Reksio i Klątwa Świngis Chana
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Reksio i Klątwa Świngis Chana
To moje pierwsze opowiadanie:
Reksio i Klątwa Świngis Chana
Rozdział 1-KLĄTWA
Na podwórku dzieją się dziwne rzeczy. Kogut W. śpiewa "Odę do radości", Kornelek myśli że jest kotem, Molly przez cały czas tańczy, a Kari Mata zapadła w głęboki sen. Jedynie Reksio i Kretes są normalni. Nagle pojawił się duch Świngis Chana i powiedział:-JESTEM DUCHEM ŚWINGIS CHANA. TO JEST MOJA KLĄTWA. ZŁAPCIE MNIE, JEŚLI POTRAFICIE! BON VOYAGE!- Po tych słowach zniknął. Kretes, odganiając nogą Kornelka, powiedział do Reksia:-No nie wierzę, co za paskudny typ! Ale trzeba ich ratować! Reksiu, gdzie mieszkał Świngis Chan? -Hau, hał houli.-Odpowiedział Reksio. -Acha, w Mongolii. Nie ma na co czekać reksiu! Ruszajmy na lotnisko!-powiedział Kretes.
CZY REKSIO I KRETES DOTRĄ NA LOTNISKO BEZ ŻADNYCH PRZYGÓD?
CO ICH SPOTKA W MONGOLII?
I CZY URATUJĄ PRZYJACiÓŁ?
Tego dowiecie się z rozdziału 2 pt. "LOT"
Zapraszam do oceniania!
Reksio i Klątwa Świngis Chana
Rozdział 1-KLĄTWA
Na podwórku dzieją się dziwne rzeczy. Kogut W. śpiewa "Odę do radości", Kornelek myśli że jest kotem, Molly przez cały czas tańczy, a Kari Mata zapadła w głęboki sen. Jedynie Reksio i Kretes są normalni. Nagle pojawił się duch Świngis Chana i powiedział:-JESTEM DUCHEM ŚWINGIS CHANA. TO JEST MOJA KLĄTWA. ZŁAPCIE MNIE, JEŚLI POTRAFICIE! BON VOYAGE!- Po tych słowach zniknął. Kretes, odganiając nogą Kornelka, powiedział do Reksia:-No nie wierzę, co za paskudny typ! Ale trzeba ich ratować! Reksiu, gdzie mieszkał Świngis Chan? -Hau, hał houli.-Odpowiedział Reksio. -Acha, w Mongolii. Nie ma na co czekać reksiu! Ruszajmy na lotnisko!-powiedział Kretes.
CZY REKSIO I KRETES DOTRĄ NA LOTNISKO BEZ ŻADNYCH PRZYGÓD?
CO ICH SPOTKA W MONGOLII?
I CZY URATUJĄ PRZYJACiÓŁ?
Tego dowiecie się z rozdziału 2 pt. "LOT"
Zapraszam do oceniania!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Duchman
- Starszy Norman
- Posty: 331
- Rejestracja: ndz, 3 sty 2010, 11:25
- Lokalizacja: Z Bobroru
Całkiem niezłe, kilka drobnych błędów, ale akcja za szybko się dzieje... 8/10, fajne, ale zwolnij tępo...
Witajcie!
Mniemam, że mniemanie zamniemuje mniemacza mniemającego.
Piszę poprawnie po polsku.
Magia rządzi, pamiętaj!

Mniemam, że mniemanie zamniemuje mniemacza mniemającego.
Magia rządzi, pamiętaj!

- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Pytanie za 100 pkt.: Kogo parodią jest Świngis Chan?
a) nikogo
b) Quin Shi Huangdi
c) nie wiem
d) Czyngis Chana.
Odpowiedzi proszę przesyłać na PW.
a) nikogo
b) Quin Shi Huangdi
c) nie wiem
d) Czyngis Chana.
Odpowiedzi proszę przesyłać na PW.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Oto część 2:
LOT
Reksio i Kretes pojechali taksówką na lotnisko. Niestety, po drodze skończyła się benzyna i musieli ją pchać. Kretes powiedział:-Reksiu, może to... uff... robota tego... hyyp... typa?
Reksio nic nie odpowiedział. Za bardzo się zasapał. Wreszcie, po wielu UFFach i HYYPach, dotarli na lotnisko.
-10zł się należy.-powiedział taksówkarz.
-Co???-oburzył się Kretes-To rozbój w biały dzień! Ale skoro trzeba to trzeba. Proszę!-powiedział. Kiedy kupowali bilety usłyszeli komunikat:-SAMOLOT DO MONGOLII LECI ZA 10 MINUT Z PASA 5. POWTARZAM: SAMOLOT DO MONGOLII...
-Reksiu, musimy się pospieszyć!-krzyknął Kretes.
***
-Po co wziąłeś różdżkę z Krainy Czarów?-Zapytał przyjaciela Kretes, kiedy byli już w samolocie-Przecież nie będzie nam potrzebna.
-Hau, haue hałe hau ale herbatka dobra au au-Powiedział Reksio.
-Wie, że może być taka możliwość,-Powiedział Kretes.-ale szansa, że tak będzie to jeden do biliona.
A jednak różdżka była potrzebna, bo po wylądowaniu i wyjściu z lotniska...
-GĘ, GĘ GĘĘĘĘ!-Zagęgała...
-Gęś Apokalipsy!!!!-wrzasnął Kretes.-Reksiu, bierz ją!
Reksio zaczął walczyć.
KTO WYGRA POJEDYNEK?
CZY KRETES LUBI OMLETY?
KTO JEST OSTATNIM POTOMKIEM ŚWINGIS CHANA?
Odpowiedzi na te pytania zobaczyci w odcinku 3 pt. "W MONGOLII"
I jak mi poszło?
LOT
Reksio i Kretes pojechali taksówką na lotnisko. Niestety, po drodze skończyła się benzyna i musieli ją pchać. Kretes powiedział:-Reksiu, może to... uff... robota tego... hyyp... typa?
Reksio nic nie odpowiedział. Za bardzo się zasapał. Wreszcie, po wielu UFFach i HYYPach, dotarli na lotnisko.
-10zł się należy.-powiedział taksówkarz.
-Co???-oburzył się Kretes-To rozbój w biały dzień! Ale skoro trzeba to trzeba. Proszę!-powiedział. Kiedy kupowali bilety usłyszeli komunikat:-SAMOLOT DO MONGOLII LECI ZA 10 MINUT Z PASA 5. POWTARZAM: SAMOLOT DO MONGOLII...
-Reksiu, musimy się pospieszyć!-krzyknął Kretes.
***
-Po co wziąłeś różdżkę z Krainy Czarów?-Zapytał przyjaciela Kretes, kiedy byli już w samolocie-Przecież nie będzie nam potrzebna.
-Hau, haue hałe hau ale herbatka dobra au au-Powiedział Reksio.
-Wie, że może być taka możliwość,-Powiedział Kretes.-ale szansa, że tak będzie to jeden do biliona.
A jednak różdżka była potrzebna, bo po wylądowaniu i wyjściu z lotniska...
-GĘ, GĘ GĘĘĘĘ!-Zagęgała...
-Gęś Apokalipsy!!!!-wrzasnął Kretes.-Reksiu, bierz ją!
Reksio zaczął walczyć.
KTO WYGRA POJEDYNEK?
CZY KRETES LUBI OMLETY?
KTO JEST OSTATNIM POTOMKIEM ŚWINGIS CHANA?
Odpowiedzi na te pytania zobaczyci w odcinku 3 pt. "W MONGOLII"
I jak mi poszło?
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
-interpunkcja mierna
-zwolnij z tą akcją!
-opisy faktycznie by się przydały
-i pisz nieco dłuższe odcinki
4/10-na zachętę
-zwolnij z tą akcją!
-opisy faktycznie by się przydały
-i pisz nieco dłuższe odcinki
4/10-na zachętę

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Część 3:
W MONGOLII
To był największy pojedynek, jaki widziała Mongolia. Reksio i Gęś Apokalipsy walczyli zażarcie. Lecz, kiedy Gęś miała zadać decydujący cios:"Zamiana w żabę", Reksio unieszkodliwił ją Snem. Gęś zniknęła, głośno gęgając. Reksio został nagrodzony brawami. Pewien mieszkaniec zaprosił ich do swojego domu.
-Jik się nazywicie przybybysze?-Zapytał z chińskim akcentem.
-Ja jestem Komandor Kretes, ato Dzielny Pies Reksio. A właściwie, jak się pan nazywa?-Zapytał Kretes.
-Lukombrisono Migiłikuko. Ile możecie mówić do mnie Luk.
Użytkownik Luk czytając to na forum zbaraniał.
-Ziriz wim podim jedzenie.-Powiedział Luk.
-Słyszałeś Reksiu? Będzie żarcie!-Powiedział podniecony Kretes.
-I oto omlet.-Powiedział Luk, wchodząc.
-O, super, omlet, kocham omlet!-Krzyknął Kretes.
-Hau, hał hałe.- Wyszczekał Reksio.
-No tak, ty nie lubisz omleta.-Powiedział Kretes.-Ale dam ci kość.
-Hau, mniam!-Krzyknął Reksio.
Po zjedzeniu, Kretes wyjawił Lukowi cel podróży.
Kiedy Kretes skończył opowiadać, Luk zamyślił się i powiedział:
-O, i wiecie że ji jestem ostatnim potomkiem Świngis Chini?
Reksio i Kretes zbaranieli.
W MONGOLII
To był największy pojedynek, jaki widziała Mongolia. Reksio i Gęś Apokalipsy walczyli zażarcie. Lecz, kiedy Gęś miała zadać decydujący cios:"Zamiana w żabę", Reksio unieszkodliwił ją Snem. Gęś zniknęła, głośno gęgając. Reksio został nagrodzony brawami. Pewien mieszkaniec zaprosił ich do swojego domu.
-Jik się nazywicie przybybysze?-Zapytał z chińskim akcentem.
-Ja jestem Komandor Kretes, ato Dzielny Pies Reksio. A właściwie, jak się pan nazywa?-Zapytał Kretes.
-Lukombrisono Migiłikuko. Ile możecie mówić do mnie Luk.
Użytkownik Luk czytając to na forum zbaraniał.
-Ziriz wim podim jedzenie.-Powiedział Luk.
-Słyszałeś Reksiu? Będzie żarcie!-Powiedział podniecony Kretes.
-I oto omlet.-Powiedział Luk, wchodząc.
-O, super, omlet, kocham omlet!-Krzyknął Kretes.
-Hau, hał hałe.- Wyszczekał Reksio.
-No tak, ty nie lubisz omleta.-Powiedział Kretes.-Ale dam ci kość.
-Hau, mniam!-Krzyknął Reksio.
Po zjedzeniu, Kretes wyjawił Lukowi cel podróży.
Kiedy Kretes skończył opowiadać, Luk zamyślił się i powiedział:
-O, i wiecie że ji jestem ostatnim potomkiem Świngis Chini?
Reksio i Kretes zbaranieli.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
A, przepraszam, ale niechcący wysłałem za wcześnie. Oto dokończenie:
CO JESZCZE WYJAWI BOHATEROM LUK?
JAK POKONAĆ ŚWINGIS CHANA?
CZY EMOTIKONY TO DOBRA RZECZ?
Odpowiedzi na prawie wszystkie pytania będą w przedostatnim odcinku pt. "KU GROBOWCU".
CO JESZCZE WYJAWI BOHATEROM LUK?
JAK POKONAĆ ŚWINGIS CHANA?
CZY EMOTIKONY TO DOBRA RZECZ?
Odpowiedzi na prawie wszystkie pytania będą w przedostatnim odcinku pt. "KU GROBOWCU".
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Luk
- Lider Podziemia
- Posty: 1340
- Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
- Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Drugi utwór w Opowiadaniach, w którym wystąpił Luk. Tym razem, dzięki nie tak złemu dialogowi (gorsze widziałem), daję 5/10. Pnij się dalej.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Dominik
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 680
- Rejestracja: sob, 6 gru 2008, 12:33
- Lokalizacja: Bochotnica
- Kontakt:
Trochę literówek i no, i trochę krótkawe, ale fabularnie nieźle... Twoje pierwsze opowiadanie, więc 7/10.
Lwów i Wilno na zawsze polskie!
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
Piszę poprawnie po polsku
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
Zdobywca II miejsca w konkursie poetyckim, zorganizowanym na pięciolecie Forum Reksia.
"Myślałem i wymyśliłem bezmyślnik ~. Stawiać się go będzie przed zdaniem nie mającym sensu." - Tytus de Zoo
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Uwaga, znowu coś na PW:
Kto chce być ojcem Luka, który będzie w następnym odcinku?
Zgłoszenia proszę przesyłać na PW.
Potem zrobię losowanie i ten, kogo wylosuję, wystąpi w następnym rozdziale.
Przykład treści wiadomości:
kongrim.
Kto chce być ojcem Luka, który będzie w następnym odcinku?
Zgłoszenia proszę przesyłać na PW.
Potem zrobię losowanie i ten, kogo wylosuję, wystąpi w następnym rozdziale.
Przykład treści wiadomości:
kongrim.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Wreszcie, po kilku dniach, daję "KU GROBOWCU", ale to dopiero 1 cz.:
(Ps. Ojcem Luka został Duchman )
-No nie wierzę! Serio?-Zapytał zdziwiony Kretes.
-Ni 100%.-Odpowiedział Luk.-Ile nie wiem zbyt wiele.
-Łeeee.-Zapłakałał Kretes, a Reksio zrobił jakąś niewyrażną minę.
-Nie mirtwcie się. Mim ojci który...-Tu urwał, bo Kretes rzucił mu się na szyję.
-Kochany panie Luk! Dziękujemy za tą wiadomość! Musi pan nam szybko powiedzieć gdzie mieszka i takie tam...
-Bez PESEL-u, NIP-u itd.? Jeśli tik to proszę-To mówiąc, Luk zapisał coś na kartce.-Proszę! I jeszcze powiem wim jak ma na imię. To:
Duchmanoronisino, ilbo, jik kto woli: Duchman.
-Reksiu szybko idziemy!-Krzyknął Kretes. Reksio wstał i poszli, ale nie słyszeli, jak Luk krzyczał:
-Ziczekijcie! Musicie wiedzieć, że...
Ale byli już daleko, daleko......
Koniec cz.1
Przypominam, że to I część IV rozdziału.
Zapraszam do oceniania!
PS.:Cz. 2 będzie nieco dłuższa.
(Ps. Ojcem Luka został Duchman )
-No nie wierzę! Serio?-Zapytał zdziwiony Kretes.
-Ni 100%.-Odpowiedział Luk.-Ile nie wiem zbyt wiele.
-Łeeee.-Zapłakałał Kretes, a Reksio zrobił jakąś niewyrażną minę.
-Nie mirtwcie się. Mim ojci który...-Tu urwał, bo Kretes rzucił mu się na szyję.
-Kochany panie Luk! Dziękujemy za tą wiadomość! Musi pan nam szybko powiedzieć gdzie mieszka i takie tam...
-Bez PESEL-u, NIP-u itd.? Jeśli tik to proszę-To mówiąc, Luk zapisał coś na kartce.-Proszę! I jeszcze powiem wim jak ma na imię. To:
Duchmanoronisino, ilbo, jik kto woli: Duchman.
-Reksiu szybko idziemy!-Krzyknął Kretes. Reksio wstał i poszli, ale nie słyszeli, jak Luk krzyczał:
-Ziczekijcie! Musicie wiedzieć, że...
Ale byli już daleko, daleko......
Koniec cz.1
Przypominam, że to I część IV rozdziału.
Zapraszam do oceniania!
PS.:Cz. 2 będzie nieco dłuższa.
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
