Strona 1 z 1
Zadanie 3
: ndz, 10 sie 2014, 16:44
autor: Czarnoksieznik
Oto i temat na zadanie 3.
Mam już pomysł na główne danie. Na razie nic nie powiem, ale powiedzmy, że... będzie krwawo.

Re: Zadanie 3
: pn, 11 sie 2014, 12:50
autor: Czarnoksieznik
Ostrzeżenie: poniższy spoiler zawiera treści drastyczne i makabryczne. Jeśli jesteś osobą o słabych nerwach - nie otwieraj.
Ostrzeżenie 2: przed otwarciem spoilera wiedz, że autor tego dania wcale nie jest psychicznie chory.
Kotlety z nauczycielki matematyki.

Jak sama nazwa wskazuje: nadeszła chwila zemsty na kobiecie, która zepsuła najpiękniejsze chwile dzieciństwa.

Danie dla smaku doprawione kredą, okularami i innymi takimi.
Re: Zadanie 3
: wt, 12 sie 2014, 13:22
autor: olexo2
Hee hee heee
A więc mamy tu Paluszki Ołówkowe. Są to zapieczone ołówki, polane sosem atramentowym. Sos ten można stosować jako
fondi.
Danie jest podane z mięciutką kartkówką, dodatkowo poszarpaną przez psa. Mamy tu również dwie gumki (do mazania, oczywiście), które doskonale komponują się z sosem. Całość posypana jest startą kredą. To prawdziwa gratka dla miłośników kuchni szkolnej.
Re: Zadanie 3
: wt, 12 sie 2014, 17:23
autor: Czarnoksieznik
Do uczty zostało półtorej godziny. Pragnę tylko przypomnieć Artowi, że podjął się wykonania dania za siebie i za Api i nie zamierzam go wyręczać. Najwyżej on odpadnie, jak przegramy.
Re: Zadanie 3
: wt, 12 sie 2014, 18:46
autor: Ciszu

Panie i Panowie, Przedstawiam sok z gimbusa! Tak, ten wyśmienity napój jest przede wszystkim kaloryczny i jakże naturalny!
Co tu dużo mówić, pijąc ten napój, bronisz również świat przed napływem nowego, żenującego, by nie chcąc powiedzieć od razu żałosnego, pokolenia.
Więc jak to mawiał pewien kucharz z Iranu... Buuum Apetit!
Re: Zadanie 3
: wt, 12 sie 2014, 18:53
autor: Z. Art
"Podjął się"? Podjąłem się tylko za siebie, Api mi wcisnąłeś.
"Najwyżej odpadnie"? Wiesz co? Płoń! Ja wcale sie nie obrazam, tylko jest mi smutno z tego powodu ze wyszlo tak a nie inaczej no i wgl jest mi smutno ze slonce nie kreci sie wokol ziemi no i wgl ze nad swiatem nie zapanowaly jeszcze krzyzowki nosorozcow i ciastek. tak mi smutno ze ohoohohoho.
Ale przejdźmy do rzeczy.
Moje danie:
Zupa z kredy i atramentu.
Na tym jakże pięknym obrazku widzimy szkolną zupę, wprost z klasy. Złożona jest z atramentu, kredy i gąbki (tej ostatniej nie widać, zalega totalnie na dnie).
Atrament został rozgotowany, doprawiony solą i pieprzem. Kredę starłem i wsypałem. Jako makaron posłużyła wycięta w ten kształt gąbka. Wszystko zostało wlane do prymitywnie zrobionej na zajęciach technicznych miseczki. Mogą pojawić się drzazgi.
Danie Api:
Drink z kartkówki.
W tym specjalnym szkolnym kieliszku znajduje się ledwie widoczny, bardzo jasno szary płyn. Jest to pulpa z dawnych kartkówek, z dużą ilością wody + trochę wódki. Zawartość alkoholu: 2%. Ma również właściwości "magiczne". Jeśli zrobiono go z kartkówek ze złymi ocenami - ogłupia pijącego. Jeśli z dobrymi - sprawia, że pijący staje się mądrzejszy. Jeśli było po równo tego i tego - nic się nie dzieje.