Reksio i mafia
- Kacper
- Norman
- Posty: 249
- Rejestracja: pt, 2 lis 2007, 19:48
Reksio i mafia
Rozdział 1.
Dziwne zachowanie Kornelka.
Pewnego dnia, Keksio wstał z budy i pobiegł zjeść makaron w norze Kretesa, przychodzi a tam Kretes ogląda M jak miłość. Co dziwniejsze przyszedł też Kornelek i czytał księge pt. ,,5 największych Kuratorów wszwech świata". Co dziwniesze nie dał mu spojżeć do niej:
-hau hau- >co w tej księdze jest?<
-nie twoja sprawa!-rykną Ko
rnelek.
Gdy wszyscy łącznie z Molly, Kari matą, Kretesem i Reksiem zjedli makaron, lecz Kornelek nawet go nie tknął:
-co mu jest?-zastanawiali się wszyscy.
-hau ale herbatka dobra hi ho hau?- >może buduje jajo śmierdzi 2?<
-a może chce zrobić jakąś niespodzianke?-powiedział Kretes.
-lub chce wziąść ślub?-powiedziała Kari mata.
Nikt nic nie wiedział gdy nagle usłyszeli wybuch.
Wyszli z nory a tam terenówka z mafią.
-WANDALE!!!-Wrzasnął Kretes.
Poszli z powrotem to nory.
Kornelka tam nie było.
Za to księga leżała na ziemi.
CO SIĘ STAŁO Z KORNELKIEM?
CO ROBIŁA TERENÓWKA MAFII?
CZY UDA SIĘ ODNALEŹĆ KORNELKA?
TEGO WSZYSTKIEGO DOWIECIE SIĘ W KOLEJNYM ROZDZIALE PT.
,,TAJEMNICA KORNELKA"
Dziwne zachowanie Kornelka.
Pewnego dnia, Keksio wstał z budy i pobiegł zjeść makaron w norze Kretesa, przychodzi a tam Kretes ogląda M jak miłość. Co dziwniejsze przyszedł też Kornelek i czytał księge pt. ,,5 największych Kuratorów wszwech świata". Co dziwniesze nie dał mu spojżeć do niej:
-hau hau- >co w tej księdze jest?<
-nie twoja sprawa!-rykną Ko
rnelek.
Gdy wszyscy łącznie z Molly, Kari matą, Kretesem i Reksiem zjedli makaron, lecz Kornelek nawet go nie tknął:
-co mu jest?-zastanawiali się wszyscy.
-hau ale herbatka dobra hi ho hau?- >może buduje jajo śmierdzi 2?<
-a może chce zrobić jakąś niespodzianke?-powiedział Kretes.
-lub chce wziąść ślub?-powiedziała Kari mata.
Nikt nic nie wiedział gdy nagle usłyszeli wybuch.
Wyszli z nory a tam terenówka z mafią.
-WANDALE!!!-Wrzasnął Kretes.
Poszli z powrotem to nory.
Kornelka tam nie było.
Za to księga leżała na ziemi.
CO SIĘ STAŁO Z KORNELKIEM?
CO ROBIŁA TERENÓWKA MAFII?
CZY UDA SIĘ ODNALEŹĆ KORNELKA?
TEGO WSZYSTKIEGO DOWIECIE SIĘ W KOLEJNYM ROZDZIALE PT.
,,TAJEMNICA KORNELKA"
- Kacper
- Norman
- Posty: 249
- Rejestracja: pt, 2 lis 2007, 19:48
Rozdział 2.
Tajemnica Kornelka.
-hau hua hi haua?->gdzie on jest?<
Reksio podejrzewał coś dziwnego. Czyżby Kornelek współ pracował z mafiią?
Reksio powoli podniusł księge i do niej zajrzał.
Kretes, Kari Mata i Molly równiesz.
Zobaczyli coś nie oczekiwanego.
To nie była ta księga. To był...PLAN MAFII!
Wszyscy skamienieli:
-To nie możliwe żeby Kornelek pracował w mafii!-Ryknął Kretes.
-Chyba jednak możliwe- Powiedziała Kari mata.-Przeczytajcie to co jest tam napisane:
DROGI AGENCI.
OTO PLAN NASZEJ AKCII.
PRZYJEDZIEMY DO CIEBIĘ ŻEBY CIĘ ZABRAĆ.
I NIE DAJ NIKOMU POD ŻADNYM POZOREM TKNĄĆ TEJ KESIĘGI.
ZABIERZEMY CIĘ Z TĄT ŻEBY CIĘ NIE ZNALEŹLI GDY ZOBACZĄ TĘ KSIĘGE NA ZIEMI.
ZABIERZEMY CIĘ W REJS NA FIDŻI A TO STRASZNIE DALEKO Z TĄT. OCZYWIŚCIEDO STATKU DOJEDZIEMY TERENÓWKĄ. DO ZOBACZENIA, SPOTKMY SIĘ W NAJBLIŻSZY PIĄTEK.
-No to klops-zenerwował się Kretes.
Wszyscy poszli do warsztatu Koguta Wynalascy który miał im pomuc znaleźć Kornelka:
-Można by tak- powiedział Kogut -zbudować teleportal.
-Uff...a bałem sie że tele-portki-Odetchnął z ulgą Kretes.
Tajemnica Kornelka.
-hau hua hi haua?->gdzie on jest?<
Reksio podejrzewał coś dziwnego. Czyżby Kornelek współ pracował z mafiią?
Reksio powoli podniusł księge i do niej zajrzał.
Kretes, Kari Mata i Molly równiesz.
Zobaczyli coś nie oczekiwanego.
To nie była ta księga. To był...PLAN MAFII!
Wszyscy skamienieli:
-To nie możliwe żeby Kornelek pracował w mafii!-Ryknął Kretes.
-Chyba jednak możliwe- Powiedziała Kari mata.-Przeczytajcie to co jest tam napisane:
DROGI AGENCI.
OTO PLAN NASZEJ AKCII.
PRZYJEDZIEMY DO CIEBIĘ ŻEBY CIĘ ZABRAĆ.
I NIE DAJ NIKOMU POD ŻADNYM POZOREM TKNĄĆ TEJ KESIĘGI.
ZABIERZEMY CIĘ Z TĄT ŻEBY CIĘ NIE ZNALEŹLI GDY ZOBACZĄ TĘ KSIĘGE NA ZIEMI.
ZABIERZEMY CIĘ W REJS NA FIDŻI A TO STRASZNIE DALEKO Z TĄT. OCZYWIŚCIEDO STATKU DOJEDZIEMY TERENÓWKĄ. DO ZOBACZENIA, SPOTKMY SIĘ W NAJBLIŻSZY PIĄTEK.
-No to klops-zenerwował się Kretes.
Wszyscy poszli do warsztatu Koguta Wynalascy który miał im pomuc znaleźć Kornelka:
-Można by tak- powiedział Kogut -zbudować teleportal.
-Uff...a bałem sie że tele-portki-Odetchnął z ulgą Kretes.
- Kacper
- Norman
- Posty: 249
- Rejestracja: pt, 2 lis 2007, 19:48
Rozdział 3.
Teleportal.
-Najpierw będą potrzebne tyczki - powiedział Kogut.
-A skąd je wziąść!?- Zapytał zniecierpliwiony kretes.
-Eee...z lasu-
-W lesie nie ma takich prostych, głatkich drzew!-
-No to macie siekierkę-
-Dobra...wygrałeś-
Tym czasem w bazie mafii:
-Ty głupcze! Nie zabrałeś suchych gaci!- Ryknął szef mafii.
-A gdzie je miałbym je schować!? Do dzioba!?- Wkurzył się Kornelek.
-Możecie być cicho?! Chcemy obejrzeć Z jak zemsta-Zdenerwowała się reszta działaczy mafii.
*****
-Hau hi hau ale herbatka dobra hi haua->Ja chyba mdleje<
-Trzymaj się Reksiu-powiedzał Kretes.
Po godzinie Reksio i Kretes byli już na swoim podwórku.
-Teraz drabinę- Rozkazał władczo Kogut Wynalasca.
Następnie on sam Kogut połączył drabinę z drugim końcem.
Wcisnął w nią patyki, zrobił z jednego dźwignie, i rzekł:
-Potrzebne są mi obrazy krajów, miejsc i miejscowości w 1 kole, + sznuek-
Połączył koło z drabiną, obwiązał sznurkiem przestawił dźwignie a machina zaczeła się świecić i kręcić.
-No, gdzie chcieliście, na fidżi?- powiedzial Kogut. -Wskakujcie.
ZIUT! Reksia i Kretesa już na podwurku nie było.
Teleportal.
-Najpierw będą potrzebne tyczki - powiedział Kogut.
-A skąd je wziąść!?- Zapytał zniecierpliwiony kretes.
-Eee...z lasu-
-W lesie nie ma takich prostych, głatkich drzew!-
-No to macie siekierkę-
-Dobra...wygrałeś-
Tym czasem w bazie mafii:
-Ty głupcze! Nie zabrałeś suchych gaci!- Ryknął szef mafii.
-A gdzie je miałbym je schować!? Do dzioba!?- Wkurzył się Kornelek.
-Możecie być cicho?! Chcemy obejrzeć Z jak zemsta-Zdenerwowała się reszta działaczy mafii.
*****
-Hau hi hau ale herbatka dobra hi haua->Ja chyba mdleje<
-Trzymaj się Reksiu-powiedzał Kretes.
Po godzinie Reksio i Kretes byli już na swoim podwórku.
-Teraz drabinę- Rozkazał władczo Kogut Wynalasca.
Następnie on sam Kogut połączył drabinę z drugim końcem.
Wcisnął w nią patyki, zrobił z jednego dźwignie, i rzekł:
-Potrzebne są mi obrazy krajów, miejsc i miejscowości w 1 kole, + sznuek-
Połączył koło z drabiną, obwiązał sznurkiem przestawił dźwignie a machina zaczeła się świecić i kręcić.
-No, gdzie chcieliście, na fidżi?- powiedzial Kogut. -Wskakujcie.
ZIUT! Reksia i Kretesa już na podwurku nie było.
- Kacper
- Norman
- Posty: 249
- Rejestracja: pt, 2 lis 2007, 19:48
Rozdział 4.
Na fidżi
-ŁO MATKU! I NIBY TO JEST TO FIDŻI?! Ryknął Kretes.
-hau hiou houhaue hi Haueuhu -> Nie wrzeszcz Kretesie<-
-NO ALE JAK TU NIE WRZESZCZEĆ SKORO TO NIBY FIDŻI WYGLĄDA JAK ŚMIETNIK! Chyba tym razem jednak Kretes miał racje.
Na fidżi był tylko metal, drewno, puszki od coli i pepsi i jakiś napuj który miał jakiś dziwny napis, który wyglądał tak: ··¤đ%/!"#¤)&==)qńŁę:?.
-I co Reksiu?-powiedział dziarskim tonem Kretes.-Teraz widzisz?
Nagle wielkie metelowe koło otworzyło się i wypadł z niego Kornelek.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Ryknął Kornelek.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Ryknął Kretes.
-HAU HI HOUAU HAUA!>ON MA MOKRE MAJTKI!<
-DEMON MOKRYCH MAJTEK! Ryknął poraz drugi Kretes.
-S.O.S. NAKRYLI MNIE Z MOKRYMI MAJTKAMI! Wrzesnął jeszcze raz Kornelek.
-I co z tego!-Krzyknął z helikoptera w górze Szef Mafii.-Nie chce mieć obciachu!
-Reksiu nie widziałem tego helikoptera-Powiedział Kretes starając się patrzeć na Reksia a nie na Kornelka w mokrych gaciach.-No dobra masz ty te twoje suche majtki.
I podał je Kornelkowi.
-Dzięki-Powiedział Kornelek.-A jeżeli
chodzi wam jeszcze o to dlaczego byłem w mafii to dla tego żeby im dowalić bo denerwowali mnie ciągle i nie umiałem spać bo rzucali we mnie w nocy Red Bulem i myśleli że ja nie wiem że to oni we mnie żucają.
-Latałeś?-Zapytał go Kretes.-Jeśli tak to się wcale nie dziwie że nie mogłeś zasnąć.
-No..-Zaczął Kornelek.-Latałem.
-Hau houi hau houa?->A znasz ich hasło to siedziby?<-
-Pewnie już zmienili, ale da się chyba ją wysadzić.
-No nie wierze! Powiedział zdumiony Kretes.
-Pi pi pi.
-Co znowu.
-To Diesel! Powiedział Kornelek patrząc na ziemie na diesela.
-Ko-ko-koledzy! Pojawił się Kogut Wynalasca.
-Mam ci powiedzieć dlaczego byłem w mafii? Zapytał Kornelek.
-Chętnie posłucham.
I Kornelek mu o tym opowiedział:
-Pi pi pi pią ją. Jęczał Diesel.
-Hau hiou haua!->on jest ranny!<-
CZY UDA SIĘ WYLECZYĆ DIESLA?
CZY UDA SIĘ WEJŚĆ DO SIEDZIBY MAFII?
O TYM WSZYSTKIM W ROZDZIALE 5
PT. ,,GDZIE RAKI ZIMUJĄ"
Na fidżi
-ŁO MATKU! I NIBY TO JEST TO FIDŻI?! Ryknął Kretes.
-hau hiou houhaue hi Haueuhu -> Nie wrzeszcz Kretesie<-
-NO ALE JAK TU NIE WRZESZCZEĆ SKORO TO NIBY FIDŻI WYGLĄDA JAK ŚMIETNIK! Chyba tym razem jednak Kretes miał racje.
Na fidżi był tylko metal, drewno, puszki od coli i pepsi i jakiś napuj który miał jakiś dziwny napis, który wyglądał tak: ··¤đ%/!"#¤)&==)qńŁę:?.
-I co Reksiu?-powiedział dziarskim tonem Kretes.-Teraz widzisz?
Nagle wielkie metelowe koło otworzyło się i wypadł z niego Kornelek.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Ryknął Kornelek.
-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! Ryknął Kretes.
-HAU HI HOUAU HAUA!>ON MA MOKRE MAJTKI!<
-DEMON MOKRYCH MAJTEK! Ryknął poraz drugi Kretes.
-S.O.S. NAKRYLI MNIE Z MOKRYMI MAJTKAMI! Wrzesnął jeszcze raz Kornelek.
-I co z tego!-Krzyknął z helikoptera w górze Szef Mafii.-Nie chce mieć obciachu!
-Reksiu nie widziałem tego helikoptera-Powiedział Kretes starając się patrzeć na Reksia a nie na Kornelka w mokrych gaciach.-No dobra masz ty te twoje suche majtki.
I podał je Kornelkowi.
-Dzięki-Powiedział Kornelek.-A jeżeli
chodzi wam jeszcze o to dlaczego byłem w mafii to dla tego żeby im dowalić bo denerwowali mnie ciągle i nie umiałem spać bo rzucali we mnie w nocy Red Bulem i myśleli że ja nie wiem że to oni we mnie żucają.
-Latałeś?-Zapytał go Kretes.-Jeśli tak to się wcale nie dziwie że nie mogłeś zasnąć.
-No..-Zaczął Kornelek.-Latałem.
-Hau houi hau houa?->A znasz ich hasło to siedziby?<-
-Pewnie już zmienili, ale da się chyba ją wysadzić.
-No nie wierze! Powiedział zdumiony Kretes.
-Pi pi pi.
-Co znowu.
-To Diesel! Powiedział Kornelek patrząc na ziemie na diesela.
-Ko-ko-koledzy! Pojawił się Kogut Wynalasca.
-Mam ci powiedzieć dlaczego byłem w mafii? Zapytał Kornelek.
-Chętnie posłucham.
I Kornelek mu o tym opowiedział:
-Pi pi pi pią ją. Jęczał Diesel.
-Hau hiou haua!->on jest ranny!<-
CZY UDA SIĘ WYLECZYĆ DIESLA?
CZY UDA SIĘ WEJŚĆ DO SIEDZIBY MAFII?
O TYM WSZYSTKIM W ROZDZIALE 5
PT. ,,GDZIE RAKI ZIMUJĄ"
- Bad Witch
- Roz-kreca się
- Posty: 28
- Rejestracja: ndz, 17 lut 2008, 00:55
- Lokalizacja: Szczecin
- xDominik
- Pogromca Wózka Widłowego
- Posty: 504
- Rejestracja: śr, 25 kwie 2007, 09:21
- Naklejki: 2
- Kontakt:
- xDominik
- Pogromca Wózka Widłowego
- Posty: 504
- Rejestracja: śr, 25 kwie 2007, 09:21
- Naklejki: 2
- Kontakt:
>> Dziękuje, ze pozwalasz mi "panować" .I znowu chcesz pokazać , ze ty taki dobry , a ja zły. Bo gdyby napisał to ktoś inny np. Artur (;P) to byś się nawet tym nie przejął.lesiolesio pisze:Jak jesteś taki mądry panie recenzęcie [...]
>>Znalazł się obrońca uciśnionych. A sam krytykujesz inne projekty gier. To po co autor daje niedopracowane opowiadanie? Co to jakieś otwarte beta testy czy co?lesiolesio pisze:[...]to napisz własne opowiadanie. Bo tylko byś krytykował innych. Pomyśl że autorowi może być teraz smutno.
>> Nawet nie sprawdził i juz "tylko by krytykował i krytykował" .I niby skąd wiesz , ze nie pracuje , bo fakty mówią co innego.lesiolesio pisze:Zobaczymy jak piszesz opowiadania. Twoje niby opowiastki o tym że pracujesz w CDA to bzdety i już.
>> No wole zagrac w Warcrafta III niż programować czy pisać opowiadania.lesiolesio pisze:Mądry jesteś pokaż co potrafisz. Jak ciebie znam to odowiesz:
>> Jak mam czas to mam, a jak nie to nie. Po co mam wymuszać i pisać opowiadanie? Potem wyjdzie jak to.lesiolesio pisze:-Ja mam co innego do roboty a po drugie nie chce mi się bo wole pograć w Warcrafta
"No to jedziemy z tym koksem"
czerwony
czerwony
- Kacper
- Norman
- Posty: 249
- Rejestracja: pt, 2 lis 2007, 19:48
>>Czyli źle?xDominik pisze:>> Dziękuje, ze pozwalasz mi "panować" .I znowu chcesz pokazać , ze ty taki dobry , a ja zły. Bo gdyby napisał to ktoś inny np. Artur (;P) to byś się nawet tym nie przejął.lesiolesio pisze:Jak jesteś taki mądry panie recenzęcie [...]
>>Kto ci powiedział że możesz "panować"? Przeciesz nie jesteś parlamentem. A gdyby to napisał Artur to możę lesiolesio też by się odezwał. I lesiolesio nie chce pokazać że jest lepszy. Jak już to chce pokazać że ty jesteś gorszy.
>>Znalazł się obrońca uciśnionych. A sam krytykujesz inne projekty gier. To po co autor daje niedopracowane opowiadanie? Co to jakieś otwarte beta testy czy co?lesiolesio pisze:[...]to napisz własne opowiadanie. Bo tylko byś krytykował innych. Pomyśl że autorowi może być teraz smutno.
>>Uciśniony to ty jesteś panie dzidzi.A tak naprawdę to jest mi smutno.
![]()
>> Nawet nie sprawdził i juz "tylko by krytykował i krytykował" .I niby skąd wiesz , ze nie pracuje , bo fakty mówią co innego.lesiolesio pisze:Zobaczymy jak piszesz opowiadania. Twoje niby opowiastki o tym że pracujesz w CDA to bzdety i już.
>>Fakty mówią co innego? Czyli co? Że krytykujesz innych?>> No wole zagrac w Warcrafta III niż programować czy pisać opowiadania.lesiolesio pisze:Mądry jesteś pokaż co potrafisz. Jak ciebie znam to odowiesz:
>>Tu nie ma niestety niczego do krytyki.opowiadanie? Potem wyjdzie jak to.lesiolesio pisze:-Ja mam co innego do roboty a po drugie nie chce mi się bo wole pograć w Warcrafta
- xDominik
- Pogromca Wózka Widłowego
- Posty: 504
- Rejestracja: śr, 25 kwie 2007, 09:21
- Naklejki: 2
- Kontakt:
