła?
A Jasio znalazł szmatę i mówi:
TU LEŻY TA SZMATA!
Pani: Jasiu jakie cechy charakteryzowały bohatera dzisiejszego opowiadania?
Jaś: Honor!
Pani: A honor to cecha?
Jaś: Nie samo "H"
Zajmuję się tworzeniem gier jako członek Maype Entertaiment, jakby ktoś chciał to tu macie link do podania: [url=goo.gl/cvp1m]klik[/url]
PS. Będę tu baaaardzo sporadycznie wchodzić (2 razy/rok)
Mama do syna:
- Synku, czemu właściwie nie przyjaźnisz się z Zenkiem?
- A czy przyjaźniłabyś się z kimś kto pije, pali, bije, bierze narkotyki, przeklina i w ogóle?
- Oczywiście że nie!
- No. Zenek też nie chce.
Polak, Niemiec i Rusek zginęli w wypadkach samochodowych. Stoją przed bramą nieba, a przed nimi święty Piotr, który mówi:
-Jeżeli chcecie wejść do nieba, musicie przyjechać samochodami, którymi zginęliście, i je zniszczyć.
Pierwszy przyjeżdża Polak, Syrenką. Wysiada, trzaska drzwiami, Syrenka się rozpada.
Kolejny był Niemiec. Przyjechał Mercedesem. Trzaska drzwiami, nic. Zaczął nawalać w samochód deską. Po godzinie Merc się zniszczył.
Ostatni miałbyć Rusek, ale go nie ma. Nagle Polak i Niemiec zaczynają się śmiać. Święty Piotr pyta się, dlaczego. Na to Polak:
-Bo Ruski czołgiem jedzie.
Polak, Rusek i Niemiec idą wycięczeni przez pustynię. Najbliższa oaza jest 20 km stąd. Nagle spotykają wielbłąda. Na jego grzbiecie sadowią się Polak i Niemiec. Rusek pyta się:
-A ja, gdzie mam usiąść?
Na to Niemiec podnosi ogon wielbłąda i mówi:
-A ty, Wania, do kabiny!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Wlazły trzy mrówki na palmę i wyzywają słonia:
-Ty debilu! Ty gnoju!
I tak ciągle. Nagle jedna z mrówek spada na kark słonia, a mrówki z góry:
-Uduś gnoja! Uduś gnoja!
10/10 klasyk
Jedzie facet z żoną i teściową samochodem. Zatrzymała ich policja.
-No proszę pana- mówi policjant.- Ograniczenie do 80 a pan 100 jedzie.-
-Mąż- odpowiada żona,- zawsze jak się napije to szybko jedzie.-
Na to teściowa -Wiedziałam, że kradzionym daleko nie zajedziemy...-
Ten kolor został wybrany jako mój kolor do moderowania.
Żydzi proszą Hansa:
- Proszę, Hans, wybuduj nam dom!
- Nie! - odpowiada Hans.
- No prosimy cię!
- Nie!
- No naprawdę, Hans, prosimy!
- No dobra - powiedział Hans - ale jak któregoś zobaczę w oknie to zastrzelę!
I zbudował szklarnię...
polak rusek i niemiec spotkali diabła diabeł kazał im przynieść jakąś
roślinę polak przyniósł stokrotke niemiec dziką róże a ruska nie ma
diabeł nie czekając kazał im to zjeść. polak zjadł bez problemu a niemiec
płacze i sie śmieje . diabeł się pyta: dlaczego płaczesz?
a niemiec odpowiada:bo muszę zjeść dziką róże.a dlaczego się
śmiejesz?. bo rusek idzie z kaktusem
1/10. Chyba pomyliłeś forum, bo na tym się przeklina tylko, jak się coś cytuje, albo przekłada przekleństwa z jednego języka na drugi.
Pewna firma obchodzi rocznicę powstania. Szef:
-Musimy coś z tej okazji zrobić. Coś, żeby było tanio, pisali o tym w gazetach i zadowoliło pracowników.
Jeden pracownik:
-To może niech pan skoczy z wieży Eiffla?
-A po grzyba?
-Bilet do Paryża nie jest drogi. Chyba o tym napiszą w gazetach. A jak się pan zabije, to my będziemy wprost szaleć z radości...
Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ! Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.