Strona 7 z 16

Re: Kaskadowa Valhalla

: czw, 30 paź 2014, 16:02
autor: Czarnoksieznik
A... kiedy skończy? Mnie więcej?
Narrator pisze:Przygotowany na odpowiedź typu "za kilka dni", nietoperz zaczął rozglądać się za otwartymi oknami, kratkami wentylacyjnymi i kanalizacyjnymi albo inną drogą alternatywną.

Re: Kaskadowa Valhalla

: czw, 30 paź 2014, 16:13
autor: Pan Potwór
Autor:
- Nie, nie możecie.

Czarny:
- Skończy kiedy wyjdzie. Audiencja zaczęła się 1056 dni temu.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 31 paź 2014, 14:03
autor: Z. Art
Art wpadł na pomysł...
Przepraszam... ja nie na audiencję. Ja służbowo na statek.
Kret ukłonił się nicko
Reprezentuję firmę "Kolczugi, miecze, tarcze i inne manele", specjalizującą się w hurtowej sprzedaży artykułów militarnych. Byliby panowie zainteresowani?

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 31 paź 2014, 22:56
autor: Pan Potwór
- Służbowo? - zapytał dorsz. - Przecież ma pan na sobie pidżamę! Kogo chce pan niby oszukać? Ubierz się pan w coś normalnego, to pogadamy. - wyjaśnił.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 31 paź 2014, 22:59
autor: Pan Potwór
PRZYPOMINAM, O NOWEJ ZASADZIE:

Kiedy trzeba podjąć jakieś działanie, wpływające w jakiś sposób na fabułę, konieczna jest odpowiedź większości osób.
Jeśli zaś rozmawiacie z jakąś z postaci, zadajecie jej pytania, przekonywujecie ją w jakikolwiek sposób - wystarczy jedna odpowiedź.

Prosiłbym o większą aktywność, fajnie byłoby wyrobić się do grudnia z dotarciem do twierdzy Nestardiela.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pn, 3 lis 2014, 07:32
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Uznawszy, że nie dostanie się przez główną bramę, Czarny zaczął rozglądać się za otwartymi oknami tudzież kratkami wentylacyjnymi i kanalizacyjnymi.

Re: Kaskadowa Valhalla

: wt, 4 lis 2014, 21:14
autor: Z. Art
Strój służbowy? Żołnierzu, nasza firma sprzedaje również łóżka. No nie moja wina, że nam każą piżamy nosić.
Ale broni też mamy bogatą ofertę. Na przykład... pikomiecz. Połączenie piki, halabardy i miecza. Lekkie a zabójcze.

Re: Kaskadowa Valhalla

: wt, 4 lis 2014, 21:16
autor: Autor8
Narrator pisze:Autorek sobie stał i czekał na rozwój wydarzeń.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 14:41
autor: Pan Potwór
Czarnoksieznik pisze:
Narrator pisze:Uznawszy, że nie dostanie się przez główną bramę, Czarny zaczął rozglądać się za otwartymi oknami tudzież kratkami wentylacyjnymi i kanalizacyjnymi.

Technologia istot tutaj żyjących zdecydowanie odbiega tej znanej Tobie. Nie mogłeś znaleźć niczego, co przypominałoby kratki wentylacyjne, czy też kanalizacyjne.
Znalazłeś otwarte okno, ale było ono na 4.. nie... 8... nie.. czekaj... 48 piętrze. Przynajmniej na twoje oko.

Ż. Art pisze:Strój służbowy? Żołnierzu, nasza firma sprzedaje również łóżka. No nie moja wina, że nam każą piżamy nosić.
Ale broni też mamy bogatą ofertę. Na przykład... pikomiecz. Połączenie piki, halabardy i miecza. Lekkie a zabójcze.


- No dobra. Czekaj pan, zobaczę co da się zrobić. - wymamrotała pod nosem jedna z ryb.
- ALE WĘGORZ! - Oburzył się drugi.
- Siedzi tam już 3 lata.. To za długo. A ci panowie mają jakiś deal dla Angelisii. - odpowiedział drugi.
Nie minęła chwila, a Dorsz otworzył bramę i wszedł do środka.
Widok był raczej zaskakujący - brama prowadziła na dziedziniec zamku.. wewnątrz całkowicie.. wolnego od wody.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 14:53
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Nietoperz powoli wsunął się do środka, przepuszczając jednak przodem akwizytora Arta. W razie wykrycia podstępu niech on się tłumaczy.

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 14:54
autor: Autor8
A Autor sobie poszedł za Czarnym i Artem

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 15:29
autor: Pan Potwór
W tym też momencie usłyszeliście głos Strażnika Dorsza.
- Węgorz postanowił zostać na dłużej. Zapraszam państwa. Pamiętajcie tylko, żeby nie mówić brutalnych rzeczy przy naszej królowej. Nie lubi drastycznych sytuacji. - Poprosił.
Dorsz prowadził was przez setki zamkowych budynków, pomieszczeń, sklepów, a nawet stajni.. z konikami morskimi...
Kiedy już znaleźliście się przed dużym wieżowatym czymś, co na wasze oko, było najbardziej reprezentatywną częścią budowli, dorsz odezwał się raz jeszcze.
- No tak, tędy droga. Przed nami jedynie 126 pięter. - powiedział ze spokojem.
- To potwornie dużo.. - stwierdziłem.
- Jasne, ale dla gości mamy windę. - powiedział jeszcze spokojniej.
Niedługo później znajdowaliście się już w sali Królowej. Dorsz was opuścił, ale zostawił z dwójką.. "elitarnych wojowników".

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 15:35
autor: Z. Art
Art klęknął na jedno kolano
Pani,
reprezentuję firmę "Kolczugi, miecze, tarcze i inne manele", specjalizującą się w hurtowej sprzedaży artykułów militarnych. Ten tutaj, wskazał na Autora to mój sługa, a ten pokazał na Czarnego jest moim ochroniarzem. Płynęliśmy właśnie z ważnym ładunkiem na wyspę Halo-Fela (nie pytaj, pani), kiedy nasz statek zatopił Kraken...

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 15:40
autor: Autor8
Narrator pisze:Autor sobie pomyślał "Ja wcale sie nie obrazam, tylko jest mi smutno z tego powodu ze wyszlo tak a nie inaczej no i wgl jest mi smutno ze slonce nie kreci sie wokol ziemi no i wgl ze nad swiatem nie zapanowaly jeszcze krzyzowki nosorozcow i ciastek. tak mi smutno ze ohoohohoho". Rola sługi mu się nie podobała. Jednak stał cicho, nawet nie klęknął. Ostatecznie jednak klęknął

Re: Kaskadowa Valhalla

: pt, 7 lis 2014, 15:43
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:"Ochroniarz" klęknął na jedno kolano, po czym wskazał kapitana gubernatora Oliviera.
Wraz z nami płynął także... ten tu... jego siostrzenica przed rokiem zniknęła na morzu. Słyszeliśmy o tobie, Pani, i pomyśleliśmy, że możemy u ciebie szukać pomocy...