Strona 6 z 29

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 19:45
autor: Z. Art
Art odskoczył od płomieni i z przerażeniem obserwował to babsko.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 20:03
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Nietoperz spojrzał na kobietę i na wszelki wypadek zbliżył się do strumienia wody z węża Olexa.
Więc... eee... dzień dobry... podstawowe pytanie. Że się tak wyrażę... skoro już wybuchła wojna... po której stronie pani jest? Trzyma pani z czarodziejami, czy z demonami? Przepraszam, że nie przejdę od razu do cięcia sztyletem na prawo i lewo/wyjaśniania, kim jesteśmy i co tu robimy (niepotrzebne skreślić), ale wolimy się upewnić, bo spotkaliśmy już wielu wrogów, którzy wydawali się chcieć nam pomóc i jeszcze więcej przyjaciół, którzy w pierwszej chwili prawie nas zaciukali.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 20:27
autor: Sir Ser
- Widzisz napaloną laskę, to oblewasz ją wodą ?! Jak tak można?! - zbulwersowała się postać.
- A więc Carrie.. - zaczęła Celestine. - Wciąż jesteś tak pusta jak za czasów naszego dzieciństwa. Nie dziwi mnie to. Dziwi mnie jednak fakt, że straszysz w psychiatryku, a nie gdzieś indziej... To nie jest miejsce dla ciebie. Pogódź się z tym.
- Ale Nicolas...
- Jasne, rozumiem. To bardzo przykra sprawa, ale musimy żyć przyszłością. To co było powinniśmy zostawić daleko w tyle.
- Dołączasz do naszej krucjaty, czy nie? - starała się być konkretna
Wtedy już stało się jasne, że obie panie się znają.. I to najpewniej już bardzo długo.
- Więc ty naprawdę myślisz, że będę z wami współpracować? Odmówiłam samemu Hadesowi!
- Król Śmierci.. hmmm.. A jemu podobno się nie odmawia...
- Peszek.. tatuś często lubi być wyrywny...

Czarnoksieznik pisze:Więc... eee... dzień dobry... podstawowe pytanie. Że się tak wyrażę... skoro już wybuchła wojna... po której stronie pani jest? Trzyma pani z czarodziejami, czy z demonami? Przepraszam, że nie przejdę od razu do cięcia sztyletem na prawo i lewo/wyjaśniania, kim jesteśmy i co tu robimy (niepotrzebne skreślić), ale wolimy się upewnić, bo spotkaliśmy już wielu wrogów, którzy wydawali się chcieć nam pomóc i jeszcze więcej przyjaciół, którzy w pierwszej chwili prawie nas zaciukali.
- Jakiś ty staroświecki.. - oburzyła się postać. - Walczę za swoje interesy. Nie pomogę wam, ani was nie zabiję. Mam tutaj sprawy do załatwienia...
- ZABIŁAŚ VIVILIONA! - wykrzyczała zrozpaczona Alysia.
- Peszek.. i tak by umarł..

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 20:39
autor: Czarnoksieznik
Nie wydaje ci się, że zabijanie niewinnego lwa, bo "i tak by zginął", nie jest zbyt w porządku? Ale... zostawmy to. Na razie. O co walczysz? Może będziemy mogli ci pomóc, by potem mieć powody do zmuszenia cię, byś ty pomogła nam...

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 20:49
autor: Z. Art
Art za pomocą logicznych argumentów podważył możliwość posiadania dzieci przez Hadesa.
No dobra, tylko chciał to zrobić. Właściwie to powtórzył pytanie Czarnego.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pt, 26 gru 2014, 21:18
autor: Sir Ser
- A kim ty niby jesteś, żeby mnie osądzać?! - oburzyła się. - Jesteś jak mój starszy... On to najchętniej by decydował o losie wszystkich...
- Właściwie to taki jego obowiązek - pragnąłem zauważyć.
- Tak. To tatuś mówi, gdzie kto się nadaje. Kto idzie do nieba, do czyśćca a kto się pali z szatanami w piekle.
- O co walczysz? - zapytał Czarny.
- O sprawiedliwość. Pragnę, aby dusza mordercy Nicolasa spłonęła w piekielnym ogniu bez wydania na nią wyroku. Muszę ją znaleźć i zrobić jej wielką.. wielką.. krzywdę...
- To nie przywróci mu życia moja kochana. Zemsta nie jest zawsze wskazana. - zauważyła Celestine.
- Nie przywróci, ale będę mieć chorą satysfakcję, że wygrałam, a ten.... psychol odpowie mi za to.
- Więc może pozwolisz nam przejść?
- Nie pozwolę, to nie takie proste. We współczesnym czasie nie mogę tutaj nikomu zaufać. Korytarz zostanie odcięty od świata do czasu aż znajdę mój cel. Jeśli jakimś sposobem zdecydujecie się ruszyć za mną, albo mi przeszkodzić, to zabawię się i z wami.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 11:48
autor: Czarnoksieznik
Więc nie przepuścisz nas, choć mamy do wykonania ważne zadanie. Cóż... nie masz zamiaru pozwolić nam przejść, choć temu światu, więc i tobie, grozi niebezpieczeństwo... dobrze. Różne są rodzaje idiotów. Pragnę tylko zauważyć, że jest nas siedmiu. Ty jesteś jedna. My mamy miecze, sztylety i takie tam... ty masz pirokinezę. Na moje oko w razie walki my wygramy...
Narrator pisze:Dla podkreślenia wagi swoich słów nietoperz uderzył skrzydłem w swój sztylet. Na wszelki wypadek jednak zbliżył się do Olexa i jego gaśnicy.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 12:06
autor: Sir Ser
- Szczerze mówiąc to nie sądzę.. Bo widzisz kochany.. Wystarczy właściwie kilka sekund, aby jedno z was zamieniło się w popiół. To ja tutaj stawiam warunki.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 15:15
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Czarny westchnął. Trzeba coś wymyślić... rozejrzał się. Mogą uciec w drugą stronę... zaczął powoli się wycofywać, po czym ruszył pędem do tyłu. Zaczął też rozglądać się za miejscem, gdzie mógłby wznieść się do góry. Wątpił, by Carrie mogła latać.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 16:16
autor: Autor8
Autor8 pisze:Autor westchnął. Córka Hadesa nie da się niestety przekonać. Próbował coś wymyślić. Rozglądał się, szukał nawet najmniejszej szansy na ucieczkę. Przybliżył się do machiny olexo, gdyby Carrie zechciało się go podpalić.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 16:36
autor: Sir Ser
Niestety, Carrie mówiąc, że stąd nie ma wyjścia najprawdopodobniej miała rację. Znajdowaliśmy się obecnie w ślepym zaułku, z którego ucieczka nie wyglądała na najłatwiejszą rzecz na świecie.
- NIKT MI NIE BĘDZIE MÓWIĆ CO MOGĘ ROBIĆ, A CZEGO NIE MOGĘ. - wykrzyczała Alysia. Nie zastanawiając się chwili i idąc najpewniej w ślepym amoku, kroczyła z ponurą miną w stronę córki Hadesa.
- Och, nasza ślicznotka chyba chce skończyć jak jej kochaś.. Och.. - powiedziała z ironią Carrie.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: sob, 27 gru 2014, 16:40
autor: Autor8
Narrator pisze:Autor spróbował jakoś uspokoić Alysię, ale uważał, żeby się nie podpalił (gdyby Carrie podpaliła Alysię). Na razie lepiej nie denerwować córki Hadesa, dopóki nie dojdziemy do jakiegoś kompromisu czy coś.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: pn, 29 gru 2014, 11:02
autor: Z. Art
Art stanął w gotowości przy gasnicy, w razie gdyby trzeba było ugasić Alysię.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: wt, 30 gru 2014, 17:48
autor: Sir Ser
Wasze próby uspokojenia w zasadzie dały bardzo niewiele. To był czas, abym do akcji wkroczył ja. To był czas na porzucenie nudnego stanowiska komentatora i zrobienia czegoś, co mogłoby załagodzić sytuację.
Chwyciłem dziewczynę za ramię i szepnąłem jej do ucha kilka słów. Alysia choć zdenerwowana, nie kryła zaskoczenia całą sytuacją. Jej nagła chęć zemsty nagle ustała.
- No dobra, jak jeszcze nie chcesz umierać to ok. - wymamrotała Carrie. - Nie będę traciła tutaj na was czasu. Myślę, że jesteście wystarczająco przestraszeni i nie ruszycie za mną. Jeśli jednak to zrobicie, hmmm.. to wtedy czeka was podobny los jak tego... no jak mu tam? Viviliona? - wolała się upewnić. Kiedy zakończyła swoje dygresje, ruszyła w przeciwnym kierunku, zostawiając za sobą dym i popiół.

Re: The Silent Wood - Rozgrywka

: wt, 30 gru 2014, 17:54
autor: Autor8
Narrator pisze:Autor nie ruszył za tą córką Hadesa, która myśli, że jest fajna, bo ma fajne pierwsze narzędzie. Zaczął się rozglądać za czymś, co pomoże przyśpieszyć akcję w Cyrku. Próbował nie zginąć - ani mądrze, ani głupio.

Lala, Czarny wpadł na dobry pomysł. Autor spróbował wykopać jakiś tunel #zabawaWDiggleta #obyNieWpaśćNaZłeKrety