Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
c), e), f)
Samson Theodore Johnson śmiało idzie do mężczyzn i mówi im, że chętnie sam by otrzymał takowe propozycje, jakie oni dają pani Moonster. Jednocześnie mówię, że jestem rudy i nikt nigdy mi takowych nie dawał.
Po czym, widząc ich reakcje, zaczynam płakać i narzekać, że nikt mnie nie lubi, wszyscy mnie dyskryminują przez ciężką chorobę umysłową śmiertelną jaką jest rudyzm. Płaczu mego nie ma końca. Jeżeli ktoś próbuję mnie pocieszyć (w co wątpię) zaczynam płakać mocniej. Jeśli nikt nie chcę mnie pocieszyć, to w sumie też płaczę mocniej. I bardziej narzekam na okrutny świat, który dyskryminuje rudych.
Potem uciekam jak najdalej od tego miejsca. Bardzo daleko. Dopiero po 8 godzinach orientuję się, że mimo wszystko jako człowiek nie powinienem prosić osobnika swej płci o pewne sprawy, gdyż to jest jeszcze większe wypaczenie niż rudyzm...
Ale co w sumie miał Samson Theodore Johnson do stracenia?
Samson Theodore Johnson śmiało idzie do mężczyzn i mówi im, że chętnie sam by otrzymał takowe propozycje, jakie oni dają pani Moonster. Jednocześnie mówię, że jestem rudy i nikt nigdy mi takowych nie dawał.
Po czym, widząc ich reakcje, zaczynam płakać i narzekać, że nikt mnie nie lubi, wszyscy mnie dyskryminują przez ciężką chorobę umysłową śmiertelną jaką jest rudyzm. Płaczu mego nie ma końca. Jeżeli ktoś próbuję mnie pocieszyć (w co wątpię) zaczynam płakać mocniej. Jeśli nikt nie chcę mnie pocieszyć, to w sumie też płaczę mocniej. I bardziej narzekam na okrutny świat, który dyskryminuje rudych.
Potem uciekam jak najdalej od tego miejsca. Bardzo daleko. Dopiero po 8 godzinach orientuję się, że mimo wszystko jako człowiek nie powinienem prosić osobnika swej płci o pewne sprawy, gdyż to jest jeszcze większe wypaczenie niż rudyzm...
Ale co w sumie miał Samson Theodore Johnson do stracenia?
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
b), c) Bardziej niż bardzo zaintrygowany Hank postanowił spytać się Sowian, czy oni wiedzą więcej na temat Eclipse Delica, czyli tego tajemniczego smoka, który pustoszy każdą napotkaną miejscowość na swojej drodze. Nadal jednak ma w głowie plan, jeśli to pytanie nie będzie zbyt wygodne dla tego ludu, który może paktować z tym potworem i będzie w każdej chwili go bronić. Poza tym, jeśli Chestershire otrzyma wyczerpującą odpowiedź, wejdzie z Sorrowindem do środka, w celu zbadaniu tychże ruin.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Z. Art
- Żaba
- Posty: 1643
- Rejestracja: pt, 23 kwie 2010, 17:40
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: student
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
- Przecież wyraźnie widać że to ephister, durnie!
Santino Brasi rzucił się na zmiennokształtnego, starając się unikać jakichkolwiek ciosów. Spróbował trafić go nożem pod żebra albo w oko.
Jednocześnie spojrzał na tłum. Zaraz pewnie mu coś zrobią ehhhhhhhhhhhhh
Santino Brasi rzucił się na zmiennokształtnego, starając się unikać jakichkolwiek ciosów. Spróbował trafić go nożem pod żebra albo w oko.
Jednocześnie spojrzał na tłum. Zaraz pewnie mu coś zrobią ehhhhhhhhhhhhh
– Dostojewski umarł – powiedziała obywatelka, ale jakoś niezbyt pewnie.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
– Protestuję! – gorąco zawołał Behemot. – Dostojewski jest nieśmiertelny!
Mistrz i Małgorzata
<3
Moderuję na pąsowo bo mogę.
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.


Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Casius przewrócił oczyma. Miał dość morderczych tłumów, dość wybuchających pająków, dość pozbawionych umiejętności improwizacji towarzyszy i dość przeciekającego sufitu w pokoju. Pragnął wrócić do Lyonhall, zaszyć się w głębi... jakie oni tam mają pomieszczenia rekreacyjne... i nie przejmować się już dziś niczym i nikim. I w sumie stwierdził, że to właśnie zaraz zrobi.
-Ani słowa. Ani kurcze pieczone słowa. - mruknął w stronę Julii. - Po prostu patrz, bo nawet mówić mi się o tym nie chce. - zaczął intensywnie wspominać wszystkie wydarzenia od momentu podjęcia tej nieszczęsnej misji aż do tej chwili, wiedząc, że pani arcymag sonduje teraz jego umysł, po czym bez pożegnania ruszył w stronę Lyonhall.
-Tłumaczcie się. - rzucił jeszcze w stronę Olexa i Francisa. Naprawdę nie miał siły na kolejną dyplomatyczną przeprawę. I tak go czeka, bo metagame, ale miał to w pewnej części ciała.
-Ani słowa. Ani kurcze pieczone słowa. - mruknął w stronę Julii. - Po prostu patrz, bo nawet mówić mi się o tym nie chce. - zaczął intensywnie wspominać wszystkie wydarzenia od momentu podjęcia tej nieszczęsnej misji aż do tej chwili, wiedząc, że pani arcymag sonduje teraz jego umysł, po czym bez pożegnania ruszył w stronę Lyonhall.
-Tłumaczcie się. - rzucił jeszcze w stronę Olexa i Francisa. Naprawdę nie miał siły na kolejną dyplomatyczną przeprawę. I tak go czeka, bo metagame, ale miał to w pewnej części ciała.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Pan Kreton Dykta 10
- Bardzo Stary Norman
- Posty: 743
- Rejestracja: pt, 8 sty 2016, 20:15
- Naklejki: 5
- Lokalizacja: Świat Rur
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Biegnę za nim i wymyślam jakiś sprytny podstęp np rzucam w niego czymś za pomocą Speed Force co mu zrobi krzywdę ale nie za dużą i gonię go też najszybciej jak potrafię też ze Speed Force
Bardzo milo mi sie wspolpracowalo, ale wierze, ze PKD bedzie wykonywal moje obowiazki lepiej i z gramem mlodzienczego wigoru [...] i mianowac Pana Kretona Dykte na swojego nastepce, samemu przechodzac do Rady Medrcow ~Traktor, 31.05.2019 23:58
- kari mata hari.w
- Roz-krecony
- Posty: 198
- Rejestracja: śr, 14 wrz 2011, 15:02
- Naklejki: 3
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Cóż, wątpię żeby na chwilę obecną udało mi się wymyślić jakąkolwiek historię, która przekonałaby Clintona, żeby mnie wypuścił. Muszę znaleźć jakiś sposób, żeby odwrócić jego uwagę i uciec. Rozglądam się po pomieszczeniu, może uda mi się znaleźć coś, co pomoże mi w ucieczce.
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Widząc halucynującego wspominającego intensywnie swe wspomnienia przyjaciela Casiusa, postanawiam udać się w stronę Lyonhall. Po zrobieniu kilku kroków przychodzi mi jednak na myśl, że obecna sytuacja może być wstępem do jakiejś ciekawej misji, dzięki której będę mógł wyczarować jakieś gustowne schody. Wracam więc do punktu wyjścia, z braku zajęcia próbuję wgryźć się w umysł Silvera (oczywiście w przenośni) albo zrobić jakąś ładną rzeźbę z lodu. O ile pamiętam, Julia lubi lód i w ogóle, może ucieszy się, gdy podaruję jej ładny prezent, ewentualnie może przestanie się złościć.
Rozglądam się po okolicy i próbuję oswoić się z otoczeniem poprzez kontemplację oraz podsłuchiwanie rozmów lokalnych przekupek. Każdy wie, że to najświeższe źródło informacji, a informacja to jeden z najcenniejszych towarów.
Po skończonym "tłumaczeniu się" Nathaniela, pytam Julii, skąd się tu wzięła i czy obserwowała nasze wcześniejsze poczynania.
Rozglądam się po okolicy i próbuję oswoić się z otoczeniem poprzez kontemplację oraz podsłuchiwanie rozmów lokalnych przekupek. Każdy wie, że to najświeższe źródło informacji, a informacja to jeden z najcenniejszych towarów.
Po skończonym "tłumaczeniu się" Nathaniela, pytam Julii, skąd się tu wzięła i czy obserwowała nasze wcześniejsze poczynania.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Widząc tak szybki obrót spraw, znudzony Hank Chestershire nie pytał się tych dziwnych, przestraszonych stworów, czego chcą i dlaczego mają na celu "dziesionowanie" takiego boga jak on. Znał kiedyś jednego człowieka, który dziesionował butelki od wódki. Był chyba prezydentem, czy coś w tym stylu. A to nie o niego chodzi. Hank miał dosyć rzucania się tych stworków, kakalutków małych i jednym zaklęciem postanowił rozprawić się z nimi raz na zawsze. Chyba czas wybrać zaklęcie Cataclysm of the Flash albo Invisible Explosion of Destruction, gdyż jedynie tak może ich pokonać. Jak uda się ich zniszczyć, to ojciec nieślubnych dzieci (ups, a jeśli te stworki to jego dzieci... o matko... lepiej o tym nie myśleć) spróbuje naprawić Sorrowa zaklęciem Vorpal Destroying, jeśli to w ogóle coś da. Hank nie miał do czynienia z naprawą czegoś lub kogoś, zawsze lubił zniszczyć.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
- Co tu się stało? - zapytał siebie w myślach skonfundowany Samson.
Jednakże jako, że jest rudy, a rudzi nie okazują uczuć (gdyż takowych nie mają), milczy. Czeka po prostu na dalszy rozwój wydarzeń.
W sumie to wspomina też o bananach, bo to jednak ważna sprawa jest. Już dawno zapomniał, co z nimi, ale skoro pan ABCDEFG który wciąż podpowiada mu kolejne ruchy w myślach o nich mówi, to się pyta o nie.
Bo czemu nie?
Co ma do stracenia?
Jednakże jako, że jest rudy, a rudzi nie okazują uczuć (gdyż takowych nie mają), milczy. Czeka po prostu na dalszy rozwój wydarzeń.
W sumie to wspomina też o bananach, bo to jednak ważna sprawa jest. Już dawno zapomniał, co z nimi, ale skoro pan ABCDEFG który wciąż podpowiada mu kolejne ruchy w myślach o nich mówi, to się pyta o nie.
Bo czemu nie?
Co ma do stracenia?
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
NOWA ZASADA: JEŚLI UŻYWASZ JAKIEGOŚ CZARU, MUSISZ NAPISAĆ W NAWIASIE JEGO ZASTOSOWANIE I MOŻLIWOŚCI.






Tego koloru w swoich postach raczej nie zobaczysz. Adminowi się nie chce i nie interesuje się Tobą.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
-Dziękujemy za pomoc, Julio. - mruknął Casius, po czym zamyślił się. - Dobra... wkraczamy. Dove, wyczarowujesz nad budynkiem lodową kopułę. Ja wyczarowuję kilkanaście ogników. Kopuła się topi. Spada deszcz. Pożar gaśnie. Woda paruje. Dochodzi do miniaturowej katastrofy ekologicznej. W sumie nikt nas z nią nie wiąże, bo to ciemny naród jest. Udajemy bohaterów. - z tym jakże prostym planem gotowym, Silver przygładził włosy i przygotował się do ponownej teleportacji.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:
- Kretes102
- Poznaniak Nieszczelny
- Posty: 2435
- Rejestracja: wt, 24 lip 2012, 11:47
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: Poznań, Rzeczpospolita Polska
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
Hank nie miał czasu do stracenia. Wziął na pół nieżywego Sorrowa i zaczął walczyć ze skałami. Wprawdzie robił to nieudolnie, ale z racji tego, że zaklęcie, które użyje na sobie, czyli Nietre Gorza (zaklęcie przyspieszające i powodujące nałożenie dwóch zaklęć jednocześnie) oraz zapewnienie sobie tarczy dzięki Aegis of Explode pozwolą mu uciec z tego nieprzyjemnego miejsca, które jakimś sposobem pluje na niego.
Co ja będę się rozpisywał, zapraszam:
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
"Reksio i Kretes: "Skarb Umuritu" [KOMIKS] - czyli, dlaczego Kretes zasłania dymkiem innych kolegów oraz gdzie znajduje się skarb Umuritu.
Ten kolor należy do Administratora dbającego o czystość i walczącego ze złem. Lepiej zacznij się zastanawiać nad sobą, kiedy ujrzysz ten kolor w swoim poście
- Dawid6
- Bezpieczeństwo Forum
- Posty: 2178
- Rejestracja: sob, 7 lis 2009, 14:12
- Naklejki: 7
- Lokalizacja: Koło komputera xD
- Kontakt:
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
- Ja to bym tu w sumie został
No ale, jeśli nalegacie...
- Silver, Twój plan jest beznadziejny i w sumie nie mam pojęcia, co ma na celu, to primo. Secundo... Przed chwilą próbowałem wyczarować lodowe schody. SCHODY. I MI SIĘ NIE UDAŁO. Teraz chcesz, bym wyczarował wielką lodową kopułę?
Myślę nad planem. Z pająków raczej nic nie zostało, ale... Hm...
- Julio, czy obecne tutaj istoty namiętności wyglądają groźnie? I czy mogłabyś przenieść... No nie wiem, maksymalnie ze dwie do naszego świata? Moglibyśmy je pokonać na oczach mieszkańców Eldshire, a potem zwalić na nich całą winę.
Czuję, że mój plan łamie różne zasady bezpieczeństwa, prawa fizyki, magii i zdrowego rozsądku, więc nie przygładzam włosów i nie przygotowuję się do ponownej teleportacji.
No ale, jeśli nalegacie...- Silver, Twój plan jest beznadziejny i w sumie nie mam pojęcia, co ma na celu, to primo. Secundo... Przed chwilą próbowałem wyczarować lodowe schody. SCHODY. I MI SIĘ NIE UDAŁO. Teraz chcesz, bym wyczarował wielką lodową kopułę?
Myślę nad planem. Z pająków raczej nic nie zostało, ale... Hm...
- Julio, czy obecne tutaj istoty namiętności wyglądają groźnie? I czy mogłabyś przenieść... No nie wiem, maksymalnie ze dwie do naszego świata? Moglibyśmy je pokonać na oczach mieszkańców Eldshire, a potem zwalić na nich całą winę.
Czuję, że mój plan łamie różne zasady bezpieczeństwa, prawa fizyki, magii i zdrowego rozsądku, więc nie przygładzam włosów i nie przygotowuję się do ponownej teleportacji.
Przejrzyj moje okołoreksiowe projekty na GitHubie!
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015
Tym kolorem moderuję.
Pozdrawiam wielu nieaktywnych użytkowników, wszystkich wciąż wchodzących oraz Playboiia, bo zawsze się żali, że go nie ma w moim podpisie.
III miejsce w konkursie halloweenowym 2011, I miejsce w konkursie rocznicowym 2015Tym kolorem moderuję.
- Czarnoksieznik
- Mistrz Administracyjnej Magii
- Posty: 1751
- Rejestracja: sob, 24 sty 2009, 15:23
- Naklejki: 17
- Lokalizacja: z Angmaru
Re: Let The Story Begin - Rogrywka I rozdziału.
-Dove, nie proszę o wyczarowanie czegoś tak wielkiego ani nie mówię, że mamy to zgasić wszystko na raz. Ma to po prostu być lodowa tafla na tyle duża, by pokryć choć część budynku. Chyba jesteś w stanie tyle zrobić. - rzekł Silver. Jeszcze niedawno jego towarzysz utworzył dosyć grubą taflę lodu wielkości drzwi, a wcześniej zamroził spory fragment drogi jednym zaklęciem. Powinien być w stanie zrobić tyle. - I nie, nie będzie żadnego sprowadzania demonów. Prosisz się o kolejne, jeszcze większe kłopoty.

Głupcze! Żaden śmiertelny mąż nie jest w stanie mnie zabić! Teraz GIŃ!
Jeśli widzisz ten kolor, uważaj - administrator ma Cię na celowniku.
Spoiler:


