I zawsze w nocy całowała jego plakaty pod łóżkiem i coś tam jeszcze, ale ,może lepiej nie będę tu tego pisał
Wasze Sny
- Matek
- Pod-ziemniak
- Posty: 1691
- Rejestracja: czw, 26 lip 2012, 09:49
- Naklejki: 10
Re: Wasze Sny
A mi się wczoraj czy tam dzisiaj śniło, że fanka Biebera miała z nim cały pokój plakaty... itp.
I zawsze w nocy całowała jego plakaty pod łóżkiem i coś tam jeszcze, ale ,może lepiej nie będę tu tego pisał
I zawsze w nocy całowała jego plakaty pod łóżkiem i coś tam jeszcze, ale ,może lepiej nie będę tu tego pisał
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Wasze Sny
Mi się wczoraj śniło, że jestem KKK.
Byłem na jakiejś naradzie i dyskutowałem w sprawie (chyba...) agentów.
Więcej nie pamiętam...
Byłem na jakiejś naradzie i dyskutowałem w sprawie (chyba...) agentów.
Więcej nie pamiętam...
-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Re: Wasze Sny
Autor8 pisze:Mi się wczoraj śniło, że jestem KKK.
Byłem na jakiejś naradzie i dyskutowałem w sprawie (chyba...) agentów.
Więcej nie pamiętam...
Wybacz, ale co to jest KKK? Znam ten skrót jako Katechizm Kościoła Katolickiego, ale trudno mi sobie wyobrazić twój sen przyjmując taki wariant.
Może Ku Klux Klan? Ale to organizacja więc nią też raczej nie byłeś.
Ja w ogóle nie lubię snów, i chciałbym żeby ich nie było. Przerażają mnie raczej. Ta inna rzeczywistość budzi we mnie lęk, choć nieraz mając piękny sen chciałem do niego powrócić. Ale zdarzyło się też że budziłem się cały spocony i dziękowałem Bogu, że to był tylko sen.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Wasze Sny
Komandor Kret Kretes (ciekawy skrót...).
Mi się większość nocy kończy tkz. czarną dziurą. To jest zamykam oczy i budzę się. Jest już wtedy dzień. Nigdy nie mogę sobie przypomnieć kiedy zasnąłem...
Mi się większość nocy kończy tkz. czarną dziurą. To jest zamykam oczy i budzę się. Jest już wtedy dzień. Nigdy nie mogę sobie przypomnieć kiedy zasnąłem...
-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Re: Wasze Sny
Myślę że tak ma każdy, albo większość przynajmniej. Zasypianie wiąże się z tym, że zamykamy oczy i mózg zaczyna odpoczywać, przez to zatracamy zdolność myślenia w takiej formie jak to jest w dzień. Mózg zaczyna porządkować wszystkie informacje. Kładąc się spać pamiętamy więc tylko jak nie śpimy, a potem już wchodzą po kolei fazy snu.Autor8 pisze:Komandor Kret Kretes (ciekawy skrót...).
Mi się większość nocy kończy tkz. czarną dziurą. To jest zamykam oczy i budzę się. Jest już wtedy dzień. Nigdy nie mogę sobie przypomnieć kiedy zasnąłem...
A często miewacie takie coś, że spadacie do łóżka? Jest to spotykane u większości ludzi, takie dziwne uczucie. Czujesz że spadasz i wpadasz w swoje łóżko, ale mechanizm spadania ze strony biologii ciała bardzo autentyczny. Ja nieraz miałem takie wpadniecie w łóżko.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Wasze Sny
Tak.
Kiedyś mi się śniło, że spadam. I wtedy na prawdę czuję, że wpadam. Od razu się budzę. Och Panie, jak dobrze, że to tylko sny!!
Kiedyś mi się śniło, że spadam. I wtedy na prawdę czuję, że wpadam. Od razu się budzę. Och Panie, jak dobrze, że to tylko sny!!
-
Przybysz
- Lider Podziemia
- Posty: 1418
- Rejestracja: śr, 25 lip 2007, 09:23
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: z Kurakis
Re: Wasze Sny
Ja mam tak, że potrafię się dogadać z mózgiem. Jak nie chcę żeby mi się coś przyśniło to się nie przyśni. Jak myślę o czymś dużo przed snem to też się raczej nie przyśni, śnią mi się zupełnie niespodziewane rzeczy. I mam czasem tak, że coś mi się śni i myślę, że to bardzo głupie, a potem czasem następnego dnia dochodzę do wniosku, że to nie jest głupie, pojmuję ten sen i sobie myślę jak skomplikowane i logiczne intrygi tworzy mój mózg. Ale w sumie to sny mnie przerażają, i jak myślę, że w nocy będę musiał śnić to boję się nawet zasnąć.
W ogóle to często nazbyt się przejmuję wieloma rzeczami. Czasem nawet jak oglądam jakiś film, który się źle skończył to jest mi tak smutno na sercu, że nie potrafię dojść do siebie.
Ale jak oglądałem to http://www.filmweb.pl/film/Odwa%C5%BCni-2011-572761 to miałem coś zupełnie innego. Ten film pozostawia ciepło na sercu i uśmiech. Jest naprawdę fajny. Nie lubię oglądać przemocy, smutku, płaczu, lubię jak filmy mają nadzieję, a nie jak przygnębiają.
Ale zboczyłem z tematu, przepraszam.
W ogóle to często nazbyt się przejmuję wieloma rzeczami. Czasem nawet jak oglądam jakiś film, który się źle skończył to jest mi tak smutno na sercu, że nie potrafię dojść do siebie.
Ale jak oglądałem to http://www.filmweb.pl/film/Odwa%C5%BCni-2011-572761 to miałem coś zupełnie innego. Ten film pozostawia ciepło na sercu i uśmiech. Jest naprawdę fajny. Nie lubię oglądać przemocy, smutku, płaczu, lubię jak filmy mają nadzieję, a nie jak przygnębiają.
Ale zboczyłem z tematu, przepraszam.
"Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" - Jezus z Nazaretu
- Nika
- Projektantka Mostów
- Posty: 307
- Rejestracja: ndz, 28 sie 2011, 20:11
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: W kapeluszu. Chyba.
Re: Wasze Sny
Mam tak samo.Przybysz pisze:Ja mam tak, że potrafię się dogadać z mózgiem. Jak nie chcę żeby mi się coś przyśniło to się nie przyśni. Jak myślę o czymś dużo przed snem to też się raczej nie przyśni, śnią mi się zupełnie niespodziewane rzeczy.
Ostatnio miałam bardzo zły sen, śnił mi się szatan. Atakował mnie, a ja się broniłam atlasem, z czego on się śmiał. Chyba wygrał, wszedł we mnie, a ja się obudziłam. Tak się bałam, że od razu spojrzałam, czy nie wisi nade mną i się pomodliłam.
Albo jeszcze raz, śniły mi się demony i że mnie goniły. Przybierały najrozmaitsze kształty i formy. I kiedy mnie dogoniły również we mnie weszły, ale to uczucie było jeszcze straszniejsze. Czułam wstrząs, obraz robił się czarny. A później zaczął się drugi sen, w którym chciałam się nauczyć je odganiać i przywołałam je. Nie udało mi się. Uciekałam. I na fotelu w mojej kuchni siedział jakiś starszy pan. Weszłam mu na kolana i zapytałam się, kiedy znikną. Odpowiedział: ,,Jeszcze nie teraz". Demony dopadły mnie, a wstrząs był jeszcze mocniejszy.
Szczegółem tego snu był ogromny krzyż, na który patrzyłam nocą, a na jego ramieniu był napis z krwi napisany odwrotnie (jak w lustrze) i gdy się obudziłam doszłam do wniosku, że to był napis ,,racja"
Naprawdę nie kłamię. Boję się takich snów i przed snem zawsze mówię sobie, żeby mi się nie śniły.
To właśnie jest kolor mojej magicznej aury. Pamiętaj, że po niej zawsze przychodzi czas na zaklęcie.
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
-
easy
- Roz-krecony
- Posty: 149
- Rejestracja: pn, 1 sie 2011, 13:37
- Lokalizacja: Kanały...
Re: Wasze Sny
Ze snami to długo hiiiiiiiiiistoriiiiiiiiiiiaaaaaaaaa...... Według mnie takie sny, w których się budzi bo np. coś Cię zjadłowystępują tylko u osób mało wrazliwych lub mało inteligentych(chodzi o to, że sny nie biorą się znikąd). O moich snach napewno napiszę co najmniej kilka książek, już się za to od paru lat przygotowuję(nie tylko do pisania o snach) No i mam też różne sposoby, żeby sie obudzić, wtedy kiedy już wiem, że to sen(chodzi o skoki przezokno, zasypianie, albonajtrudniejsze: silna wola tzn. obudzić się samoczynnie-czasem się udaje, ale czasem budzisz się w kolejnym śnie). Ponadto cierpię na bezsenność(w księżycowe noce(pełnia), w obcych, nowych, nieznanych, lub w takich gdzie żadko śpię miejscach, ale nie tylko wtedy, są też inne powody, a czasem nie ma powodów), jestem lunatykiem, gadam przez sen, ostatnio rzadko kiedy mi się coś śni, bo się dużo modliłem nie mogąc znieść koszmarów(koszmar to nie tylko coś strasznego-to także coś co powoduję lęk lub ból, lub jest po prostu nieprzyjemne), ale ponoć zawsze się coś śni, ale nie zawsze się to pamięta, a czasem jest tylko świadomość, że coś się śniło. No to tylko w wielkim streszceniu o moich snach, ale wcale nie o ich treści.
Ostatnio zmieniony pt, 9 sie 2013, 19:17 przez easy, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam kolorowo.
W kolorze.
W kolorze.
-
easy
- Roz-krecony
- Posty: 149
- Rejestracja: pn, 1 sie 2011, 13:37
- Lokalizacja: Kanały...
Re: Wasze Sny
Zapomniałem napisać o moich snach proroczych, i o częstym niewyspaniu, zmęczeniu nawet jak spałem 13 godzin. Te sny prorocze często się zdarzają, ale ponieważ już utraciłem przywilej zapamiętywania snu po przebudzeniu, to mi się często przypomina później, albo na zasadzie deJavu(jak kolwiek się pisze wyraz deżawu), to znaczy, że kiedy to się wydarzy to mi się przypomina i wtedy zawsze wiem, że to mi się śniło. Jeśli chodzi o twoje uczucia Doktor-to masz tak samo z wyjadami typu obóz/kolonie?
Pozdrawiam kolorowo.
W kolorze.
W kolorze.
- Paki
- Starszy Norman
- Posty: 408
- Rejestracja: czw, 25 kwie 2013, 12:00
- Kontakt:
Re: Wasze Sny
Ja miałem taki sen ,że jechałem w zimę z kolegami na sankach na takiej mini uliczce gdzie nie jeżdżą samochody ale jest parking i na końcu uliczki stał samochód i tak jechaliśmy trochę ,aż walneliśmy o ten samochód. I w tej chwili się obudziłem!

- Autor8
- Lord Protektor
- Posty: 2169
- Rejestracja: ndz, 7 kwie 2013, 13:22
- Naklejki: 100
Re: Wasze Sny
Mi się w nocy z wczoraj na dziś śniło, że byłem w sklepie i nie wiedzieć po co, zrobiłem dziwną czynność: wyszedłem z niego (oczywiście włączył się alarm) by podejść do kasy.... Za bardzo nie wiem o co w nim chodziło xD
- Nika
- Projektantka Mostów
- Posty: 307
- Rejestracja: ndz, 28 sie 2011, 20:11
- Naklejki: 3
- Lokalizacja: W kapeluszu. Chyba.
Re: Wasze Sny
Ostatnio miałam tak niezwykły sen, że aż straszny.
Śnił mi się mały łakomy chłopiec. W pobliżu stał wielki ciemnozielony blok (tak jak np. cementu) w jeszcze ciemniejsze paski. Z bloku wystawała dynia. Chłopiec zaczął jeść dynię i urósł tak, że w tym bloku utknął. Wcale to go jednak nie zmartwiło, wręcz przeciwnie- mógł teraz dosięgnąć kolejnej dyni umieszczonej dalej w bloku. Rósł coraz bardziej i coraz bardziej utykał w krętych korytarzach. W końcu zajął cały blok. I w tym momencie pojawiam się ja z przestraszoną miną spoglądająca w tył.
Albo inny sen, który naprawdę ciężko mi zrozumieć.
Śniło mi się, że jestem w krainie kucyków. Miałam się wybrać na jakąś misję, o której dowiedziałam się potem. Szukałam dwóch pomocników. Tak się zdarzyło, że akurat przechodziła moja koleżanka z klasy. Oczywiście zgarniam ją i idziemy na płaską górę pokrytą dywanem. Myślałyśmy, że bez drugiego pomocnika nic się nie stanie i że zaraz przyprowadzę drugiego. W śnie jednak przygoda zaczęła się ładować (dosłownie). Znajdujemy się w białej próżni na moim łóżku, które było tam ogromne. Moja koleżanka zmieniła się nagle w mojego kolegę. Mieliśmy walczyć z olbrzymem. Skakaliśmy na łóżku na wysokość dwóch pięter, olbrzym stał obok łóżka i rzucał w nas telefonami Nokia. Przejmowaliśmy broń i ją odrzucaliśmy. Niestety, mój kolega spadł na ogromną choinkę (sen miałam stosunkowo niedawno), która jakimś cudem stała za olbrzymem. Zamieniłam się z moim kolegą na ciała, więc tak naprawdę to ja spadałam, podczas gdy moje ciało w najlepsze skakało po łóżku. Później spadłam na podłogę swojego pokoju, której wcześniej nie było.
Miałam jeszcze wiele snów, które pamiętam, ale je opowiem już później.
Śnił mi się mały łakomy chłopiec. W pobliżu stał wielki ciemnozielony blok (tak jak np. cementu) w jeszcze ciemniejsze paski. Z bloku wystawała dynia. Chłopiec zaczął jeść dynię i urósł tak, że w tym bloku utknął. Wcale to go jednak nie zmartwiło, wręcz przeciwnie- mógł teraz dosięgnąć kolejnej dyni umieszczonej dalej w bloku. Rósł coraz bardziej i coraz bardziej utykał w krętych korytarzach. W końcu zajął cały blok. I w tym momencie pojawiam się ja z przestraszoną miną spoglądająca w tył.
Albo inny sen, który naprawdę ciężko mi zrozumieć.
Śniło mi się, że jestem w krainie kucyków. Miałam się wybrać na jakąś misję, o której dowiedziałam się potem. Szukałam dwóch pomocników. Tak się zdarzyło, że akurat przechodziła moja koleżanka z klasy. Oczywiście zgarniam ją i idziemy na płaską górę pokrytą dywanem. Myślałyśmy, że bez drugiego pomocnika nic się nie stanie i że zaraz przyprowadzę drugiego. W śnie jednak przygoda zaczęła się ładować (dosłownie). Znajdujemy się w białej próżni na moim łóżku, które było tam ogromne. Moja koleżanka zmieniła się nagle w mojego kolegę. Mieliśmy walczyć z olbrzymem. Skakaliśmy na łóżku na wysokość dwóch pięter, olbrzym stał obok łóżka i rzucał w nas telefonami Nokia. Przejmowaliśmy broń i ją odrzucaliśmy. Niestety, mój kolega spadł na ogromną choinkę (sen miałam stosunkowo niedawno), która jakimś cudem stała za olbrzymem. Zamieniłam się z moim kolegą na ciała, więc tak naprawdę to ja spadałam, podczas gdy moje ciało w najlepsze skakało po łóżku. Później spadłam na podłogę swojego pokoju, której wcześniej nie było.
Miałam jeszcze wiele snów, które pamiętam, ale je opowiem już później.
To właśnie jest kolor mojej magicznej aury. Pamiętaj, że po niej zawsze przychodzi czas na zaklęcie.
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
Nie no, to już 2019, a ja dalej czekam na CoS2!
Zzz... Reksie... Zzz... Więcej Reksiów...
- Matek
- Pod-ziemniak
- Posty: 1691
- Rejestracja: czw, 26 lip 2012, 09:49
- Naklejki: 10
Re: Wasze Sny
Ja też miałem dziany sen, w sumie ,,dziwny'' to za mało powiedziane.
Wszystko zaczęło się w sklepie ,,Biedronka'', szukałem tam wtedy papieru toaletowego. Gdy znalazłem ten papier na jego opakowaniu nie pisało ,,Papier Toaletowy'' tylko ,,Papier do D**y''. W śnie miałem takie odczucie, że to normalne. Akurat jak go wziąłem z pułki która była w słodyczach, papier przeniósł mnie do kościoła. Papier ten był wszędzie. Kościół chyba wspierał wiarę papierową, o ile się nie mylę
. Gdy podszedłem do kaplicy z papieru toaletowego, potknąłem się i znalazłem się w krainie Hamburgerów. Pływałem w keczupie, akurat wtedy z nieba spadł wielki Hamburger i mnie zabił. 
Wszystko zaczęło się w sklepie ,,Biedronka'', szukałem tam wtedy papieru toaletowego. Gdy znalazłem ten papier na jego opakowaniu nie pisało ,,Papier Toaletowy'' tylko ,,Papier do D**y''. W śnie miałem takie odczucie, że to normalne. Akurat jak go wziąłem z pułki która była w słodyczach, papier przeniósł mnie do kościoła. Papier ten był wszędzie. Kościół chyba wspierał wiarę papierową, o ile się nie mylę
- Kacper98
- Forumowy Artysta
- Posty: 1778
- Rejestracja: pn, 15 lut 2010, 19:53
- Naklejki: 6
- Lokalizacja: Druga strona lustra
Re: Wasze Sny
No dobrze, skoro prosiliście opowiem wam mój dzisiejszy sen. Śnił mi się on naprawdę i wcale go sobie nie zmyśliłem (tak jak niektórzy...). Mam nadzieję, że nikogo on nie urazi, w szczególności Niki.
Sam nie wiem od czego zacząć. Sen zaczął się tak z niczego więc i ja tak zacznę. No więc, w moim śnie, swoje forumowe wywiady przeprowadzałem w moim domu (w pokoju mojego brata). Każdy forumowicz z którym miał być wywiad miał przyjść do mojego domu i ja tam mu pisałem pytania na kartce (bardziej w takim notesiku), a osoba która wywiadu udzielała pisania odpowiedzi. No więc pewnego dnia to Nika miała udzielić mi wywiadu. Przyjechała do mojego domu (wyglądała tak jak na avku), i udaliśmy się do pokoju mojego brata. Ona zaczęła odpisywać na pytania i w pewnej chwili o coś się jej zapytałem. Mianowicie o to czy umie śpiewać (wiecie, czy ma talent). On odpowiedziała, że ma i na każdym konkursie w śpiewaniu ma zawsze pierwsze miejsce. No to ja na to żeby mi coś zaśpiewała. Ona się trochę upierała, ale w końcu usiadła na taki tapczanik (który jest u mojego brata w pokoju) i zaczęła śpiewać. Nie pamiętam już dokładnie co śpiewała, ale na pewno była to jakaś piosenka o miłości. Śpiewała bardzo cicho (tak mamrotała) i chyba fałszowała. I w tym momencie sen się urwał i zaczął inny.
Nie wiem co miał oznaczać, ale był to na pewno jeden z tych dziwniejszych snów. Nika jest drugą osobą, która śniła mi się z forum. To chyba tyle jeśli chodzi o mój dzisiejszy sen - był jeszcze drugi, ale kompletnie nie ogarniam o co w nim chodziło. Skakałem w nim po ogromnych kamieniach *__*.
Sam nie wiem od czego zacząć. Sen zaczął się tak z niczego więc i ja tak zacznę. No więc, w moim śnie, swoje forumowe wywiady przeprowadzałem w moim domu (w pokoju mojego brata). Każdy forumowicz z którym miał być wywiad miał przyjść do mojego domu i ja tam mu pisałem pytania na kartce (bardziej w takim notesiku), a osoba która wywiadu udzielała pisania odpowiedzi. No więc pewnego dnia to Nika miała udzielić mi wywiadu. Przyjechała do mojego domu (wyglądała tak jak na avku), i udaliśmy się do pokoju mojego brata. Ona zaczęła odpisywać na pytania i w pewnej chwili o coś się jej zapytałem. Mianowicie o to czy umie śpiewać (wiecie, czy ma talent). On odpowiedziała, że ma i na każdym konkursie w śpiewaniu ma zawsze pierwsze miejsce. No to ja na to żeby mi coś zaśpiewała. Ona się trochę upierała, ale w końcu usiadła na taki tapczanik (który jest u mojego brata w pokoju) i zaczęła śpiewać. Nie pamiętam już dokładnie co śpiewała, ale na pewno była to jakaś piosenka o miłości. Śpiewała bardzo cicho (tak mamrotała) i chyba fałszowała. I w tym momencie sen się urwał i zaczął inny.
Nie wiem co miał oznaczać, ale był to na pewno jeden z tych dziwniejszych snów. Nika jest drugą osobą, która śniła mi się z forum. To chyba tyle jeśli chodzi o mój dzisiejszy sen - był jeszcze drugi, ale kompletnie nie ogarniam o co w nim chodziło. Skakałem w nim po ogromnych kamieniach *__*.
Tym kolorem oczyszczam forum ze spamu.

