Ż. Art:
Tańczysz z kośćmi. Wiedziałeś już że masz psychopatyczne skłonności, ale nie wiedziałeś że poniosą cię one aż do takich sytuacji. Tańczysz... tańczysz... aż w końcu okazuje się że właściciel tych kości nie jest zbyt przychylnie do tego nastawiony. Naraz cały podziemny grunt się wali i wpadasz do jaskini, w której towarzyszy ci gigantyczny smok, zbudowany tylko i wyłącznie z kości.
Co by tu zrobić?
a) Pytam go dlaczego jest smokiem z kości.
b) Proponuję dalszy taniec.
c) Podpuszczam go i sprawdzam czy smoki z kości potrafią ziać ogniem.
d) Robię coś innego, napisz co.
Brixen:
Zamykasz oczy... i zaczynasz sprawdzać czy w ścianach nie ma ukrytego przejścia... No tak... Bo czemu niby nie?
Najpierw pierwsza ściana... płaska jak każda zwykła ściana.... Potem druga ściana... również płaska i również biała jak pierwsza... Przychodzi czas na trzecią ścianę...
Okazuje się że trzecia ściana nie jest ścianą, tylko gigantyczną obracającą się w niepojętym przez jakikolwiek organizm tempie, zębatką. Nabijasz się na nią i czujesz jak wszechświat rozpływa ci się przed oczyma. W końcu zdajesz sobie sprawę że nie żyjesz i że trafisz do świata pana dziwnego istoty.
Nooo ale nie. Jest inaczej. Budzisz się znowu w tym samym pokoju, nie masz żadnych obrażeń i twoje ciało wygląda tak jak wyglądało przed spotkaniem z zębatką. Jesteś zdezorientowany.
Co by tu zrobić?
a) Krzyczę, że nie chcę umierać.
b) Nadal przypatruje się ścianom
c) Mówię sam do siebie.
d) Robię coś innego, napisz co.
Autor:
Tańczysz sobie z nudów... Na początku nieśmiało plączesz się po białym pokoju.... Potem nieco żywiej starasz się utrzymywać jakiś rytm... Zajmuje ci to jakieś 20 minut, po czym spada na ciebie kowadło.
Jesteś zdezorientowany. Wygląda na to że pokój ten łamie wszelkie prawa fizyczne i metafizyczne. Ostatnim razem gdy słyszałeś o spadających kowadłach, oglądałeś kreskówki... Z drugiej strony, bycie przygniecionym przez taki ciężar, a tym bardziej taki ciężar spadający znienacka powinno oznaczać twoją śmierć... No ale jednak nie... Dalej żyjesz...
Zastanawiasz się nad sensem swojego życia przygnieciony kowadłem.
Co by tu zrobić?
a) Spróbuję jakoś pozbyć się kowadła.
b) Krzyczę że nie chcę umierać.
c) Nucę sobie hymn ZSSR
d) Robię coś innego, napisz co.
Patryk:
Jakie jest twoje zaskoczenie gdy okazuje się, że postać potrafi tańczyć sambę. Wygląda również na to że jak na twoje życzenie, założyła spódniczkę z liści. Postać wydaje się bardzo ambitna i nie szczędzi sobie czasu na jakiekolwiek przygotowania.
Co by tu zrobić?
a) Chwalę postać, że ładnie tańczy.
b) Mówię postaci że nieładnie tańczy.
c) Pytam postać dlaczego wyszła ze ściany i dlaczego jest czarna.
d) Robię coś innego, napisz co.