Rozdział pierwszy: Fatalny błąd.
To nie był zwyczajny dzień. 13 luty: A więc następnego dnia były Walentynki. Reksio i Kretes poszli wspólnie do sklepu po prezenty dla ich kobiet. Byli bardzo przejęci, ale w końcu zdecydowali się na kupno. Kretes kupił dla Molly czekoladki w kształcie serc i perfumy. Reksio zastanawiał się przez dłuższy czas, jednak w końcu zdecydował się na bombonierkę i bukiet pięknych róż. Kiedy już kupili prezenty, popełnili błąd. Zostawili upominki w budzie Reksia, w bardzo widocznym miejscu. Kari-Mata-Hari podczas sprzątania zauważyła prezenty, pomyślała, że one są dla innej kobiety! (jest bardzo podejrzliwa) Czym prędzej spakowała wszystkie swoje rzeczy i uciekła za podwórka. W tym samym czasie Reksio z Kretesem poszli na ryby. Kiedy wrócili, dzielny pies spytał się o Kari Molly, ale ona nie wiedziała, gdzie jest. Reksio poszedł do swojej budy i zauważył, że nie ma żadnych jej rzeczy! Nie domyślił się jednak, że poszła w siną dal. Podejrzewali z Kretesem, że została uprowadzona!
Gdzie poszła Kari-Mata?
Czy Reksio odnajdzie swoją miłość?
A może ktoś stanie na przeszkodzie?
To w następnym rozdziale opowiadania...
Może nie jakieś super, ale jak na początek... Acha, proszę o komentarze ;p.


