#3 Rap Battle - Kretes vs. Narrator
: pt, 24 maja 2013, 16:52
Kretes:
Witam, witam Krety,
Ależ tu balety!
Zaraz tu się zacznie,
Całkiem niezłe drganie,
Bo narrator biedy,
w grach całkowicie zbędny,
w niczym nie potrzebny,
dostanie lanie ,
tak jak na talerzu danie!
Narrator:
No to zobaczymy,
kogo tu zmiażdżymy,
bo tu taki biedny,
i okropnie zrzędny ,
oraz bardzo wredny,
Kretes sobie stoi.
Kretes:
Jesteś taki śmieszny,
jak kret bezgrzeszny,
nie masz nawet twarzy,
i obrażasz Cesarzy!
Narrator:
A ty głupi krecie,
brzuch masz większy niż,
ten na świecie ponoć największy,
oraz zjadasz dżdżownice,
te co mieszkają w klinice!
Kretes:
Ja jestem bohaterem,
a nie zwykłym zerem,
więc już lepiej zamilcz,
bo i tak przegrywasz!
Narrator:
A ty jesteś kretem,
może nawet śmieciem,
Molly cie pokochała,
bo już dosyć czekania na innego miała
Kretes:
A ty nie masz nikogo,
i zrobię z tego logo,
mogę się spokojnie odprężyć,
i ciebie przezwyciężyć!
Narrator:
Tyle że ja,
mam przynajmniej klasę,
mam wielką kasę,
a Kretesowi nie zapłacę!
Kretes:
Nigdy nie pomagasz,
tylko wszystkim przeszkadzasz.
Narrator:
Ja tu jestem lepszy,
i nie taki tępszy,
w rękach władze mam,
i dzięki mnie fuchę masz!
Kretes:
Zaraz Ciebie zwolnią,
i będziemy mieli spokój,
a ty dostaniesz serca niepokój,
i będziesz miał tylko przedpokój!
Narrator:
Dobra, dobra,
nasz szef jest jak kobra,
do nikogo nie dzwoń,
błagam Cię proszę,
wygrałeś to jak pływające w zupce łososie!
Witam, witam Krety,
Ależ tu balety!
Zaraz tu się zacznie,
Całkiem niezłe drganie,
Bo narrator biedy,
w grach całkowicie zbędny,
w niczym nie potrzebny,
dostanie lanie ,
tak jak na talerzu danie!
Narrator:
No to zobaczymy,
kogo tu zmiażdżymy,
bo tu taki biedny,
i okropnie zrzędny ,
oraz bardzo wredny,
Kretes sobie stoi.
Kretes:
Jesteś taki śmieszny,
jak kret bezgrzeszny,
nie masz nawet twarzy,
i obrażasz Cesarzy!
Narrator:
A ty głupi krecie,
brzuch masz większy niż,
ten na świecie ponoć największy,
oraz zjadasz dżdżownice,
te co mieszkają w klinice!
Kretes:
Ja jestem bohaterem,
a nie zwykłym zerem,
więc już lepiej zamilcz,
bo i tak przegrywasz!
Narrator:
A ty jesteś kretem,
może nawet śmieciem,
Molly cie pokochała,
bo już dosyć czekania na innego miała
Kretes:
A ty nie masz nikogo,
i zrobię z tego logo,
mogę się spokojnie odprężyć,
i ciebie przezwyciężyć!
Narrator:
Tyle że ja,
mam przynajmniej klasę,
mam wielką kasę,
a Kretesowi nie zapłacę!
Kretes:
Nigdy nie pomagasz,
tylko wszystkim przeszkadzasz.
Narrator:
Ja tu jestem lepszy,
i nie taki tępszy,
w rękach władze mam,
i dzięki mnie fuchę masz!
Kretes:
Zaraz Ciebie zwolnią,
i będziemy mieli spokój,
a ty dostaniesz serca niepokój,
i będziesz miał tylko przedpokój!
Narrator:
Dobra, dobra,
nasz szef jest jak kobra,
do nikogo nie dzwoń,
błagam Cię proszę,
wygrałeś to jak pływające w zupce łososie!