Wstęp
Był dzień 1 czerwca.Nasi bohaterowie zmęczeni po przygodzie w mieście sekretów postanowili odpocząć.Ale nie na podwórku,tylko na wyspie skarbów.
Gdy już tam dotarli zaczęła się rozmowa.A wtedy ja dzielny Kretes uratowałem Reksia z więzienia-chwalił się Kretes.Ty mój bohaterze-mówiła Molly.Lecz szybko im się to gadanie znudziło i Kretes Reksio,kogut wynalazca i kornelek poszli łowić ryby.W tym czasie kari-mata i Molly się opalały.
Kiedy nagle Kretes miał branie.Ciągnij Kretesie,ciągnij-krzyczał kornelek.
Ale to co Kretes złowił było bardzo ciężkie.Teraz przenieśmy się do wody aby zobaczyć co Kretes złowił.Tam gdzie zahaczył haczyk Kretesa było ciemno.
Kiedy naglę Kretes wyciągną dziwna czarną plamę.E..co to jest bo nie ryba-wymamrotał Kretes.Może czarna muszla-powiedział Kogut wynalazca.
Nasi Bohaterowie jednak nie ustalili co to jest i poszli do domów zadowoleni.W nie krótkim czasie plama zmieniła się w w cień dużego kota.
Kto kolwiek mnie wyłowił z tej wody ostro za to zapłaci-powiedział cień.
również cień zobaczył wokół siebie wyspę i wszedł furtką w dżunglę.
Czy cień dorwie Kretesa?
Czy coś nie bezpiecznego się jeszcze stanie?
Tego dowiecie się w kolejnej części:Reksio i cień zagłady.
Czekam na komentarze
