Czy da się zrobić rzeźbę z kamienia przypominającą obecnego prezydenta Rosji? Czy Dinożarły również potrzebują swojej wersji Top Model? A co z mamutami?
Jak stworzyć nowatorski pojazd, który zrewolucjonizuje poruszanie się pomiędzy odległymi terytoriami? Czy możliwe jest wyjaśnienie lokalnej społeczności, że kosmici jednak istnieją? I co do jasnej eboli robi tu różowy dinozaur?
Okoliczne przedszkole - pod patronatem "Kamiennych Czubków", zorganizowało konkurs na najstraszniejszą historyjkę do opowiadania przy ognisku.
Ma ona przerazić przede wszystkim przerazić dzieci uczęszczające do tejże placówki edukacyjno-wychowawczej.
Jesteście jeszcze w formie po ostatnich creepypastach, czyż nie?
Pewnego razu...
Pewnego razu młody jaskiniowiec - taki jak wy! - młody jaskiniowiec wyruszył na polowanie. No niby nic w tym dziwnego, każdy poluje... Ale to nie było zwyczajne polowanie.
To było polowanie na innych ludzi!
Jaskiniowiec uzbroił się w obsydianowy sztylet, by szybkimi, wprawnymi ciosami zadawać śmierć, a potem rozcinać skórę i wieszać ją na ścianach swojej jaskini...
Tym razem na cel wybrał sobie starego, tłustego sprzedawcę steków. Zaczaił się na niego w krzakach (odsuwając przy okazji dwoje ludzi wykonujących rytualne czynności, oczywiście mam na myśli rytualną ofiarę, bez skojarzeń)...
I wyskoczył!
Ale wtedy grubas se pomyślał WTF, cokolwiek to znaczy, odwrócił się, znokautował jaskiniowca, odebrał mu sztylet, zadźgał go, znowu se pomyślał WTF i się zabił.
Wtedy przyszedł tygrys szablozębny i powolutku rozszarpał ich na kawałki...
Odgryzł nogi... ręce... wydrapał oczy... rozerwał gardła...
Po posileniu się tygrys poszedł w kierunku ogniska, przy którym siedziały małe dzieci...
Usłyszał głos dorosłej osoby... "Pewnego razu młody jaskiniowiec - taki jak wy!"
SKOCZYŁ!
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!