#11 W Poszukiwaniu Skarbu...
: wt, 18 cze 2013, 05:38
Dawno temu, pewien człowiek poszukiwał bardzo wartościowego Skarbu. Zmarnował on 10 lat swoje życia na poszukiwaniu tak na prawdę niczego. Aż w końcu stał się staruszkiem...
Pewnego dnia, jego wnuk wybrał się do lasu na zbieranie grzybów. Podczas szukania grzybów, zauważył na drzewie pewien symbol. Przedstawiał on gwiazdę... pod gwiazdą była strzałka w prawo.
Wnuk - Norbert, postanowił iść w lewo, zaszedł on do bardzo zarośniętego roślinami miejsca.
Po przyglądaniu się rośliną z bliska zauważył drzwi. Które były pod roślinami... Postanowił on, że odważy się i spróbuje jakoś wejść do tych drzwi. Po długich staraniach... udało się!
Drzwi prowadziły do jaskini. Norbert pobiegł po swojego dziadka...
-Dziadku, dziadku znalazłem jakąś tajemniczą jaskinię! Chodź pokażę ci!
-Co? Jaskinię... jaskinię śmierci? Legenda głosi, że w Jaskini Śmierci, znajduje się bardzo wartościowy Skarb!
-No to chodź ze mną dziadku!
Gdy doszli już do tajemniczej Jaskini, dziadek potwierdził, że to jaskinia śmierci, pełno było tam czaszek.
-Może lepiej tam nie wchodźmy?!
-Ja wchodzę! 10 lat zmarnowałem na szukanie tego skarbu, chcę go w końcu znaleźć i być bogatym!
-Jak tam sobie chcesz, dziadku, ale ja nie wchodzę...
Dziadek wszedł do środka. Od razu po wejściu, w ziemi otwarła się ''wina'' na dół.
-AAAA!... ... ... Dobra nic mi nie jest!
-Czekaj, coś jest. 10 skrzyń, tylko w której jest skarb?!
Wnuk z góry zaczął się drzeć...
-To może spróbuj pierwsza!
-Dobra...
-Aaaa!... sufit się obniża!
-O nie! Pewnie będziesz musiał wybrać dobrze!
-Dobra, to powiedz jakąś liczbę od 2 do 10...
-To może 7?
-Czekaj, czekaj... działa!... O nie sufi zaczyna się znów obniżać! Aaaa!! Ał...
I tak oto skończyła się historia o poszukiwaniu skarbu, dziadek co prawda znalazł skarb, ale nie przeżył...
KONIEC
Pewnego dnia, jego wnuk wybrał się do lasu na zbieranie grzybów. Podczas szukania grzybów, zauważył na drzewie pewien symbol. Przedstawiał on gwiazdę... pod gwiazdą była strzałka w prawo.
Wnuk - Norbert, postanowił iść w lewo, zaszedł on do bardzo zarośniętego roślinami miejsca.
Po przyglądaniu się rośliną z bliska zauważył drzwi. Które były pod roślinami... Postanowił on, że odważy się i spróbuje jakoś wejść do tych drzwi. Po długich staraniach... udało się!
Drzwi prowadziły do jaskini. Norbert pobiegł po swojego dziadka...
-Dziadku, dziadku znalazłem jakąś tajemniczą jaskinię! Chodź pokażę ci!
-Co? Jaskinię... jaskinię śmierci? Legenda głosi, że w Jaskini Śmierci, znajduje się bardzo wartościowy Skarb!
-No to chodź ze mną dziadku!
Gdy doszli już do tajemniczej Jaskini, dziadek potwierdził, że to jaskinia śmierci, pełno było tam czaszek.
-Może lepiej tam nie wchodźmy?!
-Ja wchodzę! 10 lat zmarnowałem na szukanie tego skarbu, chcę go w końcu znaleźć i być bogatym!
-Jak tam sobie chcesz, dziadku, ale ja nie wchodzę...
Dziadek wszedł do środka. Od razu po wejściu, w ziemi otwarła się ''wina'' na dół.
-AAAA!... ... ... Dobra nic mi nie jest!
-Czekaj, coś jest. 10 skrzyń, tylko w której jest skarb?!
Wnuk z góry zaczął się drzeć...
-To może spróbuj pierwsza!
-Dobra...
-Aaaa!... sufit się obniża!
-O nie! Pewnie będziesz musiał wybrać dobrze!
-Dobra, to powiedz jakąś liczbę od 2 do 10...
-To może 7?
-Czekaj, czekaj... działa!... O nie sufi zaczyna się znów obniżać! Aaaa!! Ał...
I tak oto skończyła się historia o poszukiwaniu skarbu, dziadek co prawda znalazł skarb, ale nie przeżył...
KONIEC