Robinsonowie: Reksio
- Kresio
- Starszy Norman
- Posty: 414
- Rejestracja: śr, 30 maja 2007, 16:13
- Lokalizacja: Z Madagaskaru
Robinsonowie: Reksio
16 śmiałków
Plemię Reksia:
Reksio
Kretes
Molly
Kari Mata Harri
Kogut Wynalazca
Kurator
Chomik Diesel
Kretti
15 rozdziałów.
Plemię Nema:
Kapitan Nemo
Wódz Masajajów
Ufokua
Baron Żabba Harkokokonen
Chuck Nornik
Szlafrok Holmes
Ryżokitowiec
Nostradamus
Przetrwa tylko jeden.
Prowadzący: Kapitan Maldurf Kreton
Narazie taka zapowiedż. Jeśli się spodoba jutro będzie pierwszy rozdział.
Plemię Reksia:
Reksio
Kretes
Molly
Kari Mata Harri
Kogut Wynalazca
Kurator
Chomik Diesel
Kretti
15 rozdziałów.
Plemię Nema:
Kapitan Nemo
Wódz Masajajów
Ufokua
Baron Żabba Harkokokonen
Chuck Nornik
Szlafrok Holmes
Ryżokitowiec
Nostradamus
Przetrwa tylko jeden.
Prowadzący: Kapitan Maldurf Kreton
Narazie taka zapowiedż. Jeśli się spodoba jutro będzie pierwszy rozdział.
Fajnie, wciągnęło mi 200 postów.
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
Właśnie złamałeś punkt 13 b regulaminu.
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
On zna regullamin z dawnych lat przez co było dużo punktów zmieniane 
Kresiu fajnie że wróciłeś
Zapowiadać się może ciekawie lecz wstrymam się z oceną
Ps. Stryju Ty też złamałeś regulamin bo pisałeś nie na tema
Kresiu fajnie że wróciłeś
Zapowiadać się może ciekawie lecz wstrymam się z oceną
Ps. Stryju Ty też złamałeś regulamin bo pisałeś nie na tema


Pozdrawiam Wszystkich użytkowników tego Forum!!!
!!!Bartek!!!
Pssst... Od czasu do czasu piszę pogrubionymi ciemnoczerwonymi literkami
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
No,raczej nie.Musiałbyś naprawdę poważnie złamać regulamin,by dostać od moda zamknięcie tematu.No,ale temat należy zaczynać 1 rozdziałem.
PS.Zapowiada się średnio.
PS.Zapowiada się średnio.

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
To nie zwalnia go z obowiązku czytania regulaminu.!!!Bartek!!! pisze:On zna regullamin z dawnych lat przez co było dużo punktów zmieniane
Oczywiście tylko npaisz o co w tym wszystkim chodzi, bo nie rozumiem i jak najszybciej wstaw pierwszy rozdział. Przeczytaj także regulamin i wystrzegaj się takich błędów.Kresio pisze:Czy mogę się zrekonpensować?
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
- Kresio
- Starszy Norman
- Posty: 414
- Rejestracja: śr, 30 maja 2007, 16:13
- Lokalizacja: Z Madagaskaru
Teraz więc napiszę pierwszy rozdział.
Rozdział pierwszy.
Robinsonowie przybyli na wyspę. Plemię Reksia było po jednej stronie wyspy, Nema po drugiej. Szałasy na nich już czekały. Trzeba tylko rozpalić ognisko. W Plemieniu Reksia:
-Jak to nie wiesz, jak rozpalić ognisko bez zapałek?- zapytała Molly Kretesa- przecież jesteś komandorem!
-Ale nas tam tego nie uczyli!- krzyknął Kretes.
-Ja coś spróprópróbuję zrobić- powiedział Kogut Wynalazca i wyciągnąl z kieszeni krzesiwo
-Trzeba się zaopatrzyć w pożywienie- powiedział Reksio.- Kari Mato, ty, Kurator i Molly idżcie po coś do jedzenia. Natomiast Diesel i Kretti poszukają czegoś do picia.
-A ty co będziesz robił?- zapytał Kretes.
-Ja idę nałowić ryb.
W plemieniu Nema:
-Piękny ogień- powiedział Kapitan Nemo do Wodza Masajajów.
-Ja z Chuckiem pójdziemy po coś do jedzenia- rzekł Ryżokitowiec.
-A ty co robisz, Szlafroku?-zapytała Ufokura.
-Dedukuję, jaka będzie pierwsza konkurencja.
-A ja muszę poleżeć- powiedział Baron.
Tego samego dnia w południe.
-Chodżcie tu- rzekł Maldurf Kreton.
Członkowie plemion przyszli na plażę.
- Przed wami pierwsza konkurencja w której nagrodą jest nietyklaność dla plemienia. Z drużyny, która dzisiaj wygra nikt nie odpadnie. Oto zadanie: Przed wami leżą dwa worki. Jeden należy do Plemienia Reksia, drugi do Plemienia Nema. W środku znajdziecie puzle. Będzie można z nich ułożyć 8 obrazków, na których będziecie widnieć wy. Drużyna, która pierwsza ułoży obrazki zdobędzie nietykalność. Gotowi? Start!
Zrobiło się zamieszanie. Członkowie drużyn rzucili się na worki.
-Reksio i jego przyjaciele już otworzyli worek- krzyknął Kapitan Maldurf- Plemię Nema również ro zrobiło. Wysypali puzle. Zaczęli układać.
-Mam!- wrzasnął Kretes patrząc na swoją podobiznę.
-Plemię Reksia wygrywa. Lecz sądzę, że Nemo też coś ma!- kommentował Maldurf.
Rzeczywiście. Na piasku leżał już obraz Ufokury. Plemiona walczyły ze sobą zawzięcie. Nawet Chomik Diesel ostro pracował.
-Obie drużyny mają po siedem obrazów! Która z nich pierwsza skończy walkę?!
-Jeeeeeeeeest!-krzyknął Kretes!
-Zwycięża drużyna Reksia!-ryknął Maldurf- Plemię Nema odeśle dziś kogoś do domu.
Zawodnicy podzeszli do siebie i uścisnęli sobie ręce.
Godzinę póżniej w Plemieniu Reksia.
-Hura! Hura! Hura!-krzyczał Kretes.
-Dobra robota- powiedział Reksio.
-Tak, wszyscy byliście świetni- rzekł Kurator.
Tymczasem w Plemieniu Nema.
-Chyba wiemy kogo odesłać, co?- zapytał Nemo Szlafroka- Barona Żabbę Harkokokonenea. Cały czas się obijał!
- No, nie wiem. Nostradamus też siedział w miejscu...
-Jak myślicie, kto odejdzie- spytał Ryżokitowiec.
-Każdy może odejść- powiedziała Ufokura. - Pewnie już powsatją sojusze.
Na radzie plemiennej.
-Przegraliście walkę o nietykalność. Wszyscy macie swoje pochodnie. Któraś z nich dzisiaj zgaśnie. Zacznijmy głosowanie. Nemo, ty pierwszy - rzekł Maldurf.
Głosowanie odbywało się w ciszy. Nikt się nie odzywał.
-Nie ma odwołania od wyniku- powiedział Maldurf. Osoba, która otrzyma najwięcej głosów odpada.
Poszedł po urnę.
-Pierwszy głos: Żabba.
Wszyscy po sobie popatryli.
-Drugi głos: Nostradamus.
Baron i Nostradamus spojrzeli na siebie.
-Trzeci głos: Nostradamus. Dwa głosy na Nostradamusa jeden na Żabbę.
Napięcie się zwiększyło.
-Czwarty głos: Żabba. Głosy są wyrównane.
Wszyscy czekali w ciszy.
-Piąty głos: Żabba. Trzy głosy na Barona, dwa na Nostradamusa.
Plemię czekało dalej.
-Szósty głos: Nostradamus. Jest trzy do trzech.
Emocje rosły.
-Siódmy głos: Żabba. Został ostatni decydujący głos.
Zawodnicy wstrzymali oddech.
-Pierwsza osoba opuszcza program Robinsonowie: Reksio. Jest nią Żabba.
Podejdź z pochdnią.
Baron wstał i podszedł do Maldurfa.
-Żabba, twoje plemię przemówiło- rzekł Kreton i zgasił pochodnię Żabby.
Rozdział pierwszy.
Robinsonowie przybyli na wyspę. Plemię Reksia było po jednej stronie wyspy, Nema po drugiej. Szałasy na nich już czekały. Trzeba tylko rozpalić ognisko. W Plemieniu Reksia:
-Jak to nie wiesz, jak rozpalić ognisko bez zapałek?- zapytała Molly Kretesa- przecież jesteś komandorem!
-Ale nas tam tego nie uczyli!- krzyknął Kretes.
-Ja coś spróprópróbuję zrobić- powiedział Kogut Wynalazca i wyciągnąl z kieszeni krzesiwo
-Trzeba się zaopatrzyć w pożywienie- powiedział Reksio.- Kari Mato, ty, Kurator i Molly idżcie po coś do jedzenia. Natomiast Diesel i Kretti poszukają czegoś do picia.
-A ty co będziesz robił?- zapytał Kretes.
-Ja idę nałowić ryb.
W plemieniu Nema:
-Piękny ogień- powiedział Kapitan Nemo do Wodza Masajajów.
-Ja z Chuckiem pójdziemy po coś do jedzenia- rzekł Ryżokitowiec.
-A ty co robisz, Szlafroku?-zapytała Ufokura.
-Dedukuję, jaka będzie pierwsza konkurencja.
-A ja muszę poleżeć- powiedział Baron.
Tego samego dnia w południe.
-Chodżcie tu- rzekł Maldurf Kreton.
Członkowie plemion przyszli na plażę.
- Przed wami pierwsza konkurencja w której nagrodą jest nietyklaność dla plemienia. Z drużyny, która dzisiaj wygra nikt nie odpadnie. Oto zadanie: Przed wami leżą dwa worki. Jeden należy do Plemienia Reksia, drugi do Plemienia Nema. W środku znajdziecie puzle. Będzie można z nich ułożyć 8 obrazków, na których będziecie widnieć wy. Drużyna, która pierwsza ułoży obrazki zdobędzie nietykalność. Gotowi? Start!
Zrobiło się zamieszanie. Członkowie drużyn rzucili się na worki.
-Reksio i jego przyjaciele już otworzyli worek- krzyknął Kapitan Maldurf- Plemię Nema również ro zrobiło. Wysypali puzle. Zaczęli układać.
-Mam!- wrzasnął Kretes patrząc na swoją podobiznę.
-Plemię Reksia wygrywa. Lecz sądzę, że Nemo też coś ma!- kommentował Maldurf.
Rzeczywiście. Na piasku leżał już obraz Ufokury. Plemiona walczyły ze sobą zawzięcie. Nawet Chomik Diesel ostro pracował.
-Obie drużyny mają po siedem obrazów! Która z nich pierwsza skończy walkę?!
-Jeeeeeeeeest!-krzyknął Kretes!
-Zwycięża drużyna Reksia!-ryknął Maldurf- Plemię Nema odeśle dziś kogoś do domu.
Zawodnicy podzeszli do siebie i uścisnęli sobie ręce.
Godzinę póżniej w Plemieniu Reksia.
-Hura! Hura! Hura!-krzyczał Kretes.
-Dobra robota- powiedział Reksio.
-Tak, wszyscy byliście świetni- rzekł Kurator.
Tymczasem w Plemieniu Nema.
-Chyba wiemy kogo odesłać, co?- zapytał Nemo Szlafroka- Barona Żabbę Harkokokonenea. Cały czas się obijał!
- No, nie wiem. Nostradamus też siedział w miejscu...
-Jak myślicie, kto odejdzie- spytał Ryżokitowiec.
-Każdy może odejść- powiedziała Ufokura. - Pewnie już powsatją sojusze.
Na radzie plemiennej.
-Przegraliście walkę o nietykalność. Wszyscy macie swoje pochodnie. Któraś z nich dzisiaj zgaśnie. Zacznijmy głosowanie. Nemo, ty pierwszy - rzekł Maldurf.
Głosowanie odbywało się w ciszy. Nikt się nie odzywał.
-Nie ma odwołania od wyniku- powiedział Maldurf. Osoba, która otrzyma najwięcej głosów odpada.
Poszedł po urnę.
-Pierwszy głos: Żabba.
Wszyscy po sobie popatryli.
-Drugi głos: Nostradamus.
Baron i Nostradamus spojrzeli na siebie.
-Trzeci głos: Nostradamus. Dwa głosy na Nostradamusa jeden na Żabbę.
Napięcie się zwiększyło.
-Czwarty głos: Żabba. Głosy są wyrównane.
Wszyscy czekali w ciszy.
-Piąty głos: Żabba. Trzy głosy na Barona, dwa na Nostradamusa.
Plemię czekało dalej.
-Szósty głos: Nostradamus. Jest trzy do trzech.
Emocje rosły.
-Siódmy głos: Żabba. Został ostatni decydujący głos.
Zawodnicy wstrzymali oddech.
-Pierwsza osoba opuszcza program Robinsonowie: Reksio. Jest nią Żabba.
Podejdź z pochdnią.
Baron wstał i podszedł do Maldurfa.
-Żabba, twoje plemię przemówiło- rzekł Kreton i zgasił pochodnię Żabby.
Fajnie, wciągnęło mi 200 postów.
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
Eeeeeeee no było kilka niegroźnych błędów
Na zachętę: 9/10
+ Niezła parodia
+ Fajne głosowanie
+ Nawet długie
- Ortografia
- spró-spró-spróbować nie spróspróspróbować
Mi się podoba!
Na zachętę: 9/10
+ Niezła parodia
+ Fajne głosowanie
+ Nawet długie
- Ortografia
- spró-spró-spróbować nie spróspróspróbować
Mi się podoba!


Pozdrawiam Wszystkich użytkowników tego Forum!!!
!!!Bartek!!!
Pssst... Od czasu do czasu piszę pogrubionymi ciemnoczerwonymi literkami
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
Plusy:
-Bardzo ciekawe
-Parodia realnego programu (świetna zresztą)
-Długość w sam raz
Minusy:
-Kilka "literówek", np. zamiast ź - ż
Bardzo mi się podoba!
Strzał w dziesiątkę!
Ocena: 9/10
-Bardzo ciekawe
-Parodia realnego programu (świetna zresztą)
-Długość w sam raz
Minusy:
-Kilka "literówek", np. zamiast ź - ż
Bardzo mi się podoba!
Strzał w dziesiątkę!
Ocena: 9/10
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- Kresio
- Starszy Norman
- Posty: 414
- Rejestracja: śr, 30 maja 2007, 16:13
- Lokalizacja: Z Madagaskaru
Robinsonowie: Reksio
Zostało 15 postaci. Kto odpadnie tym razem?
Rozdział drugi.
-Czy mogę się dowiedzieć, kto na mnie głosował?- zapytał Nostradamus.
-Wątpię, czy ktokolwiek ci to powie- rzekł Chuck Nornik.
-Obyśmy tylko nie przegrali następnej konkurencji- powiedział Ryżokitowiec.
W Plemieniu Reksia.
-Jak takie proste będą te konkurencje, to z pewnością wygram ten 1.000.000 $- rzekł Kretes.
-Obyś tylko się nie rozczarował- odrzekł Kurator.
-Słyszałem, że odpadł Żabba- wtrącił Chomik Diesel.
-Tak, to prawda- odparła Molly.
-No, już czas. Następna walka- rzekł Reksio i razem, ze swymi przyjaciółmi opuścili obóz.
-Witam ponownie- przywitał ich Maldurf- dzisiejsza walka będzie wymagała sprytu i zręczności. Przed wami stoi skrzynia. Niestety zamknięta. W środku jest flaga. Drużyna, która pierwsza ją uniesie wygrywa. Ale jak się dostać do skrzyni? Każda z osób musi zanurkować w morzu. Znajdzie tam skrzynie, na której będzie wyryte wasze imię. Zawodnik musi znaleźć swoją skrzynie i ją otworzyć za pomocą klucza, który zaraz dostaniecie. W środku jest wskazówka, gdzie szukać klucza do głównej skrzyni. Gdy wszyscy zanurkują, wyłowią podpowiedź i połączął wskazówki, znalezienie klucza okaże się dziecinnie proste.
Jednocześnie z jednej drużyny nurkować może tylko jedna osoba. Plemię, które wygra, zdobędzie nietykalność. Oto wasze klucze - wręczył każdemu po jednym. Gotowi? Start!
Z Plemienia Reksia natychmiast wyrwał się Kretes i wskoczył do wody. Za nim, powoli szedł Szlafrok Holmes. Jednak gdy się zanurzył, błyskawicznie znalazł się przy skrzyni i ją otworzył. Szlafrok wypłynął, a tuż za nim Kretes. Wskazówka na tabliczce Kretesa głosiła: Klucz jest zakopany w pobliżu palmy. Jednak wokół, było mnóstwo palm i Kretes nie wiedział, od której zacząć. Natomiast Szlafrok odczytał swoją podpowiedź: Klucz wystaje z piasku. Piasku był jednak ogrom i nigdzie nic nie wystawało. Reksio i Chuck już byli w wodzie. Członkowie plemion co chwila nurkowali lub się wynurzali.
- Dobra, mamy wszystkie wskazówki- rzekł Kapitan Nemo. Klucz wystaje z piasku po sśrodku pięciu palm, a ich kora jest mocno brązowa. Jest ukryty w cieniu, a koło niego leży cytryna. Nie dosięgają tam fale, mimo iż jest to bardzo blisko morza. Hmmm... nigdzie tego nie widzę.
-Kretesie, szybko, kop ten pisek- dobiegł ich głos Molly.
-Musimy się pospieszyć- powiedziała Ufokura. Widzicie coś?
-Tam!- krzyknął Chuck
-Gdzie?
-Na lewo!
Rzeczywiście. Po środku pięciu palm koło cytryny, wystawał maleńki kawałek brązu. Ryżokitowiec natychmiast tam pobiegł, a po chwili wrócił ze swoją zdobyczą.
-Szybko, otwierajcie!- krzyknął Nemo- Kretes ma już klucz!
Ryżokitowiec wsunął klucz w zamek i przekręcił. Skrzynia otworzyła się. Wódz Masajajów wziął leżącą w środku flagę i zaczął nią wymachiwać.
-Wygrało Plemię Nema- ryknął Maldurf. Drużyna Reksia kogoś dzisiał pożegna.
W obozie Nema.
-Nie wiedziałem, że tak szybko biegasz- powiedziała Ufokura do Ryżokitowca.
-Zna się to i owo- odparł lis.
-Dobrze, że nikt z nas nie odpada- rzekł Kapitan Nemo. Cekawe jak tam w Plemieniu Reksia.
W Plemieniu Reksia wrzało.
-Nie mogłeś teo zrobić szybciej- naskoczyła Kari Mata na Kretesa.
-Miej pretensje do tych kur- krzyknął Kretes i wskazał na Kuratora i Koguta Wynalazcę.
-Ciszej, nie kłóćcie się- zgromił ich Reksio. Nie wywołujcie paniki!
-Ktoś z nas dzisiaj odpadnie- wrzasnął Chomik Diesel. A ty mówisz, że mamy być spokojni?
Na radzie Plemienia.
-Nie ma odwołania od decyzji Rady- rzekł Maldurf. Osoba, która odpadnie musi opuścić wyspę. Teraz zacznijmy głosowanie. Reksiu, ty pierwszy.
Reksio poszedł i napisał imię na karteczce. To samo zrobili inni członkowie.
-Pierwszy głos: Kretes.
Kretes zrobił minę wyrażającą głębokie zdumienie.
-Drugi głos: Kretes.
Kret jeszcze bardziej się zdziwił.
-Trzeci głos: Kurator.
Kogut zmierzył ich wzrokiem.
-Czwary głos: Molly.
Molly zrobiła kwaśną minę.
-Piąty głos Kurator. Dwa głosy na Kuratora i Kretesa, jeden na Molly.
Była absolutna cisza.
-Szósty głos: Kari Mata.
Kari Mata jakby się ocknęła z transu.
-Siódmy głos: Kari Mata.
Emocje zięgały zenitu.
-Druga osba opuszcza program Robinsonowie: Reksio. Kari Mata Hari. Podejdź z pochodnią.
Kari Mata podeszła.
- Twoje plemię przemówiło- powiedział Kapitan Maldurf i zgasił pochodnię Kari Maty.
Rozdział drugi.
-Czy mogę się dowiedzieć, kto na mnie głosował?- zapytał Nostradamus.
-Wątpię, czy ktokolwiek ci to powie- rzekł Chuck Nornik.
-Obyśmy tylko nie przegrali następnej konkurencji- powiedział Ryżokitowiec.
W Plemieniu Reksia.
-Jak takie proste będą te konkurencje, to z pewnością wygram ten 1.000.000 $- rzekł Kretes.
-Obyś tylko się nie rozczarował- odrzekł Kurator.
-Słyszałem, że odpadł Żabba- wtrącił Chomik Diesel.
-Tak, to prawda- odparła Molly.
-No, już czas. Następna walka- rzekł Reksio i razem, ze swymi przyjaciółmi opuścili obóz.
-Witam ponownie- przywitał ich Maldurf- dzisiejsza walka będzie wymagała sprytu i zręczności. Przed wami stoi skrzynia. Niestety zamknięta. W środku jest flaga. Drużyna, która pierwsza ją uniesie wygrywa. Ale jak się dostać do skrzyni? Każda z osób musi zanurkować w morzu. Znajdzie tam skrzynie, na której będzie wyryte wasze imię. Zawodnik musi znaleźć swoją skrzynie i ją otworzyć za pomocą klucza, który zaraz dostaniecie. W środku jest wskazówka, gdzie szukać klucza do głównej skrzyni. Gdy wszyscy zanurkują, wyłowią podpowiedź i połączął wskazówki, znalezienie klucza okaże się dziecinnie proste.
Jednocześnie z jednej drużyny nurkować może tylko jedna osoba. Plemię, które wygra, zdobędzie nietykalność. Oto wasze klucze - wręczył każdemu po jednym. Gotowi? Start!
Z Plemienia Reksia natychmiast wyrwał się Kretes i wskoczył do wody. Za nim, powoli szedł Szlafrok Holmes. Jednak gdy się zanurzył, błyskawicznie znalazł się przy skrzyni i ją otworzył. Szlafrok wypłynął, a tuż za nim Kretes. Wskazówka na tabliczce Kretesa głosiła: Klucz jest zakopany w pobliżu palmy. Jednak wokół, było mnóstwo palm i Kretes nie wiedział, od której zacząć. Natomiast Szlafrok odczytał swoją podpowiedź: Klucz wystaje z piasku. Piasku był jednak ogrom i nigdzie nic nie wystawało. Reksio i Chuck już byli w wodzie. Członkowie plemion co chwila nurkowali lub się wynurzali.
- Dobra, mamy wszystkie wskazówki- rzekł Kapitan Nemo. Klucz wystaje z piasku po sśrodku pięciu palm, a ich kora jest mocno brązowa. Jest ukryty w cieniu, a koło niego leży cytryna. Nie dosięgają tam fale, mimo iż jest to bardzo blisko morza. Hmmm... nigdzie tego nie widzę.
-Kretesie, szybko, kop ten pisek- dobiegł ich głos Molly.
-Musimy się pospieszyć- powiedziała Ufokura. Widzicie coś?
-Tam!- krzyknął Chuck
-Gdzie?
-Na lewo!
Rzeczywiście. Po środku pięciu palm koło cytryny, wystawał maleńki kawałek brązu. Ryżokitowiec natychmiast tam pobiegł, a po chwili wrócił ze swoją zdobyczą.
-Szybko, otwierajcie!- krzyknął Nemo- Kretes ma już klucz!
Ryżokitowiec wsunął klucz w zamek i przekręcił. Skrzynia otworzyła się. Wódz Masajajów wziął leżącą w środku flagę i zaczął nią wymachiwać.
-Wygrało Plemię Nema- ryknął Maldurf. Drużyna Reksia kogoś dzisiał pożegna.
W obozie Nema.
-Nie wiedziałem, że tak szybko biegasz- powiedziała Ufokura do Ryżokitowca.
-Zna się to i owo- odparł lis.
-Dobrze, że nikt z nas nie odpada- rzekł Kapitan Nemo. Cekawe jak tam w Plemieniu Reksia.
W Plemieniu Reksia wrzało.
-Nie mogłeś teo zrobić szybciej- naskoczyła Kari Mata na Kretesa.
-Miej pretensje do tych kur- krzyknął Kretes i wskazał na Kuratora i Koguta Wynalazcę.
-Ciszej, nie kłóćcie się- zgromił ich Reksio. Nie wywołujcie paniki!
-Ktoś z nas dzisiaj odpadnie- wrzasnął Chomik Diesel. A ty mówisz, że mamy być spokojni?
Na radzie Plemienia.
-Nie ma odwołania od decyzji Rady- rzekł Maldurf. Osoba, która odpadnie musi opuścić wyspę. Teraz zacznijmy głosowanie. Reksiu, ty pierwszy.
Reksio poszedł i napisał imię na karteczce. To samo zrobili inni członkowie.
-Pierwszy głos: Kretes.
Kretes zrobił minę wyrażającą głębokie zdumienie.
-Drugi głos: Kretes.
Kret jeszcze bardziej się zdziwił.
-Trzeci głos: Kurator.
Kogut zmierzył ich wzrokiem.
-Czwary głos: Molly.
Molly zrobiła kwaśną minę.
-Piąty głos Kurator. Dwa głosy na Kuratora i Kretesa, jeden na Molly.
Była absolutna cisza.
-Szósty głos: Kari Mata.
Kari Mata jakby się ocknęła z transu.
-Siódmy głos: Kari Mata.
Emocje zięgały zenitu.
-Druga osba opuszcza program Robinsonowie: Reksio. Kari Mata Hari. Podejdź z pochodnią.
Kari Mata podeszła.
- Twoje plemię przemówiło- powiedział Kapitan Maldurf i zgasił pochodnię Kari Maty.
Fajnie, wciągnęło mi 200 postów.
- Stryj Mac
- Mieszacz Zaprawy
- Posty: 1426
- Rejestracja: śr, 15 sie 2007, 13:43
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Szczecin
Świetne!
Nawet bez błędów!
Pisz tak dalej!
10/10
Nawet bez błędów!
Pisz tak dalej!
10/10
Stryj Mac jako Stryj Maćko [z wyeliminowanym polskim znakiem].
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
Moderuję kolorem niebieskim.
Szukajcie a znajdziecie. Pozdrawiam.
Piszę poprawnie po polsku.
- nieznany
- Mistrz Gry
- Posty: 2045
- Rejestracja: śr, 21 sty 2009, 17:53
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Uniwersum Kreacji
Hmmm...
Raczej to zadanie było wśród tych,co z serialu.
Powinieneś wymyślić coś nowego.
Ale to niezła parodia-8,5/10
Raczej to zadanie było wśród tych,co z serialu.
Powinieneś wymyślić coś nowego.
Ale to niezła parodia-8,5/10

Rrauu hau hou grrao Hauhaure (hau. Mówię poprawnie po Hauhasku).
Tym kolorem prowadzę walkę admina ze złem.
"Wszyscy jestescie moimi dziubaskami ^^" <- Ten cytat zawsze poprawia mi humor, Api.
- !!!Bartek!!!
- Starszy Norman
- Posty: 430
- Rejestracja: sob, 29 lis 2008, 12:49
- Lokalizacja: Żyrardów
- Kontakt:
