Casius podrapał się po głowie. Wiedział, że Nestore ma ze sobą poważne problemy, ale wyraźnie ich nie docenił.
Podszedł do Coldiana i wyciągnął dłoń.
-Silver. Casius Nathaniel Istredd Silver. Mag smoczych płomieni. Miło mi poznać.
Naprędce zapoznawszy się z członkami Delicate Saints, powrócił na miejsce i rozpoczął przedstawianie swojego planu.
-Na tyle, na ile mi wiadomo, Crazier odciął dojście do miasta od strony zachodniej, ale ze wschodnią tak niezbyt już mu wyszło. Dalej trzeba uważać na runy, ale nie ma tragedii.
Mamy tu 19 osób władających najróżniejszymi rodzajami magii: Fire Dragon Slaughterer, Light Dragon Slaughterer, 2x Angel Wings, 2x Ice Creation, 2x Strange Force, Sun Fire, Syringe Force, Teleportation, Shapeshifting, Metamorphosis, Galaxy Wrath, Armor Alteration, Live Inscription, Stun Gun, Headshot, Wind of Change, Sharp Teeth, Interception, Song of Nature: Healing, alchemia. Daje nam to całkiem pokaźny arsenał do walki - walczymy jednak z przeważającym wrogiem.
Sprawa najważniejsza - musimy dostać się do Sourceful. Jeżeli wierzyć posiadanym przez nas informacjom, spotkamy tam przynajmniej parę osób stojących po naszej stronie.
Silver wyciągnął mapę Eldshire i rozłożył ją na kamieniu, tak, by wszyscy mogli ją widzieć.
-Jak widać, Sourceful jest tu, a my nadchodzimy stamtąd, z kompletnie przeciwnej strony miasta, przy czym okrążenie miasta odpada, albowiem ten dziad Nestore. Innymi słowy: będzie, będzie zabawa, będzie się działo i takie tam. Chyba, że możemy się teleportować... kolego Rzeźnik, pan włada magią teleportacji. Czy byłby pan w stanie przenieść na niezbyt duży dystans całą naszą grupę? Albo chociaż jej część, w wypadku czego: panie Saberhail, w tym... czymś, czym pan przyleciał, to ile osób się zmieści? I nie rozbije się? Bo jak jest ryzyko, że tak, to proponowałbym wpakować tam Elisę i Emmę... znaczy nic nie mówiłem.
No i... jeżeli nic z tego nie wypali, będziemy musieli przejść na piechotę. Idziemy ze wschodu, przy czym po wschodniej stronie rzeki znajdują się prawie wszystkie bramy - oprócz północnej. Trochę głupio, bo od tej byłoby nam najbliżej.
Pojawia się tutaj kwestia, czy nas się spodziewają, czy też nie, i czy wiedzą, kogo się spodziewać, czy nie. W przypadku, gdy nie... taka grupa będzie rzucać się w oczy, trzeba by więc rozdzielić się i do miasta wkraczać na raty, w trzy-czteroosobowych grupkach, obierając inne ścieżki za każdym razem. Nie wiemy, czy nie ma tam tego dziada Vudixa, co oznacza, że moja grupa musiałaby przejść jako ostatnia i najkrótszą drogą - przez bramę północno-wschodnią, do teleportu A, potem w lewo. O ile teleporty jeszcze działają... kolego Rzeźnik, jak dokładnie wygląda sytuacja? Czy teleporty jeszcze działają? Co z Lyonhall? Czy ktokolwiek go jeszcze broni, czy też zostało całkowicie opuszczone?
Niestety, nie tylko mojej grupie grozi rozpoznanie. W zasadzie chyba tylko drużyna p. Saberhaila może wejść do miasta bez szczególnego ryzyka. Ten dziad Adam i ten dziad Vudix znają nas prawie wszystkich, a Emma i Sapphire są w dodatkowym niebezpieczeństwie - znają je wszyscy członkowie Closed Sacrament. Na wszelki wypadek dobrze byłoby rozstawić posiłki po drodze.
Podsumowując - tak mniej więcej by to wyglądało:
Grupa 1. Coldian Saberhail, Stick Pick, Cynthia Nightwish. Przejdą południową bramą i udając turystów, udadzą się mostem Euforii aż do parku Arche. Tam będą oczekiwali na kolejne grupy i ogólnie będą mieli ładne pole widzenia na ścieżkę następnej grupy.
Grupa 2. Dove Golly, Theta Sigma, Ei Nibel, Patricia McFlower. Wasze zadanie to po prostu przeżyć. Przejdziecie tą samą drogą, co grupa 1, ale parę minut po nich.
Grupa 3. Elisa Rose, Eileen Mirabelle, Luke Sharp, Ava Starlight. Grupa musi przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo Eileen. Przedostaną się oni do miasta południowo-wschodnią bramą, przejdą obok Flame Kitchen i dostaną się do teleportu B, a następnie ruszą do Sourceful.
Grupa 4. Theon Cheeses White, Virginia Light, Maya Victoria Bloodblade, Francis. Do tej grupy przydzielamy dwoje najwyższych poziomowo magów spośród tych, którzy nam zostali. Wkroczą oni wschodnią bramą, przejdą obok banku Ambercash, a następnie teleportem B przeniosą się na drugą stronę rzeki. Francis i Maya ruszą dalej aż do Sourceful, natomiast Theon i Virginia zatrzymają się przy plantacji Johnsona.
Grupa 5. Sapphire Stormdrake, Emma, Casius Nathaniel Istredd Silver, kolega Rzeźnik. Jak już mówiłem - grupa najwyższego zagrożenia, toteż dajemy tu dwóch smoczych magów oraz obieramy krótką drogę - północno-wschodnia brama, teleport A2, teleport A1 i w lewo.
Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeżeli nas się spodziewają. Wówczas olać dyskrecję, bo to i tak nic nie da, szturmujemy.
Weźmiemy ich z dwóch stron - grupa Dova, złożona z Coldiana, Cynthii, Sticka, Thety, Luke'a, Avy, Virginii i Theona uderzy od strony południowej bramy, natomiast moja - w jej skład wejdzie Ei, Elisa, Eileen, Emma, Sapphire, Maya, Francis, Patricia i kolega Rzeźnik - ruszy do bramy północno-wschodniej. Musimy przedostać się przez zewnętrzny mur i dostać do teleportu. Grupa Golly'ego ma naturalnie dłuższą drogę do pokonania i jej zadanie będzie trudniejsze. Liczę na was.
Dalej... jak już będziemy na miejscu, to się zobaczy, jakoś to będzie i takie tam. Musimy ogarnąć sytuację i zobaczyć, ilu nas jest.
Dove, jełopie, możesz już zacząć tłumaczyć, czemu mój genialny plan nie wypali.