Reksio i trzeci wymiar
- Dizel
- Doradca Budowlańców
- Posty: 3208
- Rejestracja: śr, 14 lut 2007, 12:07
- Naklejki: 4
- Lokalizacja: Tak
- Kontakt:
-
Gość
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
Oooootooo koooolejny rooozdział!!!
Rozdział 7.
Teraz nadszedł czas na to, aby pójść do strażników… Kretes: ehem ehem! Panowie! Proszę nas przepuścić, jestem POTOMKIEM AMONKRETESA a Reksio jest WYBRAŃCEM! Strażnicy: w takim razie możecie wejść… Reksio: hau hau hau! (Wchodzimy!) Reksio i Kretes weszli do tajemniczego lasu (zaraz po tym się pomniejszyli)… Nagle, w jednym z krzaków Kretes zauważył Masajaja… Kretes: Reksiu! Widziałem tam Masa... aaaaaaa! Reksio: hau hau hau! (Kretesie! Gdzie jesteś?) Tym czasem w pewnej wiosce… Kretes: Gdzie ja jestem? Czy to… Masajaje? Masajaj: To być kret, to być kret!
Kretes pomyślał, że skoro jest w wiosce Masajajów to nic mu nie grozi… Rafiki-Miki: O! Skoro to być kret, to my dziś świętować! Masajaj: Tak! My świętować! Dziś być pyszna zupa dla Masajajów, pyszna zupa z kreta! Kretes: Ups! Skoro to trzeci wymiar, to wszystko jest na odwrót! Aaaaaaaa! Pomocy!!!!!!!!!!! W tym czasie u Reksia… Kretes: Aaaaaaa!!! Reksio: hau hau hau ( To był Kretes, muszę szybko iść za tym krzykiem). Reksio poszedł za krzykiem i doszedł do wioski Masajajów. Rafiki-Miki: O! To być pies, pies nasz wielki wybawca! Masajaje złożyli pokłon Reksiowi, a Reksio poprosił ich, aby uwolnili Kretesa. Rafiki-Miki: dobrze, my się zgadzać, bo w końcu wielki pies mówi prawdę i święte słowa! Masajaje uwolniły Kretesa, a Kretes wraz z Reksiem pożegnali się i poszli w kierunku wielkiej góry… Gdy nasi bohaterowie doszli, rozpoczęli wspinaczkę, niestety, nie mieli odpowiedniego sprzętu aby wspiąć się na górę. Nagle z drugiej strony góry wyszedł kot… Wiktor: Część miał, jestem Wiktor miał. Kretes: no bardzo mi miło, jestem kret Kretes, a to dzielny pies Reksio. Wiesz może jak dostać się na szczyt wysokiej góry? Wiktor: miał, oczywiście, że wiem…
Musicie znaleźć Czarodzieja Pumbledora (Dumbledora) miał, on doda wam skrzydeł… Kretes: a gdzie on jest? Wiktor: Jest w…
GDZIE JEST PUMBLEDOR??
CZY ON DA SKRZYDŁA REKSIOWI I KRETESOWI??
CZY TE SKRZYDŁA SĄ NA STAŁE??
TEGO I INNYCH RZECZY DOWIECIE SIĘ Z ROZDZIAŁU 8
i jak fajne??
Rozdział 7.
Teraz nadszedł czas na to, aby pójść do strażników… Kretes: ehem ehem! Panowie! Proszę nas przepuścić, jestem POTOMKIEM AMONKRETESA a Reksio jest WYBRAŃCEM! Strażnicy: w takim razie możecie wejść… Reksio: hau hau hau! (Wchodzimy!) Reksio i Kretes weszli do tajemniczego lasu (zaraz po tym się pomniejszyli)… Nagle, w jednym z krzaków Kretes zauważył Masajaja… Kretes: Reksiu! Widziałem tam Masa... aaaaaaa! Reksio: hau hau hau! (Kretesie! Gdzie jesteś?) Tym czasem w pewnej wiosce… Kretes: Gdzie ja jestem? Czy to… Masajaje? Masajaj: To być kret, to być kret!
Kretes pomyślał, że skoro jest w wiosce Masajajów to nic mu nie grozi… Rafiki-Miki: O! Skoro to być kret, to my dziś świętować! Masajaj: Tak! My świętować! Dziś być pyszna zupa dla Masajajów, pyszna zupa z kreta! Kretes: Ups! Skoro to trzeci wymiar, to wszystko jest na odwrót! Aaaaaaaa! Pomocy!!!!!!!!!!! W tym czasie u Reksia… Kretes: Aaaaaaa!!! Reksio: hau hau hau ( To był Kretes, muszę szybko iść za tym krzykiem). Reksio poszedł za krzykiem i doszedł do wioski Masajajów. Rafiki-Miki: O! To być pies, pies nasz wielki wybawca! Masajaje złożyli pokłon Reksiowi, a Reksio poprosił ich, aby uwolnili Kretesa. Rafiki-Miki: dobrze, my się zgadzać, bo w końcu wielki pies mówi prawdę i święte słowa! Masajaje uwolniły Kretesa, a Kretes wraz z Reksiem pożegnali się i poszli w kierunku wielkiej góry… Gdy nasi bohaterowie doszli, rozpoczęli wspinaczkę, niestety, nie mieli odpowiedniego sprzętu aby wspiąć się na górę. Nagle z drugiej strony góry wyszedł kot… Wiktor: Część miał, jestem Wiktor miał. Kretes: no bardzo mi miło, jestem kret Kretes, a to dzielny pies Reksio. Wiesz może jak dostać się na szczyt wysokiej góry? Wiktor: miał, oczywiście, że wiem…
Musicie znaleźć Czarodzieja Pumbledora (Dumbledora) miał, on doda wam skrzydeł… Kretes: a gdzie on jest? Wiktor: Jest w…
GDZIE JEST PUMBLEDOR??
CZY ON DA SKRZYDŁA REKSIOWI I KRETESOWI??
CZY TE SKRZYDŁA SĄ NA STAŁE??
TEGO I INNYCH RZECZY DOWIECIE SIĘ Z ROZDZIAŁU 8
i jak fajne??
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
Data spożycia minęła, ale da się jeszcze przeczytac...
Rozdział 8.
Kretes: a gdzie on jest? Wiktor: Jest w Lesie tropikalnym. Kretes: o matku! To pewnie niedaleko wioski Masajajów! Wiktor: Masajaje? Miał, tak to niedaleko ich wioski… Reksio: hau hau hau (ruszamy do lasu tropikalnego!). Gdy Reksio i Kretes dotarli do Pumbledora poprosili go o skrzydła, a on powiedział: dam wam skrzydła ale jeden z was musi być czarodziejem! Reksio: hau hau hau! (ja jestem czarodziejem!) Pumbledor: No dobrze, jak wyczaruję wam skrzydła wypowiesz zaklęcie „Redbull odbierze nam skrzydła” i nie będziecie ich mieć! Pumbledor wypowiedział zaklęcie: Redbull doda wam skrzydeł!
Reksio i Kretes dostali skrzydła i odfrunęli no Kudeusza. Reksio wypowiedział zaklęcie i razem z Kretesem wciągnęli w rozmowę Kudeusza… Kudeusz: hmm.. Odeślę was do domu ale pod jednym warunkiem… Musicie pokonać złą drużynę Mementorów (Dementorów). Kretes: A kto to jest?? Kudeusz: Mementorzy to wielkie, wielkie barany, silne barany… Kretes: Reksiu, co tak stoisz jak skała? Kudeusz: o nie! Już są! Mementorzy zamienili Reksia w kamień!!! Kretes: O matku! Reksiu! To kuniec!!
CZY REKSIO ZAMIENIŁ SIĘ NA STAŁE W KAMIEŃ?? Kretes: niestety na stałe (straszny płacz)
CZY KUDEUSZ POMOŻE KRETESOWI??
DLACZEGO KOGUTY NIE DZIAŁAJĄ??
TEGO I INNYCH.. Kretes: (płacz) jakich innych rzeczy?? Bez Reksia to koniec!!podoba się??
Rozdział 8.
Kretes: a gdzie on jest? Wiktor: Jest w Lesie tropikalnym. Kretes: o matku! To pewnie niedaleko wioski Masajajów! Wiktor: Masajaje? Miał, tak to niedaleko ich wioski… Reksio: hau hau hau (ruszamy do lasu tropikalnego!). Gdy Reksio i Kretes dotarli do Pumbledora poprosili go o skrzydła, a on powiedział: dam wam skrzydła ale jeden z was musi być czarodziejem! Reksio: hau hau hau! (ja jestem czarodziejem!) Pumbledor: No dobrze, jak wyczaruję wam skrzydła wypowiesz zaklęcie „Redbull odbierze nam skrzydła” i nie będziecie ich mieć! Pumbledor wypowiedział zaklęcie: Redbull doda wam skrzydeł!
Reksio i Kretes dostali skrzydła i odfrunęli no Kudeusza. Reksio wypowiedział zaklęcie i razem z Kretesem wciągnęli w rozmowę Kudeusza… Kudeusz: hmm.. Odeślę was do domu ale pod jednym warunkiem… Musicie pokonać złą drużynę Mementorów (Dementorów). Kretes: A kto to jest?? Kudeusz: Mementorzy to wielkie, wielkie barany, silne barany… Kretes: Reksiu, co tak stoisz jak skała? Kudeusz: o nie! Już są! Mementorzy zamienili Reksia w kamień!!! Kretes: O matku! Reksiu! To kuniec!!
CZY REKSIO ZAMIENIŁ SIĘ NA STAŁE W KAMIEŃ?? Kretes: niestety na stałe (straszny płacz)
CZY KUDEUSZ POMOŻE KRETESOWI??
DLACZEGO KOGUTY NIE DZIAŁAJĄ??
TEGO I INNYCH.. Kretes: (płacz) jakich innych rzeczy?? Bez Reksia to koniec!!podoba się??
- KK
- Roz-krecony
- Posty: 155
- Rejestracja: czw, 3 sie 2006, 19:54
- Lokalizacja: Gorzyce
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
Ech, ja to czytałem od razu po wydaniu, super jest, ale nie skomentowałem.mar pisze:skoro nikt nie komentuje, to zamykam opowiadanie...zawieszam je...
Moderuję pogrubioną, brązową czcionką.
Człowiek zawsze mówi że coś jest niemożliwe, dopóki się nie przekona że coś jest możliwe. Czy nie łatwiej jest od razu przyjąć, że WSZYSTKO jest możliwe?
Człowiek zawsze mówi że coś jest niemożliwe, dopóki się nie przekona że coś jest możliwe. Czy nie łatwiej jest od razu przyjąć, że WSZYSTKO jest możliwe?
- Shochuu
- Starszy Norman
- Posty: 496
- Rejestracja: pt, 15 gru 2006, 20:08
sorry za spóźnienie
Rozdział 9.
Kretes: (płacz) jakich innych rzeczy?? Bez Reksia to koniec!!
Kudeusz: Nie martw się Kretesie! Da się odczarować Reksia! Kretes: Co?! O matku, O matku, O matku, O matku, O matku, O matku!!!! Super!!!! Reksiu, wrócisz do nas, i dasz radę pokonać tych wstrętnych Mementorów… Reksiu, kocha... Zrobiło się zbyt romantycznie…. Kretes mówi do Reksia jak do zdechłego psa…. Albo jak do Molly…
PO 3 MINUTACH
Kudeusz: Kretesie! Nie czas na monologi! Ja zajmę się Mementorami, a ty przynieś mi niebieski kwiat i kolce (znajome??). Kretes: Już się robi Kudeuszu! Kretes poszedł do kolorowego lasu i szukał niebieskiego kwiatu i kolce. Nagle, Kretes ujrzał Dr Rolingston`a. Rolingston: Nie mniemam dzień dobry… Kretes: Dobry, dobry… Po krótkiej pogawędce Kretes chciał wejść do lasu, lecz dr Rolingston (będę pisał w skrócie dr R.) Chciał herbaty… Kretes spytał się czy może się obejść bez herbaty, lecz dr R. nalegał. Kretes ze złym humorem poszedł do Kudeusza… Kretes: Kudeuszu, czy masz jakąś herbatę?? Kudeusz: Znalazłeś kwiat i kolce?? Ech… Chcesz się odpocząc przy herbacie?? Ok, masz. Kretes poszedł do dr R. i podarował mu herbatę. Dr R. przepuścił Kretesa, a Kretes poszedł po kwiat i kolce. Kretes wrócił do Kudeusza i podfarował mu kwiat i kolce, a Kudeusz położył za uchem Reksia kwiat i kolce.
Reksio wstał. Reksio: hau hau hau! (Kudeuszu, co się stało??) Kudeusz Mementorzy zamienili cię w kamień lecz twój przyjaciel-Kretes-uratował cię. Reksio pomógł Kudeuszowi rozprawić się z Mementorami, a w zamian Kudeusz otworzył portal, w który Reksio i Kretes wskoczyli. Wszystko się dobrze skończyło. Kogut wynalazca wygrał złoty klucz, Reksio i Kretes wypoczywali, a Kornelek…
CO STAŁO SIĘ Z KORNELKIEM??
CZY ZACZNĘ PISAC NOWE OPOWIADANIE??
CZY WIKINGOWIE ISTNIEJĄ??
TEGO DOWIECIE SIĘ Z NASTĘPNEGO OPOWIADANIA PT. REKSIO I WIKINGOWIE…
fajne??
A oto tytóły rozdziałów:
1.Maszyna
2.Kżbm
3.Strażnicy
4.Plan
5.Lebiodka-wszystko na odwrót
6.Piekarz
7.Masajaje
8.Wiktor kot i Pumbledor
9.Koniec ale nie pewny...
Napiszcie opinie
Rozdział 9.
Kretes: (płacz) jakich innych rzeczy?? Bez Reksia to koniec!!
Kudeusz: Nie martw się Kretesie! Da się odczarować Reksia! Kretes: Co?! O matku, O matku, O matku, O matku, O matku, O matku!!!! Super!!!! Reksiu, wrócisz do nas, i dasz radę pokonać tych wstrętnych Mementorów… Reksiu, kocha... Zrobiło się zbyt romantycznie…. Kretes mówi do Reksia jak do zdechłego psa…. Albo jak do Molly…
PO 3 MINUTACH
Kudeusz: Kretesie! Nie czas na monologi! Ja zajmę się Mementorami, a ty przynieś mi niebieski kwiat i kolce (znajome??). Kretes: Już się robi Kudeuszu! Kretes poszedł do kolorowego lasu i szukał niebieskiego kwiatu i kolce. Nagle, Kretes ujrzał Dr Rolingston`a. Rolingston: Nie mniemam dzień dobry… Kretes: Dobry, dobry… Po krótkiej pogawędce Kretes chciał wejść do lasu, lecz dr Rolingston (będę pisał w skrócie dr R.) Chciał herbaty… Kretes spytał się czy może się obejść bez herbaty, lecz dr R. nalegał. Kretes ze złym humorem poszedł do Kudeusza… Kretes: Kudeuszu, czy masz jakąś herbatę?? Kudeusz: Znalazłeś kwiat i kolce?? Ech… Chcesz się odpocząc przy herbacie?? Ok, masz. Kretes poszedł do dr R. i podarował mu herbatę. Dr R. przepuścił Kretesa, a Kretes poszedł po kwiat i kolce. Kretes wrócił do Kudeusza i podfarował mu kwiat i kolce, a Kudeusz położył za uchem Reksia kwiat i kolce.
Reksio wstał. Reksio: hau hau hau! (Kudeuszu, co się stało??) Kudeusz Mementorzy zamienili cię w kamień lecz twój przyjaciel-Kretes-uratował cię. Reksio pomógł Kudeuszowi rozprawić się z Mementorami, a w zamian Kudeusz otworzył portal, w który Reksio i Kretes wskoczyli. Wszystko się dobrze skończyło. Kogut wynalazca wygrał złoty klucz, Reksio i Kretes wypoczywali, a Kornelek…
CO STAŁO SIĘ Z KORNELKIEM??
CZY ZACZNĘ PISAC NOWE OPOWIADANIE??
CZY WIKINGOWIE ISTNIEJĄ??
TEGO DOWIECIE SIĘ Z NASTĘPNEGO OPOWIADANIA PT. REKSIO I WIKINGOWIE…
fajne??
A oto tytóły rozdziałów:
1.Maszyna
2.Kżbm
3.Strażnicy
4.Plan
5.Lebiodka-wszystko na odwrót
6.Piekarz
7.Masajaje
8.Wiktor kot i Pumbledor
9.Koniec ale nie pewny...
Napiszcie opinie
- Artur
- Maniak Koparek
- Posty: 2491
- Rejestracja: pt, 25 sie 2006, 18:47
- Naklejki: 2
- Lokalizacja: Warszawa, prosta sprawa
