Strona 3 z 12
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 18:35
autor: Pan Potwór
Autor8 pisze:Narrator pisze:Autor widząc, że Art zapadł na śpiączkę afrykańską, a nikt nie rwał się do dyplomacji wziął sprawy w swoje ręce. Wszyscy już chcieli, by cyrk się skończył. A takie czekanie, aż Art się wybudzi dużo nie da. No i Pan Potwór ich zmotywował mówiąc "W takim tempie, to my nie przejdziemy Cyrku do wiosny"
No dobrze... Ja jestem Autor, zwany też Autorkunem Ósmazy, Kotletem, AVTHORSES-em, Ósmym, Avem, Autorkiem, a nawet Autorkiem-Potworkiem. Ten żółw to jest AdamZet, nornik to Olexo, a nietoperz nazywa się Czarnoksiężnik. No i oczywiście trzeba wspomnieć o naszym kochanym Żeliborze, tym wspaniałym dowcipnisiu!
No, to skoro już się znamy i lubimy, to czekamy aż nasz wspaniały gospodarz, to znaczy pan, się przedstawi. No my chcemy walczyć z tymi całymi Skarpetkowymi Magami, jeśli są po stronie Nestardiela, obecnie naszego arcywroga.
Ale najpierw żarciki! Też jestem śmieszny, hahahaha!
- Jak nazywa się Stanisław co ma kłopot?
- Stanisław Kłopot
Nauczycielka: Masz 6 jabłek, dajesz Asi pół. Ile masz jabłek?
Stanisław Kłopot: Pięć i pół.
Jak się nazywa pszczoła bez czoła?
Psz.
Co robi honorowy programista?
Wiesza się razem ze swoim programem.
Jakie nazwisko ma najwięcej "ch"?
Sto-ch
Co robi siatkarz, gdy dzwoni telefon?
Odbiera.
Jak nazywa się część ciała, która wiele razy się żegna?
Sto-pa
Dlaczego mur dostał 6 z matematyki?
Bo dobrze dzieli
Za co śnieg poszedł do więzienia?
Za napadanie.
Jak się nazywają bardzo słabe zwierzęta?
Mięczaki.
I tak to nic nie da, ale co tam. Nudzi mi się.
- Hmm, niby jesteś niebieski, ale też nie masz nie wiadomo jak złego poczucia humoru. To cenię. Niektóre z żartów były nawet zabawne.
Miło mi was poznać. Mam na imię Marylin. Moim zadaniem jest gromadzenie armii przeciwko skarpetowym magom. Armia składa się z najemników, czyli dalej osób, które spadły z nieba. W zasadzie nie jest to nie wiadomo jak skomplikowane, więc myślę, że póki co rozumiecie o co tu chodzi.
Tak, dobrze myślicie. Moim celem było sprawdzenie waszych słabości i upewnienie się, że nie jesteście w zmowie ze złymi. Wasze negocjacje się więc powiodły. Możecie być z tego też powodu szczęśliwi.
Nie wiem kim jest Nestardiel, ale z tego co udało mi się wywnioskować jest kimś demonicznie złym. Jako że magowie to osobnicy, których można określić podobnymi rangami, zapewne mają z nim coś wspólnego.
Co jeszcze chcecie wiedzieć?
Co by tu zrobić?
*Panowie, sama zgoda nie wystarczy. Wykażcie się jakoś, wyraźcie podobną opinię, ale na pierwotnego.. nie piszcie po prostu że się zgadzacie.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 18:53
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Nietoperz zastanowił się chwilę. Był prawie pewien, że chcąc przejść dalej, będą musieli pomóc Marylinowi. Ale jak? Szybko ułożył krótką listę pytań.
Co masz na myśli, mówiąc "osoby, które spadły z nieba"?
Kim są ci magowie?
Czy wiesz, jak dostać się na drugą stronę tego miejsca?
Jak możemy ci pomóc?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 18:56
autor: Autor8
Autorek się zgodził z Czarnym. Ale mimo wszystko wolał zadać jeszcze kilka pytań:
Jak rozpoznamy, którzy to magowie, a którzy nie?
Wolisz placki czy grzyby?
Jak najlepiej zniszczyć skarpetkę?
Lewica czy prawica?
Ups... lekko mnie poniosło... To może nam powiesz, skąd pochodzisz? Oczywiście, my mówimy wpierw. Pochodzimy z takiego z... takiej prowincji, nazywa się Forum Przygody Reksia. No i nas zaatakował ten Nesti, który pewno jest tym całym Czarodziejem Skarpetkowym....
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 18:57
autor: Z. Art
Art tyż się zgodził i dodał pytanie:
W jaki sposób walczycie z magami?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:18
autor: olexo2
Olexo dodał do pytań:
Gdzie są ci wszyscy najemnicy, o których mówiłeś?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:20
autor: Pan Potwór
Czarnoksieznik pisze:Narrator pisze:Nietoperz zastanowił się chwilę. Był prawie pewien, że chcąc przejść dalej, będą musieli pomóc Marylinowi. Ale jak? Szybko ułożył krótką listę pytań.
Co masz na myśli, mówiąc "osoby, które spadły z nieba"?
Kim są ci magowie?
Czy wiesz, jak dostać się na drugą stronę tego miejsca?
Jak możemy ci pomóc?
Kim są ci, którzy spadli z nieba? No cóż... Są to osobnicy tacy jak wy. Pochodzą z różnych okresów czasowych, z różnych alternatyw i rzeczywistości. Myślę, że zaliczacie się do ich grona.
Skarpetowi Magowie to złośliwcy, którzy buntują się przeciwko klimatowi naszej krainy. Bo widzisz Czarnoksiężniku, my z dnia na dzień zajadamy się skarpetami. Oni pragną rewolucji, chcą zmian, chcą zniesienia obecnego systemu i innych takich.
Właściwie to norma. W każdym systemie kiedyś pojawiają się patologie. Raz częściej a raz później. To już zależy od przypadku.
Magowie często porywają naszych i zamieniają ich w skarpety, toteż z tego powodu zmuszają nas do kanibalizmu.
Czasami zaklęciami tworzą bestie potężnej postury i wzrostu, które są takimi.. powiedzmy wabikami. Nasz instynkt każe nam je zjeść, ale to z reguły one jedzą nas.
Pytasz o drugą stronę tego miejsca. Cóż... Myślę, że nie ma jako takiej granicy, portalu czy innego przejścia. Wiem jedynie, że Magowie bez problemu potrafią się poruszać między dwoma kolorami krainy. Jeśli chcesz poznać więcej szczegółów, musisz popytać o nie u wojowników naszej armii.
Chcecie mi pomóc? Cóż. Możecie dołączyć do szeregów naszej armii.
Autor8 pisze:Autorek się zgodził z Czarnym. Ale mimo wszystko wolał zadać jeszcze kilka pytań:
Jak rozpoznamy, którzy to magowie, a którzy nie?
Wolisz placki czy grzyby?
Jak najlepiej zniszczyć skarpetkę?
Lewica czy prawica?
Ups... lekko mnie poniosło... To może nam powiesz, skąd pochodzisz? Oczywiście, my mówimy wpierw. Pochodzimy z takiego z... takiej prowincji, nazywa się Forum Przygody Reksia. No i nas zaatakował ten Nesti, który pewno jest tym całym Czarodziejem Skarpetkowym....
Magowie są ciężcy do rozpoznania. Ale mimo wszystko do rozpoznania. Zachowują się zazwyczaj dziwnie, bełkoczą trzy po trzy o rzeczach nieistotnych a ich ulubionymi owocami są cytryny. Sęk w tym, że obawiałbym się bycia bezpośrednimi z waszej strony. Niektórzy, niebędący magami mogą się obrazić za takie a nie inne pytania. Mieszkają tutaj również fanatycy systemu, którzy niezwykle obawiają się, że ktoś uzna ich za tych złych. Wtedy są gotowi nawet i zamordować z premedytacją taką osobę. No i wiecie - oni też wydają się być roztrzepańcami. Ale cii. nie powtarzajcie tego głośno.
Nie wiem czym są placki i grzyby. Ani jednego ani drugiego nie wytworzyła nigdy nasza cywilizacja. Biorąc jednak pod uwagę brzmienie, lepsze wydają się placki.
Jak zniszczyć skarpetkę? Cóż.. Po co niszczyć? Równie dobrze można ją zjeść. Po co tak marnotrawić jedzenie?
Lewica i Prawica... Znowu jakieś pojęcia pochodzące z waszej cywilizacji. Cóż - nie wypowiem się na ten temat, nie znam ich.
Pochodzę stąd, tak jak mój ojciec, dziad i pradziad.
Ż. Art pisze:Art tyż się zgodził i dodał pytanie:
W jaki sposób walczycie z magami?
Jak walczymy? Cóż. To w zasadzie ciężkie. Najtrudniejsze jest samo ich rozpoznanie. Później idzie jak z górki. Są życiowymi roztrzepańcami, więc przy ucieczce z reguły sami się zabijają. Wiecie - wpadają w drzewa, wystające konary.. cóż.. ostatnio nawet jeden wskoczył przypadkiem do rębaka drewna. Myślę, że pokonanie ich nie sprawi wam wielkiego kłopotu. Trzeba jedynie uważać na ich zaklęcia. Jeśli staniesz się skarpetą, prawdopodobnie zostaniesz niedługo przez nas zjedzony.
olexo2 pisze:Olexo dodał do pytań:
Gdzie są ci wszyscy najemnicy, o których mówiłeś?
Mieszkają niedaleko. Mogę was do nich zaprowadzić.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:27
autor: Autor8
Autorek popatrzył na Marylina. Uśmiechnął się, z takim kimś może dyskutować i współpracować!
No dobra, to prosimy, zaprowadź nas do tych najemników. Jeśli oczywiście nie są zbyt daleko... Nudzi się nam, a zresztą chcemy szybko pokonać Nestiego. On, powiedzmy, zabrał nam naszego króla, wodza czy kogoś takiego.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:29
autor: olexo2
Tak, zaprowadź nas do najemników.
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:35
autor: Czarnoksieznik
Narrator pisze:Mistrz czarnej magii z lekkim zaskoczeniem przyjął zmianę w zachowaniu stworzenia. Nie żeby narzekał, ale... rzadko spotykał się z czymś takim. Na razie jednak należało spotkać się z tymi najemnikami i ich przepytać.
Tak, tak. Prowadź.
Narrator pisze:Zgodził się z przedmówcą. Jednocześnie myślał już nad pytaniami, które zada najemnikom: Jak dostać się na drugą stronę krainy? Czy wiedzą coś o Nestardielu? Czy wśród magów istnieje jakaś administracja czy coś? I czy mają ją zamiar atakować?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 19:54
autor: Pan Potwór
Autor8 pisze:Autorek popatrzył na Marylina. Uśmiechnął się, z takim kimś może dyskutować i współpracować!
No dobra, to prosimy, zaprowadź nas do tych najemników. Jeśli oczywiście nie są zbyt daleko... Nudzi się nam, a zresztą chcemy szybko pokonać Nestiego. On, powiedzmy, zabrał nam naszego króla, wodza czy kogoś takiego.
- Dobrze więc. Podążajcie za mną - wymamrotał pod nosem Marylin.
Droga wydawała się prowadzić przez ciemny las.

Nie minęła chwila, a weszliście do jego jakże bogatych, mrocznych i liściowych progów.
Marylin nie był rozmowny, więc w końcu do głowy zaczęły przychodzić wam myśli, że albo się obraził, albo coś kręci.
Trasa wędrówki wydawała się ciągnąć w nieskończoność, a wasz przewodnik szedł praktycznie cały czas przed siebie, nie dbając o wasz los.
Pojawia się mój hologram:
- Hmm Houston, mamy problem! Czerwone łabędzie! Arghh - tu przerywa.
Mój hologram znika.
Co by tu zrobić?
Re: Show must go on.
: wt, 23 wrz 2014, 20:04
autor: Czarnoksieznik
Jasna...
Narrator pisze:Czarny w ostatniej chwili powstrzymał się od użycia brzydkiego słowa. Właściwie mógł to przewidzieć. A teraz Pan Potwór jest w niebezpieczeństwie... albo nie jest, ale nie zdołał nadać pełnej wiadomości, bo w lesie stracili zasięg.
Autor, chodź ze mną. Po co? Żeby mu pomóc! Reszta zostaje tu.
Narrator pisze:Po chwili wahania wyciągnął z kieszeni kastetorewolwer, pikomiecz i scyzoryk i wręczył reszcie towarzystwa.
Na wszelki wypadek. W razie czego krzyczcie.
Narrator pisze:Po tych słowach ruszył w kierunku, gdzie powinien czekać Pan Potwór.
Re: Show must go on.
: śr, 24 wrz 2014, 05:59
autor: Autor8
Narrator pisze:Autor poszedł więc za Czarnym na wszelki wypadek. Spojrzał na Arta, Adama i olexo. Miał nadzieję, że ta trójka jakoś przetrwa.
No dobra, to teraz tylko szybko załatwić te czerwone łabędzie i pójść do tych najemników.. W takim tempie to nie pokonamy Nestiego do lata, ale co tam.
Re: Show must go on.
: śr, 24 wrz 2014, 14:31
autor: Z. Art
Art wziął kastorewolwer i sprawdził, czy jest naładowany.
Dobra, to idźcie...
Re: Show must go on.
: czw, 25 wrz 2014, 12:28
autor: olexo2
Olexo wziął scyzoryk
O, szwajcarski, najlepszy.
Re: Show must go on.
: czw, 25 wrz 2014, 16:41
autor: Pan Potwór
Czarny i Autor:
Zmierzacie ku zielonym światłom. Wasza wędrówka trwa niemałą chwilę, ale w końcu docieracie na miejsce... Hmm.. Zaraz..
Miejsce? Nie no, raczej nie jest to miejsce. Jest to coś w rodzaju granicy.
i.. to jakiej granicy.
Z zieleni wydają się dobiegać szaleńcze szepty, istot, których wyglądu raczej nie chcielibyście sobie wyobrażać, pochodzących najpewniej z najciemniejszych kręgów piekieł.

Szepty wydają się głosić hasło "cum semel ingressus, erunt in aeternum". Ech... Czemu oni zawsze muszą mówić po łacinie?
Reszta:
Marylin wciąż milczy i wciąż zagłębia się w stronę lasu. Czerwień powoli zaczyna się przekształcać w zieleń. Nie bezpośrednio, ale powoli zaczynacie dostrzegać granicę między dwiema częściami planszy.
Co by tu zrobić?