Reksio i Kretes: Wirus Zła

Obrazek
Tutaj możemy publikować swoją twórczość , pisać wierszyki i bawić się w różne zabawy literackie
Awatar użytkownika
Johanna
Bardzo Stary Norman
Posty: 725
Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
Naklejki: 3

Post autor: Johanna »

spidi pisze:Ja się z Johanną nie zgodze, bo mi się podobało
Moja ocena to 8/10
Nie masz się z czym nie zgadzać, bo to MOJA ocena.
Pozdrawiam, Johanna.
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...

A i tak nie mam żadnych zgłoszeń :P
Awatar użytkownika
Rafał
Starszy Norman
Posty: 446
Rejestracja: ndz, 11 lis 2007, 15:50
Lokalizacja: wiesz, że lubię makaron?
Kontakt:

Post autor: Rafał »

Nijak do Reksia? A bohaterowie? A zresztą. Przecież wyobraźnia to wyobraźnia. Mam kopiować Reksia?
Awatar użytkownika
Johanna
Bardzo Stary Norman
Posty: 725
Rejestracja: śr, 18 mar 2009, 10:54
Naklejki: 3

Post autor: Johanna »

Rafi pisze:Nijak do Reksia? A bohaterowie? A zresztą. Przecież wyobraźnia to wyobraźnia. Mam kopiować Reksia?
Ojj, nie znosisz krytyki, co? ;]
Niee masz, chociaż to forum o Reksiu.
A bohaterowie? No cóż, chyba jasne, że tacy sami ;)
Pozdrawiam, Johanna.
Jeżeli chcesz nowych emblematów w galerii,
wyszukaj mi screena. To takie proste...

A i tak nie mam żadnych zgłoszeń :P
Awatar użytkownika
Rafał
Starszy Norman
Posty: 446
Rejestracja: ndz, 11 lis 2007, 15:50
Lokalizacja: wiesz, że lubię makaron?
Kontakt:

Post autor: Rafał »

Rozdział 4 - Los

Koguty, Kari Mata i Molly szybowali w powietrzu pojazdem, który Wynalazca złożył z części wyrzuconych w kosmos. Suczka dzielnie wypatrywała Reksia, a Molly rozmyślała nad stratą Kretesa. Koguty również zastanawiały się gdzie jest Reksio. W końcu Kornelek krzyknął:
- Mam! Reksio jest w Psim Niebie!
- A skąd to wiesz? - zapytała Kari Mata
- Bo tam pisze...
W powietrzu wisiała tablica z napisem:
PSIE NIEBO
ZAMIESZKAŁYCH: 10254
GOŚCI: 1 (Reksio czy jak mu tam)
STRAŻNIKÓW: 2
Kiedy wszyscy patrzyli na tablicę, w Psim Raju Reksio właśnie odnajdywał swoich rodziców. Szedł przez wąskie alejki i patrzył na inne planety. W końcu zauważył dom z napisem: Rodzice Reksia - Anna i Rudolf. Reksio zdębiał. Rudolf? Co to za imię? Anna? Dla psa? Bez wahania wszedł do chatki.
Była ona wielkości sporego pokoju. Były tam dwa duże łóżka i nic poza tym. Bo niby co mogło się jeszcze przydać zmarłym psom? Reksio nie znał odpowiedzi. Piesek rozglądnął się po pokoju, lecz żadnych psów nie zobaczył. Po chwili dostrzegł kartkę wystającą spod poduszki. Było na niej napisane:
"Jeśli to czytasz, wiedz, że zabrali nas stąd. Nie wiem gdzie ani jak. Rudolf"
Zabrali nas stąd? Przecież już nie żyją. Nie można drugi raz umrzeć. A może... Reksio wybiegł z domku i popędził w stronę strażnika. Po chwili biegu spytał się ochroniarza:
- Czy widziałeś jak zabierali Annę i Rudolfa?
- Tak... pojechali w tamtą stronę.
- Dzięki.
Reksio ruszył we wskazanym kierunku. Dotarł na dziwną, fioletową planetę. Na niej znajdował się olbrzymi labirynt.
- Zostali wygnani z raju - pomyślał Reksio
Tymczasem Koguty i dziewczyny stali u bram Psiego Nieba. Dowiedzieli się tyle samo. Poszedł w tamtą stronę. Ruszyli więc za nim i również dotarli na planetę. Nikt nie wiedział co ich tam czeka...
CDN
Co się stało z Anną i Rudolfem?
Czy Nostradamus maczał w tym palce?
Czy Reksio znajdzie rodziców?

Dowiecie się z rozdziału 5 pt. Planeta
Awatar użytkownika
Luk
Lider Podziemia
Posty: 1340
Rejestracja: ndz, 18 sty 2009, 12:44
Lokalizacja: I tak nie wiesz gdzie to jest

Post autor: Luk »

Plusy :
+ ciekawe
+ długie
+ pisane ortograficznie

Minusy :
- parę błędów językowych

Ocena : 8/10[/quote]
Awatar użytkownika
Rafał
Starszy Norman
Posty: 446
Rejestracja: ndz, 11 lis 2007, 15:50
Lokalizacja: wiesz, że lubię makaron?
Kontakt:

Post autor: Rafał »

Rozdział 5 - Planeta

Reksio chodził po nieznanej okolicy. Zastanawiał się, co mogło się stać z jego rodzicami. Po chwili zadumy wpadł mu do głowy pewien wniosek:
- Nostradamus. Pewnie ich porwał i oczekuje, że wpadnę w jego pułapkę.
Nie zraziło go to, lecz wiedział, że tak będzie.
Pół godziny później (mniej więcej) Reksio dotarł do czarnego krateru. Spojrzał w dół. Zobaczył trzy ciemne sylwetki. Dwie należące do jego rodziców, a jedna do Nostradamusa.
- A to drań... - pomyślał Reksio - Wcielił się we własne ciało, aby ich porwać.
Reksio zszedł cicho do krateru. Nostradamus śmiał się. Nagle piesek rzucił się na niego i powalił go jednym ciosem. Odsunął oszołomionego jasnowidza i podszedł do rodziców. Wyglądali okropnie. Mieli pełno ran i byli umazani czymś ciemnym, lecz nie krwią. Reksio wyciągnął ich poza krater.
Tymczasem zły jasnowidz powstał. Wyszedł z krateru i po cichu zrzucił tam Reksia. Piesek upadł na kamienie. Tata Reksia nie wytrzymał. Nostradamus otrzymał cios prosto w twarz.
- To wszystko na co was stać? Ha ha ha...
Rudolf rzucił się na złoczyńcę i okładał go pięściami, tak długo, aż ten sam wpadł do krateru. Tam dostał manto od Reksia. Piesek uciekł z krateru i pośpiesznie wyjął z kieszeni siatkę. Rozłożył ją na całej szerokości i przykrył kamieniami. Nostradamus był w pułapce.
Rodzice poklepali Reksia i odeszli. Jednak jasnowidz jeszcze nie skończył...
CDN
Czy Nostradamus się uratuje?
Czy Reksio spotka przyjaciół?
Czy rodzice Reksia to na pewno oni?

Dowiecie się z rozdziału 6 pt. Podstęp
Awatar użytkownika
Rafał
Starszy Norman
Posty: 446
Rejestracja: ndz, 11 lis 2007, 15:50
Lokalizacja: wiesz, że lubię makaron?
Kontakt:

Post autor: Rafał »

Rozdział 6 - Podstęp

Nostradamus wyjął pilota z lewej kieszeni. Z drwiącym uśmieszkiem na ustach wcisnął jedyny, czerwony guzik na pilocie. Po chwili zaczął przemyślać swój genialny plan:
- Porwałem rodziców Reksia, przekupiłem strażnika, żeby powiedział gdzie oni są, Reksio władował się na planetę i mnie pokonał. Ale teraz czas na zemstę. Ha ha ha!
W tym samym czasie reszta podwórka dotarła na planetę. Doszli do krateru, gdzie siedział Nostradamus. Wtem Kogut W krzyknął:
- Patrzcie, on ma jakiegoś pilota!
- Musimy tam zejść i mu go zabrać. - odkrzyknęła Kari Mata
Nostradamus skrzywił się. Tego nie było w planie. A może... Jeśli tu wejdą, on wyskoczy i zamknie ich, a wtedy już nikt nie pomoże Reksiowi. Tak... to właśnie zrobi.
Po chwili bohaterowie zeszli na dół. Wszystko rozegrało się w ułamku sekundy. Nostradamus wyskoczył i zawinął siatkę wokół krateru. Udało się! Byli w pułapce.
TYMCZASEM U REKSIA:
Rodzina pieska podążała równym krokiem wytartą ścieżką. Nagle oczy rodziców Reksia zrobiły się czerwone. Coś zamigotało i po chwili Anna i Rudolf złapali dzielnego psa i wyrzucili z planety. Jednak to nie był koniec. Oszołomiony Reksio dryfował w powietrzu. Rodzice byli tuż za nim. Wzięli go za nogi i rzucili nim o planetę. Piesek zdołał zobaczyć nadchodzącego Nostradamusa i stracił przytomność.
W jego myślach odbijał się straszliwy śmiech - śmiech zemsty. Potem poczuł jak ktoś rzuca nim o coś twardego.
- Czy oni nigdy nie przestaną mnie męczyć?
Otworzył oczy. Był w kraterze. Kiedy ujrzeli go przyjaciele, od razu uściskali go. Jednak Reksio był zbyt zmęczony, aby rozmawiać. Nagle do krateru wpadło 5 misek z zupą. Przyjaciele podali pieskowi miskę. Ten zaczął powoli chłeptać z niej potrawę. Reszta poszła w jego ślady.
Po odzyskaniu sił, Reksio i przyjaciele zaczęli zastanawiać się jak stąd uciec. Po przeszukaniu kieszeni różnych osób, okazało się, że:
Kari Mata ma scyzoryk
Molly ma komórkę
Kogut W ma łom
Kornelek ma linę
- No dobra - zaczął Reksio - mamy wszystko do rozpoczęcia operacji "Ucieczka z krateru". Każdy przedmiot prócz komórki się przyda. To będzie tak. Zwołacie tu Nostradamusa. Kogut uderzy go łomem (ale lekko), a Kornelek go zwiąże. Następnie podsadzimy Kari Matę, tak aby udało jej się wyciąć dziurę w siatce. Tymczasem ja zniszczę pilota i uwolnię swoich rodziców. Ostatniego wciągną ci co są na górze. Jakieś pytania? Nie. Więc dobrze. ZACZYNAMY!
CDN
Czy operacja "Ucieczka z krateru" się uda?
Czy Nostradamus przeniesie się w inne ciało?
Czy rodzice Reksia mogą żyć na Ziemi?

Dowiecie się z rozdziału 8 pt. Operacja "Ucieczka z krateru".
Awatar użytkownika
Duchman
Starszy Norman
Posty: 331
Rejestracja: ndz, 3 sty 2010, 11:25
Lokalizacja: Z Bobroru

Post autor: Duchman »

Kiedy będzie następna część?
Witajcie!
Mniemam, że mniemanie zamniemuje mniemacza mniemającego.

Obrazek Piszę poprawnie po polsku.



Magia rządzi, pamiętaj!

Obrazek
ODPOWIEDZ