Τέλος του κόσμου.
: sob, 22 lut 2014, 17:44
Koniec świata dziś.
To wie każdy, nawet Zdziś.
Ostatni sąd nadchodzi.
Słońce ostatni raz zachodzi.
Umiera nadzieja.
Na jaw wychodzą grzechy złodzieja.
Zbrodnie bogacza są już jawne.
I też biednego czyny bezprawne.
Wąż okrutny śmieje się potwornie.
Ten dzień nie przejdzie bezspornie.
Już nadistoty wszelkie wychodzą z kryjówek.
Nawet pan Lucjan z Solejówek.
Krew wszędzie,
Nie bądźcie w błędzie:
To jeszcze nie ostateczna wojna.
To przerwa niespokojna.
Tak, przerwa. Koniec dłużej potrwa.
Nikt jednak do końca końca nie dotrwa.
Do domów wchodzą sługusi piekielni.
Demony, diabły, wariaci antykościelni.
Dusze zabierają, z ciała wyrywają.
Pod bliskich się podszywają.
Śmieją się, zadowoleni z swojego kłamstwa.
Śmieją się, zadowoleni z "dobrych" tchórzostwa.
Naznaczeni przeciwieństwem perfekcji,
Żartują z "dyrekcji".
Tak nazywają Trójce Przenajświętszą.
Zabijają mieczem siostrę od nich świętszą.
Dobrych nie ma prawie.
Każdy do Bestii przychodzi w swej sprawie.
Głoszą jej potęgę, władzę, nieśmiertelność.
Nie wierzą w Trójcy doskonałość.
Bogowie dobrzy z ludźmi szlachetnymi,
Giną z rąk nadistot sprzymierzonych z ludźmi perfidnymi.
Ragnarok...
Kończy zły rok.
Ale cóż to na niebie?
Światło olbrzymie oszałamia też ciebie.
To Paruzja, ON wrócił!
Z tronu Lucyfera przewrócił...
To wie każdy, nawet Zdziś.
Ostatni sąd nadchodzi.
Słońce ostatni raz zachodzi.
Umiera nadzieja.
Na jaw wychodzą grzechy złodzieja.
Zbrodnie bogacza są już jawne.
I też biednego czyny bezprawne.
Wąż okrutny śmieje się potwornie.
Ten dzień nie przejdzie bezspornie.
Już nadistoty wszelkie wychodzą z kryjówek.
Nawet pan Lucjan z Solejówek.
Krew wszędzie,
Nie bądźcie w błędzie:
To jeszcze nie ostateczna wojna.
To przerwa niespokojna.
Tak, przerwa. Koniec dłużej potrwa.
Nikt jednak do końca końca nie dotrwa.
Do domów wchodzą sługusi piekielni.
Demony, diabły, wariaci antykościelni.
Dusze zabierają, z ciała wyrywają.
Pod bliskich się podszywają.
Śmieją się, zadowoleni z swojego kłamstwa.
Śmieją się, zadowoleni z "dobrych" tchórzostwa.
Naznaczeni przeciwieństwem perfekcji,
Żartują z "dyrekcji".
Tak nazywają Trójce Przenajświętszą.
Zabijają mieczem siostrę od nich świętszą.
Dobrych nie ma prawie.
Każdy do Bestii przychodzi w swej sprawie.
Głoszą jej potęgę, władzę, nieśmiertelność.
Nie wierzą w Trójcy doskonałość.
Bogowie dobrzy z ludźmi szlachetnymi,
Giną z rąk nadistot sprzymierzonych z ludźmi perfidnymi.
Ragnarok...
Kończy zły rok.
Ale cóż to na niebie?
Światło olbrzymie oszałamia też ciebie.
To Paruzja, ON wrócił!
Z tronu Lucyfera przewrócił...