lobon pisze:Rozumiem dobry poziom żartu,ale nie wiem czy dobrym pomysłem jest nawiązywanie do współczesności...Nie trzeba pisać"wyciąga karabin,strzela!". Akcja dzieje się zdecydowanie za szybko.Mi zdecydowanie brak ofiaru z córki Menelaosajest to dosyć ważne dla całej historii, ofiara była potrzebna żeby zaczęło wiać(tak statki w ogóle by się nie ruszyły).Można przy tym dać nutkę dramatyzmu. Zanim Achilles walczył z Hektorem wojownicy musieli go przekonać by walczył(był przez kilka lat skłócony). W twoim scenariuszu jest pustka przez 7 lat...Niestety,ale większość trzeba poprawić...
Owszem. Ale to ma być krótkie przedstawienie. Gdybym miał dokładnie, krok po kroku, opisać te siedem lat, to zajęło by to ze trzy godziny. A mamy na przedstawienie niecałą godzinę. Spokojnie. Nad szybkością popracujemy razem we trzech, jak tylko skończę pisać. Co do żartów na temat współczesności... nie mam zbytnio pomysłów na żarty, a to ma być przecież komedia, musi być śmiesznie.
Piszę właśnie dziewiątą scenę. Jak już będę miał dziewiątąi dziesiątą, zaczniemy poprawiać. Tymczasem oceńcie to:
Scena 7
[Eris, Odyseusz]
[miejsce: obóz Achajów]
Odyseusz: [kleczy nad zwlokami Achillesa] I jak my mamy teraz wygrac to przeklete miasto?
Eris: To proste. Wystarczy po prostu, ze... [nachyla sie nad Odysem] Pssst... pssst... a potem pssst...
Odyseusz: To jest genialne... pójde tylko po moje przyrzady kreslarskie i ide rysowac projekt...
Scena 8
[Trojanin, spartanski posel, Odyseusz, dwaj Spartanie, pózniej Priam]
[miejsce: pod brama Troi]
[posel Achajów przybywa pod brame Troi, na której stoi samotny wartownik; za nim przyjezdza olbrzymi drewniany kon]
Spartanin 1: [szept] Panowie... moge tak cichutko kichnac?
Spartanin 2: [szept] Odyseuszu... oczywiscie nie pomyslales o zamontowaniu tu toalety?
Spartanin 1: [szept] Ale jakis wizjer czy chociaz peryskop mogles zamontowac, Odysie.
Spartanin 2: [szept] Odyseuszu...
Odyseusz: CICHO BYC! JAK PRZEZ TE WASZE SZUMY COS NIE WYJDZIE... [w tym momencie kon zatrzymuje sie pod brama]
Trojanin: Co to bylo?
Posel: Eee... pewnie wiatr...
Priam: [wchodzi na mur, patrzy na konia] Co... co to ma byc?
Posel: Wielki król Sparty, Menelaos, wzywa twój majestat, panie... i ksiecia Parysa...* na bitwe ostateczna. I aby odwagi wam dodac... której wam, widac, brakuje... przysyla wam tego jednego nagiego drewnianego konia, który wprawdzie jest dostatecznie duzy, aby pomiescic oddzial Achajów, a po jego budowie od razu widac, ze jest pusty w srodku, ale to nie jest zaden podstep!
Priam: Koni ci u nas dostatek, ale i tego przyjmiemy. Przyda sie na podpalke pod grilla, jak juz wygramy. Wprowadzic. [kon wjezdza przez otwarta brame]
_____________
*Tak, wiem, ze Parys juz nie zyl.