Czwarte Wyzwanie
: śr, 13 sie 2014, 16:58
Mwahahaha! Dzień Dobry!
A oto i temat 4 wyzwania...
Uczta w Sobotę o 20, więc się przyłóżcie.
A oto i temat 4 wyzwania...
Spoiler:
Uczta w Sobotę o 20, więc się przyłóżcie.
Forum Przygód Reksia
https://przygodyreksia.zagrajwreksia.pl:443/pliki/kretes/forum/reksioforum/
https://przygodyreksia.zagrajwreksia.pl:443/pliki/kretes/forum/reksioforum/viewtopic.php?t=8923
Autor8 pisze:Czas na moje piękne danie![]()
Oto i zupa popromienna. Nazwa jest jak najbardziej oryginalna i przemyślana.UWAGA! ZUPA JEST RADIOAKTYWNA!Spoiler:
Zupa nie jest zbyt skomplikowanie zrobiona. Pływa w niej głowa pewnego nieszczęśliwego człowieka, którego włosy zmieniły się w wensze. Jego nos zniknął, a oczy podzieliły się na trzy gałki koloru fioletowego (jest tam też jeszcze jakaś szara kropka, ale raczej to nie jest to na co wygląda). W zupie pływa też ludzka ręka, która wcale nie malowała sobie paznokci przed wrzuceniem do substancji. To ciemnozielone coś to definitywnie tajemniczy płyn. Krążą pogłoski, że to zmutowany pokemon Ditto, ale osobiście uważam, że to przybysz z kosmosu.
Na koniec opowiem o substancji, która jest właściwą częścią zupy. Jej historia jest zawiła i nie do końca znana. Niektórzy twierdzą, że pochodzi ona z Czarnobyla, inni, że z Japonii. Prawda jest inna (usłyszałem ją od handlarza, który mi sprzedał dwa litry tego smakowitego płynu). Otóż Królowa Ahnus, jedna ze służących Boczkee, chciała zrobić przepyszną zupę dla Cesarza Ahmeda (też służący Imperium Mięsnego). Niestety, składniki nieznane dla śmiertelników spowodowały promieniowanie. Zupa stała się niejadalna. Królowa więc wyrzuciła zupę za okno, dokładniej na Kota Wiktora, który spał sobie na wyższym piętrze. On to swoją mocą przeniósł ją w czasie i w przestrzeni. Tak trafiła do handlarza, od którego kupiłem tą niezwykle smaczną substancję.
SMACZNEGO!!
dawid6 pisze::eiciwonaim a ,einad ejows meławotogyzrP ...mHTak, przed państwem radioaktywny drink (w skrócie RADrink). Przygotowałem go tułając się po miejscach związanych z rozpadem jądrowym pierwiastków radioaktywnych lub niestabilnych izotopów pierwiastków nieradioaktywnych. Jak widać, głównym składnikiem napoju są ciekłe odpady radioaktywne, które emitują światło, dzięki któremu gustowna żółta beczułka rozjaśnia nawet największe ciemności. Do środka wrzuciłem różne efekty mutacji popromiennych - zauważyć można żabę o sześciu kończynach, karpia, któremu wyrosła lampeczka i który zmienił swój tryb życia na mięsożerny, a także zwłoki sześciopalczastego gimnazjalisty, który był bardzo niegrzeczny. Oczywiście jest tego więcej - w beczce znajduje się prawdziwa dżungla zmutowanych okazów. Nie, Godzilli tam nie ma. Nie zmieściła się. Smacznego. I radzę jury założyć jakieś fartuchy, najlepiej ołowianie.Spoiler:
Tutaj rozgrywka:Heheh, w tym poście jest sześć nawiązań (jedno do Forum ogólnie, jedno do PR, jedno do pewnego serialu, jedno do LoI, jedno do pewnej piosenki i jedno do pewnej gry), ciekawy jestem, czy jurorzy dadzą radę je zauważyć.Spoiler:
Kretes102 pisze:Oto moje danie:Przed państwem Radioaktywny Tort.Spoiler:
Jest to ulubiony radioaktywny deserek. Biszkopt został wcześniej zanurzony w chemikaliach radioaktywnych, stąd jego zielony kolor. Jest oblany starym, czarnym sosem z Czarnobyla, który leżał w pewnym sklepie od 1986 roku (sos był ważny do 23.02.1987, ale był otwarty, więc trochę radioaktywnych substancji się tam znalazło. Na torcie są dwie stópki kaczek, które nałykały się radioaktywnego polonu i stąd te nóżki są trochę zdeformowane. Za to na samej górze, tort jest oblany polewą chemiczną, która powstała w wyniku reakcji radu z argonem. Efekt był iście wybuchowy, ale nic poważnego się nie stało - nikt nie ucierpiał, no może poza naukowcem, ale to nic. Ukoronowaniem deseru są cztery napromieniowane truskawki, które rosły koło Fukushimy, więc też nie są takie zdrowe.
Smacznego!
Matek pisze:Okoniosumopirana prosto z Czarnobyla.Spoiler:
Ryba popromienna, która kiedyś sobie pływała w sławnej rzece Prypeć w Czarnobylu. Ongiś ulubiona potrawa piłkarzy miejscowego klubu FC Prypeć Czarnobyl, teraz radioaktywna okoniosumopirania, która pływała w napromieniowanej rzece. Trochę się nam rozłożyła, co widać na zdjęciu. Ma trzy głowy - jedną piranii, drugą suma, a za to trzecia głowa nie należy do żadnej ryby. Należy do jakiegoś innego gatunku, który obecnie nie został odkryty. Ryba też jest zielona, z powodu, którego wszyscy znamy. Dodatkowo na grzbiecie ryby urosła ludzka ręka, która kiedyś została zjedzona przez przodka tego okoniosumopiranii. Oprócz tego jest też przyczepiony do skóry (od urodzenia) radioaktywny pająk, który żył normalnie w wodzie i jadł same chemikalia radioaktywne.
Bon Appetit!
Danie wykonane przez Kretesa102 za Mątka, który chciał, abym to tutaj uwzględnił.
Danie Kacpra.Moje danie, bardzo słabe:Czarnobylski lis.Spoiler:
Przepyszny, radioaktywny lisek z Czarnobyla, z dwiema głowami i pięcioma ogonami. Inspiracją były japońskie legendy oraz seria "Sonic the hedgehog". Przy produkcji nie ucierpiał żaden lis... przynajmniej żaden zdrowy.
Danie Arta.Oto deser, po którego składniki wybieraliśmy się do samego Czarnobyla. Przedstawia on ciasto z tamtejszych grzybów, masę stanowi również tamtejsza ziemia. Podczas pieczenia wypalona została foremka, co prawdopodobnie spowodowane jest wysokim skażeniem składników. Smacznego.
Danie Api.Danie rybne.
Zmutowana, Czarnobylska Wenszowa Rybka.Spoiler:
Poprzez różne jakieś tam popromienne rzeczy w Prypeci (rzece) powstały nowe gatunki ryb. Niektóre się ze sobą zmutowały... Tu widzimy połączonego Węgorza Wielookiego z Bojownikiem Bezzębnym Tudzież Ślepym (wyciekł z akwariów). Wszystko zostało polane zielonym, trującym barwnikiem i upieczone. Mniam!
Danie Cisza.Wspaniały, znany na całym świecie, od Japonii do Rosji, sok ,,Promienny''. Jadowicie zielona barwa, doskonale wyważone składniki, takie jak resztki odpadów atomowych, i wspaniały, jonizujący posmak. Wszystko to składa się na idealny napój. Radzimy nie wylewać, może to mieć zgubny wpływ na ekosystem. Spożycie może skutkować chorobą popromienną.Spoiler:
Przez drobne niedopatrzenie mamy dwa desery. Mam nadzieję, że to wybaczycie.Spoiler: