[Runda C] Święta na podwórzu
: wt, 17 gru 2013, 20:34
Spadł pierwszy śnieg na podwórko, czyściutki, puszysty,
Pokrył białą kołderką wszystkie dachy i ścieżki.
W oknie budy szron witraż utworzył wzorzysty.
Dzieci nad stawem bitwę toczą na śnieżki.
Inne się po lodowisku ścigają,
Rywalizacja jest bardzo zacięta,
Lecz dorośli na to oczy przymykają:
Wszak to czas radości - niedługo są święta!
Reksio wiesza światełka nad drzwiami budy,
Kogut w warsztacie choinkę już stroi,
Molly lepi pierniki z ciasta grudy,
Kari karpia na wieczerzę kroi.
Przygoda wyraźnie podwórze omija:
"Niech ten jeden dzień mają spokoju!"
Dizel wejście do swej norki w śniegu przebija,
Tylko Kretes zamknął się w swym pokoju.
Bo kret nasz stary pakuje prezenty,
Przed lustrem się w kubrak i sztuczną brodę stroi,
Tym wszystkim jest niezwykle przejęty,
Bo wybrano go do roli Mikołaja wbrew jego woli.
Dla Reksia rower, nowe garnki dla Molly,
Biżuteria dla Kari, narzędzia dostaną Koguty.
I tak, gotów już do swej roli,
Idzie nasz Kretes, niezbyt pełen buty.
I oto wszystko gotowe,
Wieczerza w szopie już czeka.
Potrawy różne, kolorowe,
Nie będę wymieniać: temat-rzeka.
Wszyscy opłatkiem się dzielą,
Godzą się (chwilowo) Kretes i Koguty,
Podwórko całe pokryte śniegu bielą,
Płyną z gramofonu kolędy pierwsze nuty.
Pokrył białą kołderką wszystkie dachy i ścieżki.
W oknie budy szron witraż utworzył wzorzysty.
Dzieci nad stawem bitwę toczą na śnieżki.
Inne się po lodowisku ścigają,
Rywalizacja jest bardzo zacięta,
Lecz dorośli na to oczy przymykają:
Wszak to czas radości - niedługo są święta!
Reksio wiesza światełka nad drzwiami budy,
Kogut w warsztacie choinkę już stroi,
Molly lepi pierniki z ciasta grudy,
Kari karpia na wieczerzę kroi.
Przygoda wyraźnie podwórze omija:
"Niech ten jeden dzień mają spokoju!"
Dizel wejście do swej norki w śniegu przebija,
Tylko Kretes zamknął się w swym pokoju.
Bo kret nasz stary pakuje prezenty,
Przed lustrem się w kubrak i sztuczną brodę stroi,
Tym wszystkim jest niezwykle przejęty,
Bo wybrano go do roli Mikołaja wbrew jego woli.
Dla Reksia rower, nowe garnki dla Molly,
Biżuteria dla Kari, narzędzia dostaną Koguty.
I tak, gotów już do swej roli,
Idzie nasz Kretes, niezbyt pełen buty.
I oto wszystko gotowe,
Wieczerza w szopie już czeka.
Potrawy różne, kolorowe,
Nie będę wymieniać: temat-rzeka.
Wszyscy opłatkiem się dzielą,
Godzą się (chwilowo) Kretes i Koguty,
Podwórko całe pokryte śniegu bielą,
Płyną z gramofonu kolędy pierwsze nuty.