Witajcie w naszej bajce.
: sob, 16 sie 2014, 16:28
Sprawa ogólnie wygląda tak, że przez jakiś miesiąc śledziłem poczynania Nestardiela.
Nestardiel jest upadłym aniołem, który został wyrzucony ze sfery niebieskiej w czasie stwarzania świata widzialnego. Dlaczego? Stwierdził, że za mało w nim psychodeliki. Pamięta go tylko jedna istota, więc wcale niedziwne, że arcyrzeczywistość niczego o nim nie wiedziała.
Dowiedziałem się, że potrafi ingerować w rzeczywistość, poprzez zmianę czasu i przestrzeni.. a to wszystko za sprawą pewnego artefaktu.
Podczas forumowej nieobecności dowiedziałem się sporo rzeczy, dowiedziałem się o istnieniu niejakich.. "pierwszych narzędzi". Są to przedmioty, które w jakiejś części pozwalają na władanie wszechświatem, dostępne nawet dla śmiertelników. Aby zaprzeczyć zasadom zabicia, zniszczenia i innych takich - włączają u swoich właścicieli coś w rodzaju "God-mode'a".
Nestardiel posiadł jeden z nich i tym sposobem pragnie zrobić jeden wielki chaos we wszechświecie, a finalnie zemścić się na tym, który go stworzył.
Nie przewidział jednego - Istota, która stwarzała artefakty zniszczenia, dające rzeczową nieśmiertelność, nietykalność i inne tego typu sprawy, stworzyła przedmioty odwracające zaklęcie.
No i tutaj robią się schody, bo one pospadały na ziemię i inne planety mniej więcej w trzecim dniu stworzenia. Większa część już nie istnieje, kolejna została zniszczona przez spadające meteory, działanie gwiazd i inne takie.
Ja jestem w posiadaniu fragmentu oka iluzji. W praktyce jest to część rogówki.
Czyli to wybawienie? - zapytacie pewnie.
No.. nie do końca. Jeśli artefakt nie jest cały, to jego część po jednorazowym użyciu zmniejsza swoją powierzchnię o mniej więcej 1/3.
Nestardiel obecnie myśli, że dalej jest na forum i sieje tam chaos i zniszczenie. Aby mu jeszcze bardziej dopiec, stworzyłem wasze podobizny, siejące panikę, chaos i inne z tym związane. Daje mu to ponoć satysfakcję.
Zapewne zapytacie - jak macie go pokonać i co możecie zrobić.
No cóż kochani - przed nami sporo pracy. Musimy dostać się do wnętrza Cyrku Chaosu, miejsca w którym najpewniej przebywają rzekomo "zniknięci". Lęgowisko żywej iluzji jest jednak zbyt rozległym miejscem, pełnym niebezpieczeństw, dziwnych, praktycznie niewyobrażalnych stworzeń... więc lepiej będzie jak podzielicie się na dwie pięcioosobowe zespoły.
Przy wyborze swoich sojuszników, polecam dostosować się do schematu:
Artysta
Muzyk
Komik
Atakujący
Klaun.
Gdy już przedstawicie swoje drużyny, wyjaśnię wam od czego zaczniemy.
Mam tylko delikatne, a zarazem potworne nadzieje, że Nestardiel zbyt prędko się nie zorientuje, że właśnie zrobiłem go w balona.
Z racji urodzenia jest ode mnie dużo potężniejszy, więc całkiem możliwe, że mam marne szanse z nim w bezpośredniej walce.
Musimy się spieszyć, więc jak to mawiał pewien królik... Czas ucieka, czas ucieka.
Nestardiel jest upadłym aniołem, który został wyrzucony ze sfery niebieskiej w czasie stwarzania świata widzialnego. Dlaczego? Stwierdził, że za mało w nim psychodeliki. Pamięta go tylko jedna istota, więc wcale niedziwne, że arcyrzeczywistość niczego o nim nie wiedziała.
Dowiedziałem się, że potrafi ingerować w rzeczywistość, poprzez zmianę czasu i przestrzeni.. a to wszystko za sprawą pewnego artefaktu.
Podczas forumowej nieobecności dowiedziałem się sporo rzeczy, dowiedziałem się o istnieniu niejakich.. "pierwszych narzędzi". Są to przedmioty, które w jakiejś części pozwalają na władanie wszechświatem, dostępne nawet dla śmiertelników. Aby zaprzeczyć zasadom zabicia, zniszczenia i innych takich - włączają u swoich właścicieli coś w rodzaju "God-mode'a".
Nestardiel posiadł jeden z nich i tym sposobem pragnie zrobić jeden wielki chaos we wszechświecie, a finalnie zemścić się na tym, który go stworzył.
Nie przewidział jednego - Istota, która stwarzała artefakty zniszczenia, dające rzeczową nieśmiertelność, nietykalność i inne tego typu sprawy, stworzyła przedmioty odwracające zaklęcie.
No i tutaj robią się schody, bo one pospadały na ziemię i inne planety mniej więcej w trzecim dniu stworzenia. Większa część już nie istnieje, kolejna została zniszczona przez spadające meteory, działanie gwiazd i inne takie.
Ja jestem w posiadaniu fragmentu oka iluzji. W praktyce jest to część rogówki.
Czyli to wybawienie? - zapytacie pewnie.
No.. nie do końca. Jeśli artefakt nie jest cały, to jego część po jednorazowym użyciu zmniejsza swoją powierzchnię o mniej więcej 1/3.
Nestardiel obecnie myśli, że dalej jest na forum i sieje tam chaos i zniszczenie. Aby mu jeszcze bardziej dopiec, stworzyłem wasze podobizny, siejące panikę, chaos i inne z tym związane. Daje mu to ponoć satysfakcję.
Zapewne zapytacie - jak macie go pokonać i co możecie zrobić.
No cóż kochani - przed nami sporo pracy. Musimy dostać się do wnętrza Cyrku Chaosu, miejsca w którym najpewniej przebywają rzekomo "zniknięci". Lęgowisko żywej iluzji jest jednak zbyt rozległym miejscem, pełnym niebezpieczeństw, dziwnych, praktycznie niewyobrażalnych stworzeń... więc lepiej będzie jak podzielicie się na dwie pięcioosobowe zespoły.
Przy wyborze swoich sojuszników, polecam dostosować się do schematu:
Artysta
Muzyk
Komik
Atakujący
Klaun.
Gdy już przedstawicie swoje drużyny, wyjaśnię wam od czego zaczniemy.
Mam tylko delikatne, a zarazem potworne nadzieje, że Nestardiel zbyt prędko się nie zorientuje, że właśnie zrobiłem go w balona.
Z racji urodzenia jest ode mnie dużo potężniejszy, więc całkiem możliwe, że mam marne szanse z nim w bezpośredniej walce.
Musimy się spieszyć, więc jak to mawiał pewien królik... Czas ucieka, czas ucieka.





































