Reksio i Kretes: Tajemnica Trzeceigo Wymiaru
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
- WojtekSto
- Roz-kreca się
- Posty: 30
- Rejestracja: śr, 5 gru 2007, 17:04
- Lokalizacja: Kalisz
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
- Grzes
- Kierownik łopaty
- Posty: 1139
- Rejestracja: wt, 10 sty 2006, 20:41
- Naklejki: 3
Chyba jest wersia beta.
I to już od około 2 tygodni.
To tłumaczę: Tydzień temu kupiłem KSGRY dla dzieci.(zwykle tego nie kupuje, ale dla Reksia kupiłem)
Kosztuje 10zł.
Jedna z pełnych wersji gier to RiWC!!
Są też 2 inny gry.
A w środku recka RiKTTW na dwie strony!
RiTTW dostała ocenę 3/5.
Reszty dowiecie się kupiąc KSGRY dla dzieci.
To chyba nie spoilery, Topku?
I to już od około 2 tygodni.
To tłumaczę: Tydzień temu kupiłem KSGRY dla dzieci.(zwykle tego nie kupuje, ale dla Reksia kupiłem)
Kosztuje 10zł.
Jedna z pełnych wersji gier to RiWC!!
Są też 2 inny gry.
A w środku recka RiKTTW na dwie strony!
RiTTW dostała ocenę 3/5.
Reszty dowiecie się kupiąc KSGRY dla dzieci.
To chyba nie spoilery, Topku?
Moderuję kolorem żółtym.
-
Gość
Grześ pisze:Chyba jest wersia beta.
I to już od około 2 tygodni.![]()
To tłumaczę: Tydzień temu kupiłem KSGRY dla dzieci.(zwykle tego nie kupuje, ale dla Reksia kupiłem)
Kosztuje 10zł.
Jedna z pełnych wersji gier to RiWC!!
Są też 2 inny gry.
A w środku recka RiKTTW na dwie strony!
RiTTW dostała ocenę 3/5.
Reszty dowiecie się kupiąc KSGRY dla dzieci.
To chyba nie spoilery, Topku?
Eeee... jak zwykle jestem zielona... co to jest to KSGRY???
-
Gość
- xDominik
- Pogromca Wózka Widłowego
- Posty: 504
- Rejestracja: śr, 25 kwie 2007, 09:21
- Naklejki: 2
- Kontakt:
- Grzes
- Kierownik łopaty
- Posty: 1139
- Rejestracja: wt, 10 sty 2006, 20:41
- Naklejki: 3
Nie, nie wyszła.
Po prostu to recenzja wersji beta.
Aby była recenzja wystarczy, że recenzent zagra w beta.
Nie musi wyjść koniecznie pełna wersia aby ją recenzować.
A zapowiedź jest zwykle np. 2 miesiące przed premierą.
Po prostu to recenzja wersji beta.
Aby była recenzja wystarczy, że recenzent zagra w beta.
Nie musi wyjść koniecznie pełna wersia aby ją recenzować.
A zapowiedź jest zwykle np. 2 miesiące przed premierą.
Ostatnio zmieniony czw, 6 gru 2007, 20:03 przez Grzes, łącznie zmieniany 1 raz.
Moderuję kolorem żółtym.
- xDominik
- Pogromca Wózka Widłowego
- Posty: 504
- Rejestracja: śr, 25 kwie 2007, 09:21
- Naklejki: 2
- Kontakt:
>> Powinna być bo beta wersję mają błąd naa błędzie ,więc z beta wersji nie powinno się pisać recekGrześ pisze:Nie, nie wyszła.![]()
Po prostu to recka wersji beta.
Aby była recka wystarczy, że recenzent zagra w beta.
Nie musi wyjść koniecznie pełna wersia aby ją recenzować.
>> czasami kilka lat nawetGrześ pisze:A zapowiedź jest zwykle np. 2 miesiące przed premierą.![]()
"No to jedziemy z tym koksem"
czerwony
czerwony
- bot
- Komiksowy Artysta
- Posty: 1193
- Rejestracja: czw, 8 gru 2005, 18:55
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Polska Inteligencja:-∞ Szybkość:0
Kupiłem i przeczytałem
Fajna a nawet bardzo. Podjąłem się zadania przepisania dla wszystkich na forum jak ktoś chce to może przeczytać:
Ta gra nie ma wiele wspólnego z Reksiem, ale ćwiczy szare komórki i pozwala przetestować własną cierpliwość. Jest może nieco toporna, ale ma w sobie ukryty urok.
Reksio i jego przyjaciele Kogut oraz kret Kretes zostali obudzeni w środku nocy przez dziwny błysk. Coś uderzyło we wzgórze górujące nad gospodarstwem, w którym mieszkali. Gdy doszli na miejsce katastrofy, zamiast głębokiego na klika metrów leja znaleźli wbity w ziemię ogromny czarny monolit. Zanim przyjaciele zdążyli go powstrzymać , Reksio dotknął powierzchni monolitu i wszyscy trzej zostali przeniesieni do innego wymiaru. Teraz znajdują się w dziwnej wieży składającej się z kilkudziesięciu pokoi. Każdy z nich to oddzielna, wielowymiarowa zagadka, którą mamy rozwiązać, korzystając z unikatowych umiejętności każdego z trzech bohaterów.
WIRTUALNY REKSIO
Tajemnica trzeciego wymiaru to gra logiczno-zręcznościowa, w której należy wykazać się pomysłowością i wyjątkową delikatnością ruchów. Na każdym poziomie mamy znaleźć pewną liczbę generatorów uruchamianych zielonymi przyciskami. Celem gry jest włączenie tych generatorów, a następnie doprowadzenie wszystkich bohaterów przeznaczonych przeznaczonych na dany poziom (ich liczba się zmienia) do teleportów, którymi mogą później przenieść się do innego pokoju. Zresztą powiedzenie pokój jest troszkę na wyrost – każde pomieszczenie jest w rzeczywistości kilkupoziomową planszą składającą się z bardzo wielu kwadratów. Sterowana postać nie może poruszać się po niej swobodnie, a jedynie przechodzić z jednego kwadratu na drugi, sąsiadujący. Dodatkowo niemożliwe są kroki po skosie. Każdy taki wielopoziomowy labirynt jest logiczną układanką, którą należy rozwiązać, wykorzystując zdolności poszczególnych postaci. Nie są one jakoś specjalnie imponujące – Reksio potrafi wspinać się po drabinach, podnosić specjalne pakiety, a następnie tworzyć z nich skrzynie oraz kule. Kretes jest z kolei wystarczająco ciężki, aby swoim ciałem zablokować emitery dziwnej energii, które spychają postacie z drogi. Tylko on potrafi też obsługiwać windy. Kogut potrafi z kolei wspinać się na platformy położone o jeden poziom wyżej, a oprócz tego jako jedyny może przepychać skrzynie na sąsiednie kwadraty. Łączenie tych umiejętności nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza że drogo płaci się tu za błędy. Jeśli utkniemy, musimy restartować cały poziom, co często oznacza wysłuchiwanie po raz kolejny tych samych rozmów.
NIE WSZYSTKO ŁATWE CO DLA DZIECI
Ale zabawa jest konkretna: Kretesem blokujemy emiter, by kogut mógł przejść dalej i wspiąć się na platformę. Stamtąd spycha skrzynię na dół, układając coś w rodzaju mostu, po którym później przejdzie Kretes. Niestety most jest niepełny, zmieniamy więc bohatera na Reksia podnosimy pakiet ze skrzynią i w odpowiednim miejscu używamy go, wypełniając dziurę i pozwalając przejść dalej kretowi. Zagadki czasem robią się naprawdę trudne i nawet doświadczeni rozwiązywacze mogą mieć z nimi problemy.
OPRAWA NIE NA SERIO
Grafika nie jest specjalnie złożona, ale ma pewien hipnotyzujący urok. Każdy układ platform zawieszony jest w gigantycznym pomieszczeniu z wirującymi ścianami, co robi dość niesamowite wrażenie. Całkiem fajnie wygląda animacja postaci – zwinnego pieska, niezgrabnego kreta i Koguta ruszającego się jak beczka na nogach. Gra jest oczywiście w całości po polsku i ta polska wersja zasługuje na słowo omówienia. Naszych bohaterów prowadzi tajemniczy Głos, który z rzadka podpowiada im, co mają dalej robić. Czasami Głos wdaje się w dyskusje z kretem i Kogutem (Reksio tylko szczeka) i trzeba przyznać, że te rozmowy bywają dość zaskakujące. Na przykład Kretes widząc zainstalowane wszędzie kamery mówi, że kategorycznie nie zgadza się na ciągłą inwigilację oraz zbieranie na niego haków. Aktorzy grają z dużą emfazą, jednak to produkt dla przedszkolaków, więc przesadzanie z emocjami jest tutaj na miejscu.
No a i jeszcze zdjecie cyfrówką: http://www.maj.com/gallery/tymek/foto/gazeta.jpg
Ta gra nie ma wiele wspólnego z Reksiem, ale ćwiczy szare komórki i pozwala przetestować własną cierpliwość. Jest może nieco toporna, ale ma w sobie ukryty urok.
Reksio i jego przyjaciele Kogut oraz kret Kretes zostali obudzeni w środku nocy przez dziwny błysk. Coś uderzyło we wzgórze górujące nad gospodarstwem, w którym mieszkali. Gdy doszli na miejsce katastrofy, zamiast głębokiego na klika metrów leja znaleźli wbity w ziemię ogromny czarny monolit. Zanim przyjaciele zdążyli go powstrzymać , Reksio dotknął powierzchni monolitu i wszyscy trzej zostali przeniesieni do innego wymiaru. Teraz znajdują się w dziwnej wieży składającej się z kilkudziesięciu pokoi. Każdy z nich to oddzielna, wielowymiarowa zagadka, którą mamy rozwiązać, korzystając z unikatowych umiejętności każdego z trzech bohaterów.
WIRTUALNY REKSIO
Tajemnica trzeciego wymiaru to gra logiczno-zręcznościowa, w której należy wykazać się pomysłowością i wyjątkową delikatnością ruchów. Na każdym poziomie mamy znaleźć pewną liczbę generatorów uruchamianych zielonymi przyciskami. Celem gry jest włączenie tych generatorów, a następnie doprowadzenie wszystkich bohaterów przeznaczonych przeznaczonych na dany poziom (ich liczba się zmienia) do teleportów, którymi mogą później przenieść się do innego pokoju. Zresztą powiedzenie pokój jest troszkę na wyrost – każde pomieszczenie jest w rzeczywistości kilkupoziomową planszą składającą się z bardzo wielu kwadratów. Sterowana postać nie może poruszać się po niej swobodnie, a jedynie przechodzić z jednego kwadratu na drugi, sąsiadujący. Dodatkowo niemożliwe są kroki po skosie. Każdy taki wielopoziomowy labirynt jest logiczną układanką, którą należy rozwiązać, wykorzystując zdolności poszczególnych postaci. Nie są one jakoś specjalnie imponujące – Reksio potrafi wspinać się po drabinach, podnosić specjalne pakiety, a następnie tworzyć z nich skrzynie oraz kule. Kretes jest z kolei wystarczająco ciężki, aby swoim ciałem zablokować emitery dziwnej energii, które spychają postacie z drogi. Tylko on potrafi też obsługiwać windy. Kogut potrafi z kolei wspinać się na platformy położone o jeden poziom wyżej, a oprócz tego jako jedyny może przepychać skrzynie na sąsiednie kwadraty. Łączenie tych umiejętności nie jest tak proste, jak mogłoby się wydawać, zwłaszcza że drogo płaci się tu za błędy. Jeśli utkniemy, musimy restartować cały poziom, co często oznacza wysłuchiwanie po raz kolejny tych samych rozmów.
NIE WSZYSTKO ŁATWE CO DLA DZIECI
Ale zabawa jest konkretna: Kretesem blokujemy emiter, by kogut mógł przejść dalej i wspiąć się na platformę. Stamtąd spycha skrzynię na dół, układając coś w rodzaju mostu, po którym później przejdzie Kretes. Niestety most jest niepełny, zmieniamy więc bohatera na Reksia podnosimy pakiet ze skrzynią i w odpowiednim miejscu używamy go, wypełniając dziurę i pozwalając przejść dalej kretowi. Zagadki czasem robią się naprawdę trudne i nawet doświadczeni rozwiązywacze mogą mieć z nimi problemy.
OPRAWA NIE NA SERIO
Grafika nie jest specjalnie złożona, ale ma pewien hipnotyzujący urok. Każdy układ platform zawieszony jest w gigantycznym pomieszczeniu z wirującymi ścianami, co robi dość niesamowite wrażenie. Całkiem fajnie wygląda animacja postaci – zwinnego pieska, niezgrabnego kreta i Koguta ruszającego się jak beczka na nogach. Gra jest oczywiście w całości po polsku i ta polska wersja zasługuje na słowo omówienia. Naszych bohaterów prowadzi tajemniczy Głos, który z rzadka podpowiada im, co mają dalej robić. Czasami Głos wdaje się w dyskusje z kretem i Kogutem (Reksio tylko szczeka) i trzeba przyznać, że te rozmowy bywają dość zaskakujące. Na przykład Kretes widząc zainstalowane wszędzie kamery mówi, że kategorycznie nie zgadza się na ciągłą inwigilację oraz zbieranie na niego haków. Aktorzy grają z dużą emfazą, jednak to produkt dla przedszkolaków, więc przesadzanie z emocjami jest tutaj na miejscu.
No a i jeszcze zdjecie cyfrówką: http://www.maj.com/gallery/tymek/foto/gazeta.jpg
-
Gość

