Konkurencja #3
: ndz, 28 paź 2018, 21:45
No więc... Loki właśnie zdradził mi, dlaczego konkretnie tak właściwie chciał, bym w ten właśnie sposób odpłacił się za ten przegrany zakład.
Wszystko zaczęło się od tej jego córeczki. Loki... no cóż... mojego niezbyt ukochanego synka Zeusa może i nie jest w stanie w tej kwestii prześcignąć, ale również lubi nawiązywać kontakt z płcią piękną i również często źle się to kończy. Dość powiedzieć, że ten cały jakże uwielbiany przez was Wonsz to właśnie, jeden z jego wielu, wielu synów, Midhgardhsormr (imię to Loki nadał mu pod wpływem dużej ilości miodu... i w sumie nawet mu się nie dziwię) - podobnie zresztą jak wilczek Fenrise.
Tak czy siak - w swoim licznym potomstwie Loki miał również i córeczkę, Hel. Biedaczka urodziła się martwa, acz jednocześnie i żywa. Martwa w środku, można powiedzieć, ale w pewnym stopniu - jakieś 50% - także i na zewnątrz. Odyn ulitował się nad nią i zamiast skuć ją łańcuchami tak, jak to zrobił z Fenem, a później i samym Lokim, albo wrzucić do morza jak Midgh... Midh... Wensza, powierzył jej pieczy Niflheim - krainę lodu - oraz Helheim - krainę umarłych i martwych, raczej zewnętrznie niż w środku.
Tak czy siak - Hel to typ ponuraczki i w sumie nie ma się co dziwić, że wikingowie woleli umrzeć boleśnie w boju i trafić do Valhalli, niż spokojnie w łóżku, kończąc w Helheimie - dlatego już jakiś czas temu Loki wpadł na pomysł, jak rozruszać ją i jej poddanych.
Otóż na namową swego ojca Hel raz w roku pozwala duszom umarłych powrócić na kilka godzin i się zabawić. Nie mają one jednak ciał jako takich, a więc i szczególnej możliwości cieszenia się cielesnymi rozrywkami (DAWIDZIE NIE) i ich zabawa w dużej mierze sprowadza się do oglądania - a przede wszystkim lubią dobry horror.
W środę 31 października o godzinie 18 Hel wypuści rzeczone duchy, aby przez dwie godziny cieszyły się światem.
Co to oznacza? Otóż do jutra, godzina 22:00, ci, którzy chętni są, aby je zabawić powinny zgłosić się tutaj. Po tym jeszcze tego samego dnia zrobię szybkie losowanie i każdemu z was wyznaczę jakąś mniej lub bardziej klasyczną postać z horroru. A potem... no cóż... wcielicie się w nią 31 października, od 18 do 20. To chyba tyle.
Wszystko zaczęło się od tej jego córeczki. Loki... no cóż... mojego niezbyt ukochanego synka Zeusa może i nie jest w stanie w tej kwestii prześcignąć, ale również lubi nawiązywać kontakt z płcią piękną i również często źle się to kończy. Dość powiedzieć, że ten cały jakże uwielbiany przez was Wonsz to właśnie, jeden z jego wielu, wielu synów, Midhgardhsormr (imię to Loki nadał mu pod wpływem dużej ilości miodu... i w sumie nawet mu się nie dziwię) - podobnie zresztą jak wilczek Fenrise.
Tak czy siak - w swoim licznym potomstwie Loki miał również i córeczkę, Hel. Biedaczka urodziła się martwa, acz jednocześnie i żywa. Martwa w środku, można powiedzieć, ale w pewnym stopniu - jakieś 50% - także i na zewnątrz. Odyn ulitował się nad nią i zamiast skuć ją łańcuchami tak, jak to zrobił z Fenem, a później i samym Lokim, albo wrzucić do morza jak Midgh... Midh... Wensza, powierzył jej pieczy Niflheim - krainę lodu - oraz Helheim - krainę umarłych i martwych, raczej zewnętrznie niż w środku.
Tak czy siak - Hel to typ ponuraczki i w sumie nie ma się co dziwić, że wikingowie woleli umrzeć boleśnie w boju i trafić do Valhalli, niż spokojnie w łóżku, kończąc w Helheimie - dlatego już jakiś czas temu Loki wpadł na pomysł, jak rozruszać ją i jej poddanych.
Otóż na namową swego ojca Hel raz w roku pozwala duszom umarłych powrócić na kilka godzin i się zabawić. Nie mają one jednak ciał jako takich, a więc i szczególnej możliwości cieszenia się cielesnymi rozrywkami (DAWIDZIE NIE) i ich zabawa w dużej mierze sprowadza się do oglądania - a przede wszystkim lubią dobry horror.
W środę 31 października o godzinie 18 Hel wypuści rzeczone duchy, aby przez dwie godziny cieszyły się światem.
Co to oznacza? Otóż do jutra, godzina 22:00, ci, którzy chętni są, aby je zabawić powinny zgłosić się tutaj. Po tym jeszcze tego samego dnia zrobię szybkie losowanie i każdemu z was wyznaczę jakąś mniej lub bardziej klasyczną postać z horroru. A potem... no cóż... wcielicie się w nią 31 października, od 18 do 20. To chyba tyle.