Re: Zadanie 2
: czw, 13 mar 2014, 16:13
Nie pros czarny, trudno po prostu w shoutboxie bede pisał z smartfona...
Forum Przygód Reksia
https://przygodyreksia.zagrajwreksia.pl:443/pliki/kretes/forum/reksioforum/
https://przygodyreksia.zagrajwreksia.pl:443/pliki/kretes/forum/reksioforum/viewtopic.php?t=8682
Kod: Zaznacz cały
Scena 1 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=E3FKDio1U_w]Reksio i Wehikuł Czasu - Soundtrack - Krecia Usypianka[/url].
Scena 2 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=XlcrVM29yb8]Reksio i UFO - Soundtrack - La Resistance[/url] lub [url=http://www.youtube.com/watch?v=fiZXNxRUcME]Reksio i Czarodzieje - Soundtrack - Ktoś tu potwornie mąci[/url]
Scena 3 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=0GNFl9HWZ1E]Reksio i Kapitan Nemo - Soundtrack - Konstantynopolitańczykowianeczka[/url]
Scena 4 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=98nmX6gBMC8]Reksio i Wehikuł Czasu - Soundtrack - Sofnięci w czasie[/url]
Scena 5 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=2P0XvPfovWE]Reksio i Wehikuł Czasu - Soundtrack - Miecze do boju, kopie w dłoń[/url]
Scena 6 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=2P0XvPfovWE]Reksio i Wehikuł Czasu - Soundtrack - Miecze do boju, kopie w dłoń[/url]
Scena 7 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=fiZXNxRUcME]Reksio i Czarodzieje - Soundtrack - Ktoś tu potwornie mąci[/url]
Scena 8 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=VZuo3G7-ZAg]Reksio i Kapitan Nemo -
Soundtrack - Uwaga! Łódź podwodna[/url], [url=http://www.youtube.com/watch?v=yjj67QuqJsk]Reksio i UFO - Soundtrack - Przyprawa na Kurakis[/url]
Scena 9 - [url=http://www.youtube.com/watch?v=x9hIrGMFANk]Reksio i Kapitan Nemo - Soundtrack - Paryskie zakamary[/url]Kod: Zaznacz cały
[b]Scena 1[/b]
Narrator [Mątek]: [i]Sciana mgly owijala sie miedzy stolikami pomieszczenia. Priam czul sie nieco skrepowany w obecnosci bogini. [/i]
Eris [Ciszu]: Nie napijesz sie soku, Priamie?
Priamie [Czarnoksieznik]: Dawka która wypilem wydaje mi sie juz wystarczajaca.
Eris [Ciszu]: To moze ciasta? Szarlotka, sama pieklam.
Priam [Czarnoksiężnik] Ciekawe z jakiej ilosci trujacych jablek...
Narrator [Mątek] [i]Pomyslal Priam. [/i]
Priam [Czarnoksiężnik]: Tez podziekuje. Nie jestem glodny.
Eris [Ciszu]: Wydajesz mi sie skrepowany, Priamie. Cos Cie martwi?
Priam [Czarnoksiężnik: Nie, skądze...
Narrator [Mątek]: [i]Nie ufal jej. Nie mógl. Jej oczy zwrócily się na twarz bohatera. Spróbowal zmienic temat. [/i]
Priam [Czarnoksiężnik]: Piekny palac.
Eris [Ciszu]: Dziekuje. Niemniej jednak nie o tym chcialam dzisiaj z toba porozmawiac.
Priam [Czarnoksiężnik]: Wiec o czym? Czemu zawdzieczam zaproszenie do twojego palacu?
Narrator [Mątek] Jej oczy przybraly chytrego spojrzenia.
Eris [Ciszu]: Chodzi o Troje.
Narrator [Mątek]: [i]Bohater podniósl glowe. [/i]
Priam [Czarnoksiężnik]: Zatem?
Eris [Ciszu]: Naprawde, Priamie, uwazasz, ze te zaniedbane mury, ta bron z muzeum chyba wypozyczona... to towarzystwo rodem z Wilkowyjskiej ławeczki, które ty nazywasz "armia"... to wszystko jest w stanie twoim zdaniem ochronic Troje w razie wojny?
Priam [Czarnoksiężnik]: Nie przesadzasz aby troche, Eris? Przeciez to wspaniali zolnierze, ale czasami im trzeba troche pozwolic się zabawic...
Eris [Ciszu]: Serio? Widzialam ostatnio jednego lezacego na ulicy...
Priam [Czarnoksiężnik]: Moze on mial wyjatkowo slaba glowe...
Eris [Ciszu]: Zamierzasz ze mnie drwic, Priamie? To nie sa zarty. Tu chodzi o Troje.
Priam [Czarnoksiężnik]: Martwisz sie? Czyzby?
Eris [Ciszu]: Mam co do niej obawy. To miasto nie wytrzyma nawet krótkiego oblezenia!
Priam [Czarnoksiężnika]: Niepotrzebnie sie martwisz, uwierz.
Narrator [Mątek]: Mówil z pogarda.
Eris [Ciszu]: Jestes slepy?! Nie radze ci mnie denerwowac! Nie w tej chwili!
Priam [Czarnoksiężnik]: Droga Eris, nie jestes królowa Troi. Królem jestem ja! Ja zamierzam decydowac co sie z miastem dziać bedzie. Przykro mi, pogódz sie z tym!
Eris [Ciszu]: I tu lezy pies pogrzebany! Priamie, ja powinnam zostać wladczynia tego miasta. Bedziesz zaraz za mna! Uratuje to miasto!
Narrator [Mątek]: Priam rozesmial sie.
Priam [Czarnoksiężnik]: Hahahah, a wiec o to sie tu rozchodzi. Po to mnie tutaj wezwalas... marne twe starania. Tym razem nie wygrasz.
Eris [Ciszu]: Przemyśl to. Ja nie zartuje.
Priam [Czarnoksiężnik]: Phi. Jesteś okropna. A teraz zamierzam cie opuscic, zegnam!
Narrator [Mątek]: [i]Wstal i ruszyl przed siebie. [/i]
Eris [Ciszu]: Stój, glupcze! Pozalujesz tego! Twój lud pozałuje! JA, BOGINI NIEZGODY PRZEKLINAM CIE I TWOJE MIASTO, PRIAMIE! ZEMSTA BEDZIE SLODKA! NIECH JABLKO NIEZGODY ROZDZIELI TWE SERCE!
Narrator [Mątek]: [i]Znikla. Priam udal sie do wyjscia. [/i]
Priam [Czarnoksiężnik]: Ech... jak ja nie rozumiem kobiet.
Narrator [Mątek]: Tymczasem w mrocznej wiezy..
Eris [Ciszu]: Jest tylko jedno. Jedno, ktore serca wszystkie sklóci. Jedno, które mrok w czlowieka wprowadzi. Jedno, które zniszczy wszystko co wspaniale. Niech serce wasze zniszczy. Niech mrok w nie wprowadzi. Niech zniszczy Troje. DLA NAJPIEKNIEJSZEJ. HEEE HEEE HEEE.
[b]Scena 2[/b]
[Afrodyta, Atena, hera koka hasz elesdi, Eris]
Narrator [Czarnoksiężnik]: [i][Palac na Olimpie][/i]
Narrator [Czarnoksiężnik]: [i]Eris kladzie Zlote Jablko na podlodze i chowa się za rogiem; wchodzą Atena, Afrodyta i hera koka hasz elesdi[/i]
hera koka hasz elesdi [Mątek]: Nie mozecie zaprzeczyc, ze ja, jako pani Olimpu, jestem piekna!
Afrodyta [Dawid6]: Ale to ja jestem boginia milosci i piekna...
Atena [Lobon]: [podnosi jablko] A co to? "Dla najpiekniejszej"...
Afrodyta [Dawid6]: Dla mnie!
hera koka hasz elesdi [Mątek]: Smiesz podwazac moja urode!? Wszak to ja jestem pierwsza i najpiekniejsza dama Olimpu!
Atena [Lobon]: Obie sie mylicie. To jablko nalezy sie mnie!
Eris [Ciszu]: [wychodzi zza rogu] Przypadkiem słyszalam wasz spor... nie uwazacie, ze takie klótnie sa dziecinne? Czyz nie lepiej spytac o zdanie niezaleznego sedziego?
Atena [Lobon]: Kogo masz na mysli?
Eris [Ciszu]: Parys, ksiaze Troi. On zna sie na pieknie.
hera koka hasz elesdi [Mątek]: Masz racje. Prowadz do tego Parysa!
[b]Scena 3[/b]
[Parys, Eris, hera koka hasz elesdi, Afrodyta, Atena]
[Parys przechadza się uliczkami Troi, gdy nagle pojawiają się przed nim cztery boginie]
Eris [Ciszu]: Witaj, Parysie.
Parys [AdamZet27]: [pada na twarz przed boginiami]
Eris [Ciszu]: Te trzy boginie znalazly jablko, przeznaczone najpiekniejszej, i nie moga dojsc, której sie nalezy. Czy móglbys rozwiazac ten spór? [wrecza Parysowi jabłko]
Parys [Adam]: Eee... mam wybrac najpiekniejsza sposród bogin?
Eris [Ciszu]: [w myslach robi facepalma] Tak.
Atena [Lobon]: [podchodzi do Parysa, dyskretny szept] Psst! Jeśli mnie wybierzesz, dam ci wladze nad calym swiatem!
hera koka hasz elesdi [Mątek]: [podchodzi do Parysa, dyskretny szept] A ja nad całym swiatem i okolicą!
Afrodyta [Dawid6]: [podchodzi do Parysa, dyskretny szept] Jesli mnie wybierzesz, dam ci milosc pieknej kobiety!
Parys: O!
Afrodyta: Ale zonatej.
Parys: Eee...
Afrodyta: Ale to najpiekniejsza kobieta na swiecie.
Parys: O!
Afrodyta: Ale jesli siegniesz po jej milosc, wywolasz wielką wojne.
Parys: Eee...
Afrodyta: Ale pokonasz najpotezniejszego sposród wrogich zolnierzy i okryjesz się wieczną chwała.
Parys: O!
Afrodyta: Ale sam tez zginiesz.
Parys: Eee...
Eris: Która wybierasz, Parysie? Która jest najpiękniejsza?
Parys: Eee... wybieram... najpiekniejszą kobiete na swie... to znaczy Afrodytę!
Afrodyta: [chichot] Oh! Słyszalyscie, jak mnie nazwał? Najpiekniejsza na świecie! [hera koka hasz elesdi i Atena znikają z wyraźną zloscia] A teraz, chlopcze, daj mi te jablko! [próbuje wziac zlote jablko]
Parys: [cofa reke] Chwila! A nasza umowa?










