Strona 5 z 59

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 18:04
autor: Dawid6
d) Idę do domu poczytać w Internecie o kopertach na drzewach i obejrzeć w TV Wiadomości lub coś w ten wzorek lub programy o kopertach.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 18:10
autor: kubulus
Oj, podstępów coraz więcej. Powiem im, że próbuję oszukać zwierzęta, a kiedy będą uciekały z kraju zaskoczymy je i... unicestwimy! Ale niech nic nie mówią szefowi. Kiedy on się dowie o ich wielkiej zasłudze, będzie pod wrażeniem i może ich awansuje!

A kiedy już zdobędę ich zaufanie, chcę pójść do lasu i poszukać trujących ziół, które mógłbym dolać do picia kóz i je otruć.

Ależ jestem okrutny. x3

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 18:17
autor: nieznany
C.
Ridlak leżał na brzuchu. Udawanie trupa nie jest może najbłyskotliwszą strategią przetrwania, ale lepszą od proszenia o zmianę tego stanu rzeczy. Tej grze aktorskiej sprzyjał unoszący się w windzie odór, wydzielany przez Piekielną Szarlotkę Chaosu (TM), który na dłuższą metę powaliłby każde stworzenie lądowe. Na jego szczęście zapomniał o jednym składniku, więc całość nie wybuchła. Prawdę mówiąc, granie trupa wychodziło mu naturalnie - smród był tak oszałamiająco potężny, że nos błagał go o śmierć. W myślach zanotował sobie, że tylko bezpośrednie spotkanie jakiegoś mistrza zła mogłoby go zmusić do ponowienia kreacji Szarlotki.
Zadbał o to, by leżeć w miejscu dość bliskim, by w razie czego posłać kopniakiem Szarlotkę w twarz dziada. Może i go nie zabije (kiedyś spotkał emeryta, który zjadł całą Piekielną Szarlotkę Chaosu (TM) i jeszcze poprosił o dokładkę), ale ta blacha, w której leży szatański wypiek, mogła go oszołomić na dość długo, by uciec z tego wariatkowa. Wbrew pozorom nie czuł się tu jak w domu.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:02
autor: MrF11
b) Uciekam ile mam jedynie sił w nogach

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:35
autor: Luk
c)
- Mietek, dzisiaj ja stawiam!
Jeśli nie zadziała wyzywam ich na mecz w kosza. Jak wygram to sobie pójdą, jak przegram to ja sobie pójdę. Jeśli dalej ich to nie przekonuję to rzucam szybko w gawrony obok Mietka kamieniami i walczę z nimi.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:42
autor: Dizel
Francja:


Obrazek
Clara Loft:

Udaje ci się wyjść z bardzo trudnej sytuacji. +10 EXP
Twoje doświadczenie wynosi na chwilę obecną 10/100 EXP
Zapisz to sobie w temacie o postaci.


Dziwolągi, choć sparaliżowane, nadal emanują pięknem swojego niecodziennego uśmechu. Postanawiasz uciec stąd jak najszybciej potrafisz. Przepychasz się z oporem ale w końcu ci się udaje. Wychodzisz żywa z restauracji. Siadasz na ławce obok niej i rozmyślasz...Nadal nie możesz sobie uzmysłowić co tam mogło się stać... I dlaczego ty nie zrobiłaś się taka jak oni... Zanim jednak dochodzisz do jakiegoś wniosku, zauważasz, że drzwi od lokalu zaczynają się otwierać i cała "zawartość" uciesznych a zarazem bladych dziwadeł właśnie zmierza w kierunku ulicy...

Co by tu zrobić?

a) Próbuję przytrzymać drzwi, może mi się uda.
b) Próbuję przesunąć ławkę w stronę drzwi, może przynajmniej na chwilę zapewnie bezpieczeństwo sobie i innym.
c) Uciekam i krzyczę, żeby ktoś mi pomógł.
d) Robię coś innego, napisz co.




Magix:


Obrazek
Ridlak Ununhex:

- Wstawaj... Nawet nie wiesz ile osób wykorzystało już ten chwyt... Chociaż swoją drogą... Mógłbyś mi dać przepis na tą szarlotkę... Całkiem ciekawy zapach, delektowałbym się nim z chęcią kolejne lata... - rzecze Stary Dziad.
Podchodzi on coraz bliżej ciebie. Wykorzystujesz więc plan B, czyli kopniakiem posyłasz szarlotkę na jego twarz
Jakie było twoje zdziwienie, gdy dziad rozdziawił usta na wysokość większą od samego siebie i wsunął całe ciasto,
nie połykając go nawet... Po fakcie odbił je sobie i woń natury jaką poczułeś przebiła zapach szarlotki przynajmniej dwukrotnie.
Zdenerwowany dziad uniósł cię do góry z nadludzką siłą, tak żebyś mógł popatrzeć mu prosto w oczy. Były one bez wyrazu i w miarę komponowały się z jego zdeformowaną i brzydką twarzą.
- A teraz odpowiadaj! Którą drogę wybierasz? Wolisz zginąć teraz czy spróbujesz przejść przez korytarz?

Co by tu zrobić?
a) Wybieram pierwszą propozycję.
b) Wybieram drugą propozycję.
c) Nadal coś kombinuję. [ Napisz jak ]
d) Robię coś zupełnie innego [ Napisz co ]


Polska:

Obrazek
Dawid6:

Wpisujesz w przeglądarce hasło " Koperty na drzewach ". Nie wyskakuje niestety nic. Ponawiasz działanie, tym razem zamieniając człon wyrażenia na "Koperty na ledwo co spalonych drzewach". Trafiasz w dziesiątkę.
Pierwszy wynik i niestety jedyny podaje, że takowa koperta mogła zostać podrzucona przez osobę, która dokonała zniszczenia mienia, jakim w tym przypadku jest drzewo. Rzadziej możliwe jest wystąpienie koperty z kosmicznym potworem w środku. Ten przypadek jednak pochodzi z paranormalnego budynku jakim jest szpital dla "gości o żółtych papierach ".

Co by tu zrobić?

a) Szukam dalej, może będzie coś jeszcze.
b) Dzwonię na policję, może tym razem nikt nie powie mi, że nie ma zasięgu.
c) Idę po kopertę i patrzę co jest w środku
d) Robię coś innego, napisz co.



Wzgórza daleko stąd:


Obrazek
Trevor:


Co dziwne, kozy dają się nabrać i jak najszybciej tylko mogą gnają do Mrocznego Kozucha...podążasz z nimi...
Gdy docierasz na miejsce zauważasz pustki... I to dosyć spore pustki
- Huh, pan Małpa II zdążył... - pomyślałeś.
Podszedł do ciebie Mroczny Kozuch:
- Przykro mi przyjacielu, nie udało nam się... Ktoś nas wyprzedził... Czuję, że mamy u siebie szpiega... Ale nie martw się, jeszcze dziś się okaże kto nim jest. - powiedziawszy to odszedł napychać się jagodami.

Podeszły do ciebie dwie kozy, którym potencjalnie obiecałeś awans... Nie wyglądają na zbyt zadowolone. Mają do ciebie pretensje, że nie udał się im twój plan. Twierdzą, że nadal coś kręcisz.


Co by tu zrobić?

a) Odpycham ataki kóz i wyjaśniam im co i jak [ napisz co piszesz]
b) Atakuję ich.
c) Pytam Mrocznego Kozucha o coś, napisz o co.
d) Robię coś innego, napisz co.



Rosja:

Obrazek
Borys Markovitch:

Uciekasz ile masz jedynie sił w nogach i w podczas drogi zastanawiasz się jakim prawem, niedźwiedź zabrał się z tobą na przejażdzkę. Wdrapujesz się na drzewo... Miś czeka na ciebie pod nim i nie wygląda na zbyt ucieszonego. Nie wygląda też tak pewna inna osoba na której siedzisz...
- Eeee co pan? Dlaczego pan siedzi na moim ramieniu?
Tak, drzewo do ciebie mówi... Łapiesz się za głowę i szczypiesz po dziobie myśląc że to jakiś chory sen po wczorajszej kolacji. Jednak gdy to nie pomaga, próbujesz odpowiedzieć.
- Panie Drzewo, patrz pan na tego rozjuszonego potwora, który tam szczeka pod panem... Raczej nie chce się ze mną pobawić...
- Po pierwsze mów mi Encybut... To moje imię... Prawda, że słodkie?
- Taaa, strasznie. Więc mogę zostać tutaj na panu aż ten wściekły niedźwiedź sobie pójdzie?
- Jaki niedźwiedź !? - rzecze przestraszony Encybut
- Ten o którym tobie mówiłem...
Encybut spojrzał w dół... Gdy zobaczył, że pod nim właśnie warczy złowrogi niedźwiedź, wyrwał się z korzeniami i poddał się panicznej ucieczce w nieznanym kierunku...
Zdezorientowany całą sytuacją postanawiasz pomyśleć co możesz zrobić, zanim będzie za późno.

Co by tu zrobić?

a) Próbuję uzmysłowić entowi, że jest większy od niedźwiedzia i spokojnie może stawić mu czoła [ napisz co mówisz]
b) Krzyczę razem z Encybutem podczas ucieczki.
c) Zeskakuję z drzewa i uciekam sam
d) Robię coś innego, napisz co.



Rumunia:


Obrazek
Lukas:


Spostrzegasz, że Mietkowi zaczyna kapać ślina z ust. Nie twierdzisz w żadnym wypadku, że ma wściekliznę, tylko wnioskujesz, że zgodził się na twoje warunki. Wraca on w spokoju do domu i mówi głośno:
- Tylko nie zapomnij stary !

Gratulacje ! Udało ci się wybrnąć z trudnej sytuacji ! + 5 exp
Twoje doświadczenie wynosi teraz 45/100.
Zapisz to sobie w temacie o postaci


Reszta gawronów nie wygląda jednak na chętnych byś postawił im sok pomarańczowy... Jeden z nich, bardziej odważny pyta cię jak się gra w kosza.

Co by tu zrobić?

a) Odpowiadam jak [ Napisz jak xD ]
b) Decyduję się atakować.
c) Decyduję się na paniczną ucieczkę.
d) Robię coś innego, napisz co.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:47
autor: Rilana
Rilana nieco zdziwiona zawartością pakunku postanowiła niezwłocznie spojrzeć na zdjęcia, jeżeli w ogóle ów aparat taki zrobił; jednocześnie kątem oka spoglądając na kartony, tak, żeby nie było, że po chwili w zupełnie innym miejscu się znajdą.

Tak więc d)[/]i.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:51
autor: Dawid6
a) - szukam dalej. Jeśli nic więcej nie znajdę, to c), może w kopercie nie będzie kosmicznego potwora.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:55
autor: Z. Art
I C) i D)

-Nie lubię hazardu!

Nasz bohater uciekł pod ziemię i starał się wydostać poza mur (Pod ziemią, oczywiście). Potem zaczął szukać dynamitu.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 19:56
autor: MrF11
a) Próbuję uzmysłowić entowi, że jest większy od niedźwiedzia i spokojnie może stawić mu czoła.

Co prawda całkiem zadowolony że nie musi biegać, Borys uznał jednak że ucieczka na ramieniu Encybuta nie należy do rzeczy najbezpieczniejszych i postanowił negocjować. Hej, gdzie pan biegniesz? Mnie to by ten niedźwiedź zjadł, ale ty... Daj spokój, jesteś od niego większy o dobre kilka metrów! Zresztą jak by nie było - jesteśmy w kraju gdzie możemy podczas takiej ucieczki jedynie natknąć się na więcej drapieżników.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 20:12
autor: nieznany
B.
-Uch... - jęknął Ridlak. Zjeść Piekielną Szarlotkę Chaosu (TM) to jedna sprawa, raz nawet sam tego dokonał w ramach zakładu (przed nokautem doszedł do ósmego kawałka, konkurencja wyłamała się na drugim), ale zrobić to w dwie sekundy i jednym kęsem... Wiedział, że patrzy w oczy osoby, która łamała prawa fizyki w sposób jawny i bezproblemowy - tego uczucia zwykle doznawał tylko gdy patrzył w lustro. On też będzie kiedyś takim tytanowym, irytującym dziadem? Kurczę...
-No dobra, wybieram próbę przejścia przez korytarz - stwierdził. Pal licho zasady dynamiki Piestona, jeśli tylko przeżyje tą próbę, oleje wszystkie reguły i przez resztę życia będzie co chwila przez coś przenikać w ramach ćwiczeń. A gdy osiągnie szczyt, znajdzie tego gościa i skopie mu tyłek. Ale nie teraz. Teraz musiał być grzeczny. - Zgaduję, że łapówka w postaci przepisu nie wchodzi w grę, co?

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 20:19
autor: Luk
- Masz dwa kosze. Są o tam. - pokazuję w stronę znajdującego się niedaleko boiska. - I do nich rzucasz. Jak trafisz to dostaniesz dwa punkty, chyba że trafisz zza łuku i wtedy dostajesz trzy punkty. Zabronione atakowanie przeciwnika po skrzydłach i innych częściach ciała, bo wtedy jest faul. Po faulu są rzuty wolne za jeden punkt ze specjalnie wyznaczonego miejsca. My gramy w odmianę do 50 punktów. Chcecie zagrać?
BTW. Ile Reksionów kosztuje sok pomarańczowy? xD
Zawsze można zapytać kogoś na mieście, tyle że najpierw musisz skonstruować coś, czym będziesz mógł dojechać xD

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: czw, 26 lip 2012, 20:30
autor: kubulus
- Koledzy, koledzy! Nic się nie martwcie! Szkoda, że mój plan się nie powiódł, ale za to stawiam wam obiad. Co wy na to? Dokładka ile chcecie!

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: pt, 27 lip 2012, 09:25
autor: Dadi
Wyłączam telewizor z gniazdka, twierdząc że to przez niego Samar może wysyłać swoich sługusów. Następnie wznawiam barykadę.

Re: Odjechane RPG - Rozgrywka

: pt, 27 lip 2012, 09:48
autor: Kacper98
d) Staram się uciekać i zwracać uwagę na złoczyńcę. Jeżeli jest to możliwe zrywam mocnymi rękawiczkami kaktus i staram się zaatakować w odpowiednim momencie.