Strona 50 z 59

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 21:58
autor: Z. Art
A)
No i d)
Bo w razie czego chcę uciec.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:02
autor: Matek
c) Anubisowi nie pozostało nic innego niż tańczyć. Ściągnął swój kapelusz z głowy i zaczął wywijać swoimi rękami niczym szaleniec.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:08
autor: Dizel
Obrazek
Ż. Art:

No cóż, nie było tak idealnie jakby to mogło wyglądać. Smok wyglądał na wkurzonego po ostatnim zajściu i zamiast udzielić ci odpowiedzi na pytanie, zaczyna ziać zielonym ogniem. Zielony, pomarańczowy czy czerwony... pali tak samo. Zasięg jego palących się wydzielin jest przeogromny i dosięga cię zanim próbujesz podjąć się próby ucieczki. Widzisz jak całokształt twojego ciała zamienia się w węgiel, po czym wracasz do życia tam, gdzie się wcześniej obudziłeś. Znowu te chore ściany i znowu brak jakiegokolwiek sensu. Nie wiesz już sam co o tym myśleć.

Co by tu zrobić?

a) Krzyczę że nie chcę umierać.
b) Przeszukuję pokój.
c) Mówię że to nudne i idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Brixen:

Wszystko zaczyna robić się coraz bardziej podejrzane. Każda ze ścian po dotknięciu jej przez ciebie, zmienia swoją barwę na czerń. Czujesz się teraz jak wtedy, kiedy pierwszy raz poznawałeś sens programów graficznych i kiedy zapełniałeś bezsensownie puste białe strony, czarnym kolorem.

Co by tu zrobić?

a) Koloruję pokój na czarno.
b) Szukam jakiegoś haczyku.
c) Przepraszam ściany, że od teraz mogą stawać się obiektem rasistowskich żartów.
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Patryk:

Postać delikatnie się uśmiecha i w tej samej, niezmienionej jeszcze spódniczce zaczyna zmieniać rytm tańca, na ten pochodzący z walca. Jesteś w szoku. Postać ewidentnie robi to czego chcesz. Mając już wcześniej myśli mistrza zła, zastanawiasz się w jaki sposób w przyszłości to ewentualnie wykorzystać. Walc wychodzi postaci całkiem nieźle i sam zaczynasz przy niej gubić kroki. Wygląda na to że trafiłeś w jej życiową dziedzinę.


Co by tu zrobić?


a) Chwalę postać, że nadal ładnie tańczy.
b) Mówię postaci że nieładnie tańczy.
c) Pytam postać dlaczego wyszła ze ściany i dlaczego jest czarna.
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Anubis:

Tańczysz... Tańczysz...i tańczysz. Wygląda na to że jesteś dziś nieco cięższy niż zwykle. Zapadasz się pod ziemię i lądujesz w Chinach.

Co by tu zrobić?

a) Unikam Chińczyków, znając ich kulinarne zamiłowania.
b) Mruczę coś sobie pod nosem i mówię że jednak wolałem poprzednie miejsce.
c) Znudzony i zażenowany całą sytuacją, idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:11
autor: Czarnoksieznik
a) i b).

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:19
autor: Dizel
Obrazek
Brixen:
    
Noo nie pomogło to w sumie. Pokój wygląda teraz jak odwrotność poprzedniej jego wersji. Wszędzie czerń, czerń i jeden bezkresny wieczny chaos. Nie jesteś w stanie opisać mroku, jaki teraz panuje w tym miejscu. Nie znajdujesz nigdzie żadnego szczegółu, który mógłby określić pomyłkę projektanta tego więzienia. Nic.. po prostu nic... Czujesz że lepiej wychodziła ci walka z pasażerami pytającymi " CZY WIDZIAŁEŚ MÓJ BAGAŻ ?! "
 
Co by tu zrobić?

a) Próbuję zasnąć.
b) Krzyczę że nie chcę umierać.
c) Próbuję przywrócić pomieszczeniu poprzednią barwę. Napisz jak.
d) Robię coś innego, napisz co.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:21
autor: Matek
a) Anubis stara się unikać Chińczyków znając ich kulinarne zamiłowania.
-Mam nadzieje, że mnie nie zjedzą! - Pomyślał kocur uciekając tam gdzie pieprz rośnie.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:24
autor: Kacper98
Chwalę ją jeszcze bardziej.
Mam dla niej propozycję nie do odrzucenia - występ w got to dance - tylko taniec. Wygraną mielibyśmy w kieszeni.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:25
autor: Z. Art
Wybieram c)

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:26
autor: Czarnoksieznik
d) Usiłuję sobie przypomnieć wszystkie znane mi zaklęcia teleportujące, zmniejszające, niszczące, redukujące i zmieniające w ducha, jakie znam.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: wt, 24 gru 2013, 22:51
autor: Autor8
C) Sowietski Sojuz...
Potem próbuje jakośpozbyć się kowadła.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 25 gru 2013, 12:47
autor: Kretes102
a) Wchodzę do środka i sprawdzam co tam się znajduje.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 25 gru 2013, 13:38
autor: Dizel
Aby zapobiec spamowaniu, prosiłbym o odpowiadanie na dalsze części swojej rozgrywki w określonym schemacie:
- Przynajmniej 4 linijki tekstu.
- Więcej własnej inicjatywy.
Pozdrawiam, z góry dziękuję za zastosowanie się do tego i zapraszam do kolejnej części rozgrywek.


Obrazek
Ż. Art:
    
Wkurzony na monotonność i brak jakiegokolwiek sensu, które wręcz emanują tym miejscem, albo i odwrotnie, postanawiasz się położyć.
Zamykasz oczy, jednakże nie możesz od razu zasnąć. Dla ułatwienia sobie tej sprawy postanawiasz liczyć barany... Zwierzęta te skaczą w twojej wyobraźni na pięknej, jakże kolorowej i wiosennej łące. Po chwili zastanowienia się, obecna wizja jest dla ciebie dużo ciekawsza niż ta poprzednia.... No cóż... Przynajmniej coś się dzieje. W końcu dochodzisz do wniosku że nie potrafisz zasnąć, gdyż powtarzalność miejsca w którym się znajdujesz jest bardziej powtarzalna niż sposoby dzięki którym próbujesz oddać się objęciom Morfeusza. Z długiej i jakże ciężkiej przeprawy "przedsennej" wyrywa cię głośny dźwięk, który naraz otwiera automatycznie twoje powieki. Leżysz jak wryty. Przed twoimi oczyma właśnie przelatuje stado baranów. Nie... Nie jesteś w sejmie, jesteś dalej w tym białym miejscu, a zwierzęta te są jak najprawdziwsze. Zastanawiasz się co robić dalej.
 

Co by tu zrobić?

a) Krzyczę że chcę zasnąć. No ile można?!
b) Pytam barany dlaczego wyszły z mojej wyobraźni i dlaczego skaczą w tym pokoju jak na jakiejś wielkiej, gigantycznej białej trampolinie.
c) Skaczę razem z baranami, jak przystało na porządnego psychopatę.
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Brixen:

    
Próbujesz sobie przypomnieć jakże skomplikowane zaklęcia teleportacji. Ehhh, no cóż... Ciężko będzie. Wiesz przecież, że gdy ostatnio chciałeś to zrobić, z nieba zaczęły spadać żółte skarpety nafaszerowane maskotkami smoków. Myślisz i myślisz... Próbujesz wydobyć z samych odmętów swojej pamięci te diabelskie umiejętności.
Mija pięć minut... i nic. Zaczynasz powoli tracić nadzieję, że wymyślisz cokolwiek. Z drugiej strony lepsze to niż przypomnienie sobie zupełnie innego, a co za tym idzie - niezbyt pasującego do tej sytuacji zaklęcia.
Jesteś zdezorientowany, zastanawiasz się nad sensem swojej obecności w tym pomieszczeniu. Myślisz... Myślisz i myślisz.
Twoje rozważania w końcu zostają przerwane przez właśnie spadające z sufitu kowadło. Cudem unikasz kolejnej nieumyślnej zmiany zawartości swojego ciała. Najlepsze jest jednak to, że gdy wcześniej rozglądałeś się po pomieszczeniu, nie widziałeś tam żadnego przedmiotu podobnego do kowadła. Prawdopodobnie ktoś się z tobą bawi, a jego chora krucjata właśnie dopiero ma się zacząć.
 


Co by tu zrobić?

a) Krzyczę że nie chcę się bawić.
b) Nadal próbuję przypomnieć sobie jakieś zaklęcie.
c) Krzyczę coś w stylu: "Kowadło? Haha, tylko na tyle cię stać?"
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Patryk:

    
Postać kolejny raz delikatnie się uśmiecha, jednak tym razem w jej wyrazie twarzy widzisz coś jeszcze. Nie wiesz właściwie jak to określić, ale zauważasz że jej zachowanie nagle ulega lekkiej zmianie. Czuje się niepewnie i prawdopodobnie właśnie wspomniałeś o jakiejś granicy, której ona sama nie może przekraczać. Waszą migową rozmowę przerywa głośne pukanie do drzwi. Zaraz... Drzwi? To tu są drzwi? No tak... Dziwne, ale właśnie się tu pojawiły. Są najprawdziwsze, choć równie białe i równie wywołujące mdłości jak patrzenie na całe to pomieszczenie.
 


Co by tu zrobić?


a) Proszę postać o przemyślenie swojej decyzji.
b) Otwieram drzwi i pytam osobę zza nich, dlaczego tak głośno się tłucze.
c) Proponuje postaci inny taniec.
d) Robię coś innego, napisz co.

Obrazek
Anubis:
    
W końcu docierasz na jakąś plantacje, o ile tak to można nazwać... pieprzu. Cała jest oblegana przez wyglądających prawie identycznie chińczyków. Różnią się oni tylko i wyłącznie wysokością, wielkością brzucha albo... fryzurami.
Wtedy też przypominasz sobie że miałeś unikać tego typu osób. Znałeś bardzo dobrze ich zamiłowania kulinarne i nie chciałeś się im narazić w jakikolwiek sposób. Zdezorientowany decydujesz się na potajemną ucieczkę, ale na twojej drodze stają dwie osoby. Jedna jest dużo starsza, przynajmniej z wyglądu i również prawdopodobnie reprezentuje płeć męską. Druga jest małą, słodką na swój sposób... dziewczynką. Wyczuwasz między nimi relacje - ojciec, córka.
Po chwili przekonujesz się też o słuszności swoich twierdzeń, gdy młodszy przedstawiciel z osób stojących właśnie na drodze, mówi do starszego jakoś w stylu: " Taaatuuś, ten mały słodki kiciuś to nasz dzisiejszy obiad? ". Zastanawiasz się przez chwilę, dlaczego Chińczycy mówią po polsku, ale nie jest to tak ważne jak obecna decyzja, co zrobić aby się wydostać z tej... niezbyt komfortowej sytuacji.
 


Co by tu zrobić?

a) Unikam Chińczyków, znając ich kulinarne zamiłowania.
b) Mruczę coś sobie pod nosem i mówię że jednak wolałem poprzednie miejsce.
c) Znudzony i zażenowany całą sytuacją, idę spać.
d) Robię coś innego, napisz co.


Obrazek
Autor:

    
Prawdopodobnie ktoś, kto właśnie próbuje rozpętać w tym pokoju swoje chore show, którego ty jesteś głównym bohaterem jak i poniekąd... kaskaderem, nie lubi języka rosyjskiego. Gdy próbujesz pozbyć się z kowadła, które w jakże epicki a zarazem dostojny sposób, właśnie cię przygniata, czujesz jeszcze większy ból. Zdezorientowany patrzysz przed siebie i znajdujesz na sobie jeszcze jedno kowadło. Twoja wzrokowa wycieczka nie trwa za długo, bo po chwili znowu tracisz przytomność i znowu budzisz się w tym samym bezsensownie białym pomieszczeniu pełnym swoistego chaosu i nieopisanego w swojej mocy nonsensu. Powoli zaczyna ci się zbierać na wymioty, jednakże wyczuwasz też małe plusy. Twoje ciało wygląda tak jak wyglądało wcześniej, no i co najważniejsze - nie leżą na tobie dwa kowadła, które spadły z sufitu.
 


Co by tu zrobić?

a) Krytykuję osobę, która właśnie robi sobie ze mnie jaja.
b) W dalszym ciągu nucę sobie hymn ZSRR i unikam spadających z sufitu kowadeł.
c) Próbuję znaleźć wyjście.
d) Robię coś innego, napisz co.


Obrazek
Agarin:

    
Wejść czy nie wejść... - zaczynasz hamletyzować. Nie wiesz sam co chcesz zrobić i dlaczego chcesz to zrobić. W końcu przypominasz sobie o jednym wielkim ciemnym blasku, który cię tutaj przywiódł. Pomieszczenie jest niesamowicie jasne i zbyt sterylne. Wiesz już że twoja przygoda rozpoczęła się na nowo i twoim pierwszorzędnym zadaniem jak na chwilę obecną, będzie wydostanie się z tego miejsca.
 


Co by tu zrobić?

a) Krzyczę, bo czemu nie?
b) Próbuje znaleźć drzwi, bądź coś czym dałoby się stąd wyjść.
c) Zdezorientowany zasypiam
d) Robię coś innego, napisz co.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 25 gru 2013, 13:47
autor: Czarnoksieznik
b) i c)
Brixen wybuchnął śmiechem.
-Tylko na tyle cię stać, idioto!? - ryknął na całe pomieszczenie, chcąc sprowokować tajemniczego osobnika do ukazania swych pełnych możliwości i modląc się, żeby osoba stojąca za tym wszystkim nie okazała się dostatecznie silna, żeby zgnieść go na miazgę. Jednocześnie w dalszym ciągu usiłował sobie przypomnieć jakieś użyteczne w tej sytuacji zaklęcie.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 25 gru 2013, 13:53
autor: Autor8
    
Autor rozejrzał się po pomieszczeniu. No tak, biel, biel, biel. Nudne. Jeśli zostanie tutaj dłużej, to normalnie pobije rekord swojego kuzyna w zabieraniu przez psychiatryk! Czyli, że tego gościa wkurza rosyjski, tak? To chyba raczej nie te kosowce z średniowiecza, bo bądź co badź mówiły po rosyjsku. Autor zastanowił się... Zaczął recytować wierszyk o Krelinie, którego się w 7 klasie za młodu uczył. Potem śpiewa wszelkie znane rosyjskie piosenki, unikając ciągle kowadeł! A jeśli go trafi, śpiewa głośniej! Jeśli zginie, jeszcze! Niech tamten oszaleje! Kret dał sobie dziesięć prób minimum. Potem przestanie... W międzyczasie Autor próbuje jakoś wejść na ściany, bo skoro to miejsce co najmniej łamie logikę... Postuka też w każdą ścianę, a co tam!
 

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: śr, 25 gru 2013, 13:56
autor: Matek
a) Kocur zaczyna uciekać, stara się uciec jak najdalej od Chińczyków którzy chcą go zjeść na obiad. W trakcie szybkiego biegu zaczął rozmyślać co zrobić by wydostać się z tego piekła.
-Muszę coś wymyślić, aby się od nich uwolnić. - Pomyślał kocur po czym biegnąc zagłębił się w mrocznym lesie. Sytuacja wyglądała źle, ponieważ kot się zgubił.
-Kurczę, mroczny las... Zapowiada się mrocznie. - Przerażony kocur siadał na skalę aby odpocząć. -Ech... Mam tego dość! - Krzyknął.