Nagle pojawiły się Kaczor Donald Dziobas i Goguś.KUBA MAJEWSKI pisze:Lecz przypomniał sobie, że na plaży zostawił Kari i musiał wrócić na plażę. Plaża była już bezpieczna, więc zaprosił wszystkich mieszkańców podwórka na plażę, nawet jego gospodarz i opiekuna Adasia. Wszyscy się zgodzili i jak poszli na tę plażę, wszyscy przebrali się do kąpielówek i strojów kąpielowych i weszli do wody. Wypłynęli na głeboki ocean, który okazał się...Pacyfikiem. Zaczęli pływać dalej...
Dziobas: Cześć!
Donald: To jakieś porwanie!! Gdzie ja jestem!!!!???


Kolejorz! Mój ulubiony obrońca Lecha Poznań 